LIST: „Żadna praca nie hańbi? Jestem kasjerką i klienci mieszają mnie z błotem!”

24 Kwietnia 2016

Szokujące wyznanie pracownicy sklepu.

kasjerka

Chciałabym opowiedzieć o swojej karierze zawodowej. Zaszłam tak daleko, że teraz przesuwam produkty przez czytnik cen, a czasami myję też podłogę. Śmiać mi się chce, jak słyszę, że żadna praca nie hańbi. Albo, że kasjerki mają niefajne miny. Jakie mają mieć, jak są tak źle traktowane przez pracodawcę i klientów? Nie wiem jak się żyje prostytutkom, ale one chyba mniej się za siebie wstydzą, niż np. ja.

Kto jest temu winien? Też ja, bo zamiast pójść na studia, to skończyłam na liceum. Myślałam, że jestem wystarczająco wygadana i zawsze się gdzieś załapię. Szybko odkryłam, że w grę wchodzi tylko gastronomia i handel. Żeby być sekretarką trzeba mieć wyższe wykształcenie, a co dopiero na innych stanowiskach.

Teraz się żalę, ale tego nie zmienię. Mam swoje lata, malutkie dziecko i wydatki. Nie mogę pójść choćby na zaoczne, bo nikt mi nie da wolnych weekendów.

Zobacz również: LIST: „Kasjerki aż tak źle nie zarabiają, więc dlaczego mają ciągle skwaszone miny?!”

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (42)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-14 19:44:56

Zawwsze można iść do Mc Donalda na kuchnie , z czasem się awansuje i nawet kierownikiem można zostać ... najkrótsza droga do kariery jak sie nie ma wykształcenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna Iw.
(Ocena: 1)
2016-04-26 20:41:19

re: LIST: „Żadna praca nie hańbi? Jestem kasjerką i klienci mieszają mnie z błotem!”

kolejny żenujący tekst, btw sama jestem kasjerem i ten tekst to typowe farmazony

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mrówka
(Ocena: 2)
2016-04-25 14:42:25

re: LIST: „Żadna praca nie hańbi? Jestem kasjerką i klienci mieszają mnie z błotem!”

Radziłabym wizytę u psychologa. To jak się czujesz w pracy zależy tylko od ciebie. Jeżeli naprawdę uważasz, że w innych zawodach ludzie inaczej się traktują, to bardzo się mylisz. Ja bym tą wg ciebie usytuowaną najniżej w hierarchii sprzątaczką (toalet na lotnisku!) i wszyscy traktowali mnie dobrze. Dostawałam nawet od pasażerów drogie prezenty. Wystarczy być sumiennym i pozytywnie nastawionym do ludzi. To nie praca hańbi, sama siebie niepotrzebnie obrzucasz hańbą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 10:57:12

re: LIST: „Żadna praca nie hańbi? Jestem kasjerką i klienci mieszają mnie z błotem!”

Jak klient podchodzi do kasy i zamiast odpowiedzieć "dzień dobry" to naskakuje z pretensjami- gdzie nie było w tym mojej winy, to wszystkiego się odechciewa. Dobrze, że czasem w takich momentach trafi się klient, który stanie po mojej stronie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Beata
(Ocena: 2)
2016-04-25 00:32:02

re: LIST: „Żadna praca nie hańbi? Jestem kasjerką i klienci mieszają mnie z błotem!”

Niestety wielu klientów ma problem z kulturą osobistą, ale nie jest to problem tylko kasjerek. Moją uwagę zwróciło to ciągłe powtarzanie "no tak, nie mam wykształcenia" w tak krótkim tekście. Przecież nikt nie wie, czy masz wykształcenie, czy nie, na kasie w supermarketach pracują inżynierowie, technicy, każdy ma szansę ;) Może czasami zamiast wpędzać się w kompleksy przez czyjeś chamstwo, warto z uśmiechem na ustach po prostu to olać. Nie należy olewać jednak objawów somatycznych stresu, warto poszukać pomocy. Dziecko na pewno będzie dumne z mamy, która ciężko pracuje na jego utrzymanie, ale będzie też dumne, kiedy mama będzie szczęśliwa i bardzo serdecznie życzę, aby o to szczęście udało się zadbać :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-24 23:44:30

re: LIST: „Żadna praca nie hańbi? Jestem kasjerką i klienci mieszają mnie z błotem!”

Ja z takimi klientami nie mam problemu, nie jestem typową pracownicą która bierze wszystko do siebie lub się stresuje, na ogół jestem miła, ale gdy ktoś zaczyna do mnie furkac to sama furkam lub ironicznie i delikatnie robię z takiego klienta idiotę, nie ma co się łamać ;) ja już czasami poprostu się z nich śmieje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-04-24 23:37:21

re: LIST: „Żadna praca nie hańbi? Jestem kasjerką i klienci mieszają mnie z błotem!”

Coz, przez pewien czas mieszkalam w niemczech i tam zauwazylam, ze pochodzac do kasy nikt nie czeka az kasjerka pierwsza powie dzien dobry, podchodzisz mowisz, ona odpowiada wymieniacie usmiechy i po zaplaceniu rachunku mowi sie do widzenia i zyczy sie milego dnia, w polsce wczesniej sie z niczym takim wczesniej nie spotkalam a bardzo mi aie to spodobalo i po powrocie do polski zaczelam tak samo sie zacjowywac jak inni ludzie w niemczech i za kazdym razem jestem mila do kasjerek i staram sie za wszelka cene jakos nawet zazartowac zeby im sie pojawil usmiech na twarzy, niestety nie zawsze to dziala bo kilka zdazylo sie takich co jak na mnie spojrzaly to poczulam sie jak chora psychicznie bo moze faktycznie czasem czlowiek jest zbyt mily... :-/ wina zawsze lezy po obu stronach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gosia
(Ocena: 5)
2016-04-24 22:23:35

re: LIST: „Żadna praca nie hańbi? Jestem kasjerką i klienci mieszają mnie z błotem!”

Ja jestem po studiach i pracuję jako kasjer/sprzedawca też mam lepsze i gorsze dni tak jak i klientów i może to nie jest moja wymarzona praca ale dobrze że ją mam. Nie ważne jet to czy masz studia czy nie. Byłam na stażu w urzędzie pracy jako pracownik biurowy i nikt koło mnie ani dziewczyn tam zatrudnionych nie skakał..... tam też nie mają tak łatwo jak myślisz i petenci też nie są zbytnio wyrozumiali..... A to jak Cię traktują to zależy w dużej mierze od Ciebie jak Cię malują tak Cię piszą!!!!!!!!! Więc weź się w garść dziewczyno i przestań narzekać bo to jest najgorsze....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-24 21:56:46

re: LIST: „Żadna praca nie hańbi? Jestem kasjerką i klienci mieszają mnie z błotem!”

ja nie wiem w jakim Wy kraju żyjecie.. bo chyba nie w Polsce.. ja pracowałam jako kosmetyczka i w swoim mieście 100 razy wolałabym być kasjerką. W moim mieście w tych wszystkich sieciówkach pracuje się od do i tyle. Nikt nie zostaje dłużej niż ma w grafiku. Mój mąż jest kierownikiem takiego sklepu i wiem jak to wygląda bardzo dobrze. Wolne dostają jak się należy. Za nadgodziny jest płacone a jak nie to oddawane w dniach wolnych. A praca z ludźmi jak to praca z ludźmi. Są lepsi i są gorsi, niezależnie od zawodu. Jak rozmawiam z ludźmi, którzy tak pracują to nie narzekają jak autorka, co prawda kolorowo nie jest ale bez przesady. Ja jako kosmetyczka ZA NADGODZINY za przepracowane 12 nadgodzin dostałam uwaga uwaga 50 zł. Sory ale wolałabym wykładać towar w supermarkecie bo przynajmniej zapłaciliby mi 5 zł za godzinę, szczególnie ze pracując 6 dni w tygodniu plus nie raz nadgodziny zarabiałam oszałamiającą kwotę 1600 zł w dobrym miesiącu jak szefowa miała dobry humor, a przepracowane miałam jakieś 200 godzin... więc pytam autorko w czym moja praca jest lepsza od Twojej ? Myślisz, że u mnie nie trafiają się tacy deb.ile? Tyle, że do mnie jak przyjdzie taki śmierdziuch to te to te śmierdzące stopy muszę umyć i ogarnąć. Każda praca ma swoje wady i zalety. ziej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gość
(Ocena: 5)
2016-04-24 19:58:17

re: LIST: „Żadna praca nie hańbi? Jestem kasjerką i klienci mieszają mnie z błotem!”

Mnie się najzwyczajniej w świecie wydaje że to jednak kwestia kultury osobistej. Nigdy mi się nie zdarzyło podnieść głosu na ludzi którzy pracują przy obsłudze klienta przecież to nie jest ich wina i oni nic nie mogą z tym zrobić i żadne kłótnie niewychowanych ludzi nic nie zmienią w funkcjonowaniu danej firmy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz