LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

11 Lipca 2014

Historia Agaty nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać.

lost

Dzień dobry,

Pozwólcie, że na samym początku opowiem wam nieco o sobie. Jestem świeżo upieczoną absolwentką jednego z wrocławskich liceów. Zawsze różniłam się od swoich rówieśników, nie chodziłam na imprezy, unikałam alkoholu, kiedy wszyscy wspólnie chodzili się napić. Nigdy w życiu nawet nie dotknęłam papierosów! Z tego powodu zawsze byłam piętnowana przez koleżanki, traktowały mnie jak gorszą od siebie. Koledzy wyśmiewali się ze mnie za plecami. Niektórzy bali się nawet, bo uważali, że należę do sekty. Prawdę mówiąc należę do społeczności protestanckiej. 

W mojej rodzinie wszyscy są ateistami. Stanowiło to zawsze dodatkowy problem, brakowało mi akceptacji i zrozumienia. Nie potrafiłam się też pogodzić z myślą, że wszyscy moi bliscy trafią do piekła. Te koszmarne myśli prześladowały mnie każdej nocy. Miałam wrażenie, że nie pasuję do tego świata. Wszystkie jego zwyczaje i rozrywki były mi obce.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (36)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Joan
(Ocena: 2)
2014-07-15 00:16:21

re: LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

Coś tu jest chyba nie tak... To w ogóle prawdziwy list? Sama jestem luteranką z wyboru i praktycznie nigdy spotkałam się z wrogością, ale cóż, może moje wyznanie nie jest "egzotyczne" tak jak Twoje. Sądzę, że to nie fakt protestantyzmu jako takiego ani Twojego stosunku do używek jest problem. Są nim dogmaty Twojej wiary, jej daleko idący fundamentalizm, który ma się nijak do współczesnego świata. Wyróżniasz się na tle społeczeństwa swoim konserwatyzmem i, nawet nieświadomie, odrzucasz od siebie ludzi, np. myśląc, że są oni skazani na potępienie czy, że są amoralni. Znamienne jest, że nie wspomniałaś jak się nazywa Twój kościół. Moje 2 koleżanki postanowiły swojego czasu wstąpić do jednego z kościołów, które szeroko nazywa się ewangelikalnymi- i też nie chciały nawet powiedzieć jak się on nazywa. Może warto nazywać rzeczy po imieniu. Skoro nie wstydzisz się bycia protestantką, to może nie wstydź się także mówienia, do jakiego kościoła należysz. Jeśli mam rację i Ty też należysz do takiego Zboru, to niestety, ale musisz chyba pogodzić się z tym, że ludzie nazywają go sektą. Właśnie przez jego bliższe nieokreślenie i fundamentalizm. Sądzę, że razem z dogmatami wpajane jest Ci poczucie, że Twoje wyznanie jest atakowane przez innych. Tak nie jest. Największe wyznania w Polsce coraz więcej starań wkładają w ekumenię. Pamiętaj, proszę, że "protestantyzm" to nie słowo klucz, nie tłumaczy wszystkiego, szczególnie w przypadku tak skrajnego wyznania jak Twoje. Mamy standardy europejskie, nie amerykańskie, więc dla szarego Kowalskiego protestantyzm to wyznania Pierwszej Reformacji, a to co poza nie wykracza, wielu ludzi uważa za sekty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-14 11:45:35

re: LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

Hej! Również jestem nastolatką i protestantką, ale tak samo z wyboru, a nie z rodziny - tak to ujmę :) Większość otaczających mnie osób, łącznie z rodziną, to "katolicy wierzący-niepraktykujący". Nie uważam jednak, że pójście na imprezę zawsze jest złe i jest grzechem. Chodzę często na dyskoteki, bawię się też z osobami głęboko wierzącymi. Zdarza mi się coś wypić (nie trzeba się od razu upijać!). Może zapisz się na jakieś spotkania protestantów w swoim zborze, są często jakieś koła młodzieżowe. Możesz tam spotkać bardzo fajnych i pozytywnie nastawionych ludzi. Też mnie czasem boli ta ignorancja, ale cóż... trzeba z tym żyć i starać się po swojemu dawać przykład. Niech Jezus Chrystus Ci błogosławi!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
paulina
(Ocena: 5)
2014-07-14 08:42:24

re: LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

Też jestem, ale nikt mnie z tego powodu nie piętnował :) Raczej wzbudzało to ciekawość. Ludzie byli pozytywnie nastawieni i często twierdzili, że chcieli by "chodzić do mojego kościoła" :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
paulina
(Ocena: 5)
2014-07-14 08:47:55

poza tym nie wydaje mi sie zeby chodziło typowo o to, że jesteś protestantką. to nadal jest chrześcijaństwo, tylko inny odłam. bardziej może odróżniać Cię od innych podejście do różnych spraw i chyba to jest bardziej problemem dla niektórych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-12 01:00:19

re: LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

Sama się piętnujesz dziewczynko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-12 00:35:49

re: LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

Nie jestes wierzaca tylko nawiedzona. Sporo wiem o religiach i pierwsze slysze by protestanci nie mogli chodzić na imprezy, do kina czy do knajpy, co w tym złego? Fanatyzm w kazdej religii trzeba tępic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2014-07-11 16:40:50

re: LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

Konflikt? Jaki konflikt ? Nie ma konfliktu między tymi kościołami , co za bzdury, jestem protestantką od dziecka jak i cała moja rodzina, za czasów mojej babci istniał jakiś konflikt, ale teraz nie ma czegoś takiego BZDURA STRASZNA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2014-07-11 16:35:48

re: LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

Ona nie jest piętnowana za bycie protestantką a za bycie wierzącą i praktykującą. Ja jestem protestancką i NIGDY nie byłam z tego powodu piętnowana :) Myląca jest ta nazwa artykułu ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-12 01:00:49

Pewnie Pani z redakcji go pisała :0

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-11 14:54:30

re: LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

To o czym właściwie jest ten list?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
marta
(Ocena: 5)
2014-07-11 14:43:51

re: LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

Nie wymagaj od każdego świadomości i uduchowienia. niech sobie żyją jak chcą. poza tym, od kiedy ateista trafia do piekła? czy osoba niewierząca automatycznie skazana jest na potępienie? Twoja rodzina to złodzieje i mordercy? na pewno nie. dlatego mają spore szanse trafić do nieba przed Tobą (siłą rzeczy ;)).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-11 13:59:25

re: LIST: Zawsze byłam piętnowana, bo jestem protestantką i nie wstydzę się tego!

a co ma imprezowanie do picia? to trzeba pic? to jakis grzech wyjsc i bawic zsie ze znajomymi??? trzeba od razu isc z kims do lozka? co to za brednie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz