Odbiłam faceta przyjaciółce

13 Marca 2016

Czy Agnieszka zasługuje na potępienie?

chłopak przyjaciółki

My Polki mamy w zwyczaju osądzanie pozostałych ludzi (a zwłaszcza inne kobiety) po pozorach. Nie staramy się wnikać w przyczyny ich zachowań i raczej rzadko szukamy dla kogoś usprawiedliwienia. Krytykanctwo przychodzi nam znacznie łatwiej i tylko czasami pojawia się w głowie myśl, że być może jesteśmy niesprawiedliwe w swoich osądach. Znacie to z doświadczenia?

Bohaterką naszego dzisiejszego artykułu jest Agnieszka. Dziewczyna opowiedziała nam swoją historię i poprosiła o jej opublikowanie. Ma nadzieję, iż tym samym da niektórym do zrozumienia, że życie pisze różne scenariusze, a tak naprawdę każdy z nas ma coś na sumieniu.

My jej nie osądzamy, chociaż to, co powiedziała, budzi pewne kontrowersje…

- Tak, to ja jestem to złą kobietą, kochanką, oszustką, zdrajczynią, dwulicową egoistką. Odbiłam faceta przyjaciółce i nie żałuję tego. Zdaję sobie również sprawę, że zapewne zostanę zlinczowana na tym forum, ale w sumie już się przyzwyczaiłam. Z powodu tego, co zrobiłam, wyzywano mnie od najgorszych szmat, ale wiecie co? Teraz się z tego śmieję! Najbardziej krytykują mnie osoby, które same mają niejedno na sumieniu. A ja uważam, że w moim postępowaniu można także dostrzec pewien szlachetny rys. Dlatego zanim mnie ocenicie, przeczytajcie, co mam do powiedzenia.

 

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (120)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-15 12:30:18

re: Odbiłam faceta przyjaciółce

Facet jest winien. Uczuc sie nie kontroluje a penisa tak. Także to że Agnieszka się zakochała to nie jest jej wina, uczucia to uczucia. Ale żeby iść "do przyjaciółki na herbatę" a potem nagle wino i seks ?! On sobie już to wcześniej idealnie ułozył. Pępek świata. Jeśli kochałby Karoline to sam by jej pomógł z kasą, wspierałby ją. Ja sie nie dziwe ze laska wybrała stypednium i naukę skoro ledwo wiazała koniec z koncem.. A wiadomo jak to jest ze stypednium raz jest a raz go nie ma. Ale żeby od razu biegać do "przyjaciółki wspolnej" po pocieszenie i seks to już naprawdę trzeba być z marginesu uczuciowego...Tak czy siak która z dziewczyn tu zawiniła? Ta której emocje wzieły gore czy ta która chciała jakoś sie utrzymać i nie martwić o przyszłość? U mnie też nigdy sie nie przelewało w rodzinie i tez nie postawiłabym "świeżo upieczonego" chłopaka (bo co to jest pół roku?!) przed naukę i pracę. Chłopak zachował się jak swinia i nawet gdyby ona poswiecała mu duzo czasu, zrezygnowała z pracy i studiów, to i tak w koncu wpadłby na "herbatkę do przyjaciółki". A ona? została by sama bez studiów i bez pracy... i taki byłby drugi finał.. Widac ze dla chłopaka uczucia sie nie liczą... Można nawet powiedzieć ze wykorzystał obie. Tak to mu si podobała Karolina i za nia biegał.. Ale jak tylko Karolina lekko go olała to duma honoru pokazała mu drugie wyjscie. Przecież jest jeszcze jedna co sie kocha we mnie... Przecież ona mnie nie oleje to widać. A pójde do niej "na herbatkę"... Przepraszam bardzo? To jest miłość?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Żena
(Ocena: 5)
2016-03-15 11:14:49

re: Odbiłam faceta przyjaciółce

Pointa jest tylko jedna...: Tyle szmat na świecie, a podłoga wciąż brudna....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-14 19:50:23

re: Odbiłam faceta przyjaciółce

Wspólczuje wam dziewczyne, Karolino i Agnieszko. Agnieszko zly wybór partnera, który zrywa z dziewczyna tylko dla tego ze ona nie ma czasu dla niego, bo ma jakies problemy z kasa i musi pracować....co za tępy chłop. Agnieszko pamietaj, ze jak bedziesz miala jakies probvlemy to i ciebie zostawic może dla innej tak jak zrobił to z Karoliną. On oczekuje zebyc ty byla przy nim na dobre i złe, ale pokazał ze przy kobiecie on jest tylko na dobre

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-14 22:50:19

Też tak pomyślałam. Na czyjejś krzywdzie nie zbuduje się swojego szczęścia. Zachował się podle, że zamiast powiedzieć swojej dziewczynie wprost, że coś mu się nie podoba, postanowił poskarżyć się koleżance i potem doszło do tego, do czego doszło. Nie tak postępuje prawdziwy mężczyzna!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
TAKIE JEST ŻYCIE
(Ocena: 5)
2016-03-14 18:02:00

re: Odbiłam faceta przyjaciółce

Jestem z facetem swojej byłej koleżanki nie przyjaciółki (BO GDYBY BYŁA TO PRZYJACIÓŁKA NAWET BYM NA NIEGO NIE SPOJRZAŁA) straszna afera jak zerwaliśmy kilkuletnie związki i zaczęliśmy być razem ludzie bez przerwy o nas gadali i co...... po 6 latach urodziła nam się córeczka jesteśmy już 8 lat razem jaki i koleżanka tak i mój były pocierpieli i jakoś to przeżyli nie uważam się za żadną szmatę ani za zdrajczynię przyjaźni nie obchodzi mnie co oni myślą skoro my się kochamy nie byliśmy szczęśliwi w poprzednich związkach i dlatego decyzja nie była zbyt trudna, a już na pewno nie będziemy zastanawiać się na tym kto i co o nas powie :) jesteśmy szczęśliwi i nikt mi nie powie że mam być w nieszczęśliwym związku tylko dlatego że koleżanka przyjaciółka czy sąsiadka sobie tego nie życzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-14 18:39:43

,,byliś,y nieszczęśliwi w poprzednich związkach' to po choler** w nich byliście :D Dopiero jak się pojawiła nowa dup* na horyzoncie to sobie to królewna uświadomiła?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-14 18:51:15

Dokładnie tak :) Dopiero uświadomiliśmy sobie jacy powinniśmy być szczęśliwi gdy spędziliśmy ze sobą czas :) Czysz to nie piękne :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-03-14 22:52:26

"Czysz"?!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-14 16:11:55

re: Odbiłam faceta przyjaciółce

Najlepszy tekst " mogła zrezygnować z jednego kierunku, zeby byc z chłopakiem" co za dziecinada! Leze !!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2016-03-14 19:15:09

:) fajny tekst :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2016-03-30 17:11:26

Z drugiej strony dorosłym zachowaniem nie jest angażowanie się w związek mając tyle obowiązków: 2 kierunki, praca...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-14 16:09:49

re: Odbiłam faceta przyjaciółce

Jest sie czym chwalić, przyznam szczerze, ze czytając ten artykuł tylko sie zdenerowalam. Jaka Ty bylas dla niej przyjaciółka skoro podkochiwalas sie w jej chlopaku??? Zachowanie z gimazjum.. Jak dobrze, ze karma wraca! Nie pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-14 15:21:11

re: Odbiłam faceta przyjaciółce

Facet nie jest piłką, żeby go odbijać. Chciał zdradzić to zdradził. Cierpi na tym biedna dziewczyna, ale za jakiś czas zrozumie, że nie warto było być z kimś takim, bo jak nie ta to z inną by zdradził.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-14 15:00:44

re: Odbiłam faceta przyjaciółce

Jesteś tylko i wyłącznie OPCJĄ AWARYJNĄ. Więc módl się żeby Twoja dawna 'przyjaciółka' nie próbowała odzyskać chłopaka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-03-14 15:12:03

Serio jest sens, żeby Karolina próbowała odzyskać tego chłopaka? Skoro ją zdradził, to po co jej ktoś taki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-14 12:33:55

re: Odbiłam faceta przyjaciółce

Oboje są gówno warci, zarówno jako chłopak i przyjaciółka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Doma
(Ocena: 1)
2016-03-14 03:27:58

re: Odbiłam faceta przyjaciółce

Żenada... Ludzie to mają problemy. Są trudne chwile w związkach ale wiadomo u facetów tylko pożądanie sie liczy. A zimne panie zawsze to wykorzystają. Naprawdę żałosne, aż nie miło czytać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Do Domy i innych pań broniących biednych panów
(Ocena: 5)
2016-03-14 06:55:27

Żałosne jest to jak zwalacie winę tylko i wyłącznie na zimne panie, które wykorzystują tych biednych facetów, bo przecież u nich tylko pożądanie się liczy. Zwykłe brednie! Jak facet naprawdę kocha swoją kobietę to jej nie zdradzi. Owszem zdradzają, ale nie wszyscy i nie każdy. I to nie wina innej kobiety, a ich samych, tych zdradzających. Czemu zawsze bronicie facetów w związkach, bo trudne chwile, bo kryzysy? To ten konkretny mężczyzna jest w związku i jeśli kocha swoją kobietę oraz chociaż trochę myśli głową, to nie ulegnie jakiejś "wstrętnej" pani, która próbuje się wtrącać w związek. Taka jest prawda i nie ma co się oszukiwać, że zdradzający faceci tacy biedni, a kobiety są złe. Owszem kobiety próbujące za wszelką cenę rozwalić czyiś związek i iść po trupach do celu to głupie kur*wy, ale tak czy siak głównym prowodyrem jest mężczyzna będący w związku. W opisanym przypadku winną jest też autorka listu. Znała jego dziewczynę, nazywała siebie jej przyjaciółką, zazdrościła jej wszystkiego. Po prostu fałszywa osoba, której zależało na jednym. Mimo wszystko to jednak głównie facet Karoliny zawinił. Nie musiał ulegać urokowi przyjaciółki swojej ukochanej. Po prostu nie musiał, ale chciał. Zero filozofii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz