LIST: „Zachciało nam się wystawnego wesela. Teraz mamy z mężem długi!”

12 Lutego 2014

Aleksandra na razie nie chce wspominać tego dnia. Czeka do momentu spłaty kredytu.

ślub

Szanowna Redakcjo!

Chcę podzielić się swoją historią, która może być przestrogą dla wielu... Można powiedzieć, że sama jestem sobie z mężem winna, bo przesadziliśmy. I jest w tym sporo prawdy, ale to nie tylko to. W Polsce zasada „zastaw się, a postaw się” naprawdę ma się nieźle. Idealnie opisuje naszą sytuację. Marzyliśmy o niezapomnianym weselu, chociaż niespecjalnie było nas na to stać. W dzisiejszych czasach wyprawienie takiej imprezy bez kredytu jest praktycznie niemożliwe. Nawet nie dlatego, że  nie da się wyprawić wesela za niewielkie pieniądze. Da się, chociaż będzie skromne. Po prostu inaczej nie wypada, bo wszyscy oczekują nie wiadomo czego. Dałam się zapędzić w takie rozumowanie i długo będę tego żałowała. Jedyne pocieszenie – wszyscy byli zachwyceni, mamy piękne wspomnienia i zdjęcia.

Długi niestety też mamy. Najpierw pojawiła się opcja, że podzielimy koszty na trzy. Część sfinansujemy sami, kolejną część moi i jego rodzice. Wtedy jeszcze byliśmy w miarę rozsądni. Nie chcieliśmy przesadzić i wyrzucać pieniędzy w błoto. Zapewniamy tylko to, co niezbędne i nie udajemy bogatszych, niż jesteśmy. Wkrótce okazało się, że rodzice męża jednak nie mogą nam aż tak pomóc, więc koszty po naszej stronie wzrosły. I rosły tak sobie aż do samego ślubu. Szkoda, że wtedy nie myśleliśmy, że długo będziemy z tego powodu cierpieć... Od tego czasu minęło kilka miesięcy, a spłacania długów nie widać końca.

 

Strony

Komentarze (201)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-13 17:16:43

Ja mam zamiar zrobić skromne wesele na 30 -40 osób sami najbliżsi i rodzina . Również mamy ciężka sytuację i nie mam zamiaru szaleć by zadowolić innych . Jeśli się komuś to nie podoba jego problem . Wolimy kredyt na remont przeznaczyć niż na jedna noc zabawy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-27 16:02:23

re: LIST: „Zachciało nam się wystawnego wesela. Teraz mamy z mężem długi!”

Teściowa się nie dokładała ale najwięcej rządziła- no pięknie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mika
(Ocena: 5)
2014-02-28 10:06:43

re: LIST: „Zachciało nam się wystawnego wesela. Teraz mamy z mężem długi!”

Ja wychodzę za mąż za rok. Jestem w trudnej sytuacji, ponieważ mieszkam w małym miasteczku, gdzie stopa bezrobocia jest wysoka, a mi w domu rodzinnym nigdy się nie przelewało. Skończyłam staż, po którym byłam prawie pewna,że mnie zatrudnią-przeliczyłam się, wybrano kogoś innego.Mój narzeczony ma dobrą pracę.Ja wiem, że mnie i moich rodziców nie stać na wesele.Zawsze marzyłam o czymś skromnym,ale choć mimo zapewnień narzeczonego że dla niego to bez różnicy to widzę że myśli inaczej. Wcześniej chciałam wyjechać za pracą,ale teraz nie chcę się rozstawać na dłużej (moja koleżanka przez to rozstała się z chłopakiem z którym była naprawdę długo i z którym planowała przyszłość).Jego rodzice także chcą aby ich pierworodny miał porządne wesele.Mnie naprawdę na to nie stać. Mamy problemy i długi. Piszę tutaj także po to aby się Was poradzić. Parę miesięcy temu razem z mamą wziełyśmy pożyczkę w pewnym parabanku, wiecie ekspresowa pożyczka. Pieniądze były naprawdę potrzebne, bo rachunki rosły. Znajoma mamy jest przedstawicielem.Teraz obie żałujemy że się w to wciągnęłyśmy.Czasami spóźniamy się z ratami, które trzeba płacić co tydzień i ta znajoma robi nam awantury.Wydzwania do nas, przyjeżdża do domu i krzyczy na korytarzu tak, żeby sąsiedzi słyszeli.Wstyd później wyjść z domu.Raz zdarzyło się tak, że zaczęła krzyczeć na mamę i obrażać ją publicznie!Mama to bardzo przeżyła,ponieważ ktoś to usłyszał i plotka poszła dalej. Ta " pani" powiedziała, że powie o tym także naszym bliższym sąsiadom i moim przyszłym teściom. Moja mama to bardzo wrażliwa, chorowita osoba, wszystko bierze do siebie.Obie czujemy się zastraszane.Powiedziałam do tej niby znajomej że obowiazuje ją tajemnica zawodowa, a ona śmiejąc się odpowiedziała że nic jej nie możemy zrobić, bo w takiej kwestii ona ma prawo odebrać dług bez względu na metody.Tu mam do Was pytanie.Czy żeczywiście nic nie można w takiej kwestii zrobić? Naprawdę żałujemy,ale czasu się nie cofnie. Czy ta pani jako przedstawiciel ma takie prawa aby robić z klientami to co robi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-22 11:23:36

re: LIST: „Zachciało nam się wystawnego wesela. Teraz mamy z mężem długi!”

a mnie śmieszy to, że Twoja teściowa wybrzydzała przy tej pierwszej karczmie a mało dołożyła do wesela.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-14 02:37:52

re: LIST: „Zachciało nam się wystawnego wesela. Teraz mamy z mężem długi!”

Ja nigdy nie lubiłam wesel i nie chciałam własnego, mąż również. Oczywiście reszta rodziny się nie zgadzały i chciały wspólnie zasponsorować wielkie weselicho. Mimo zdecydowanego sprzeciwu z naszej strony, cały czas była prowadzona wojna podjazdowa w formie tzw. obiadków, podczas których stałą kwestią było: "Bardzodobrytenrosółgrażynaazanaszychczasówtokażdywyprawiałprawdziwepolskieweseletohańbawstydprzedrodziną". Jako, że jesteśmy ludźmi dorosłymi, nie daliśmy się stłamsić i nie cheiliśmy spełniać czyichś zachcianki, a wiedzieliśmy, że nasza rodzinka skutecznie zepsuje nam ślub według naszej woli, więc nie powiadomiliśmy go o nim i wzięliśmy ślub w małym kościółku, tylko przy świadkach i wyjechaliśmy w niesamowitą podróż poślubną. I mimo, że rodzinka mocno obrażona, to zrobiłabym to po raz kolejny :).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-14 15:28:41

Bardzo dobrze, że niczego nie żałujesz. Ja miałam swój wymarzony ślub i przyjęcie dla najbliższych, z którego też nie każdy był zadowolony, ale nigdy nie dogodzi się wszystkim :) Młodzi to w końcu nie dzieci, wiedzą co im najbardziej odpowiada i tego powinni się trzymać :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
bb
(Ocena: 5)
2014-02-13 21:23:20

re: LIST: „Zachciało nam się wystawnego wesela. Teraz mamy z mężem długi!”

Ojejku, NAsze wesele to koszt 33 tyś zł, w tym fotograf, kamerzysta, 4-osobowy zespół i 66 gości, samochód, niedrogo a wesele na wysokim poziomie ale bez cudowania dla "francuskich pudelków" W obecnym świecie należy mieć głowę na karku _ pzdr

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-13 20:23:35

re: LIST: „Zachciało nam się wystawnego wesela. Teraz mamy z mężem długi!”

idioci...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Czarna
(Ocena: 5)
2014-02-13 18:00:27

re: LIST: „Zachciało nam się wystawnego wesela. Teraz mamy z mężem długi!”

Mnie marzy się wesele tematyczne na jakimś staropolskim dworze lub zamku, stylizowane na XVI-XVII wieczną Polskę. Jesteśmy z narzeczonym molami książkowymi i fanami Sienkiewicza, marzymy o takim ślubie praktycznie od zawsze. Wiemy, że będzie sporo kosztować, zwłaszcza, że rodzinę mamy dużą, ale mamy też czas na zebranie pieniędzy. Nie wyobrażam sobie organizacji wesela bez zaplanowanego budżetu! Wiem ile mniej więcej mnie to wyniesie, harujemy na to jak woły, ale z uśmiechami na ustach ;) Jeśli się okaże, że jednak nie jesteśmy w stanie odłożyć tylu pieniędzy, to zmienimy plany na wersję oszczędniejszą. Nie ma nic złego w wymarzonych weselach, o ile nie są robione pod publikę, a realizuje się własne, WSPÓLNE marzenia. Zadłużanie się na samo wesele, jedną jedyną noc jest jednak głupotą...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-14 01:44:01

Fajny pomysł. Trzymam kciuki żeby Wam się udało. Chciałabym zobaczyć zdjęcia z realizacji. Uwielbiam takie pomysły :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-13 15:43:43

re: LIST: „Zachciało nam się wystawnego wesela. Teraz mamy z mężem długi!”

Wspólne życie zaczynać długami, fajny strat. Jeden dzień a tyle spłacania. Ja po ślub ie miałam tylko uroczysty obiad, ślub odbył się kilka dni przed pogrzebem mojej mamy która zmarła nagle. Było kilka osób najbliższych- po co mi ciotka której na oczy nie widziałam??W sumie koszt ok 3 tysięcy, nie żałuje. Bo mogliśmy za jakiś czas zrobić przyjęcie ale po co? Jesteśmy 6 lat po ślubie i żałuje że nie miałam królewskiego wesela

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paola
(Ocena: 5)
2014-02-13 13:14:31

re: LIST: „Zachciało nam się wystawnego wesela. Teraz mamy z mężem długi!”

Boże... Aż żal tego czytać naprawdę! Dla was nie liczyło się wspólne przyszłe życie ani przysięga tylko to żeby się pokazać, żeby ludzie o was mówili... Jak kogoś nie stać to tego nie ma i tyle... Nie cierpię takie pustego myślenia "wszystko na pokaz", dlatego ja planuję z chłopakiem cichy ślub bo po prostu szkoda nam kasy na wesele które i tak potem cała rodzina obgada bo nigdy się wszytskim nie dogodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anu
(Ocena: 5)
2014-02-28 09:39:35

Zgadzam się z Tobą! Zamiast większą uwagę zwracać na "życie po ślubie", powagę przysięgi, to dla Młodych najważniejsza jest impreza a przecież nie o to tu chodzi. Wesele trwa jedną noc a małżeństwo ma trwać całe życie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz