Moja najdziwniejsza randka...

20 Września 2013

Te dziewczyny mają na swoim randkowym koncie niezłe historie do opowiadania – jedne śmieszne, a inne wręcz tragiczne. Aż ciężko uwierzyć, że te randki wydarzyły się naprawdę!

kobieta

Czasem przed pierwszą randką obiecujemy sobie bardzo wiele. Nawet zbyt wiele. Bo niestety, los w takich sytuacjach zwykle płata nam figle i nie pozwala na to, by wszystko poszło po naszej myśli. Z pewnością i ty masz za sobą nieudane spotkanie z facetem, który okazał się zupełnie inny niż się początkowo wydawał. Nie jesteś wyjątkiem.

O swoich najdziwniejszych randkach zdecydowało się opowiedzieć kilka doświadczonych w tym temacie kobiet.

Strony

Komentarze (70)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 3)
2014-08-18 23:30:35

re: Moja najdziwniejsza randka...

Na cmentarz, byle nie w nocy, bo łatwo się potknąć, mogłabym iść ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-24 19:34:34

re: Moja najdziwniejsza randka...

a ja na żadnej nigdy w życiu nie byłam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-21 23:02:53

re: Moja najdziwniejsza randka...

Jestem mężatką od 5 lat i na randki chodzę z mężem raz w tygodniu...Wniosek-każdy związek jest inny!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja :)
(Ocena: 5)
2013-09-21 17:52:54

re: Moja najdziwniejsza randka...

Jestem mężatką od ośmiu lat i ja się pytam co to jest randka? :D Miało się swego czasu nawet i co tydzień z innym, ale obecnie to słowo nie mieści się w moim słowniku - wniosek nie hajtajcie się :/ :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja :)
(Ocena: 5)
2013-09-21 18:00:48

Dobra też opiszę pewną dziwaczną randkę z czasów z przed mojego niewydarzonego małżeństwa. Było to ponad 8 lat temu, już poznałam mojego obecnego, jak mu tam, męża, ale miałam jeszcze nie domkniętą sprawę poprzedniego, który okazał się czubem i to niezłym i co gorsza imiennikiem obecnego. Przyszedł dzień gdy powiedziałam mu, że z nami koniec a po jakimś czasie mając dwóch podobnie zapisanych gości w telefonie nie chcący wysłałam mu sms-a, który nie był do niego, po czym dostałam zaproszenie na randkę i ostrzeżenie, że jak odmówię to on się potnie, zignorowałam, a niedługo potem jeszcze katował mnie na gadu, że się już pociął, no tak, ja też zrobiłam pewne cięcia, a mianowicie wywalenie i blokada jego numeru w telefonie i na gadu. Boszzz skąd się biorą tacy ludzie?...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kinieczka82
(Ocena: 5)
2013-09-21 15:11:37

re: Moja najdziwniejsza randka...

Ja jestem żywym przykładem na to, że nic nie dzieję się bez przyczyny!! Pewien chłopak zaprosił mnie na randkę, był przemiły, błyskotliwy jakich mało, zapłacił za drogą kolację, wybraliśmy się na spacer do lasu....i tam chciał mnie zgwałcić! Szarpałam się, ale on był silny..... Nigdy nie zapomnę tego dnia, tak się bałam, ponadto wyciągnął nóż i groził mi nic, żebym się zamknęła bo przerobi moją buźkę:(:( samo wspomnienie bardzo boli. Ale nagle znikąd pojawił się facet... i spłoszył tego fallusa! A dziś jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Mój mąż uratował mi życie, chociaż do dzisiaj mam uraz....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-21 16:16:35

Dobrze, że pojawił się taki odważny facet jak Twój. Niektórzy udawaliby, że nie widzą . Całe szczęście, że nic Ci się nie stało fizycznie, bo na pewno skaza na psychice została.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kinieczka82
(Ocena: 5)
2013-09-21 16:45:09

Było to przykre, to na pewno.... ale gdyby nie to zdarzenie nie poznałabym swojego męża;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja :)
(Ocena: 5)
2013-09-21 17:53:52

Miałaś niezłego farta, mogło się skończyć bardzo nieprzyjemnie brrr aż mam ciarki...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-21 14:48:47

re: Moja najdziwniejsza randka...

Ja też trafiłam raz na takiego chama, który zaprosił mnie do kina, przyjechał super furą swojego tatusia, po czym przy kasach stwierdził, ze zapomniał portfela. Zapłaciłam za dwa bilety ( żeby nie wyjść na sknerę) , ale już więcej się nie spotkaliśmy.- ja byłam nim zniesmaczona, a on sam się nie kwapił to spotkania ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-21 13:19:00

re: Moja najdziwniejsza randka...

Spotkałam się z dziwnym studentem Politechniki, w knajpce rozmawialiśmy ok 2h, po czym on wypalił "Założysz się, że teraz stąd wyjdę i nie wrócę?". Byłam przekonana, że to kolejny z jego głupich żartów i zaraz wróci. Nie wrócił, zostawił mnie samą, rachunek też sama zapłaciłam :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-21 14:01:04

ale Cie totalnie olał oO

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lolka
(Ocena: 5)
2013-09-21 09:42:05

re: Moja najdziwniejsza randka...

Też miałam raz dziwną randkę, A raczej koleś mnie potraktował delikatnie mówiąc chamsko. Poznałam go w szkole, byłam w 1 klasie liceum, po jakichś tam zajęciach tanecznych zapytał czy może mnie odwieźć do domu. Zgodziłam się, wymieniliśmy się numerami tel. i umówiliśmy się na randkę. Koleś wydawał mi się porządny, kulturalny, dżentelmeński.. Przyszedł dzień randki, przyjechał po mnie, wywiózł gdzieś do lasu, bez ogródek zaproponował przejście na tył samochodu i seks. Zszokowało mnie to bardzo, byłam jeszcze wtedy dziewicą, więc zaproponował, że może zrobię mu lodzika! Bezczelny cham! Swoim zachowaniem nie dałam mu do zrozumienia, że jestem laską lubiącą jednorazowe przygody, więc nie wiem czemu mnie tak potraktował;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ryż
(Ocena: 5)
2013-09-21 09:17:14

re: Moja najdziwniejsza randka...

Moje wszystkie były dziwne...;/ jestem zbyt nieśmiała w stosunku do płci przeciwnej, czuje się cały czas spięta i nie wiem co mam gadać.. Prędzej zostanę starą panna, niż dam się namówić na jakieś spotkanie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2013-09-21 11:46:09

moze masz złe pdoejscie? po co się spinać? po prostu za każdym razem wyobraź sobie, że idziesz na spotkanie z dobrym kumplem. jak zaczniesz sobie mówić ooo bardzo ważny dzień, randka-muszę wypaść najlepiej to będzie ciężko tobie pokazać samą siebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-21 09:07:11

re: Moja najdziwniejsza randka...

wydaje mi się, że za część niezwykłych zachowań (oddawanie rachunku dziewczynie, nieotwieranie drzwi itp.) odpowiedzialny jest Internet i jego nieocenione rady. Myślę, że szczególnie niedoświadczeni chłopcy czerpią z niegoinformacje jak sprawdzić nową/ potencjalną dziweczynę. "Jeśli zapłaci za kolację to znacza, że nie leci na Twoją kasę" Ja byłam kiedyś na randce na stacji benzynowej Bliksa. Umówiliśmy się na kawę po pracy a że była to zmiana nocna to po pracy oznaczaóło 6 rano. Kawę wypiliśmy na parkingu opierając się o samochód. Zimno było jak pincet, tyłek niemal przymarzł mi do blachy. Randka chyba udana bo wychodzę za wariata za mąż :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz