LIST: „Mój chłopak dostał się na studia do innego miasta i nie chce zrezygnować! Kiedy mnie rzuci?”

27 Lipca 2016

Kasia nie wierzy w związek na odległość. Powinna mieć do niego żal?

związek na odległość

Może jestem dziwna, ale nie mogłam się doczekać matury. Chciałam to mieć jak najszybciej za sobą i pójść na studia, bo dość już miałam liceum. Trafiłam do szkoły, w której nie czułam się zbyt dobrze. Tyle dobrego, że poznałam tam chłopaka, którego bardzo kocham. Myślałam nawet, że już zawsze będziemy razem. Teraz coraz mniej w to wierzę. Wcale nie dlatego, że mi się coś odwidziało. Po prostu mamy strasznego pecha.

Oboje zdawaliśmy egzamin i nawet nieźle nam poszło. Potem złożyliśmy papiery na te same uczelnie, ale różne kierunki. Musieliśmy szukać daleko od domu, bo mieszkamy w nie za dużym mieście i tu wyboru nie było żadnego. Padło na Warszawę, Poznań i Łódź. Trzy różne uczelnie, ale specjalność ta sama.

No i co? Dostaliśmy się, ale nie tam, gdzie chcieliśmy. Teraz nie wiem co robić, bo on nie chce zrezygnować, żeby ratować związek.

Zobacz również: Kierunki studiów, które wybieramy, gdy... nie mamy pomysłu na życie - TOP 14

 

Strony

Komentarze (34)
ocena
3.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Kathy
(Ocena: 5)
2016-08-04 08:49:52

Hmm, wiesz znam dokładnie analogiczną sytuację, dziewczyna i chłopak, chodzą ze sobą całe liceum, ona kończy szkołę, on też, matura i nagle studia. Każde wyjeżdża do innego miasta, ta sytuacja trwa już trzy lata, para nadal jest razem, jeśli się kochacie to nic złego się nie wydarzy!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dzasta
(Ocena: 5)
2016-08-03 18:42:08

Warszawa jest dla twojego chłopaka otworem na lepszą pracę. Na twoim miejscu cieszyłabym się. Jeśli twój chłopak myśli o Tobie na poważnie to widocznie chce ci zapewnić dobre życie. To też jest forma miłości. Poza tym mieszkanie ze sobą też prowadzi do rozpadu , zwłaszcza przed ślubem. Jesteś dziewczyno tak naprawdę na początku związku, kiedy zauroczenie przejdzie zrozumiesz więcej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-27 20:26:07

Możesz spróbować w kolejnych rekrutacjach dostać się do Warszawy. A jak się nie uda, to możesz postudiować rok w Poznaniu ciągnąć związek na odległość a an drugi rok spróbować się przenieść. Możesz iść do Warszawy zaocznie i znaleźć jakąś pracę. Tylko NIE namawiaj go, żeby przeniósł się do Poznania. Wg mnie to byłoby nie w porządku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-27 16:40:53

Mój chłopak jest ode mnie rok starszy i za rok chce iść na studia do Wrocławia czyli 350 km od naszego miasta. Będziemy widywać się raz na miesiąc i boję się że nasz związek tego nie przetrwa a zwłaszcza ze ja za dwa lata planuje pójść do Warszawy. Tez się boję ale jeśli jest to prawdziwa miłość to ta miłość przetrwa, żadna odległość nie sprawi nam problemu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-27 14:30:35

Widocznie nie jesteś gotowa na poważny związek, skoro masz takie myśli. Facet byłby głupi, gdyby zrezygnował z szansy studiów w Warszawie, nie możesz go do tego zmuszać. Jeżeli uważasz, że nie przetrwa to się rozstańcie i niech każde zacznie nowe życie w nowym mieście. Ale istnieją telefony, skeyp, fb, gg i inne komunikatory. Moja siostra też na studia się przeprowadziła do innego miasta, jej związek wcale na tym nie ucierpiał, dalej jest z tym samym facetem, a przez 5 lat mieszkali 200km od siebie i idzieli się raz na 2-3 tygodnie. Ja co roku wyjeżdżam na kilka tygodni. Jestem 12 tys. km od swojego faceta i wcale nasz związek na tym nie traci, wręcz przeciwnie zyskuje. czasem trochę tęsknoty jest potrzebne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-28 01:40:58

Warszawa to nie Seattle żeby miało to być jakąś życiową szansą... Tutaj to raczej facet nie dojrzał do poważnego związku wymagającego poświęceń.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-28 08:22:08

Mimo wszystko studia na lepszej uczelni w Polsce ułatwiają start, dodatkowo już poznaje się rynek pracy w większym mieście. Nie dojrzałaś to ty moja panno, jak dwójka ludzi chce być ze sobą to będzie. Znam mnóstwo par, które studiowały w oddzielnych miastach i obecnie są po ślubach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-28 11:32:47

przecież Poznań to bardzo fajne miasto, też mają prestiżową uczelnie, uważam ze lepiej studiować w Poznaniu jak w Warszawie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-13 14:58:20

A uważasz tak, bo nie dostałaś się do Warszawy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-27 12:44:42

nie dziwię ci się. Też nie chciałabym być w związku na odległość, co to za związek jak kogoś widzisz 2 razy w miesiącu ? To gówno nie związek. Albo jest się razem albo nie, a studia, błagam, nie rozumiem kto i po co robili wokól tego tyle szumu, też studiuje i nie uważam tego za coś najważniejszego w moim życiu, bo to i tak nie daje mi żadnej gwarancji na cokolwiek. Nie samymi studiami człowiek żyje. On jakby chciał to by się przeniósł do Poznania i tyle, ja nie wiem czym on widzi problem, Poznań to wspaniałe miasto, a Warszawa to masakra, jaki to prestiż? prestiż to Nowy Jork a nie Warszawa, wogóle śmieszy mnie to podnoszenie Wawy do rangi światowych stolic, Wawa to wieś. Głupi ten chłopak i tyle, bo skoro jego marzeniem była ta Warszawa to po co składał papiery do Poznania? Mógł od razu postawić sprawę jasno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aga
(Ocena: )
2016-07-27 14:28:05

właśnie skończyłam studia i też uważam tak jak Ty. z perspektywy czasu wiem, że studia mają znaczenie, ale już to czy studiujesz w tym czy innym mieście niekoniecznie, rodzaj uczelni może bardziej się liczy jak już. w Poznaniu też są dobre, państwowe szkoły, to niewielka rożnica czy będzie studiował tam czy w Wawie. a związek, gdzie ludzie widza się 2x w miesiącu dla mnie też jest słaby i nie chciałabym tak. czasem ludziom wychodzi, bo nie ma na to reguły. ale ja uważam że jak się jest razem to trzeba razem iść przez to życie a nie każde ma swoje, osobne ścieżki. to tylko moje zdanie jakby coś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-28 15:10:09

ja ze swoim już narzeczonym widziałam się przez 1.5 roku raptem 4 razy i to tylko na 4 dni, teraz jesteśmy nierozłączni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-27 12:40:12

Może to głupie co napiszę, ale nie ma się co czarować ZDECYDOWANA większość związków się rozpada, jeżeli jedno idzie na studia gdzie indziej, nawet jeżeli był to udany związek. Nowe otoczenie, nowe osoby, duża część ludzi się tym lekko "zachłysta" a ta druga strona jest zazdrosna lub się martwi, zaczynają się kłótnie i ostatecznie jest koniec. 90 ludzi których znam tego nie przetrwało, udało się pojedynczym, gdzie często kończyło się jeszcze na tym, że np facet do swojej jeździł na weekend, a jak był na tygodniu w mieście gdzie studiuje to tam się z jakąś jednocześnie spotykał.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karo
(Ocena: 5)
2016-07-27 11:52:55

hehe śmieszą mnie te wszystkie panny, które widują się z miśkiem raz na dwa tygodnie, albo rzadziej, ale twierdzą, że są w z w i ą z k u xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-27 13:22:37

A mnie śmieszą panny, które uważają, że związek jest tylko wtedy gdy mieszka się blisko ukochanej osoby. Ja jestem od roku w związku na odległość, dzieli nas 400 km, widujemy się co dwa tygodnie na całe weekendy i nie widzę w tym nic złego, a tym bardziej nie czuję się gorsza od dziewczyn, które mieszkają w tym samym mieście co ich partnerzy. Ważne jest uczucie, a nie odległość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aga
(Ocena: 5)
2016-07-27 14:38:27

"ważne jest uczucie, a nie odległość" - niektórym się udaje przetrwać taki związek, ale tylko niektórym. poza tym jest też pewna znacząca kwestia. otóż wydaje się, że uczucie jest silniejsze, kiedy się za kimś tęskni i nie widuje go na codzień i że jest to wielka próba związku. może to prawda, ale prowadzi to równiez do tego, że idealizujemy tę drugą osobę. to, czy do siebie pasujecie i czy naprawdę się kochacie tak szczerze mówiąc okazuje się właśnie.... kiedy cały czas ze sobą przebywacie. i nie chodzi mi tu o pomieszkiwanie, tylko prawdziwe zamieszkanie razem (byłam w obydwu tych sytuacjach i one tez się od siebie bardzo różnią) - wtedy poznajesz jaki człowiek jest naprawdę. widzisz wyraźnie jego wady, nawyki i wtedy dopiero zaczyna się weryfikacja uczuć. kiedy widujesz kogoś 2 razy w miesiącu, to w tym czasie staracie się być dla siebie jak najlepsi - to normalne. jednak kiedy z kimś mieszkasz, nie da się cały czas być w skowronkach i z uśmiechem na twarzy. nie da się ciągle udawać, wychodzi kim jesteście naprawdę. pojawia się szara codzienność, którą albo razem pokonujecie, albo nie wytrzymacie i pójdziecie w swoją stronę. i dla mnie to jest właśnie prawdziwy sprawdzian dla związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-27 21:41:23

Związek na odległość na dłuższą metę to nie jest związek. Sama przez pewien czas miałam tak z moim facetem i to nie jest to samo. Tak naprawdę ludzie dostrzegają jacy są NAPRAWDĘ dopiero jak ze sobą zamieszkają, a nie jak spotykają się raz na jakiś czas na parę godzin. Wiadome, że jak się ludzie naprawdę kochają to wytrwają jakiś czas w takim "związku", ale nie da się tak żyć na stałe, bo Ci ludzie wtedy nie są ze sobą, tylko ze sobą bywają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-27 11:30:43

a co Ty myslisz ze jak sie mieszka w tym samym mieście to sie widuje codziennie ? tez jakis raz na tydzien.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-27 12:44:22

To chyba Ty. Jak facetowi zależy to zawsze znajdzie chwile dla swojej kobiety. Nie mówię o tym, że trzeba się widywać codziennie i wisieć na sobie 24/dobę, ale jeśli ludzie mieszkają w tym samym mieście i widują się raz na tydzień to już świadczy o ich związku. Moja kumpela miała takiego faceta, mieszkali od siebie 15 (!) minut drogi na piechotę i widywali się raz na tydzień/półtora, nie dlatego, że byli tacy zapracowani czy coś bo TYLKO studiowali i tych zajęć szczególnie dużo nie mieli, tylko dlatego, że on wiecznie nie miał dla niej czasu i miał ją gdzieś. W końcu go rzuciła ( po 3 latach ), a on się nawet nie przejął w ogóle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-27 11:07:00

Ty jeszcze nie dorosłaś do poważnego związku. Dlaczego on ma rezygnować ze swojego marzenia bo Ty masz taki kaprys? Trudno nie dostałaś się do Warszawy ale do Poznania tak, tam też masz prestiżową uczelnię. Mówisz, że go kochasz ale nie umiesz się cieszyć jego szczęściem i wspierać go. Związki na odległość nie są takie straszne, z resztą może nie co tydzień ale co dwa któreś z Was będzie przyjeżdżało do drugiego pociągiem, studenci mają zniżki. Możesz po roku np. zmienić kierunek i próbować dostać się do Warszawy, stracisz jeden rok ale osiągniesz cel, albo wytrzymajcie te 3 lata, na magistra się dostaniesz do Wawy. Na prawdę to aż takie straszne nie jest i nie zmuszaj go aby zrezygnował z Warszawy. Żyjemy w XXI wieku, są telefony, smsy, Skype itd. Dacie radę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-27 13:30:26

W końcu coś ku..a madrego!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-28 01:47:46

Nic mądrego, gdyby kochał to by się poświęcił. Kropka. Widząc dziewczynę zrozpaczona nie umiałby się cieszyć że jemu się udało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz