LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

17 Czerwca 2015

Sylwia była przekonana, że urodzi dziecko. Nie wszyscy zdali ten egzamin razem z nią.

rozbite jajko

Chcę zwrócić honor wszystkim dziewczynom, którym przydarzyła się wpadka. Kiedyś mi się wydawało, że to wynika wyłącznie z ich głupoty i nie ma im czego współczuć. Teraz wiem, że o taką sytuację wcale nie trudno i może to być traumatyczne przeżycie. Chociaż sama w ciąży nie jestem, to przeżyłam strach przed niechcianą ciążą... A miałam się za bardzo odpowiedzialną.

Przyznam się szczerze, że kilka tygodni temu popełniłam wielki błąd. Najpierw zarwana noc z powodu pracy, potem kilka lampek wina i byłam tak nieprzytomna, że można było ze mną zrobić wszystko. Chłopak miał ochotę na małe co nieco, ja nie zaprotestowałam i zupełnie mu się poddałam. Podobno mnie uprzedzał, ale nic nie pamiętam. Wyszło na to, że zrobiliśmy to bez zabezpieczenia.

On nie miał gumek, ja miałam przerwę w braniu pigułek i tak prawie zrobiliśmy sobie dziecko.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (86)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-22 16:30:39

re: LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

Dziewczyny, poradźcie coś... Jestem ze swoim facetem od 5 lat (ja mam teraz 23, on 24), oboje kończymy studia, dorabiamy sobie całkiem nieźle na boku, wynajmujemy mieszkanie w centrum miasta. Wiedzie nam się na tyle dobrze, że mój chłopak coraz częściej wspomina o dziecku... Na razie wykręcam się tekstami, że po skończeniu studiów, ale prawda jest taka, że ja w ogóle nie chcę dzieci. Jesteśmy bardzo zgodną parą, on jest wspaniałym człowiekiem - bardzo odpowiedzialnym, zaradnym, a mimo to ja NIE CHCĘ dać mu dziecka. Zawsze zbywam temat, ale jeszcze rok, czy dwa i on zacznie na to naciskać. Wspomniał kiedyś, że chce mieć czwórkę dzieci! Jestem przerażona, bo ja na matkę się totalnie nie nadaję, a nie chcę stracić takiego mężczyzny...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-19 22:56:46

re: LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

ja wiem, ze moj chlopak pomoglby mi w takiej sytuacji. ostatnio sie obawialismy ze jestem w ciazy, co pozniej okazalo sie nie prawdą. powiedzial mi ze mnie Kocha i to dziecko byloby nasze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-18 14:03:45

re: LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

On Cie zgwałcił skoro byłaś pijana i można było z Tobą robić wszystko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-18 21:34:38

od razu zgwałcił... Przeciez to jej chlopak obydwoje sie upili. Nie przesadzajmy w 2 stronę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-18 08:42:03

re: LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

Tak naprawdę to, co się myśli i czuje w takiej sytuacji, wie tylko osoba, która przez to przechodziła. Nie można sobie gdybać, co by się zrobiło, bo tak naprawdę nie wie się tego, dopóki sprawy naprawdę nie przybiorą takiego obrotu. Wiem, bo sama przechodziłam przez coś podobnego. W ciąży co prawda nie byłam, ale panikowałam strasznie, widziałam u siebie wszystkie objawy, delikatne krwawienie wzięłam za plamienie implantacyjne, okresu nie było... Poza tym szereg innych objawów. BARDZO nie chciałam ciąży, naprawdę byłaby to dla mnie tragedia, choć wiedziałam, że mogłam znaleźć się w o wiele gorszej sytuacji, a tymczasem gdybym była w ciąży, dziecko przyszłoby na świat tuż pod koniec moich studiów, a mój chłopak miał dość dobrą, stałą pracę. Bo wiedziałam, że jeśli będę w ciąży, to nie zdecyduję się na aborcję. Byłam też przekonana, że choć chłopak - podobnie jak ja - nie będzie zachwycony, to jednak mnie nie zostawi. Po tym, jak zachował się później (sytuacja niezwiązana z ewentualną ciążą czy jej brakiem), dał mi do myślenia i śmiem wątpić, czy rzeczywiście wziąłby na siebie odpowiedzialność. A taka byłam wtedy pewna... Gdybym przed tą całą sytuacją miała odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ciąża byłaby dla mnie taką straszną wiadomością, pewnie wskazałabym na to, że boję się o studia, pracę, środki do życia, przyszłość związku itp. Jednak dopiero wtedy, gdy tego doświadczyłam, zrozumiałam, że tak naprawdę bałabym się utraty wolności, że moje życie raz na zawsze się zmieni w zupełnie nieodpowiednim momencie, kiedy chciałam odpocząć po studiach, spokojnie wkroczyć w nowy etap życia, a nie od razu pchać się w pieluchy. Przedtem nie podejrzewałabym, że właśnie tego będę obawiać się najbardziej. O tym, że nie jestem w ciąży, dowiedziałam się z testu beta-hcg, zrobionego po terminie spodziewanej miesiączki. Gdy odbierałam wynik, nie mogłam uwierzyć w to, że jest negatywny. Zaczęłam się cieszyć, ale nie dowierzałam, dlatego poprosiłam panią, która mi go wydawała, by mi potwierdziła, czy na pewno dobrze widzę. Potwierdziła, po czym dodała: "Ja nie wiem, czy tu jest się z czego cieszyć". Nie rozumiała, jak można marzyć o negatywnym wyniku... PS Pozytywny wynik testu ciążowego przy braku ciąży może być przypadkową pomyłką, ale może też być wynikiem np. rozwijającego się nowotworu!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-17 22:15:02

re: LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

Też sądziłam, że mnie wpadka nigdy nie spotka, a jednak. I w tym momencie zrozumiałam, że mojemu facetowi naprawdę na mnie zależy. To ja panikowałam, bałam się a on zachował się jak prawdziwy facet, a nie jak egoistyczny chłopakczyk, który jest ze mną tylko "na dobre" a gdy pojawia się jakiś problem ucieka. Akurat w moim przypadku skończyło się poronieniem po kilku tygodniach od dowiedzenia się o ciaży, tutaj też bardzo mnie wspierał. Dzięki tej sytuacji zrozumiałam, że naprawdę mu na mnie zależy i nawet jak pojawiają się przeciwności to chce być ze mną, bo mu zależy. U mnie to się stało po 2 latach związku, jesteśmy ze sobą 7 lat ( od 2 lat jesteśmy małżeństwem ) i dalej jest tak samo czuły, dobry i odpowiedzialny jaki był na początku. W pewnym sensie takie problemy są "dobrym sprawdzianem", wtedy życie weryfikuje czy coś było prawdziwe i warte uwagi, czy tylko udawane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 1)
2015-06-17 21:14:15

re: LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

... do szkoły!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-17 21:02:29

re: LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

Jak można uwierzyć w jeden test? Ja odrazu kupowałam 2-3. Z tym że ja czekałam na 2 kreski. I jak już się pojawiły to poleciałam do apteki po kolejne testy,dla pewności ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kazjenka
(Ocena: 4)
2015-06-17 20:28:46

re: LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

Moja koleżanka miała podobną sytuację i też się zawiodła na swoim facecie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-17 18:51:42

re: LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

"od tego czasu bardzo pilnowałam i swoich pigułek, i jego prezerwatywy", "Miesiączki mam nieregularnie", ale co? nieregularne miesiączki przy braniu pigułek?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-17 22:30:51

oczywiście, że przy braniu pigułek mogą występować nieregularne miesiączki, tak samo jak okres całkiem może zaniknąć, tak jak mojej siostrze ciotecznej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-18 17:05:08

Co za wałek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-17 17:10:37

re: LIST: „Przeżyłam koszmar, bo test ciążowy się pomylił! Zrozumiałam, na kogo tak naprawdę mogę liczyć...”

Mój na szczęście , chociaż jesteśmy dość młodzi , sam mówi że nie byłoby z tego tragedii :) Wiadomo , każdy chce mieć dziecko w swoim czasie , dla mnie ważny jest komfort - mieszkanie, odpowiednie środki żeby dziecko mogło żyć dobrze (nie mylić z rozpieszczeniem) , byleby nie żyć od wypłaty do wypłaty. Podsumowując - dziewczyny nie szukajcie przystojnych świń :) W każdym znajdziecie piękno a najważniejsze jest to piękno w środku :) Jak ktoś ma dobre serce to was nie zostawi w potrzebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Różowy Gerber
(Ocena: 5)
2015-06-18 10:48:13

no niestety, nie kazdy chce miec dziecko w swoim czasie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz