LIST: „Zamieszkaliśmy razem, ale ja... nie potrafię skorzystać z WC, kiedy on jest za ścianą!”

22 Marca 2015

Patrycja nie czuje się do końca swobodnie. Woli korzystać z toalety w pracy, niż w domu.

toilet

Dokładnie 1 marca zrobiłam chyba najważniejszy krok w moim życiu. To wymagało sporo odwagi, bo sama uważałam się za córeczkę moich rodziców i nie wyobrażałam sobie, jak to będzie bez nich. Ale stało się i zamieszkałam ze swoim chłopakiem. Niektórzy decydują się na to po wielu latach znajomości, ale trudno żebyśmy tyle czekali. Nie spotkaliśmy się jako nastolatkowie. Jesteśmy ze sobą od trochę ponad roku i oboje mamy po 27 lat.

Myślałam, że szybko się przyzwyczaję do nowych okoliczności, a niestety nie jest wcale tak dobrze. Trochę brakuje mi dawnej swobody, bo to jednak facet, a na dodatek ktoś, na kim bardzo mi zależy. W jego oczach chcę być ideałem. Myślałam, że szybko się dotrzemy, potem przyjdzie czas na zaręczyny i ślub. Tak jak to zazwyczaj wygląda.

I jak to u mnie bywa – plany i oczekiwania rozmywają się z rzeczywistością. Nie potrafię się przy nim normalnie zachowywać!

 

Strony

Komentarze (100)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Wyr
(Ocena: 5)
2017-02-09 12:50:50

Zobacz to ze strony swojego chłopaka ty wariujesz wyglupiasz się i kombinujesz a gościu w ogóle sobie z tego sprawy nie zdaje, piszesz ze boisz się ze on zacznę cie kojarzyć z tymi sprawami, ale czy ty go z nimi kojarzysz jak on korzysta? Zastanów się nad tym. Ja uważam że żaden psycholog ci nie jest potrzebny bo tak naprawdę problem sama sobie tworzysz, przestań dziwaczyc bo tylko sobie szkodzisz,przyznam że mi di ciebie daleko nie jest ale udaje mi się nie zwariować na tym punkcie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
e tam
(Ocena: 5)
2016-03-18 23:29:04

re: LIST: „Zamieszkaliśmy razem, ale ja... nie potrafię skorzystać z WC, kiedy on jest za ścianą!”

A my robimy kupę nawet będąc w 1 pomieszczeniu czyli w łazience. Nie wyobrażam sobie czekać pół godziny aż mąż się wykąpie a mi się chce kupę i wstrzymywać. To chore. Ubikacja po to aby z niej korzystać. Wtedy normalnie wchodzę gdy on się kąpie zrobię kupę gdy się on kąpie wyjdę i już. i co to takiego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-17 14:46:57

re: LIST: „Zamieszkaliśmy razem, ale ja... nie potrafię skorzystać z WC, kiedy on jest za ścianą!”

Miałam to samo :P przez długi okres tak było, ale teraz pff :D kiedy nie ma papieru to się dre: przynieś papier i on wchodzi z zatkanym nosem xD :D taa życie :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-31 13:50:30

re: LIST: „Zamieszkaliśmy razem, ale ja... nie potrafię skorzystać z WC, kiedy on jest za ścianą!”

O masakra ja mam tak samo... spotykamy się na dwa-trzy dni hoteu i stale jestesmy razem, jakies spacery czy kino itp. Przez te trzy dni unikam się wyprózniania, nigdy teho nie robiłam [przy nim. Boje się ze usłyszy i poczuje a jak on idzie się załatwic to mowi mi że jak bede słyszec jakies dziwne dzwieki to zebym sie nie przejmowala i wiadomo o co chodzi. Ja tak nie potrafie, krepuje mnie to bardzo. Jak przez trzy dni sie nie wypróznie to mam gazy i mecze sie, robie wszystko by nie puscic i wierzcie mi ze to meczace, jednoczesnie nie pojde sie załatwic. Spotykamy sie juz od 1,5 roku tak. Raz sie tylko wypróżniłam, zaraz po wymeldowaniu sie z hotelu powiedziałam mu ze wskocze na chwile do lazienki na siku i poszłam do ogólnodostepnej w hotelu i to zrobiłam, ulżyło mi, innym razem na miescie prosiłam go by zajechał do galerii bo najblizej bo mi sie niby siku chce a tak naprawde pobieglam do lazienki bo mialam juz takie gazy a co do czego nie bylam w stanie sie wyproznic. Mowie wam tragedia jakas. Nie jestesmy kochankami, jestesmy w stałym związku ale w hotelu sie widujemy bo tylko tam mozemy byc sami. Teraz planujemy na wakacje dłuższy wyjazd w góry z jego znajomymi, skoro przy nim sie krepuje to z nimi nie ma opcji jak bedziemy miec wspolny wynajety domek... az sie boje na sama mysl. Tak jest za kazdym razem... mysle jakby tu szybciej wrocic i lece na kibelek w swoim domu gdzie czuje sie swobodnie. Rozmawiamy o wszystkim, kochamy sie, ale ja sie tak bardzo krep[uje ze podejrzewam zebym nie mogla nawet jakbym mu wprost powiedziała, ten strach ze usłyszy lub poczuje... ech

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-30 10:20:37

re: LIST: „Zamieszkaliśmy razem, ale ja... nie potrafię skorzystać z WC, kiedy on jest za ścianą!”

My mówimy "Włącz głośno muzyke i otwórz wszystkie okna na 40 min" i wiadomo o co chodzi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zuza
(Ocena: 5)
2015-03-29 18:25:45

re: LIST: „Zamieszkaliśmy razem, ale ja... nie potrafię skorzystać z WC, kiedy on jest za ścianą!”

ja tez się krępowałam na początku ale jak moj chłopak zaczął sikac przy otwartych drzwiach przy mnie to mi przeszło. nie krępuj sie, każdy z nas jest taki sam co do tych spraw

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-27 21:17:47

re: LIST: „Zamieszkaliśmy razem, ale ja... nie potrafię skorzystać z WC, kiedy on jest za ścianą!”

Tak samo miałam :D ale przestań sie krepować. Przecierz też jesteś człowiekiem i co z tego że cos zaóważy jak sie spyta co robiłas odpowiec szczerze ale obruć to w żart ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-27 10:11:35

re: LIST: „Zamieszkaliśmy razem, ale ja... nie potrafię skorzystać z WC, kiedy on jest za ścianą!”

sama się na początku spotykania krępowałam, ale teraz? puszczam bąki w towarzystwie faceta, to normalna sprawa, że trzeba się załatwić, po prostu trzeba się przełamać i iść, zrobić kupę i się nie przejmować, księżniczki też srają

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lola
(Ocena: 1)
2015-03-25 19:21:12

re: LIST: „Zamieszkaliśmy razem, ale ja... nie potrafię skorzystać z WC, kiedy on jest za ścianą!”

Ja jak byłam na wakacjach u mojego eks to chcialo mi sie ku** ale lazienka byla naprzeciwko jego pokoju gdzie on ciagle siedzial i na mnie czekal, a ja mialam takie zatwardzenie ze szok.....Co chwile spłukiwałam wodę w WC żeby niby "zrobić hałas" i żeby nie było słychać wiadomo jakich odglosów :)Dodam, że to był moj EKS także wiadomo o co chodzi :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonimka
(Ocena: 5)
2015-03-24 13:23:15

re: LIST: „Zamieszkaliśmy razem, ale ja... nie potrafię skorzystać z WC, kiedy on jest za ścianą!”

Chyba każda para przez to przechodzi :D Znam to bardzo dobrze też miałam z tym problem i mój chłopak również się krępował tą sprawą oszczędzę opisywania naszych "sposobów". Powinnaś pogadać o tym z chłopakiem (uprzedź go żeby się nie śmiał i wziął to na poważnie bo sprawa jest dla Ciebie mega krępująca i zaproponuj jakieś rozwiązanie). U nas rozwiązaniem okazały się słuchawki. To brzmi głupio ale kiedy jedno z nas musi do WC bierze słuchawki i wręcza drugiemu od razu każde z nas wie o co chodzi, zakłada je i włącza sobie muzykę. Po wyjściu "pokazujemy" się że już mogą zdjąć słuchawki albo sami podchodzimy i je ściągamy. Wg nas to najlepsze rozwiązanie bo unikamy wzajemnego zażenowania gdy wejdzie się do łazienki a tam nieprzyjemny zapach albo gdy się usłyszy coś czego nie chciało, przy okazji nie musimy poruszać tego tematu wystarczy widok tych słuchawek :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 03:03:13

My mówimy tylko "włącz sobie jakąś fajną piosenkę" i tyle. Jak któreś wraca z toalety, to drugie tam po prostu nie leci od razu. Uważam, że to jeden z elementów tego, że po dekadzie razem, dalej jesteśmy dla siebie hmm magiczni?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 03:03:56

Chociaż dodam, że jak leżałam w szpitalu, to bez problemów przynosił mi nocnik, gdyby on zachorował, bez żadnego oporu zajęłabym się nim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz