LIST: „Pracuję w sklepie odzieżowym. Młode klientki zachowują się jak bydło!”

11 Czerwca 2014

Paulina uważa, że nastolatki nie mają w sobie za grosz kultury.

ubrania

Szanowna Redakcjo...

Postanowiłam zabrać głos, chociaż wiem, że większego skutku to nie przyniesie. Gdyby chociaż jednej osobie otworzyły się w tym momencie oczy, to byłabym zadowolona. Otóż, chodzi o zachowanie Polaków w sklepach. Zwłaszcza tych, w których można kupić odzież, bo w takim pracuję od 2 lat. Wiadomo, że sieciówka to nie jest ekskluzywny salon, w którym wszystko zawsze wygląda idealnie, ale uwierzcie mi – gdyby klienci nie zachowywaliby się jak świnie, to byłoby całkiem podobnie. No, ale niestety, coś w nich wstępuje i w jednym miejscu potrafią pokazać klasę, a w drugim nie znają żadnego umiaru.

Dotyczy to traktowania towaru, który po całym dniu wygląda jak wyjęty wprost z ciucholandu oraz personelu, który zdaniem niektórych nie zasługuje na szacunek. Jeśli pracujesz w sklepie z ubraniami, to znaczy, że jesteś gorsza. Można ci powiedzieć wszystko i potraktować jak służącą. Codziennie wracając do domu czuję się nie tylko zmęczona, ale też upodlona. Muszę się uśmiechać i przytakiwać, a najchętniej wykrzyczałabym głośno – LUDZIE, CO SIĘ Z WAMI DZIEJE?!

Nie wiem skąd to się bierze, ale w sklepie z ludzi wychodzi wszystko, co najgorsze. Niektórzy pewnie są grzeczni i porządni, nie pyskują, utrzymują dom w porządku, a tutaj wydaje im się, że mogą wszystko. Najgorsze są młode dziewczyny. One czują się jak wielkie panie!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (166)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-16 02:54:45

Czytając to czuję po prostu wszystko! Złość na takie okropne i niewychowane osoby, smutek i współczucie dla Pani Pauliny i wstyd, że moje rówieśniczki mogą być zdolne do takich rzeczy :( Sama mam 16 lat i nie wyobrażam sobie takiego zachowania. Wręcz przeciwnie - zawsze zastanawiam się, czy nie powiedziałam czegoś niewłaściwego, czy nie zrobiłam kłopotu przymierzając dane ubranie itp. Zakupy to dla mnie prawdziwy horror, bo zawsze boję się, czy kogoś przez przypadek nie uraziłam :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-13 23:51:30

re: LIST: „Pracuję w sklepie odzieżowym. Młode klientki zachowują się jak bydło!”

Witam, jak najbardziej zgadzam się z autorką. Pracuję w sklepie odzieżowym w Poznaniu i przyznam, że nie spodziewałam się tego, że taka praca może być bardzo męcząca. Większość ludzi pisze tutaj, że to nasza praca, że za to nam płacą itp. Przyjmijmy więc, że mam w domu sprzątaczkę, i jest ona dla mnie obcą osobą, czy myślicie, że nagle zamiast wyrzucać śmieci do kosza rzucałabym jej pod nogi? Oczywiście, że nie, bo mimo, że jej nie znam to mam szacunek do niej i jej pracy. To, że pracownicy sklepów są na miejscu żeby układać towar i sprzątać to nie znaczy, że musicie "rzucać nam śmieci pod nogi". Rozumiem, że jeśli pracownik sklepu jest opryskliwy lub "mierzy" klientów to sam sobie szkodzi, więc ja zawsze staram się byc miła i uśmiechnięta, niestety i tak bardzo często mi się obrywa, np. za to, że ubrania są zniszczone lub za to, że na sklepie jest bałagan i nie da się niczego znaleźć, LUDZIE PRZECIEŻ JA NIE CHODZĘ PO SKLEPIE I NIE ZRZUCAM UBRAŃ ZE STOŁÓW CZY WIESZAKÓW! Sytuacji gdzie ktoś we mnie rzucił ubraniami lub obrażał mnie nawet nie zlicze. Więc teraz taki mały apel: jeśli nie wiesz gdzie coś wisiało lub nie masz czasu żeby coś odwiesić podejdź i powiedz zamiast rzucać byle jak i byle gdzie, nie miej pretensji do pracowników jeśli ubrania są podarte lub brudne bo to nie nasza wina,i jeśli nie masz szacunku do ludzi, nie oczekuj, że inni będą mieli go do ciebie. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-21 14:18:26

re: LIST: „Pracuję w sklepie odzieżowym. Młode klientki zachowują się jak bydło!”

Po prostu mi przykro, czytając takie wypowiedzi, bo właśnie przez takie osoby cała młodzież ma podobną opinię wśród wielu ludzi. Sama mam 17 lat, ale chodzę klasę wyżej od moich rówieśników, mimo, że jesteśmy w tym samym wieku mam wrażenie, że dzieli nas intelektualna i kulturowa przepaść, bo te dzieciaki zachowują się tak wszędzie! Nieraz zauważyłam znajome osoby, kiedy sama byłam na zakupach ze starszymi koleżankami - wpadają do sklepu, drąc się wniebogłosy tak, że trudno skupić się na oglądanych ubraniach, a nie na nich. Wszystko poprzekładają tak, że potem trzeba szukać innego rozmiaru po drugiej stronie sklepu, bo kiedy takie bydło pustoszy sklep co 10 minut, to trudno pracownikom nadążyć ze sprzątaniem. Z jednej strony nic dziwnego, że sprzedawcy są wiecznie skwaszeni i niezadowoleni, kiedy takie "swagi" myślą, że wszystko im wolno. Nicy to rozumiem, ale z drugiej strony trochę mi głupio, kiedy podchodzę do lady, żeby coś kupić, a w odpowiedzi na mój uśmiech i "dzień dobry", widzę wzrok mówiący "kolejna gówniara". Wiem, że takie dzieciaki potrafią być męczące, ale byłoby miło, gdyby kasjerki odróżniały od nich tych młodych ludzi, którzy faktycznie mają do nich szacunek. Ostatnio wchodząc z babcią do Mohito w nowych butach zapiszczały bramki, sprzedawczyni podeszła, zmierzyła nas wzrokiem i po prostu nas wyrzuciła - to naprawdę nie zachęca do zakupów, a to oznacza utratę klientów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Co?
(Ocena: 5)
2014-06-20 19:08:00

re: LIST: „Pracuję w sklepie odzieżowym. Młode klientki zachowują się jak bydło!”

W którym momencie autorka napisała "wszystkie młode dziewczyny"? Też jestem młodą dziewczyną i nie poczułam się urażona, wręcz przeciwnie, doskonale to rozumiem, mimo, że w sklepie takim nigdy nie pracowałam i nigdy nie zamierzałam/nie zamierzam, bo bym nie wytrzymała tego wszystkiego. Nigdy też nie spotkałam się z niemiłą ekspedientką, ale to już inna sprawa. To, że pilnują, to zapewne też należy do ich obowiązków.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nastolatka
(Ocena: 5)
2014-06-19 15:11:47

re: LIST: „Pracuję w sklepie odzieżowym. Młode klientki zachowują się jak bydło!”

Osobiście poczułam się urażona czytając tak ogromną ilość brudów rzucanych na młode dziewczyny. Czemu autorka listu przykleja obraz bałaganiar i "damulek" wszystkim dziewczynom? Nie każda młoda dziewczyna wchodząc do sklepu robi tam bałagan, urywa metki, nie szanuje sprzedawców. Wiele razy spotkałam się ze złym traktowaniem przez ekspedientki, które oczekują szacunku a nas, młode dziewczyny traktują jak gówniary, które nic nie kupią, więc mogą je obrażać albo chodzić za nimi krok w krok bo "przecież widać że chce coś ukraść"..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2014-06-12 22:43:30

re: LIST: „Pracuję w sklepie odzieżowym. Młode klientki zachowują się jak bydło!”

Ja pracowałam w gatta, no i to co klientki potrafią wyprawiać to chyba bije na glowe wszystko!!! chcą przymierzac rajstopy, wymyslaja ze chcą np., kolor daino, rozmiar 3 grubość, 15 den, matowe, z zaznaczonymi palcami, bezmajtkowe, szukam dla pani rajstop, znajduje po dluzszej chwili gdyż na stanie sklepu jest 100,000 sztuk rajstop a pani mowi: wie pani co ta 15 to trochę zagruba będzie!!! wiec szukam, dla pani 8 den które wystepuja tylko bez zaznaczonych palcy i co pani nie zadowolona nie wie co ma zrobić stoi naciciaga próbnik prawie ze do lokcia i myśli, myśli, a za nia kolejka.... to co można takiej wariatce doradzić!!!! na końcu zauwaza, ze wzorkami i w końcu co robic obslugiwac nastepna osobe to nie profesjonalne, tym bardziej ze firma wysyla tajemniczych klientów!!! no a zdarzają się paniusie co kupuja podkolanówki za 4,90 i na drugi dzień przychodzi i mowi ze ona chce wymienić bo kolor nie pasuje jej do butow!!! i co ja mam wziasc te przymierzane podkolanowki na polke odlozyc!!!? może jeszcze mam je dotykać ? bo wyciąga je z podelka i kladzie mi na lade!!! i jak ja mam jej zwocic uwagę ze nie będę dotykać czegos co było przed chwila na jej stopach!!! Normalna poezja!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Justyna
(Ocena: 5)
2014-06-13 21:35:51

również pracowałam w GATTA i doskonale wiem o czym mówisz. kobity zastanawiaja się jak by co najmniej auto kupowały

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ania
(Ocena: 5)
2014-06-13 21:43:40

Lepiej bym tego nie ujela :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-14 12:53:39

haha, dokładnie :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-22 17:33:42

Haha uśmiałam się z tego komentarza, masz świetne poczucie humoru :) Ale dokładnie, sama pracowałam w sklepie, ale z ubraniami, kiedyś prawie oberwałam butem :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-12 22:32:57

re: LIST: „Pracuję w sklepie odzieżowym. Młode klientki zachowują się jak bydło!”

No nie wiem, jak ja chcę po sobie poskładać coś z długim rękawem to zaraz pojawia się ktoś z obsługi i prosi mnie, żebym tego nie robiła :P Chyba bardzo nieumiejętnie to robię...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-13 18:37:21

No bo nie robisz. Osoba pracująca w sklepie wie lepiej jak ma sobie daną rzecz poskładać, gdzie ją odnieść, na jaki wieszak powiesić itp. Ja nienawidzę kiedy chcę wziąć od klienta rzecz a ten mówi ,,nie nie, ja sam odwieszę". I co mi potem jak odwiesza w złe miejsce albo niezgodnie z rozmiarówką? Jak 10 osób tak zrobi to robi się na sklepie totalny burdel...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-12 21:48:41

re: LIST: „Pracuję w sklepie odzieżowym. Młode klientki zachowują się jak bydło!”

Cała prawda, także pracuję w sklepie z odzieżą i doświadczyłam wszystkich sytuacji opisanych w artykule. Z tym tylko wyjątkiem , że to nie tylko młode dziewczyny . Zdarzały się starsze "niby eleganckie" kobiety , matki z dziecmi etc. Wiek chyba nie ma tu nic do rzeczy ale kultura osobista... ciężko spotka miłego, sympatycznego klienta .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-16 09:43:13

Najczęściej mili i sympatyczni klienci to w moim przypadku mężczyźni. Zapytają o rozmiar, pozwolą odwiesić, zapytają o zdanie i traktują z szacunkiem. A najgorsze są małolaty w stylu "mieszkam niedaleko więc przyjdę się rozejrzeć po tym samym sklepie 100 raz w tym tygodniu i i tak nic nie kupię, ale narozwalam tak, jakby przebiegło tędy stado rozwścieczonych bawołów".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-12 15:54:24

re: LIST: „Pracuję w sklepie odzieżowym. Młode klientki zachowują się jak bydło!”

pracuje w domu mody, ekskluzywne ciuchy tam sa - i dlatego wiekszozsc klientow to od 30 lat w zwyz. Mamy jednak jedna firme skierowana do mlodszych osob i faktycznie zachowuja sie jak swinie,a le jak podejdziesz by pomoc to sie pesza i uciekaja hahahah. Sprzedawca jest od tego by POMOC a nie USLUGIWAC. Jak bedziesz mnie traktowal jak kupe to zle cie obsluze i nawet nie bedziesz o tym wiedzial ;) a nie zamowie ci np czegos bo powiem, ze nie ma. Wiec naprawde... kultura w obie strony i bedzie ok. Niektorzy SPECJALNIE przewalaja caly sklep i to nie jest mile, niektorzy SPECJALNIE przechadzaja sie po sklepie po zamknieciu... ale na takich ludzi mam inne haczyki - bo wiadomo ze nie pokaze, ze mnie wkurzaja itd. Po prostu beda chcieli cos zalatwic to niestety :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-12 16:10:40

Przechadzają się po sklepie PO zamknięciu? A niby w jaki sposób?...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-12 20:00:01

a w taki że sklep jest otwarty do ostatniego klienta, nawet jeśli minęła 22, i trzeba zamykać, musisz poczekać aż sam łaskawie wyjdzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-13 18:33:25

Więc i tak nie wchodzą PO ZAMKNIĘCIU skoro zamknięty jest dopiero po wyjściu ostatniego klienta...Wchodzą bo jest otwarty, a nie zamknięty...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Carollyn
(Ocena: 5)
2014-06-12 14:09:59

re: LIST: „Pracuję w sklepie odzieżowym. Młode klientki zachowują się jak bydło!”

czlowiek ze wsi wyjdzie, wies z czlowieka nigdy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Egnaro
(Ocena: 5)
2014-06-14 01:11:34

Kinga?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-29 10:32:50

Gówno prawda. właśnie wiele świń i chamów, którzy nie potrafią się zachować i myślą, że każdy jest od nich gorszy i powinien im usługiwać to bachory z miast.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz