ODPOWIEDŹ NA LIST: „Ustalenie ojcostwa jest stresujące, ale konieczne!”

12 Sierpnia 2010

Jagoda27 doradza Kamili, która nie wie kto jest ojcem jej półrocznej córeczki. Jej zdaniem rozwiązanie jest tylko jedno…

ODPOWIEDŹ NA LIST: „Ustalenie ojcostwa jest stresujące, ale konieczne!”

Odpowiedź na list opublikowany we wtorek: „Nie wiem, kto jest ojcem mojej córeczki!”

„Kamilo,

Bardzo poruszył mnie Twój list i Twoja zawikłana historia. Pewnie sądziłaś, że dasz radę bez pomocy faceta. Ja z własnego doświadczenia wiem, jakie to trudne – też byłam samotną matką.

Przede wszystkim musisz ustalić, kto jest ojcem Twojej córeczki. W przeciwnym razie to pytanie będzie nurtowało nie tylko ciebie, ale także ją. Za kilka lat zacznie pytać, gdzie jest jej tata, co się z nim stało. Niezależnie od tego, czy powiesz jej wówczas prawdę czy skłamiesz, będziesz się czuła podle.

Ja wierzę w przeznaczenie. Skoro na świat przyszło dziecko to być może jego zadaniem było połączyć ciebie i pewnego mężczyznę na zawsze? Weź pod uwagę, że on, jeśli ma córkę, WOLI TO WIEDZIEĆ. Dowiedz się, jak wygląda ich życie osobiste. Może się okazać, że obaj są samotni i prośba o wzięcie udziału w badaniu niczego w ich życiu i relacjach nie zmieni…

Ja zwlekałam dwa lata z powiedzeniem biologicznemu ojcu mojego dziecka o jego istnieniu. Mieszkaliśmy w różnych miastach, myślałam że to nie ma sensu. Nawiązałam z nim kontakt przez Internet. Cudownie nam się ze sobą rozmawiało, czułam bliskość, a świadomość że mam z nim dziecko dodawała mi skrzydeł. Fakt jego istnienia na początku ukrywałam.

Gdy się ze sobą spotkaliśmy nie mogłam dłużej milczeć. Powiedziałam o Mateuszu. Nie wierzył. Zrobiliśmy badania. Ustalenie ojcostwa jest stresujące, ale konieczne!

Teraz, kolejne dwa lata później, jesteśmy szczęśliwą rodziną. I takiej także Tobie życzę,

Z pozdrowieniami,

Jagoda27.”

Na Wasze Listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl.

Zobacz także:

Wasze Listy: „Powróciła miłość z dawnych lat – co robić?”

Wasze Listy: „Czy zostawić sparaliżowanego chłopaka?”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (20)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-14 22:05:36

-08-12 14:47:32 anonim komentarz zgłoszono do usunięcia Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz anuluj Proszę u usunięcie tego komentarza, ponieważ ... Dwie przyjaciółki: Dorota (lat 17 i pół) i Monika (lat 17) postanowiły spotkać się pewnego wieczoru, kiedy rodzice Moniki wyjechali za miasto. Dziewczynki wpadły na niewinny pomysł- wyjęły stary talerzyk, na którym wypisały tajemnicze cyfry oraz zdjęcie prababki Doroty i zaczęły wywoływać duchy. Z początku nie działo się nic dziwnego- dziewczynki śmiały się i dokazywały! Nagle usłyszały walenie do drzwi. Rozległ się przeraźliwy huk i przez okno do domu wpadło zakrwawione łyse dziecko bez źrenic. Wystraszone dziewczynki rzuciły się pod drewniany stolik. Niestety przebiegły omen zaczął ciągnąc Monikę za nogę i zawlókł ja do kuchni. Słychać było stamtąd przeraźliwe wrzaski, pękanie kości i głuchy pisk sunącego po podłodze ostrza noża. Monika krzyknęła: "VOLIDER SAKRUMA" 3 razy i wyzionęła ducha... Jeśli przeczytałeś "VOLIDER SAKRUMA" możesz być pewien, że spoczywa na Tobie klątwa. Jest tylko jedno wyjście, by ją z siebie zdjąć: musisz przesłać tą wiadomość do 10 osób w ciągu 15 minut od momentu przeczytania. W przeciwnym razie blada dziewczynka zamorduje Ciebie i 3 najbliższe Ci osoby (tak, tak- właśnie te o których teraz pomyślałeś). Spiesz się, nie masz dużo czasu!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-13 01:15:55

Pisz jaśniej bo nie do końca rozmiem, ukrywałaś dziecko przed biologicznym ojcem zgrywając zupełnie inną kobietę niż byłaś, czy jak? bo mało jasne to się wydaje!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 18:32:33

taaaaa.......pierdo*lenie o Szopenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 17:20:41

Miałaś szczęście, że tak się skończyło i zyczę Ci wszystkiego najlepszego oraz życzę tego Kamili. Kamilu, powinnaś zrobić badania, niezależnie od tego jak się to skończy. To jest konieczne. Twoja córka ma prawo wiedzieć, kto jest jej ojcem, znać chociaż jego nazwisko. On też powinen wiedzieć, że ma córkę, nawet jeśli nie będzie z tego powodu jesczęśliwy. Też jest odpowiedzialny za powołanie tego dziecka do życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 14:01:27

moim zdaniem powinnaś się dowiedzieć kto jest ojcem dziecka i to niezależnie od skutków jakie będziesz musiala ponieść. jesli zaryzykujesz będziesz miala satysfackję, że twoja córka będzie znała biologicznego ojca nawet jesli nie zalozycie rodziny. Jesli nie zrobisz badan DNa będziesz cale życie pluła sobie w brodę i maiała pretensje, że nie zaryzykowałaś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 13:58:41

Pocieszasz ją bzdurami a wystarczyło napisać: zrób to bo: 1)dziecko ma prawo do ojca 2)ojciec powinien łożyć na utrzymanie dziecka 3)nawet jak nie będzie chciał kontaktu to niech płaci tak długo jak trzeba 4)twoje dziecko kiedys się pewnie dowie bo zazwyczaj nawet Ci ktorzy tlumacza ze ojcec zmar wymiejaka i mowia prawde, albo dziecko, dociekliwei i sprytne, zawsze sie jakos dowie jak podrazy 5)po przez takie cos wychodzic na tą złą 6)ułatwisz tym dziecku poszukiwanie (w przypadku gdy ojciec nie chce miec kontaktu) jezeli po latach jednak bedzie chcialo zobaczyc kiedys ojca 7)może akurat się uda i będzie dobrym ojcem 8)może dobrym kumplem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 14:23:12

no i jest jeszcze ta opcja, że dziecko może zachorować i może być potrzebna historia chorób w rodzinie ojca... a w szczęśliwy happy end pod tytułem ojciec dziecka zakocha się w jego matce i będą sobie żyli długo i szczęśliwie jako idealna rodzinka jakoś nie chce mi się wierzyć... owszem jest taka opcja ale mało prawdopodobna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 14:24:10

no i jest jeszcze ta opcja, że dziecko może zachorować i może być potrzebna historia chorób w rodzinie ojca... a w szczęśliwy happy end pod tytułem ojciec dziecka zakocha się w jego matce i będą sobie żyli długo i szczęśliwie jako idealna rodzinka jakoś nie chce mi się wierzyć... owszem jest taka opcja ale mało prawdopodobna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 14:25:50

no i jest jeszcze ta opcja, że dziecko może zachorować i może być potrzebna historia chorób w rodzinie ojca... a w szczęśliwy happy end pod tytułem ojciec dziecka zakocha się w jego matce i będą sobie żyli długo i szczęśliwie jako idealna rodzinka jakoś nie chce mi się wierzyć... owszem jest taka opcja ale mało prawdopodobna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 10:37:37

Och prosze... Dlaczego dajac rady nie pokazujecie nigdy jasnych i ciemnych stron kazdego rozwiazania pozostawiajac decyzje osobie ktora ma problem, tylko narzucacie swoje wlasne, w waszej opinii doskonale wyjscie? Jagoda27 - bardzo sie ciesze ze Tobie sie udalo ale to nie jest tak ze ona musi wziac pod uwage ze jeden z tych facetow chcialby wiedziec ze ma dziecko (bo nie kazdy jest taki dojrzaly i odpowiedzialny), ale Ty musisz wziac pod uwage takie czynniki jak zbiegi okolicznosci, odmiennosci charakterow, odczucia tej dziewczyny. Pozdrawiam autorke odpowiedzi i zycze Kamili podjecia decyzji, ktorej nie bedzie zalowala.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 13:31:47

dokładnie, mi też się nie raz poszczęściło w życiu ale to nie znaczy że zawsze musi tak byc, normalne - ok trzeba założyć ten 1% szansy chociaż że może się coś udac ale nigdy nie można wyłożyć z ząłożenia że tak właśnie bedzie, a jak się uda to wpierać to inny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 07:34:57

Oczywiście też jestem za tymi badaniami ale jak czytam coś takiego: "Ja wierzę w przeznaczenie. Skoro na świat przyszło dziecko to być może jego zadaniem było połączyć ciebie i pewnego mężczyznę na zawsze? " Że co???? Wedle tego to każda szmata która wpadła znalazła swoje potencjalne przeznaczenie? Każda ofiara gwałtu? Zastanów się co mówisz. To zwykłe one-night stand'y! Gdzie tam przeznaczenie.... żal. Nie rób dziewczynie złudzeń, już i tak cierpi za swoją głupotę. Jak ją tak durnowato nastawisz to jeszcze bardziej się rozczaruje. Myślisz że każdy ma farta i będzie żył jak w bajce? Życie jest brutalne jak cholera, o tym się już dowiedziała, nie mydl jej oczu. Lepiej jak się nastawi na najgorsze, wówczas każdy inny możliwy scenariusz nie będzie już tak drastyczny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 10:14:36

KIEDY TAKA IDIOTKA JAK TY, RZUCAJACA SZMATAMI NA LEWO I PRAWO, BIERZE SLOWA JAGODY W 100% BEZ ŻADNEJ METAFORY NA SERIO TO TEN LIST MOZE I FAKTYCZNIE JEST BEZ SENSU. ALE TY PO PROSTU NIE ROZUMIESZ.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 11:22:00

A jak inaczej ją nazwać jak nie szmata? Co, może mamy jej współczuć? Jedynie głupoty i debilizmu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 13:29:55

co się tak rzucasz do mojej wypowiedzi, jak ktoś daje na lewo i prawo, facet czy baba to nie szmata? to kto? szanujacy sie czlowiek? Bez obrazy ale jej slowa nie zabrzmialy jak metafora, wiesz w ogole co to jest metafora? Moze sobie spr najpierw.. Moze to Ty sama pisałaś i Ci nie wyszło? Jej się fartło więc wierzy w takie bzdety jak przeznaczenie przez ciążę ...ale normalnie życie wygląda nieco inaczej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 03:15:24

Lepiej nie zwlekać zbyt długo z podjęciem decyzji, w ciągu ostatnich 15 miesięcy w życiu osobistym obu potencjalnych tatusiów mogły zajść znaczące zmiany. Lepiej, żeby jak najszybciej mieć za sobą odpowiedź na pytanie zadane przez Kamilę. Jeśli przypomni sobie o szukaniu biologicznego ojca za 2-3 lata może zniszczyć komuś rodzinę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-12 01:24:35

A ja nie wierze w przeznaczenie, zwykły przypadek, dni płodne, brak zabezpieczeń i dziecko gotowe, nie sądzę, żeby Kamila stworzyła z ojcem dziecka rodzinę. Bądź co bądź ojcostwo trzeba ustalić, ja bym zaczęła od tego kolegi z liceum nie mówiąc mu o tym, że 3 dni wcześniej z kimś spałaś, tylko powiedz, że np. miesiąc wcześniej , ale raczej on jest ojcem i chcesz się po prostu upewnić, jak się okaże, że to nie on, to wtedy temu z wyjazdu mówisz, że to jego i nie mów o tym drugim, to chyba najlepsze rozwiązanie. Niech płaci alimenty chociaż, a poza tym dziecko będzie się chciało dowiedzieć kim jest jego ojciec, nawet jak powiesz, że nie żyje, to będzie chciało zobaczyć jego grób, poznać rodzinę, tego nie unikniesz, załatw to jak najszybciej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz