LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

03 Sierpnia 2014

25-letnia Kinga uważa, że najgłośniej narzekają ci, którym nic się nie chce.

bogata kobieta

Szanowna Redakcjo!

Chyba jestem masochistką, ale nigdy nie mogę się powstrzymać, żeby przeczytać komentarze pod Waszymi artykułami. Zwłaszcza ciekawią mnie te dotyczące kariery i pieniędzy, bo wiadomo ile kompleksów w tym temacie mają Polacy. Chociaż uwidacznia się to też przy materiałach o gwiazdach, bo zaraz wychodzi na to, że każda z nich jest nierobem, który nic nie wie o życiu. Ogólnie, to nasi rodacy żyją z rozdwojeniem jaźni. Kiedy trzeba, zapewniają, że pieniądze szczęścia nie dają i nie są do niczego potrzebne, a jak już się komuś lepiej powodzi, to zaczynają się żalić, ze sami ledwo wiążą koniec z końcem.

Pod każdym tekstem w Internecie, który dotyczy młodych, zdolnych czy przynajmniej przebojowych, zarabiających więcej niż średnia, natychmiast pojawia się uwaga, że „ja haruję za 1200 zł!”. Chwalisz się czy żalisz? Przecież pieniądze nie mają aż takiego znaczenia, więc po się tak napinasz... A tak serio – co to za argument? Weźmy np. pierwszą lepszą szafiarkę, która rozbija się po świecie i spełnia swoje marzenia. Mogę nie lubić jej stylu, ale dlaczego mam ją mieszać z błotem? Tylko dlatego, że okazała się bardziej zaradna od innych? Natychmiast tropimy układy, wyśmiewamy jej zaangażowanie i rzucamy najgorszymi obelgami. Nam jest źle, więc innym też powinno.

To moim zdaniem najgorsza cecha Polaków. Myślałam, że w młodym pokoleniu coś się w tej kwestii zmieni, ale straciłam złudzenia.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (184)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-28 19:46:59

re: LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

Jest wiele innych czynników, przypadków, kiedy mimo chęci i starań nie udaje się, sama takie znam, choć nie z własnego doświadczenia. Ale w większości zgadzam się z listem. Ludzie nie mają pomysłu na życie, na to, co by chcieli robić, czekają, aż wielkie pieniądze spadną im z nieba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2014-08-16 01:24:16

re: LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

Autorka chyba nie zauważyła bardzo ważnego aspektu życia, że większe pieniądze w większości wypadków równe są znajomością jakie dany człowiek ma, wcale nie trzeba mieć talentu, wiedzy. Same układy. Nawet oglądając telewizje ciągle te same twarze w każdym serialu, już czasami człowiek się zastanawia co to za serial. I kto z nich ma studia aktorskie? mała garstka,a co roku wychodzą absolwenci Wyższej Szkoły aktorskiej i gdzie oni przepadają. Nie maja układów i lądują za niskie płace może w teatrach, albo na bezrobociu. Po za tym nad sukcesem jednego człowieka tak naprwade pracuję cała gromada ludzi, bo tak np wszyscy wiedzą, że Armstrong wylądował na księżycu, a znacie imię dwóch pilotów, którzy razem z nim lądowali, a czy ktoś wie kto pracował wtedy w NASA, kto przygotowywał rakietę do startu, kto ja skonstruował, kto wlewał paliwo do rakiety itd Nawet oglądając zwykły koncert, to piosenkarz czasami nawet nie śpiewa, tylko podkładają mu głos, pracują na dobry koncert tancerze, operatorzy, scenarzyści, menadżerowie, a tylko jeden człowiek jest znany. także układy i jeszcze raz układy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-10 23:19:55

re: LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

.autorka listu jednak przegięła nie wzięła wielu czynników pod uwagę krytykując ludzi niezaradnych itp.są czasami takie sytuacje w życiu że naprawdę nie a jak ani skończyć studiów ani ciężko harować,zeby wypracować sobie ten wielki sukces.więc niech się zastanowi nad swoimi złośliwymi uwagami.da się zauważyć z jej zjadliwości jakim jest człowiekiem.wredna złośliwa wywyższająca się osoba bez empatii.no cóż tacy ludzie do celu idą po trupach,bez skrupułów i wyrzutów sumienia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paulina
(Ocena: 5)
2014-08-10 17:22:01

re: LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

Ten list to głupoty... Mature zdalam rozszerzona i to dobrze, studia lic i mgr ukonczylam z wyroznieniem, angazowalam sie w rozne dzialalnoscim od razu po studiach szukalam pracy i co? i nic 18 miesiecy na bezrobociu , a teraz mam prace, prestizowe miejsce, ale coz marne 1600 na reke i zycia ukladac nie moge... Choc ciezko pracowalam na wyksztalceniem operuje dwoma jezykami obcymi, nam prawo jazdy, auto...coz z tego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-08 08:35:11

re: LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

Droga autorko. Owszem w pewnych wzgledach masz racje ale czesc rego co mowisz to poemat pochwalny na swoja czesc. Nie znasz calego rynku. Listy plac. Skonczylam 5 letnie trudne i wymagajace studia. Jestem mgr pielegniarstwa. W trakcie studiow zrobilam rok doswiadczenia zawodowego mimo to z dyzurami mialam 1400. Nie czuje sie przegrana bo mialam stypendium naukowe za jtore wyciagalam drugie tyle tylko wkurzyl mnie twoj list. Tak jak inni biadola ze praca nie platna tak ty biadolisz jaka dzielna nie btlas uwierz wszystko zalezy od branzy a nie zawsze od samozajebistosci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-07 13:14:54

re: LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

racja! swieta racja!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
a
(Ocena: 5)
2014-08-07 09:06:42

re: LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

nie wiem czy to akurat jets madre zeby wynajmowac mieszkanie jak zarabiasz 4000zl jak spokojnie mozesz wziasc kredyt i kupic czy to jest madre raczej NIE

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-08 09:46:42

wyobraz sobie, ze nie kazdy chce byc obciazony kredytem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mała
(Ocena: 1)
2014-08-06 22:36:05

re: LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

Ja zarabiam 1400 i cieszy mnie nawet taka kwota, bo przynajmniej nie siędzę w domu i nie czekam w domu na pięniądze męża, jestem w stanie utrzymać się za to( oczywiście wiele wyrzeczeń jest, no ale cóż) W życiu liczy się każda złotówka, którą można zarobić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2014-08-06 19:42:58

re: LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

100% prawdy.Trzeba chcieć a nie siedzieć i biadolić. W końcu jakiś mądry głos na portalu niezbyt wysokich lotów :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
24
(Ocena: 5)
2014-08-06 01:57:04

re: LIST: „Żalicie się, że zarabiacie 1200 zł? Same jesteście sobie winne!”

winne? moja sis po studiach o tak moze pracowac w banku,ale w polskiej rzeczywistosci to chyba tam jedynie bedzie sprzatala... tak wlasnie dzieki ojcu dostala dobra prace w biurze,bo sama mowila,ze bez tego to by teraz leciala skladac cv do supermarketow,a ciagle sie dobrze uczyla,swiadectwa z paskiem miala,matura b dobre wyniki,egzaminy na studia wszystkie zdane i co pracy wymarzonej w banku nie ma,a pracuje na dobrej pozycji dzieki ojcu.... wiec teraz nie jest NIKOMU latwo z praca

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
bzdura
(Ocena: 5)
2014-08-06 06:21:06

sama pracuję w banku, zaczęłam od stanowiska asystenta i umowy zlecenie, od 2 lat mam etat i stanowisko specjalisty.. bez znajomosci. i nie wiem na kim jej "świadectwa z czerwonym paskiem" mają robić wrażenie? ;) nawet jeszcze studiów nie skończyłam.. no ale nie siedziałam i nie liczyłam, że jak skończę studia to od razu ktoś mi coś da.. praca w banku to nie moja 1 praca

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz