„Powiedz mu prawdę, kłamstwo ma krótkie nogi!”

18 Listopada 2010

Kinga radzi Patrycji, aby przyznała się do kłamstwa. Sama zataiła przed swoim mężem, że w młodości usunęła ciążę i żałuje swojego błędu.

„Powiedz mu prawdę, kłamstwo ma krótkie nogi!”

Odpowiedź na wtorkowy list Patrycji, która zastanawia się, czy powinnam powiedzieć narzeczonemu, że straciła dziewictwo z innym.

„Kochana Patrycjo,

Dokładnie wiem w jakiej jesteś sytuacji i doskonale rozumiem Twoje rozterki. I mam nadzieję, że posłuchasz rady starszej koleżanki, która uczy się na swoich błędach i gdyby mogła cofnąć czas… Zupełnie inaczej wyglądałoby jej życie.

Ale od początku. Ja poznałam mojego obecnego męża w podobnym wieku jak Ty. Wielka miłość, wielkie zakochanie i szybki ślub, bo oboje naprawdę tego chcieliśmy i czuliśmy, że nie ma na co czekać. Wiecie, jak to jest, gdy się ma 20 lat i wielkie marzenia…

Gdy szłam do ślubu, skrywałam wielką tajemnicą, o której wiedziała tylko moja mama. To ona mnie ostatecznie namówiła, żebym nie przyznawała się Tomkowi do prawdy. W moim  przypadku prawda była bardziej bolesna i równie trudna do powiedzenia…

Gdy miałam 17 lat poznałam pewnego studenta. Pierwszy chłopak, pierwsza miłość i wpadka. Powiedziałam mu o ciąży, ale on mnie zupełnie olał. Dzwoniłam, prosiłam o rozmowę, a on oznajmił mi, że wyjeżdża na wymianę do Niemiec. Powiedziałam o wszystkim mamie. Mieszkałyśmy tylko we dwie, nie miałyśmy przed sobą żadnych tajemnic, więc nie musiałam się bać, że wyrzuci mnie z domu. Powiedziała wtedy, że mam sama podjąć decyzję, bo jestem już prawie dorosła i skoro mogłam uprawiać seks, to teraz mogę równie dobrze wybrać. Czy wychowam, czy usunę. Jeśli urodzę, zadeklarowała pomoc.

Ja jednak marzyłam o studiach w dużym mieście, dobrej pracy, wyrwaniu się z biedy, w której wzrastałam. Przysięgłam sobie, że jeżeli zdecyduję się na aborcję, dostanę się na dobre studia i udowodnię sobie, że jednak jestem coś warta.

Dziś niewiele pamiętam z zabiegu, bo odsuwam tą myśl jak najdalej od siebie. Nie rozmawiałyśmy z mamą prawie trzy tygodnie po tym wszystkim, obie miałyśmy koszmary. Czasami tylko przychodziłam do niej do łóżka w nocy i po prostu się przytulałam.

Na studia się dostałam, od razu poznałam Tomka i się zakochałam. To facet jakiego szukałam od zawsze – ciepły, opiekuńczy, a przede wszystkim godny zaufania, mogłam mieć pewność, że nie da nogi jak kiedyś mój tata albo tamten student.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (39)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-29 19:21:35

Wy macie coś nie tak .? Ludzie zastanówcie sie co gadacie, przecież aborcja jest czymś niedopuszczalnym . ; / Nie wyobrażam sobie tego żeby zabić dziecko , ono też chce żyć , zrobiło się głupstwo i trzeba ponieść konsekwencje swoich czynow... A nie najlepiej sie pozbyc i po sprawie . Szok jak tak można ... ; /

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-20 23:22:27

nie opowiadaj mu takich pierdół czego oczy nie widza tego sercu nie zal

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-20 23:20:28

dobrze ze usunelas bo tomek pewnie by znalazl inna bez dziecka i musiala bys samaw ychowywac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-23 19:57:25

naprawdę sądzisz, że facet, który ją kocha odszedłby tylko dlatego? ! kpina i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-20 16:13:04

to jest kara za to ze usunelas dziecko...dobrze Ci tak...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-19 15:06:32

jeśli facet ma problem z zaakceptowaniem przeszłości kobiety, to jest gówno wart. przeszłość, to przeszłość, nie zmienimy jej, ważne jest to co teraz, a nie to co wtedy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-18 22:44:19

yale-collage.blog.onet.pl Love and Hate in one place. Get in...don't be shy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-18 19:45:07

ZAPRASZAM NA MÓJ PASAŻ ! CENY DO NEGOCJACJI !!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-18 18:39:51

piękny, wzruszający list :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-18 20:58:13

podzielam Twe zdanie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-18 11:11:02

Kochana, to co zrobiłaś w wieku 17 lat nie przekreśla Twojego szczęści. Jedni mogą mieć dzieci ale maja z kim ich mieć. Ty masz kochającego mężczyzne przy sobie, a za to nie mozesz mieć dzieci. W życiu nigdy nie można mieć wszystkiego. Piękne jest to z Waszej strony, że adptowaliście dziecko. Ja również marze o adopcji, nie dlatego że nie moge miec swoich ale tylko dlatego, że chciałabym pomóc jakiemuś dziecku. Powodzenia i wielki podziw dla Ciebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-18 16:09:19

Przecież ona to wie po co Twoje sranie w banie? Ona nie prosi o rade tylko przedstawia swoją historie jako przestrogę dla poprzedniej dziewczyny. A Ty jej tu jakieś pierdy prawisz że nie można mieć w życiu wszystkiego ... dziewczyna się przecież nie użala ... durne są takie babska co to muszą swoje 3 grosze wcisnąć na siłę byle wyszło że kogoś pouczą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-18 10:15:24

daleko na tym nie zajedziesz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz