LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

31 Grudnia 2014

Anka co roku obiecuje sobie, że to ostatni raz.

dreams

Witam Wszystkich...

Chciałam napisać kilka słów, bo szczerze mówiąc, i tak nie mam w tym momencie nic do roboty. Wszyscy wokół myślą już o Sylwestrze, jak się ubrać, którą imprezę wybrać. Ja nie i raczej nie pamiętam, żeby kiedyś było inaczej. Jak się tak zastanawiam, to nigdy na wielkim balu z tej okazji nie byłam. Zawsze siedziałam w domu, najwyżej z koleżankami u którejś z nich.

Jak ktoś się pytał, gdzie się wybieram, to zawsze miałam jedną odpowiedź – nigdzie nie idę, bo nie uznaję tego święta. Żegnanie starego i witanie kolejnego roku to naciągana okazja, na pewno wymyślona przez wielkie firmy, aby na nas jeszcze trochę zarobić... Zmusza się wszystkich, aby tego dnia robili coś wbrew sobie, bo tak wypada.

W sumie, to jest w tym trochę racji. Długo wierzyłam, że właśnie dlatego przesiaduję każdego Sylwestra w domu. Tylko gdybym miała inny wybór, to przecież bym nie odmówiła...

 

Strony

Komentarze (121)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-29 21:51:01

re: LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

idź gdzieś

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2015-01-05 15:18:24

re: LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

Ania! musimy się poznać...mam tak samo jak Ty hahaha :-)))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
danaa
(Ocena: 5)
2015-01-04 21:20:40

re: LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

Anka,sylwestra mialam roznie,ze nieraz sama siedzialam w domu,nieraz goscie sie pojawili np.trzy lata temu byli u mnie brat cioteczny z rodzina,a w zeszlorocznym byli moi sasiedzi z dziecmi i bardzo lubie z kims spedzac czas :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ta która wychodzi z domu z okazji Sylwestra
(Ocena: 5)
2015-01-03 03:32:03

re: LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

Skoro dla was sylwester to takie naciągane święto i trzeba się poświęcać żeby wyjść to po co narzekacie? Sylwester ma być zabawą i nie uważam, że dla ludzi to takie przykre że idą na imprezę. Jeśli nie uznajecie tego święta to siedźcie w domu i tyle, ale nie opowiadajcie "w sumie nikt nie lubi tej imprezy ale każdy czuje się zobowiązany" każdy ma własny rozum. Ewentualnie macie ból dupy, że nikt was nie lubi ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-01 18:22:30

re: LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

Czytałam Twoją historię jakbym czytała swoją autobiagrafie..mam tez 25 lat i nigdy nigdzie nie byłam.. zawsze dom, nikt mnie nigdy nie zaprosił. 18-stki, imprezy studenckie - nigdy i nigdzie nie byłam. NIe wiem co ze mną jest nie tak. Studiuję, pracuję, udaję przed innymi że wszystko jest ok, że jestem "nowowczesna, wyluzowana singielka", a w rzeczywistosci czuję sie z kazdym dniem coraz bardziej przytoczona. Ha, a na fejsie kazdego dnia kazdy zmiania status:w zwiazku, zareczyny, a niektórzy przeciez mają juz rodziny..Najbardziej boję sie przyszłości, bo chyba wiem jaka ona będzie, a ja nie potarfię tego zmienić. Nie potrafiłam przez ćwierć wieku, chyba juz sie nie nauczę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 13:24:23

Coprawda jestem dwa lata młodsza i nie pracuje, a reszta prawie pasuje, z tym, ze kiedys sie jeszcze gdzies wychodzilo. Teraz tez jestem sama jak palec, fakt mam rodzicow i przyjaciolke. Ale ona jest za granica i czlowiek mimo wszystko samotny. Kolezanek tez mialam sporo, dopoki sobie nie poznajdywaly facetow. Teraz to juz na mnie nie patrza, jak gdzies wychodza to parami, po co im taka samotna? Smutne to troche, ale niestety prawdziwe. Tez chcialabym miec w przyszlosci meza, gromadke dzieci, ale chyba nie kazdemu to jest pisane. Kazdy na mnie dziwnie patrzy, bo taka mloda i w domu siedzi, nigdzie nie wychodzi, to jak ona ma kogos poznac. Swieta racja, ale z kim mam isc? Kazdy ma partnera i bar, kino, czy nawet zwykly spacer jest zarezerwowany dla tego partnera. A samej nie bierze sie pod uwage, fakt spotykam sie czasem z kolezanka jedna czy druga, ale to zazwyczaj nie wychodzimy,bo ona ma juz dosc wyjsc.. I tak w kolo Macieju, ciezko jest, ale przeciez sie nie zabije.. najwyzej nie bede miala meza ani dzieci, a szkoda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-01 16:56:52

re: LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

Gardzę ludźmi którzy chodzą na imprezy sylwestrowe. Ja preferuje prywatność, ew. w gronie 1 znanej mi dobrze osoby. Cóż... też tak miałam, ale dopiero parę lat temu dorosłam do tego, że tak właśnie ma być i to nie jest nic złego...Nie możemy czuć się winni i tyle. No chyba że ktoś ma charakter towarzyski to niestety go to zaboli :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-01 11:52:05

re: LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

Ja rok rocznie wychodziłam na jakieś imprezy sylwestrowe, w tym roku jednak zrezygnowałam i nie żałuję. Wolałam posiedzieć grzecznie w domu, napiłam się wina i do łóżka. Dzisiaj za to nie umieram na ból głowy i jest super. Przykro, gdy nie ma się żadnego zaproszenia, ale Sylwester to w dużej mierze naciągana sprawa. Wszyscy są zestresowani, bo chcą, by ta impreza była najlepsza, a często wychodzi, że jest jedną z najgorszych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-01 19:48:05

jeśli faktycznie tak masz to współczuję

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lili
(Ocena: 5)
2015-01-01 10:03:05

re: LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

rzadko gdzieś wychodzę na Sylwestra, wczoraj byłam w domu. Czytając wasze wszystkie komentarze i z obserwacji widzę, że jednak wcale nie tak wiele młodych ludzi spędza ostatni dzień roku na imprezach czy balach. Bardzo dużo ludzi siedzi w domach i nawet nie czeka do północy. Nie walą petardami, nie otwierają szampanów. Dlatego nie ma co się smucić i przeżywać "bo wszyscy się bawią, aja nie". Dlaczego akurat 31.12 trzeba hucznie imprezować? Tak samo jak 24.12 każdy musi siedzieć przy suto zastawionym stole i wyśpiewywać kolędy - także niewierzący. To są daty umowne, nie można nikogo krytykować tylko dlatego, że nie uczestniczy w sylwestrowej zabawie. Zapewniam autorkę listu i inne komentujące "smutne", że jest mnóstwo młodych ludzi, którzy nie balują i nie imprezują 31.12 - mimo, że mają normalne życie, są w związkach, mają znajomych, przyjaciół, sąsiadów

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-01 18:08:18

haha ciekawe ja nie znam takiej osoby. W sylwestra na imprezę nie idą tylko dziwaki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-31 23:26:11

re: LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

ja mam 20 lat i kazdy sylwester w domu... chłopaka mam ale jest z innego miasta i bardzo oddalonego, planowalismy wspolnie spedzic ale za malo kasy na przyjazd i hotel... ech znajomych jakis tam mam ale nie takich by razem wyjsc chociazby na pizze, mialam kiedys przyjacioke z ktora bym mogla ale okazała sie fauszywa... obiecałam sobie z chopakiem ze nastepny wspolnie... obyy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-31 22:15:33

re: LIST: „Znajomi imprezują w Sylwestra, a ja... znowu z rodzicami w domu przed TV!”

rozstałam się z chłopakiem pół roku temu a teraz siedzę sama w domu w sylwestra ;( znajomych też nie mam. smuteczek :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz