LIST: „Zarabiam 1000 zł i jestem fajną, zadbaną dziewczyną. Reszta potrafi się tylko użalać!”

18 Lutego 2015

Magda uważa, że niskie zarobki to nie wyrok. Nadal można o siebie dbać.

uśmiech

Witajcie,

jestem Magda, mam 23 lata i mieszkam w średniej wielkości mieście. Uważam siebie za zadbaną dziewczynę, chociaż na pewno nie mam takich możliwości jak zamożne mieszkanki Warszawy, Krakowa albo Wrocławia. Często widuję tutaj wypowiedzi moich rówieśnic, które swoje lenistwo i brak pomysłów próbują usprawiedliwić biedą. Twierdzą, że ich nie stać na to, żeby dobrze wyglądać.

Gdybym miała w to uwierzyć, to wyszłoby na to, że o urodę mogą dbać tylko żony milionerów, bo cała reszta Polek to biedaczki, które muszą walczyć o to, żeby mieć co włożyć do garnka, a nie o ciuchy czy inne kosmetyki. Nie zaprzeczam, że wielu z nas żyje się ciężko, ale to nie powód, żeby sobie odpuszczać. Ja bogaczką nie jestem, a na pewno nie wyglądam tak źle, jak wiele z Was.

Czasami zdarza mi się odwiedzać większe miasta i tam naprawdę są albo kobiety, które inwestują w siebie duże pieniądze, albo szare myszki, na które nikt nie chce spojrzeć. Nie mówcie tylko, że to przez niskie zarobki. Według mnie to wynika z lenistwa.

 

Strony

Komentarze (132)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

blaneczKa
(Ocena: 5)
2015-05-16 11:01:48

re: LIST: „Zarabiam 1000 zł i jestem fajną, zadbaną dziewczyną. Reszta potrafi się tylko użalać!”

jak dla mnie kpina jest ten artykul. ale no tak.. tysiaczek wystarczy gdy mieszka sie z rodzicami i nie trzeba sie dokladac do rachunkow ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 1)
2015-02-25 15:15:22

Kosmetyki z targu...:/

Kosmetyki z targu - już widzę swoją skórę. Mnie uczula niemal wszystko, nie mogę się malować, kosmetyki pielęgnacyjne kupuję tylko w aptece, wśród drogeryjnych produktów latami nie potrafiłam znaleźć czego bezpiecznego. Ciekawe co w takiej sytuacji zrobiłaby nasza oszczędna autorka listu... 200-300 zł miesięcznie na kosmetyki i ubrania? - też bym tak chciała!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-22 23:16:53

re: LIST: „Zarabiam 1000 zł i jestem fajną, zadbaną dziewczyną. Reszta potrafi się tylko użalać!”

Gdybym miała 300 miesięcznie na same szmatki byłabym meeegaa szcześliwa. Ja mam rapotem 50 albo czasem mniej i za to musze się ubrać. Natomaist gdy chce kurtkje lub buty to już muszę sobie uzbierać .. więc proszę cię nie wiesz co to dysponować małą kasą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-20 09:27:49

re: LIST: „Zarabiam 1000 zł i jestem fajną, zadbaną dziewczyną. Reszta potrafi się tylko użalać!”

Ja mam niecałe 800zl na życie, opłacam mieszkanie, jedzenie i jeszcze mi zostaje, cos odłoze, kupie ciuch w galerii na wyprzedazy za smieszne pieniadze i chodze normalnie ubrana i na kosmetyki tez mam, a i nie mieszkam z rodzicami wiec autorko, nie wiem czy sie dokładasz do rachunkow i jedzenia rodzicom, ale mieszkajac z nimi i zarabiajac 1000zł utrzymac sie to nie jest zaden wyczyn :) Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
8888888888
(Ocena: 1)
2015-02-20 00:01:22

re: LIST: „Zarabiam 1000 zł i jestem fajną, zadbaną dziewczyną. Reszta potrafi się tylko użalać!”

Aha, dzięki za info.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Klaudia
(Ocena: 5)
2015-02-19 21:54:19

re: LIST: „Zarabiam 1000 zł i jestem fajną, zadbaną dziewczyną. Reszta potrafi się tylko użalać!”

Ja mieszkam sama, utrzymuję się, płacę rachunki i zarabiam naprawdę nie dużo, a na wszystko mi starcza. A ponieważ mi starcza to chciałabym się zapisać do szkoły policealnej na manicure, pedicure. Tylko żeby nie była to jakaś droga szkoła. Najchętniej jakaś roczna. Z tego co patrzyłam to kursy są drogie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2015-02-19 22:34:19

Zapoznaj się z ofertą Centrum Kształcenia Ustawicznego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
D.
(Ocena: 5)
2015-02-19 21:04:43

re: LIST: „Zarabiam 1000 zł i jestem fajną, zadbaną dziewczyną. Reszta potrafi się tylko użalać!”

na przykład moich rodziców stać na markowe rzeczy, mama często podrzuca mi jakieś fajne ciuchy porządnych firm, czasami za kilkaset złotych. studiuję, pracuję dorywczo. mogłabym prosić rodziców o odzieżowe zakupy, bo nie byłby to dla nich problem. jednak sama wolę chodzić po lumpeksach, gdzie czasami można się ubrać od stóp do głów za 15 zł. często zaglądam do sieciówek typu c&a, h&m, gdzie kupuję rzeczy na promocji za 10-30 zł. nie pamiętam kiedy kupiłam coś w cenie regularnej. podobnie jest z kosmetykami. można? można!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monika Boryna
(Ocena: 5)
2015-02-19 21:01:21

re: LIST: „Zarabiam 1000 zł i jestem fajną, zadbaną dziewczyną. Reszta potrafi się tylko użalać!”

Chyba dopiero co zaczelas prace, bo stwierdzilas, ze od rodzicow dostajesz malo kieszonkowego, a widac faktycznie, ze pogodziłas sie z tym, że rodzice nie beda ci wiecznie dawac. Tysiak to jest duzo, wiele rodzin utrzymuje sie z jednej wyplaty 1200 zl ! Chcialas zrobic szał z napisania artykułu, zrobilas male zamieszanie lekko ośmieszajac sie, bo co druga osoba uczaca sie pracuje ! Opisalas poprostu kolej rzeczy dziejacych sie w zyciu, ktorą podejrzewam niedawno odkryłaś ! Musze cie zaskoczyć, ale to grali duzo wczesniej ! Pozdrawiam Monika

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hahhaa
(Ocena: 5)
2015-02-19 19:10:57

re: LIST: „Zarabiam 1000 zł i jestem fajną, zadbaną dziewczyną. Reszta potrafi się tylko użalać!”

Ciekawe co bys powiedziala gdybys miala za te 1000 zl utrzymac dom, dziecko, rodzine i jeszcze siebie ;d smiesza mnie takie artykuly ;p i kupowanie byle czego byle bylo tanie tez jest moim zdaniem bez sensu. zaloz rodzine i wtedy napisz czy tak ci na wszystko wystarcza :) pozdro :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-19 20:22:51

oczywiście masz rację, że autorka ma komfortową sytuację. inna sprawa to kwestia tego czy zakładanie rodziny przy zarobku 1000 zł jest dobrym pomysłem. ale niektórzy tak robią i potem narzekają

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-19 18:04:34

re: LIST: „Zarabiam 1000 zł i jestem fajną, zadbaną dziewczyną. Reszta potrafi się tylko użalać!”

wiele masz racji w tym co piszesz ale nie ze wszystkim się zgadzam. rację masz w tym że stylu się nie kupi i często widuje się dziewczyny ubrane drogo, ale zupełnie niegustownie, nieelegancko. jednak śmieszy mnie to jak bardzo przekonujesz że tanie rzeczy są równie dobre jak drogie. nie zawsze tak jest. często ubrania kupione po wyższej cenie nie są dobrej jakości, mimo że należałoby tego po nich oczekiwać, jednak nie oszukujmy się, bluzka za 20 zł to też żadna jakość. mówisz że kupiłaś ją niedawno, poczekaj trochę jak Ci się zacznie rozciągać po praniu i żółknąć (swoją drogą, ciuchy z wielu sieciówek też są niskiej jakości). albo perfumy za kilkanaście zł. nie wmówisz mi że zapach trzyma się długo, też parę razy kupiłam perfumy w tej cenie i niestety nie są trwałe. faktem jest, że i te drogie czasem zawodzą, ale to już inna kwestia. to samo z butami. buty za 40 zł nie są trwałe i większość rozklei się po 1 sezonie. tusz z targu? też nie uwierzę że jest taki super. no i ciuchy z lumpeksu.... nigdy bym nie kupiła gdyż zwyczajnie wolę nowe, nieużywane, choćby miały być tanie. generalnie zgadzam się z Tobą, że nie warto przepłacać i że za mniejsze pieniądze tez można się świetnie ubrać ale nie przesadzajmy że to taka super jakość. swoją drogą, skoro kupujesz takie tanie rzeczy a wydajesz miesięcznie nawet 300 zł to po co Ci tyle ciuchów???? nie lepiej byłoby mieć mniej ubrań a za to lepszej jakości?;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz