LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

23 Sierpnia 2015

Ewelina podejrzewa bezdzietną sąsiadkę. Nie wie, jak odczarować swojego syna.

baby boy

Witajcie!

Jestem młodą mamą, prawie rok temu urodziłam swoje pierwsze dziecko. Od tego czasu nic nie układa się po mojej myśli. Wszystko wskazywało na to, że mały urodzi się silny i zdrowy, ale z miesiąca na miesiąc pojawiają się kolejne problemy. Zawsze uważałam się za osobą rozsądną. Nie wierzyłam w żadne ciemne moce i tym podobne opowieści. Ale wiecie co? Jestem prawie pewna, że właśnie nas to dotknęło...

To niemożliwe, że najpierw ma być wszystko super, a potem bez powodu zaczyna się psuć. I to dokładnie po pewnym nieprzyjemnym zajściu. Uważam, że ktoś zauroczył moje dziecko i wiem nawet kto mógł to zrobić. Bajka dla naiwnych? Całe życie tak myślałam i wyśmiewałam mamy, które wiązały jakieś wstążeczki na wózkach i bawiły się w podobne amulety.

Do czasu, aż spotkało to mnie. Sprawa wygląda ewidentnie!

 

Strony

Komentarze (142)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Kasik
(Ocena: 5)
2015-08-31 15:36:47

re: LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

Do Szeptuchy na Podlasie, kobieta Ci ogarnie wszelkie klątwy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-28 12:52:57

re: LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

ludzie co wy piszecie. takie wielce wierzące , a piszą o czarach i zabobonach. jakie czerwone wstążki na wózek itd radze zagłębić się w wiarę, a nie wierzyć w wróżki i inne zabobońskie czary.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-26 20:09:33

re: LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

A widzialyscie czarownice na miotle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
baba jaga
(Ocena: 5)
2015-08-25 11:39:05

re: LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

teraz to tylko czekac na list z Hogwartu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2015-08-25 10:49:42

re: LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

Może inni mnie wyśmieją, ale znam na to sposób. Sama zostałam zauroczona jako dziecko, też przez sąsiadkę. Babcia ściągnęła ze mnie urok. Weź noszone czerwone majtki, przetrzyj dziecku czoło od lewej do prawej 3 razy; za każdym razem po przetarciu czoła spluń 3 razy przez lewe ramię. U mnie następnego dnia było jak ręką odjął! Powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-25 00:08:42

re: LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

Napisałam do redakcji żeby przekazali mój e-mail pani Ewelino ale nie wiem czy to zrobią. Chciałam opowiedzieć kilka historii i co trzeba zrobić. Jestem głęboko wierzaca osobą w Boga. A w rodzinie mojego męża przypadków wiele....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-24 22:03:43

re: LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

Musisz jechać do Szeptuchy do Orli ona Ci pomoże:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anja nierubik
(Ocena: 5)
2015-08-24 19:50:31

re: LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

dziecko wyczuwa twoje zdenerwowanie i też jest nerwowe-stąd płacz,reszta to kwestia przypadku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-24 18:05:13

re: LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

Moja przyjaciółka miała podobny problem, zaczęła kłaść pod dziecięce łóżeczko lustro szkłem do dołu "żeby klątwa się odbijała" i pomogło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-24 16:20:32

re: LIST: „Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale ktoś RZUCIŁ UROK na moje dziecko! To ewidentne!”

jaki urok luuudzieeeee nie żyjemy w średniowieczu, matka ma depresję poporodową i stąd wrażenie,że świat "wali się na głowę" i nic się nie udaje tu nie trzeba egzorcysty tylko psychiatry i to już

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz