LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

06 Listopada 2013

Karolina od 7 lat nie potrafi pogodzić się z przeszłością.

smutek

Szanowna Redakcjo,

czuję, że muszę się komuś wygadać. Być może opisanie mojej historii będzie lepszym pomysłem, niż angażowanie w to mojej rodziny i znajomych. Oni są już tym zmęczeni. Wszyscy próbują o tym zapomnieć, a ja nie potrafię się pozbyć tych myśli z mojej głowy. Pewnie dlatego, że dla nich to „tylko” koszmarna sytuacja z przeszłości, a dla mnie żywa rana, która nigdy się nie zabliźni. Oni nie mogli nic w tym momencie zrobić, a ja mam poczucie, że mogłam. Ciągle słyszę, że żyje się dalej, trzeba wziąć się w garść. Moje rozterki nikomu nie pomogą, a mnie na pewno zaszkodzą. Łatwo się mówi, bo tylko ja wiem, ile to mnie kosztuje.

Z Madzią byłam zawsze blisko. Pojawiła się w naszym życiu dość niespodziewanie. Rodzice nigdy tego nie mówili, ale chyba nie planowali kolejnego dziecka. Zawsze marzyłam o rodzeństwie, a wszystko wskazywało na to, że zostanę jedynaczką. Nagle wiadomość – mama jest w ciąży i będzie miała dzidziusia. Miałam wtedy 10 lat. To było coś wspaniałego. Byłam tak niecierpliwa, że prosiłam, by nie czekała tych kilku miesięcy i urodziła jak najszybciej.

 

Strony

Komentarze (42)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

A..
(Ocena: 5)
2013-11-15 15:23:38

re: LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

ja bym nie wytrzymała tego psychicznie, mam siostre 2 lata młodszą, która jest dla mnie siostra, przyjaciółką, najlepsza koleżanką... wydaje mi się, że gdyby umarla w jaki kolwiek sposób czy w podobnym wypadku czy z powodu choroby to umarłabym ze smutku.. mogę jedynie wyobrazić sobie Twój żal i rozumiem to czemu masz takie rozterki..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-11 22:47:30

re: LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

mój brat zginął 17 lat temu - miałam 8 lat on 7 - z tego co pamiętam, miałam go pilnować... albo sobie to wmówiłam... czas nie leczy ran, tęsknię, kocham, przepraszam... psychicznie jestem wrakiem... z ojcem łączy mnie jedynie zazwyczaj słowo "cześć" - jedyne co mam to moja ukochaną mama i mój chłopak... rocznica śmierci, urodzin, wszelakie święta... nawet po tylu latach są dla mnie straszne, dołujące, wręcz depresyjne... wydaje mi się, że potrzebuję psychologa, ale po co? po tylu latach czy coś to da? nikt mu życia nie przywróci.... często myślę, ze chciałabym się z nim zamienić bo na to nie zasłużył... nie raz chciałam się zabić... jednak myśl o mojej mamie jakoś mnie trzyma...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
XYZ
(Ocena: 5)
2013-11-08 12:42:03

re: LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

Ja też straciłam siostrę tylko w przeciwieństwie do Ciebie ja nigdy jej nie poznałam. Miałam 4 lata, mama w ciąży wszyscy szczęśliwi. Pamiętam jak siedziałam wraz z moim młodszym bratem na kanapie a między nami mama z pokaźnym już brzuchem. Dotykaliśmy go, cieszyliśmy się bardzo gdy dzidziuś kopnął. Z utęsknieniem czekaliśmy na nowego członka rodziny. Pytaliśmy mamę kiedy dzidziuś będzie w domu, czy 2 miesiące to długo? Miałam 4 lata a mimo to pamiętam niektóre urywki z tego wydarzenia. 2 tygodnie przed porodem siedziałam z bratem w pokoju w którym mama przygotowywała ubranka dla dziecka. Prasowała je i układała. Pamiętam te wszystkie pieluszki, mydełka i oliwki kupione dla niej. Dzień później wieczorem mama zaczęła krwawić, my już spaliśmy a tata zadzwonił po karetkę. Mama straciła mnóstwo krwi, cudem ją uratowano, potrzebna była transfuzja od 10 dawców. gdy tylko zaczął się krwotok dla dziecka już było za późno. Moja mała siostrzyczka sie udusiła. Podobno było to odklejenie się łożyska od macicy. Nie miała szans. Mama była zrozpaczona, nie pamiętam już tego jak nam powiedziała o tym że dzidziusia nie ma, że jest w niebie, ale pamiętam jak chowała ubranka wcześniej przygotowane wraz z oliwkami i mydełkami. Nawet nie chce sobie wyobrażać co czuli i czują moi rodzice po stracie dziecka odwiedzając je jedynie na cmentarzu, sprzątając mały nagrobek, zapalając na nim świeczkę. Ja mam już 19 lat, brat 17, a ona by miała 15. Uwierzcie mi że nie ma dnia żebym o niej nie myślała, jak by wyglądała, jakie miałybyśmy relacje. Wiem, że nigdy nie będzie lepiej, ten ból nie minie. Pewnie was nie interesuje moja historia, ale po prostu chciałam się "wygadać". Nie potrafie o tym rozmawiać, zawsze sie rozklejam, nawet gdy o tym myślę. Teraz tylko gdybam. To nie powinno sie wydarzyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewka
(Ocena: 5)
2013-11-07 22:57:20

re: LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

Czytając to rozpłakałam się... mam 8 letnią siostrę (ja mam 20) i nie umiem wyobrazić sobie tego co czujesz...Nie obwiniaj się o to. Sama wiem jak ciężko utrzymać malucha w tym wieku w miejscu. Siostra nieraz mnie nastraszyła i dała w kość. To mogło się przydarzyć każdemu a jeśli ktoś twierdzi inaczej to jest głupi i naiwny. Trzymaj się! Skorzystaj z fachowej pomocy. Mam nadzieję, że kiedyś odzyskasz spokój.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2013-11-07 22:01:00

re: LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

Karolina to nie twoja wina!!!!Tak mialo być i ty nic nie moglas zrobic.Życie jest w tym momencie teraz niczym dla ciebie ,ale zobaczysz znic nie dzieje sie bez przyczyny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2013-11-07 21:34:48

re: LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

Moge Ci tylko doradzić przeczytaj koniecznie ksiażke CHATA autor YOUNG PAUL. Mam nadzieje ,ze znajdziesz odpowiedzi na pytania,ktore cie nurtuja.Ja stracilam kogos waznego i po przeczytaniu tej ksiazki moge byc juz spokojna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Angelica
(Ocena: 5)
2013-11-07 20:11:11

re: LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

Moja droga... Z jednej strony wiesz o tym, że to nie jest Twoja wina, a z drugiej nie możesz sobie tego wybaczyć, że dopuściłaś do takiej sytuacji. Mogę sobie wyobrazić co czujesz. W swoim życiu też przeżyłam dramat. Dlatego proponuję Ci rozmowę z psychologiem. Wg mnie to najlepsze wyjście z takiej sytuacji. Sama korzystałam z jego pomocy i bardzo mi pomogło. Mogę żyć dalej w końcu normalnie się czuję i wszystko w o dziwo stosunkowo krótkim czasie wróciło do normy. Wierzę, że Tobie też się uda! Trzymam za Ciebie kciuki!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m.
(Ocena: 5)
2013-11-06 23:30:54

re: LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

Nie doradzę Ci, bo nie umiem.. wiem tylko tyle, że będzie się ciągnęło to za Tobą całe życie. Jestem matką trójki dzieci, niestety dwoje z nich już ze mną nie ma. Wiem, że będzie Ci ciężko. Ja również się obwiniam za śmierć moich maleństw, choć jest to niesłuszne. Czasem wystarczy nawet głupi film, który przypomni mi wszystko i znów czuję się tą ZŁĄ matką.. Ale dalej o Tobie! Kochana, podniesiesz się z tego i będziesz CUDOWNĄ matką. Pozdrawiam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Asia
(Ocena: 5)
2013-11-06 21:32:25

re: LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

Popłakałam się. To smutne. Nigdy nie miałam siostry. Mam 2 starszych braci, których bardzo kocham. Nie obwiniaj się. Pamiętaj, że ona jest w Tobie. Zawsze będzie-sercem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-06 18:02:49

re: LIST: „Siostra umarła na moich oczach. Kim jestem dla rodziców - córką czy morderczynią?”

Strata dziecka to tragedia dla każdego rodzica. Kilka lat temu umarł mój wujek - nagle, na zawał w wieku 43 lat. Moja babcia (czyli jego matka) o tę niespodziewaną śmierc miała pretensje do swojej synowej, teściowej wujka itd., itd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz