LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

15 Września 2013

Basia obserwuje przez okno swojego sąsiada, który coraz bardziej jej się podoba. Nie wie, w jaki sposób nawiązać kontakt.

okno

Muszę się komuś wygadać, bo czuję, że tracę nad sobą kontrolę. To, co się wokół mnie dzieje, jest tak krępujące, że wstydzę się o tym powiedzieć nawet najlepszej przyjaciółce. Podświadomie czuję, że zachowuję się dziwnie, ale nie mogę się po prostu powstrzymać. Od kilku miesięcy wreszcie mieszkam sama. Wynajęłam kawalerkę na nowym osiedlu i wtedy to się zaczęło. Pracuję w biurze rachunkowym, ale większość spraw mogę załatwiać w domu. Siedzę przy komputerze, przygotowuję zestawienia finansowe, drukuję umowy itp. A w przerwach gapię się w okno. Już nie umiem inaczej.

Pierwszy raz zwróciłam uwagę na mojego sąsiada jakiś tydzień po przeprowadzce. Mieszkam na jednym z ostatnich piętr, on 2 niżej i po przeciwnej stronie mnie. Wystarczy, że stanę przy oknie i widzę prawie wszystko, co dzieje się w jego mieszkaniu. On nie ma żadnych zasłon, ani firanek. Czasami tylko zasuwa rolety, kiedy świeci słońce i wtedy tracę humor. Przyzwyczaiłam się do tego, że widzę go codziennie. Raczej nie zdaje sobie z tego sprawy, bo gdyby się dowiedział, to nie paradowałby po mieszkaniu tak swobodnie. Uzależniłam się od niego.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (45)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

klimas
(Ocena: 3)
2015-11-08 23:40:21

re: LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

takie cos to jak stalking. ja przez stalking juz nie siedze nigdy przy otwartych zaluzjach, tak mnie to zjawisko zrazilo. Jak lubisz tak patrzec przez okna to jedz do NL/BE tam 50% nie ma firan.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
(Ocena: 5)
2015-01-01 14:30:40

re: LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

Koniecznie zobacz krótko metrażowy film Disneya, który 2-3 lata temu był nominowany do Oscara, Twój problem zniknie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M
(Ocena: 5)
2013-09-16 19:35:08

re: LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

Jaki masz problem ? Zwyczajnie przez "przypadek" do niego zagadaj, obserwujesz go to chyba dobrze wiesz (widzisz) kiedy wychodzi z domu, zapytaj chociażby o sąsiadów, powiedz że niedawno sie wprowadziłaś, jaka jest jego opinia o tym osiedlu, ludziach tam mieszkających itp zwyczajna sąsiedzka rozmowa. Zapytaj go czy nie miałby ochoty wpaść do Ciebie na parapetówę :) A jak się wstydzisz to poproś tę koleżankę która go zna żeby coś zorganizowała u siebie i zaprosiła też jego :) Trochę odwagi, będziesz wiedziała chociaż na czym stoisz bo to co teraz robisz do niczego nie prowadzi, wyłącznie do obsesji. Trzymam kciuki i pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sami
(Ocena: 5)
2013-09-16 15:47:11

re: LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

Oj kobieto, życie takie krótkie a Ty takie podchody stosujesz :) Nigdy nie byłam w sytuacji, żebym musiała zaczepić jakiegoś faceta, bo zawsze to mnie zaczepiano, ale gdybym była na Twoim miejscu, to poszłabym do niego pod jakimś głupim pretekstem, niby, że chcesz coś pożyczyć a doszły Cię słuchy, że on to akurat ma i nawet jeśli nie ma to już będzie jakiś początek, poza tym może jak przyjrzysz się lepiej to będziesz wiedzieć czy warto dalej kombinować ;) A i najważniejsza rada, jakby udało się wam zejść, to nigdy nie mów mu o tych podchodach, bo wtedy facet obrośnie w pióra i nie będzie traktował Cię poważnie. Oni lubią zdobywać i chociaż mamy czasy równouprawnienia, bla, bla to natury płci nie zmienisz. Powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-16 11:35:49

re: LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

WTF.? Ja rozumiem żeby takie rzeczy robiły nastolatki ale dorosła osoba??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-16 11:04:01

re: LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

Moj maz byl moim sasiadem :) Ja mieszkalam pod 1 a on pod 2 :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-15 23:47:14

re: LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

przyznaj sie,ze po prostu Cie c**pa swedzi !!!!!!!!! ty rozpustnico !!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-16 00:19:46

hahahahahahah

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-16 16:45:22

haha uwielbiam ten komentarz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-15 22:57:44

re: LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

trudne sprawy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zakochana
(Ocena: 5)
2013-09-15 15:35:42

re: LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

Widzę, że nie tylko ja mam taki problem. Jego blok jest dość sporo oddalony, ale widzę jego okno, więc wiem kiedy jest w domu, co bardzo wtedy poprawia mi humor. Szczerze mówiąc mam takie same odczucia i uczucia jak ty. Kiedy go widzę, wiem że z nikim nie byłoby mi tak dobrze jak z nim. Tyle czasu już to trwa, tyle okazji miałam (oboje mamy psa, więc często się widywaliśmy na spacerach), ale niestety wszystkie zmarnowałam. Jednego jestem pewna, wie że ja istnieje, ale nie wie, że istnieje razem ze mną uczucie do niego. Niestety ostatnio go nie ma. Już prawie 2 miesiące. I coś mi się wydaje, że nie wróci. Wiem jak ma na imię i ile mniej więcej ma lat, ale mimo wszystko nie potrafię „zagadać”. Po prostu gdy jest blisko, tracę całą pewność siebie, a serce wali mi tak, że nie mogę oddychać. Pies też mi nie pomaga, bo boi się jego psa. Wielkim plusem i chyba jedynym w całej tej sytuacji jest to, że mam niesamowicie boski widok, jeśli chodzi o jego wygląd. Basiu, życzę Ci, abyś znalazła siłę i odważyła się „zagadać” oraz nie traciła nadziei. Uwierz mi, żałowanie, że się nie spróbowało nie ma dobrego smaku. Pozdrawiam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-15 15:04:11

re: LIST: „Zakochałam się w sąsiedzie, z którym nigdy nie rozmawiałam! Codziennie go podglądam...”

Z ankietą to raczej kiepski pomysł. Co będzie gdy on się dowie, że tylko u niego byłaś? Wszak może przy jakiejś okazji (choćby w windzie lub na schodach) porozmawiać z sąsiadami o tej ankiecie. Wtedy oni mu powiedzą, że nikogo u nich nie było. Facet domyśli się, że go szpiegujesz i może być klops. Najlepiej poproś koleżankę by was zapoznała, może zorganizujcie jakąś imprezę? To wydaje mi się być dobrym pomysłem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz