LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

29 Października 2014

Małgorzata nigdy nie usłyszała takich słów od mężczyzny. Zawsze ich uprzedzała.

love

Szanowna Redakcjo...

Trochę mnie rozśmieszył list czytelniczki, która żaliła się, jak wielkie ma powodzenie wśród chłopaków. Ciągle ją podrywają, a nawet ustawiają się w kolejce po jej rękę. Nie śmieję się z tego, że można mieć taki problem, bo każdego boli co innego, ale raczej z tego, jak bardzo się różnimy. Jedna osoba marzy o świętym spokoju, bo wszyscy wyznają jej miłość, a ja bym chciała, żeby mi się to wydarzyło chociaż raz. Na razie nie mam szczęścia w miłości i powoli tracę nadzieję. Ja nigdy nie usłyszałam od nikogo takiego wyznania. Dwa razy nie wytrzymałam i wzięłam inicjatywę na siebie, ale bez skutku.

Co innego usłyszeć „kocham cię” od mamy, a co innego od chłopaka, na którego widok się rozpływam. Mimo, że jestem raczej kochliwą osobą, to wiem, kiedy to zauroczenie, a kiedy coś więcej. Zaczynam się bać, że naprawdę zostanę starą panną. Jak długo można jeszcze czekać? Byłam w związkach, które wydawały się idealne. Nawet gdzieś tam sobie myślałam, że moglibyśmy być razem na zawsze. A potem wielkie rozczarowanie, bo facet czuje coś zupełnie innego, niż ja. Najczęściej nic nie czuł, a był ze mną chyba dla żartu.

 

Strony

Komentarze (56)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-20 19:20:07

re: LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

Kiedy byłem samotny było mi strasznie ciężko. Na szczęście dzięki rytuałowi ze strony urokmilosny24.pl odzyskałem ukochaną. Jestem najszczęśliwszy na ziemi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-31 00:34:24

re: LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

Ja jestem w beznadziejnej sytuacji. Od dwóch miesięcy spotykam się z chłopakiem. Ustaliliśmy, że jesteśmy przyjaciółmi z korzyściami. Jak to zwykle bywa, nie ma przyjaźni damsko-męskiej. Z mojej strony. Jemu nie zależy, a mi cholernie... Tak, rozmawialiśmy o tym wiele razy. I zawsze to on ten temat podejmuje a ja nie chcę rozmawiać. Dlaczego nie chcę? Bo z tych rozmów nigdy nic nie wynika. Zgodziłam się na taki układ bo nie mogę przestać. Kręci mnie niesamowicie i wiem, że inaczej go stracę. W końcu zmusił mnie do gadania o uczuciach. Ciągnął mnie za język bo nie jestem skora do gadania o takich rzeczach. Jąkałam się niesamowicie. Powiedziałam jak jest. I co? I nic. Wysłuchał mnie, przytulił, tyle. Na głowę jeszcze nie upadłam i nie wyznałam mu miłości. Nawet nie wiem co to prawdziwa miłość. Nie wiem kiedy człowiek czuje, że to ten moment. Może go kocham, ale o tym nie wiem. Coś czuję na pewno. Może zauroczenie, ale na pewno czuję że mi zależy. Na pewno pierwsza tego nie wyznam bo już w ogóle urazi to moją godność. Zwłaszcza że on lubi rozkochiwać w sobie kobiety i nie czuje do mnie tego samego. Czuję się beznadziejnie. Staram się ukrywać rozczarowanie, ale on to dostrzega. A równocześnie mnie rani. Nie chodzi mu o sam seks bo wielokrotnie spędzamy godziny na rozmowach bez niego i mówi otwarcie że nie zrobi tego ze mną w tym momencie. A czasem oddajemy się namiętności.To coś więcej niż seks bez zobowiązań. Zachowuje się jak mój chłopak a jednocześnie nie chce się angażować ze względu, jak twierdzi, na jego trudny charakter i odległość jaka nas dzieli. Czasem myślę o tym by to zakończyć, ale jest mi niesamowicie bliski. Dla niego to nie jest problem by zostać zwykłymi przyjaciółmi, bez seksu. Ale ja nie potrafiłabym tego wytrzymać. Zbyt wiele się wydarzyło. A zupełnie stracić kontakt też źle. Nie wiem, co mam robić... Trochę długie te wypociny, jednak musiałam to z siebie wyrzucić ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-31 21:24:09

Skoro nie jest w stosunku do Ciebie az tak obojetny to moze czuje ze moze cos z tego byc. Mezczyzni czesto uciekaja bronia sie przed uczuciem, tzw zwiazek bez zobowiazan jest im bardzo na reke bo niby sie nie angazuja a maja wszytsko czego chca. Wydaje mi sie ze najlepsza recepta bedzie zachowywac sie caly czas tak samo w koncu mowisz ze tak czy siak cieszysz sie z jego obecnosc. Moim zdaniem moze cos z tego byc. Musi do tego dojrzec a skoro jest caly czas przy Tobie to widocznie jest mu dobrze:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-03 20:00:37

Mam podobnie. Ja spotykam się z facetem pół roku, sypiamy ze sobą ale też bardzo dużo rozmawiamy. Zależy mi na nim, bardzo zależy... ale mam gorzej od Ciebie... u niego jest była dziewczyna, z którą był długo i na której nadal mu zależy... to tak cholernie boli... nie wiem jak sobie z tym poradzić. Płaczę i nie wiem jak odpuścić. Staram się ale tak ciężko jest to zrobić. Więc widzisz, nie jesteś sama w swojej beznadziejności. Mam nadzieję,że Twój problem rozwiąże się pomyślnie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-30 22:48:21

re: LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

Daj mu czas. Podobnie wypaliłam tak jakoś niechcący do partnera, że go kocham, od niego usłyszałam to znacznie później. Obecnie jesteśmy już razem 10 lat i codziennie sobie to mówimy :) Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-30 19:47:19

re: LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

Mój pierwszy mąż tez długo sie czaił. Z drugim poszło już szybciej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zakochana:)
(Ocena: 5)
2014-10-30 18:46:06

re: LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

Nie przejmuj się, jeżeli sie staracie obydwoje to znaczy, ze nie jestes w tym sama, ze jemu tez zalezy. Ja swojemu chlopakowi tez powiedzialam te slowa pierwsza, musialam czekac na jego krok prawie dwa miesiace, ale oplacilo sie bo teraz jestesmy szczesliwa para i planujemy wspolna przyszlosc:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-30 17:21:23

re: LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

Minęły 2 tygodnie od wyznania? Ja też powiedziałam chłopakowi pierwszy raz ze się w nim zakochała, chyba się speszył i wypalił "dziękuję" (do dziś się z tego śmiejemy), ale byliśmy dalej razem, po jakimś miesiącu ja od niego usłyszałam, że mnie kocha i tak już 2 lata jesteśmy razem. Poczkaj jeszcze trochę, może facet sobie uzmysłowi, że cię kocha, a może i nie. Osobiście nie mogłabym być w związku, gdy ktoś nie powie mi, że mnie kocha. Można powiedzieć, ze to oczywiste, że ją kocha, skoro są razem, ale co innego się domyślać, a co innego usłyszeć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-30 00:07:53

re: LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

Ludzie są różni. Jedni są bardzo uczuciowi, emocjonalni... inni są bardziej chłodni. Mój facet jest na przykład bardzo uczuciowy. Często mówi mi, że mnie kocha, że jestem dla niego najważniejsza i najpiękniejsza. Uwielbia się do mnie przytulać, strasznie często łapie mnie za rękę jak gdzieś idziemy - jesteśmy ze sobą 3 lata i dalej zachowuje się tak jak na początku. No ale jest też wielu facetów ( kobiet też ) którzy są bardziej chłodni emocjonalnie, nie często mówią, że kochają i nie mają potrzeby tego słuchać - co nie oznacza, że nie kochają, że im nie zależy, po prostu tacy są. Ja jestem trochę bardziej chłodna niż mój facet, ale też jestem uczuciowa. Widocznie Ty trafiłaś na takiego "chłodniaka". Wiadome, że najlepiej żyje się razem osobom które są do siebie podobne - uczuciowemu z chłodnym emocjonalnie zawsze będzie ciężko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-30 00:00:44

re: LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

Mi chłopak pierwszy to powiedział, po jakiś 2-3 miesiącach związku. Ja mu odpowiedziałam po jakiś 8 miesiącach związku, kiedy poczułam, że chyba go kocham. Dla mnie jest to mocne słowo i jeśli ktoś po tygodniu-dwóch mówi, że kocha... nie chciałabym takiego, bo to by znaczyło, że pewnie wiele przede mną "kochał" - wiadome, że to zauroczenie, a nie miłość. Wydawało mi się wręcz, że mój mi to za wcześnie powiedział i że raczej wtedy był dopiero zakochany, a nie kochał :-) No ale jesteśmy razem 3 lata i wciąż mówi mi to z takim samym uczuciem i często - jest bardzo uczuciowym facetem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
en
(Ocena: 5)
2014-10-29 22:59:03

re: LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

Ja usłyszałam wyznanie miłości po 2 tygodniach... Odpowiedzialam po pół roku.Po 3 latach jednak uznał ze nic już nie czuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-29 22:44:07

re: LIST: „Wyznałam chłopakowi miłość... Odpowiedział, że mu miło i dziękuje. DRAMAT!”

A ja się z niczym nie wychylałam, mi perwszy powiedział treaz już mój Narzeczony, ponad pół roku czekałam ale to piękne usłyszeć pierwszy raz te słowa. Poza tym mój także powiedział, że to dziewczyna powinna czekać aż facet jej powie, że ją kocha pierwszy, właśnie żeby nie doszło do takich sytuacji jak są opisane w liście. Lepiej dłużej poczekać niż żeby było przykro lub były później jakieś niedomówienia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz