LIST: „Przekłułam półrocznej córce uszy i usłyszałam, że ją okaleczyłam!”

22 Maja 2016

Katarzyna miała w ten sposób pozbawić dziecko niewinności. Czy to nie przesada?

błędy wychowawcze

Kiedy urodziłam dziecko, wszyscy wokół wydawali się tacy pomocni. Pytali, jak się czuję, czy w czymś nie pomóc i ogólnie mogłam liczyć na wsparcie. Po jakimś tygodniu widocznie przyzwyczaili się do tego, że jestem mamą. Wtedy zaczęli udzielać mi rad. I to nie takich w stylu „zrób jak uważasz, ale moim zdaniem…”. To było raczej „rób tak jak mówię, bo znam się na wychowywaniu dzieci lepiej niż ty!”.

Chociaż minęło już pół roku, to się wcale nie skończyło. Wręcz przeciwnie - na każdym kroku mniej lub bardziej istotni dla mnie ludzie sugerują, jak powinnam dbać o maleństwo. To nie tak, to mogłaś rozegrać zupełnie inaczej, a moje dziecko tego nie lubiło, a to uwielbiało, posłuchaj mnie lepiej. To jest kakofonia różnych wykluczających się porad.

Nic dziwnego, że w pewnym momencie przestałam się tym przejmować. Tylko, że teraz zrobiłam coś po swojemu i zostałam z tego powodu obrażona…

Zobacz również: 8 najczęstszych błędów wychowawczych (Czarna lista)

 

 

Strony

Komentarze (66)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Asia
(Ocena: 5)
2016-11-14 01:05:02

Eh szczegóły. Ja też miałam w takim wieku przebijane uszy i się z tego cieszę, bo przynajmniej nic nie pamiętam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-23 16:15:47

re: LIST: „Przekłułam półrocznej córce uszy i usłyszałam, że ją okaleczyłam!”

Ja również nie lubię gdy robi się dziurki niemowlakom. Jak dorośnie i powie,że chce to wtedy się zrobi. To prawie nic nie boli, a teraz nawet są znieczulacze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-23 02:20:22

re: LIST: „Przekłułam półrocznej córce uszy i usłyszałam, że ją okaleczyłam!”

Mi przekłuli, jak miałam 7-8 miesięcy. Miałam czarną, gęstą czuprynę i wyglądało to bardzo dobrze ;) Nie mam żadnej traumy, a kolczyki noszę do dziś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M-alien paranoia
(Ocena: 5)
2016-05-23 00:20:05

re: LIST: „Przekłułam półrocznej córce uszy i usłyszałam, że ją okaleczyłam!”

6 miesięcy a więc dziecko prawie nie ma włosów a już uszy przebite... musi to wygladać komicznie. Tak samo mnie śmieszą opaski na prawie łysych główkach dziewczynek, choć nie porównuje tych dwóch rzeczy. Ja miałam przebite uszy w wieku przedszkolnym aczkolwiek nie mam pojęcia po co to było, bo wtedy wszystko mi było obojętne i mój wygląd. Dziurki w uszach powinny robić dziewczynki starsze, które mogą zdecydować czy chcą mieć czy nie i takie jest moje zdanie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nez
(Ocena: 5)
2016-05-22 22:59:04

re: LIST: „Przekłułam półrocznej córce uszy i usłyszałam, że ją okaleczyłam!”

Jaka jest różnica w przekłuwaniu 1,5 rocznemu dziecku i na przykład 5 letniemu? To nadal dziecko i jego uszy. I tak samo bolało. Języka mu nie przekłuła więc o co biega? Hm?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-22 22:25:48

re: LIST: „Przekłułam półrocznej córce uszy i usłyszałam, że ją okaleczyłam!”

doprawdy straszne, dwie mikroskopijne dziurki w uszach, normalnie okaleczenie do końca życia, córka oszpecona na zawsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-22 22:07:52

re: LIST: „Przekłułam półrocznej córce uszy i usłyszałam, że ją okaleczyłam!”

To Twoje dziecko, więc Ty podejmujesz decyzje, a nam nic do tego. Ja też mam córkę, obecnie prawie 5 letnią i nie przekłuwałam jej uszu, postanowiłam, niech to będzie jej decyzja. Oczywiście w rodzinie były głosy, szczególnie ze strony babć, żę czemu dziewczynka ma nie przekłute uszy, że kolczyki u dziewczynek wyglądają ślicznie, poza tym kuzynka ma córkę w wieku mojej i ona ma kolczyki i na spotkaniach rodzinnych wiecznie słyszę : "zobacz, Majeczka ma kolczyki i wygląda jak PRAWDZIWA dziewczynka" :) ale ja się zdaniem babć nie przejmuje, ja tu jestem matką, i do mnie należy decyzja. Tak że nie przejmuj się, rób swoje. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mateusz
(Ocena: 5)
2016-05-22 16:53:18

re: LIST: „Przekłułam półrocznej córce uszy i usłyszałam, że ją okaleczyłam!”

Po pierwsze uważam że świat był by pięknym miejscem gdyby każdy zajął się sobą i swoimi sprawami. My umówiliśmy się z Żoną że córka sama zdecyduje o tym kiedy przekuć sobie uszy. Tak jak i o tym czy chce być chrzczona czy nie. Wiem że teraz wywołam lawinę oburzenia lecz takie decyzje podjęliśmy i nie interesują nas zdani rodziny czy znajomych. Pani Katarzyna podjęła taką decyzje jaką podjęła, jest Matką z pewnością zapoznała się ze wszystkimi konsekwencjami. Ja nie zgodził bym się na przekłucie uszu córce i już ale to moja sprawa i Żony kropka. Moi rodzice i teściowe mogą sobie swoje zdanie zachować dla siebie. Szanuję autorkę za to że podjęła pewną decyzje i nie ucieka od konsekwencji. Czy decyzja była dobra czy zła może oceniać tylko córka Pani Kasi jak podrośnie. Zacznijcie się interesować sobą a nie wszystkim na około będziecie szczęśliwsi i mniej znerwicowani.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-22 16:12:08

re: LIST: „Przekłułam półrocznej córce uszy i usłyszałam, że ją okaleczyłam!”

A po co chrzcicie niemowleta I narzicacie wiare? Niech dorosna I same zdecyduja jaka chca wyznawac wiare! Skoro dziecko nie jest niczyja wlasnoscia I ma prawo do decydowania o sobie w sprawie takich blahostek jak kolczyko to chyba tym bardziem nie powinno mu sie narzucac wiary.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-23 21:10:34

Problem z apostazją jest tak powszechny, że dorosła osoba musi się naprawdę nagimnastykować, żeby odstąpić od kościoła katolickiego. Ja nie bardzo rozumiem, jak można chrzcić dzieci. Jezus był chrzczony po trzydziestce, a jakoś nikt nie stęka, że to za późno. Do wiary trzeba dojrzeć, wciskanie dziecka w schematy jakiejś religii i wychowywanie w konkretnych obrzedach jest dla mnie gorsze nić przebicie uszu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-05-22 16:01:19

re: LIST: „Przekłułam półrocznej córce uszy i usłyszałam, że ją okaleczyłam!”

Drogie komentatorki, skoro jak twierdzicie, przekłuwanie uszu W OGÓLE NIE BOLI i dziecko tego nie odczuje, to jaki problem aby zrobić sobie coś takiego jak sie już będzie starszym i świadomym? Sama przebijałam uszy dopiero jak już byłam dorosła, potwierdzam, nie boli (boli dopiero potem jak się goi), więc jaki sens ma robienie tego niemowlakowi "BO NIE BĘDZIE PAMIĘTAĆ BÓLU XDDD" same sobie przeczycie :)))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz