LIST: Z miłości do zajętego faceta rzuciłam wszystko. Kiedy zaszłam w ciążę, on wybrał żonę. Zostałam z niczym...

05 Września 2012

Kto kryje się pod pseudonimem Oszukana? Przeczytajcie jej historię…

Depresja aborcja

Chciałabym podzielić się z Wami moją historią. Ale może komuś nie chce się czytać, rozumiem, więc od razu przedstawię wniosek: Nie ufajcie facetom, nawet tym, którzy mówią, że Was kochają. Mnie taki jeden, taki dla którego rzuciłam wszystko, zostawił na lodzie, z dzieckiem w brzuchu i 2 tysiącami na zabieg. Pod wpływem emocji, usunęłam je, niczego bardziej nie żałuję. Teraz jestem samotna, z trudem podnoszę się z łóżka, nie pracuję. Moje życie legło w gruzach, a miałam wszystko – pracę, znajomych, zainteresowania. Mogłam mieć też dziecko.

Poznałam Grzegorza w pracy. Przyjeżdżał ze Śląska do nas załatwiać sprawy służbowe. Był starszy, ale nie tak dużo, 8 lat. Zwykle spał jedną noc, bo to daleko. Na początku tylko gadaliśmy w biurze, ale kiedyś zaproponował mi drinka wieczorem. Potem kolację. I oczywiście wylądowałam u niego w hotelu. Nikt nikomu nie wyznawał miłości, wiedziałam, że ma żonę i dziecko, mówił mi o tym. Ale uczuć nie da się tak po prostu zablokować. W pewnym momencie poczułam do niego coś więcej. Tęskniłam…

Zdecydowałam się powiedzieć mu, co czuję. Coraz poważniej myślałam o tej znajomości, spotkania dwa razy w miesiącu na jedną noc mi nie wystarczały. Poza tym nie lubię tracić czasu i energii na coś bez przyszłości. Wtedy była pora, żeby mi powiedzieć ‘dziewczyno, nic z tego nie będzie, nigdy nie odejdę od żony’, ale Grzegorz tylko mnie przytulił i powiedział, że wszystko się ułoży. Byłam zakochana i coś takiego stanowiło dla mnie poważną deklarację. Ułoży się? Czyli kiedyś będziemy razem!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (285)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

moni
(Ocena: 5)
2014-11-01 18:26:23

re: LIST: Z miłości do zajętego faceta rzuciłam wszystko. Kiedy zaszłam w ciążę, on wybrał żonę. Zostałam z niczym...

czytając co piszesz miałam dreszcze, wystraszyłam się co mogło mnie spotkać, mój luby twierdził że chce ze mną dziecko, Boże a jakby mnie zostawił, bardzo mi cię szkoda,że tak cierpisz, ja też cierpię, ale jestem w lepszej sytuacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-23 18:13:45

re: LIST: Z miłości do zajętego faceta rzuciłam wszystko. Kiedy zaszłam w ciążę, on wybrał żonę. Zostałam z niczym...

Nie rozumiem , jak mozecie pisac takie zle rzeczy . Jak byscie sie zakochali to nie patrzeli byscie na to czy zonaty czy dzieciaty , tez potepialam zdrady do czasu...potepiacie ta dziewczyne a facet co bohater jakis ? Skurwiel jak ich malo wiedzial ze ma zone i dziecko a jednak pozwolil rozkochac ja w sobie...zwykly frajer ktory nie potrafi stawic czola....to zwykly tchorz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-08 00:17:16

..

ps. Do tego Same Komentarze Potępiające! Same Cnoty!-NO BA! NIKOMU SIE TO NIE PRZYDARZYŁO!?? Tylko tej 1 jedynej biednej dziewczynie???-TO SKAD TYLE ŻALI NA INNYCH FORACH W INTERNECIE??? - Nie zrobiła dobrze...ale bez jaj zeby AŻ TAK POTĘPIAĆ! -a dzieci z wpadki i śluby bo "musimy kochanie"..tego nie ma!/to się przecież nie dzieje..same Cnoty i Śluby z Miłości! i Oczywscie Planowane dzieci conajmniej 2 lata P Ślubie=wg mnie same wpadki i łapanie facetów na dziecko,szybki ślub i "jesteś juz mój Kochanie na zawsze"..a potem się najezdza na Biedną dziewczynę bo tak najlepiej! Trzymaj Się! Głowa Do Góry! Nie zrobiłaś dobrze..ale..TE co Najwiecej Tutaj Krzyczą Być może są gorsze od Ciebie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-07 23:18:07

7.10.2013

Przeczytałam Tą Historię PAROKROTNIE! Przykro mi.;( ..szczerze mi przykro..bo takich sytuacji jest MULTUM-tylko je nie widać..,albo jeszcze nie doszło do takich tragedii..List=Przestroga! Dobrze ,że to Opisałaś!..=Może co niektórym da to myślenia... Niemniej wszystko wszystkim..romanse się zdarzają..,ale gdzieś Trzeba mieć granice Rozsądku...wg.mnie błędem było nie skonsultowanie przeprowadzki z tym Panem...trzeba było 1 skonsultować/potem robić(rzucać prace ,zmieniać życie..)-bo być może szczera rozmowa z tym Panem by tu wiele wyjaśniła.../założę się ze po takiej rozmowie ten Pan mógłby sie przestraszyć Przeprowadzki i Zerwać Kontakt!=przecież tu już zaczyna się Ingerencja w rodzinę tego Pana,a faceci to mądre bestie..(kochanka na boku w domu rodzina )-no ale może by nie doszło do tragedii...A jesli by nie było przeprowadzki a była ciąża myślę ,że w swoim starym otoczeniu nie było by tragedii x2-zawsze przecież można się komuś zwierzyć...a tam...w obcym mieście /w ciezkim dole psychicznym za namową tego Pana...-do tego doszło duzo innych czynnikow ze "Oszukana" zrobiła tak a nie inaczej...-ale Przykra Historia-DLA PRZESTROGI DLA INNYCH!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
unga bunga
(Ocena: 5)
2013-02-18 19:01:50

re: LIST: Z miłości do zajętego faceta rzuciłam wszystko. Kiedy zaszłam w ciążę, on wybrał żonę. Zostałam z niczym...

k*restwo się szerzy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-03 20:59:13

biedna :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-18 19:14:07

nie buduje się swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu. masz nauczkę, a teraz podnieś się z tego gówna i przestań się nad sobą użalać -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-18 12:56:46

tak to się zwykle kończy jak się chce komuś rozwalić rodzinę.... Los się odwraca....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-17 10:37:20

i dobrze Ci tak, to kara za bycie szmatą! po co go ruszałaś skoro wiedziałaś że zajęty? ;/ zalosne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-15 18:08:43

jestem w tej samej sytuacji. dziekuje CI z całego serca ze opisałaś całe to zdarzenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz