LIST: W wieku 24 lat dowiedziałam, się że nie jestem dzieckiem swojej matki. Jestem owocem zdrady ojca…

14 Czerwca 2012

Daria przypadkiem poznała prawdę o swoim pochodzeniu.

Adoptowana

Skąd jesteśmy? Jaka jest nasza historia? Czy to co myślimy, że jest prawdziwe, naprawdę się wydarzyło? Ja, w wieku 24 lat, kiedy już mi się wydawało, że wiem wszystko, zaczęłam wątpić. Wątpić w sens tego świata. A to dla tego, że wszystko co ceniłam i szanowałam, nagle mi runęło jak domek z kart.

Jestem zupełnie normalną dziewczyną, a właściwie młodą kobietą, która wychowała się skąpana w miłości swoich najbliższych. Swoich domowników. Mama, choć dziś czuję blokadę tak ją nazywając, zawsze o mnie dbała. Była nawet lepsza niż matki moich koleżanek. Tata… Zawsze pomocny, zawsze uśmiechnięty, po prostu fajny człowiek. Do teraz wydawało mi się, że jestem w czepku urodzona.

Około rok temu siostra mojej babci od strony ojca, czyli moja ciotka, zachorowała. U starszych ludzi nawet głupia infekcja może się przeistoczyć w coś poważnego i tak było u niej. Przeziębienie zamieniło się w zapalenie płuc, a teraz jest z nią już naprawdę źle. Prawdę mówiąc wiemy, że w każdej chwili możemy dostać telefon z tą smutną wiadomością.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (138)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

JabłkoInnejJabłoni
(Ocena: 5)
2014-01-30 22:41:30

re: LIST: W wieku 24 lat dowiedziałam, się że nie jestem dzieckiem swojej matki. Jestem owocem zdrady ojca…

Czytając Twój list widzę dużo podobieństw w naszych historiach. Dowiedziałam się , że zostałam adoptowana rok temu gdy miałam 24 lata. Nikt mi niczego nie powiedział , ale czułam , że coś tu nie gra. Po zachowaniu mamy wiedziałam , że to jest jedyne wytłumaczenia do jej bezsensownego czasami zachowania. Poszłam do Urzędu Stanu Cywilnego i poprosiłam o pierwszy , zupełny akt urodzenia z adnotacja o przysposobieniu.... I taki odebrałam po dwóch dniach. Pracuje w banku więc dysponuje bazą PESEL. Znalazłam moja biologiczna matkę , 7 rodzeństwa, ojca , ciotki i całą rodzinę. W internecie znalazłam również miejsce pochówku mojej biologicznej matki. Zmarłam cztery miesiące wcześniej. Teraz utrzymuje kontakt z jedną z Ciotek i siostra która również oddali do adopcji. Moim adopcyjnym rodzicom nic nie powiedziałam , bo znam już swoja historie i wiem , że w czepu zostałam urodzona i miałam lepsze życie z nimi , niż z rodzina biologiczną. Nie chce powiedzieć im im tego na głos , bo wtedy stanie się to prawdą. Wole mieć to życie które miałam do tej pory. Być córeczką tatusia :) Jeśli im powiem to wiem , że ojcu bardzo na tym nie zależy i by się podłamał, ponieważ to on nie mógł mieć dzieci. Bardziej teraz tez rozumiem moja mamę , którą również wiele poświęciła po to bym nie dowiedziała się prawdy. Nie żałuję , że nie poznałam mojej biologicznej matki , ojca nawet nie chce poznać i w sumie do dziś nie jestem pewna kto jest nim na prawdę. Widze jedna podobieństwo fizyczne do moich sióstr :) To miłe i zarazem dziwne uczucie patrzec na kogoś i widziec swoje odbicie. Gdy dowiedziałam się prawdy czułam się sama jak palec... to dziwne , bo przeciez miałam rodzine , ale w tym momencie nie płynęła w nas ta sama krew , a nie wiedziałam jeszcze w tedy pod urzędem , że za godzinie w pracy znajdę matke po nr PESEL.i poznam moja biologiczna rodzinę. Jest to straszne uczucie. Jestem silna osoba i uważałam , że mną to nie wstrząśnie i będę żyć dalej. Mój argument dlaczego mnie to ciekawi to wiedza o ewentualnych chorobach.A tak na prawdę mija zaraz rok , a ja pisze na forum o adopcji :) Na wszystko potrzeba czasu. Był moment , że żałowałam , że szukałam prawdy. Teraz nie wiem. Jestem spokojniejsza , wiecej wiem i wszystko jest dla mnie jasne , ale nigdy nie wyznam , że znam prawdę. Chyba , że na łożu śmierci rodziców by im ulżyc jeśli będą tego pragnąć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-04 17:54:13

re: LIST: W wieku 24 lat dowiedziałam, się że nie jestem dzieckiem swojej matki. Jestem owocem zdrady ojca…

Witam serdecznie, przygotowuje obecnie program, do którego chcę zaprosić osoby, które chciałaby zrobić sobie badania DNA. Jeśli jesteś zainteresowana, napisz na dyskutuj@interia.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-14 14:48:42

Zrobisz co uwazasz. Kazdy przypadek jest inny. Rozczarowac sie tez mozna. Poprostu trzeba troszki z dystansem podejsc, a nie wyobrazac sobie za wiele. Ja np. szukam siostry ktora zostala zaadoptowana - ja bylam w DD i co nic takiego zlego - wszystko zalezy od czlowieka jakim jest. Szukam, ale nie po to by tylko popatrzec, by porozmawiac, by utrzymac kontakt. Ale musze dodac ze sa roznego rodzaju adopcje: bo np. mloda osoba urodzila i nie byla w stanie wychowac; bo choroba np. schizofrenia; alkocholizm i wiele innych trzeba sie na takie ewentualnosci nastawic. niegdzie nie jest tak kolorowo jakby sie chcialo zeby bylo 'podac na tacy - zle; nie podac tez- zle' A wybor nalezy do ciebie, i nie czuj sie odrzucona - ciesz sie zyciem :) Warto czasami odnalesc swoje korzenie - a od was wszystkich zalezy co z tym zrobicie dalej Chce dodac ze czasami rodzica biologicznym z uwagi nawet na wiek swoj jest ciezko znalesc choc by bardzo chcieli. My mlodzi to na internecie dowiemy sie wiele a oni? Pojda do urzedu i co i nic. wiecie jacy sa urzednicy i przepisy ze tylko adoptowany ma prawo odnalesc a biologiczna rodzina co? nie? nie ma prawa? to jest dziwne. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-26 14:18:46

Twoja ciotka to klempa a Ty powinnas swoją przybrana mamę nosić na rękach, że po pierwsze wybaczyła staremu takie coś, a po drugie, że Cie pokochala i zaadoptowała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-22 20:34:35

Moim zdaniem to nie ciotka powinna ci przekazywać takie informacje .. to powinna być wyłączna decyzja twoich rodziców , bo to nie twoja ciotka cię wychowywała .. Jeszcze chce cię zapoznać z biologiczną matką ?? - dziwne ;/ nie rozumiem jak można zostawić swoje dziecko .. jak można oddać innej kobiecie . Twoja matka cie wychowała choć wcale nie musiała i powinnaś być jej za to wdzięczna . To , że ci nie powiedziała , to tylko dlatego by cię chronić .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-27 11:32:24

"Twoja matka powinna cie nie nawidziec bo bylas zywym dowodem zdrady meza, normalna kobieta wyrzucila by was oboje za prog a ona byla taka szlachetna i taka jest twoja wdziecznosc?" Słucham? Niby gdzie leży jej wina? To nie wina dziecka, że ma puszczalskiego ojca. Dziewczyna ma prawo czuć się oszukana. Jednak nie wiem, czy odszukanie biologicznej matki jest dobrym pomysłem - rodzicem jest ten, kto wychował, a nie ten kto, za przeproszeniem, zrobił.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-20 20:52:33

daj sobie siana z ta rozpacza ciesz się tym co masz, jeśli chcesz poznać biologiczna matkę to poznaj, ale tylko jeśli ty tego chcesz nie rób tego dlatego, ze twoja ciotka tego chce. Jej zdanie akurat jest najmniej ważne. A no i pogadaj z rodzicami ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-20 16:35:11

Ja tez w 16-ste urodziny dowiedzialam sie od dziadka,ze moj tata nie jest moim biologicznym ojcem.Czy jak dziadek mi to powiedzial zalamalam sie??NIEEEE,zaczelam sie smiac bo w momencie przypomnialam sobie chwile z dziecinstwa gdzie juz to uslyszalam(wtedy wogole nie rozumialam tego,zreszta byla to glupia rozmowa dzieci ),powiedziala mi wtedy o tym moja mala kuzynka,ktora uslyszala rozmowe swoich rodzicow i jak to dziecko przyszla mi wypeplac.Nigdy nawet na chwile nie zwatpilam w milosc swojego taty.Czy mysle o tamtym czlowieku?tak czasami,ale bardzo zadko,zreszta nie znam go wiec nie mam wiele do powiedzenia na jego temat.Kocham mojego tate ,bo byl ze mna od zawsze(tz byl z moja mama jeszcze przed moimi narodzinami)i nie rozumiem jak dzieci,te juz dorosle mog tak po latach nagle wytpic w milosc rodzica,szukac tych ludzi ktorzy ich zostawili wiele lat temu i dodatkowo nagle z dnia na dzien przestac mowic,,mama,tato'' z powodu jakiejs pojeb*nej blokady.A jak maja sie czuc rodzice,ci ktorzy wychowawali nas przez cale zycie????(Dodam,ze moj tata cale zycie chowal mnie najlepiej jak umial i bylam jego kochana coreczka.Dopiero po 11 latach urodzil sie moj brat.)Oni nie moga tak poprostu przestac nas kochac.Nie rozwalaj sobie i swojej rodzinie zyciaJa powiedzialam mojemu tacie tylko jedno-tato wiem o tamtym gosciu,ale pamietaj,ze tylko ty jestem moim tata,innego nie mam i tylko ciebie kocham.Nie szukaj matki,bo jeszcze mozesz bardzo sie zdziwic tym co zobaczysz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-19 02:27:21

Twoja matka powinna cie nie nawidziec bo bylas zywym dowodem zdrady meza, normalna kobieta wyrzucila by was oboje za prog a ona byla taka szlachetna i taka jest twoja wdziecznosc?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-18 19:09:07

przynajmniej masz geny po tacie, a matkę i tak powinnaś traktować z głębokim szacunkiem, ojciec Twój jak dla mnie to nie prawdziwy mąż i ojciec.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz