REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

01 Kwietnia 2016

Dominika jest zawiedziona swoim wieczorem panieńskim i postawą świadkowej. Czy powinna ją zmienić?

wieczór panieński

Wieczór panieński jest zwyczajem, który zdążył się już przyjąć w Polsce na dobre. Zgodnie z tradycją, to zabawa mająca miejsce podczas ostatniej nocy, którą panna młoda spędza jako osoba stanu wolnego. W praktyce impreza odbywa się wcześniej, nawet do kilku tygodni. Panna młoda na kacu, z szarą cerą i sińcami pod oczami – to byłby dość nietypowy widok.

Kolejnym aspektem, który przemawia za wcześniejszym terminem, jest huczność imprezy. Ostatnio można zauważyć tendencję do coraz bardziej wystawnego stylu spędzania wieczoru. Noc w klubie odeszła do lamusa. Powodzeniem cieszą się za to weekendowe wyjazdy do dużego miasta albo nawet za granicę. Dominika – bohaterka naszego reportażu – swój wieczór panieński spędziła właśnie w ten sposób. Świadkowa zorganizowała jej wycieczkę do Krakowa. Dominika w mailu, który do nas napisała, wyznała, że była to przygoda jej życia. Niestety pod negatywnym względem.

`Moja świadkowa zepsuła mi wieczór panieński` - tak rozpoczyna się jej wyznanie. Impreza zamieniła się w koszmar. Przeczytajcie, co takiego zrobiła najlepsza przyjaciółka Dominiki.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (46)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

mloda
(Ocena: 5)
2016-04-12 20:56:21

re: REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

smieszne. ja nawet panienskiego nie mialam bo nikt mi go nie zorganizowal a tu jeszcze jakies wymagania

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Asiaa
(Ocena: 5)
2016-04-03 16:15:53

re: REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

Dziewczyno, weź się ogarnij powinnaś być wdzięczna tym koleżankom, że w ogóle pomyślały o tym żeby gdziekolwiek Cie zabrać a Ty jeszcze gwiazdorzysz... To jest żałosne, współczuje temu facetowi, który ma być Twoim mężem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-02 13:39:44

re: REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

Jeszcze narzekasz na czekanie na pokój... Jakby twoja świadkowa miała zsynchronizowany zegarek z hotelem, taksówką itp. Rozpieszczona królewna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-02 11:09:03

re: REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

buuu huuu biedna księżniczka :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-02 00:49:24

re: REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

Narzekanie na czekanie z bagażami w hotelu jest komiczne...chyba małe dzieci wiedzą, że jest coś takiego jak doba hotelowa. A ta Klaudia to w końcu chyba się przydała bardziej od świadkowej więc nie ma co narzekać :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Chelsea
(Ocena: 5)
2016-04-02 00:38:37

re: REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

Niedawno byłam świadkową i uważam że jesteś bezczelna. Masz pojęcie ile kosztuje zorganizowanie takiego wieczoru? Ja jestem studentką i sama się utrzymuje. Na wieczór panieński w domu wydałam 300zł plus składka od dziewczyn 400zł. Było nas 8, same studentki, więc więcej zwyczajnie nie wchodziło w grę. 400 do koperty na ślub, 200 na sukienke, 100 na buty, 50 za makijaż, 70 za dryzjera. To praktycznie cała moja miesięczna wypłata. Gdyby ktoś zorganizował mi wieczór z wyjazdem, klubem i innymi atrakcjami to byłabym ogromnie wdzięczna że ktoś zrobił dla mnie coś fajnego i jeszcze wydał tyle pieniędzy a nie strzelała jakieś fochy. Goście nie pasowali? Ja poprosiłam Młodą o listę osób kilka tygodni przed panieńskim. Jedyne co mogło Cię wkurzyć to to że świadkowa się upiła. A reszta? Dziewczyny zorganizowały Ci super wypad, poświęciły swój wolny czas i pieniądze a księżniczka oczywiście niezadowolona. Aż przykro być świadkową kogoś takiego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-02 00:52:05

zgadzam się :) przecież mogła zapytać kogo ma się spodziewać na swoim panieńskim

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-02 18:29:29

tez bylam swiadkowa , i sluchaj troche przeginasz moim zdaniem. kto ci kazal dawac az 400 zl to raz kto ci kazal sukienke za 200 kupowac to dwa kto ci kazal 50 na makijaz wydawac moglas sama sobie go zrobic i kto ci kazal buty kupowac za 100 zl i 70 na fryca. A co do historii to fakt, czekanie to nie jej wina ale juz nawalic sie do nieprzytomności nie musiala ... to wlasnie panna mloda powinna sie upic i szczerze mowiac mogly obliczyc sobie ile co wyjdzie itd itp a nie ze potem ups panna plac, z drugiej strony tez nie moze byc zla ze byla jakas laska ktorej nie lubi bo fakt mogla powiedziec kto moze a kto nie byc .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
(Ocena: 5)
2016-04-01 23:47:13

re: REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

Pomyśleć, że dorośli ludzie, którzy za chwilę mają brać ślub, mają jeszcze czas, żeby bawić się w wieczory panieńskie, dziecinne korony, latanie po klubach i striptizerow, a potem jeszcze mieć pretensje do przyjaciółek, że coś poszło nie tak jak to sobie księżniczka wyobrażała. Gratuluję i życzę powodzenia w przyszłym małżeństwie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Daria
(Ocena: 5)
2016-04-02 00:06:55

jeśli dla ciebie wyznacznikiem dorosłości jest odmawianie sobie zabawy. latania po klubach i organizowania wieczorów panieńskich to szczerze Ci współczuję

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-01 22:55:20

re: REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

Tak czytam ten list i czytam, czekam na ten powód Twojego oburzenia, ale się nie doczekałam. O co Ci chodzi? Fakt, nie powinna się upić, nie wypada, ale to nie jest powód żeby robić z tego dramat. Spinasz się strasznie, a w zasadzie nie ma o co. Ja i tak byłabym zadowolona. Dziewczyny niezorganizowane, ale to nie powód żeby się obrażać... co za ludzie. I tak od nich dostaniesz prezenty na weselu, nie przesadzaj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-01 22:47:44

re: REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

Nie bardzo rozumiem oburzenie. Jedyne, co mnie by zdenerwowało, to, że świadkowa się upiła. Zupełnie nie na miejscu, ale reszta? Listę gości mogłaś jej dać, jeśli tego nie zrobilaś, to dlaczego się dziwisz, że sama ją ustaliła? NO i opłaty... Tradycyjnie koleżanki stawiają jakąś pierwszą kolejkę pannie młodej i kupują symboliczny pezent, ale nie mają obowiązku wydawać pieniędzy na wycieczki, wstępy do różnych miejsc i alkohol podczas całej imprezy. Gdyby koleżanki zabrały mnie gdzieś i opłaciły wejściówkę, nie mówiąc już o hotelu, to dla mnie byłoby jasne, że TO JEST prezent. No i w ramach wdzięczności, płaciłabym za alkohol :) Na moim panieńskim świadkowa się zachowała super, posiedziałyśmy trochę czasu w domu, przy jedzonku, później poszłyśmy do klubu potańczyć i pożartować. Dostałam prezent, nie wnikam, ile kosztował, postawilam koleżankom alkohol. Miałyśmy okazję się wystroić, pożartować i pograć w różne głupiutkie gry :) Impreza nie zależy od ilości wydanych pieniędzy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-01 21:53:44

re: REPORTAŻ: Świadkowa zepsuła mój wieczór panieński

Moim świadkiem na ślubie była koleżanką, która wydawał mi się przez jakiś czas moejgo życia cudowną osobą. Co do wieczoru panieńskiego to nie miałam ochoty spędzać go w dużym gronie, a opna wręcz przeciwnie, chciała pisać do każej osoby, o której mówiłm, że jest fajna żeby przyszła. Pracowałam wtredy za granicą i napisała nawet do moich koleżanek z pracy, z którymi miałam kontakt typowo zawodowy! Masakra. Później nie mogła zrozumieć, że nie chce żeby miała prawie białą sukienkę jako moja świadkowa, bo sama przebierałam potem sukienkę na krótką. Było dużo złości z jej strony i rozżalenia, że to JA nie rozumiem (?!) Prawda jest taka, że w sumie to wprosiła się do bycia moją świadkową, jako że jestem jedynaczką, a wtedy dość ją ceniłam stwierdziłam, ok czemu nie? 2 tyg przed ślubem po całej akcji z jej sukienką itp stwierdziłą, ze może wziełabym sobie kogoś innego. Koniec końcem została i to była chyba najgorsza moja decyzja. Koleżanka przyjechała cała upłakana, bo zmieszała sobie leki hormonalne, bo próbowała sobie przesunąć okres żeby nie mieć go na ślubie. W pewnym momencie znikła i zamiast pomagać mi to pomaga sie ubierać mojej mamie. Po kościele podeszłąm do niej aby dać jej rzeczy, które dostaliśmy od księdza to powiedziała mi, ze już trzyma dużo rzeczy (bukiet i jej torebka). Kotyliony dla gości przypinała jak leci, kto się zna ten wie, że jest tradycja po której stronie żonaci, po której kawalerowie. Starościnie przypięła tak bukiet, że opadł prawe do góry nogami, na nagraniu jest ujęta jak ona po tym wzrusza ramionami robi niezadowoloną minę i idzie dalej. Na weselu siedziała ze swoim chłopakiem, który byl obrazony na cały świat, lekko po 12 powiedziała mi, że idzie z nim spać do pokoju, bo on sie źle czuje. Nie spędziłam z nią praktycznie ani chwili. A obiecywałyśmy sobie, że na samym końcu zostaniemy we dwie i będziemy wódke razem pić na zamknięcie wesela. W poprawiny szybko się zwinęłą, bo jej luby jechał do pracy. Po weselu, gdy przywiozłam jej nagranie obgadała do mnie jeszcze ludzi, kto był dziwny, kto spocony itp. Nawet nie zważała na to, że to moja rodzine i że wiele z tych osób ja szanowałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz