LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

09 Października 2013

Nasza Czytelniczka próbuje rozwikłać rodzinną tajemnicę...

smutek

Droga Redakcjo!

W moim życiu pojawiły się ogromne wątpliwości. Nie mam nawet z kim o tym porozmawiać. Dla mnie to bardzo krępujący temat, a na dodatek mam wrażenie, że wszyscy wokół wiedzą o moim życiu więcej, niż ja sama. Spróbuję opisać moją sytuację po kolei, żeby wszystko było zrozumiałe. Może dzięki temu dowiem się, czy naprawdę mam podstawy do tak okropnych podejrzeń... To dla mnie ważne, bo każdy potrzebuje rodziców. Nie tylko matki, ale też ojca. Ja mam tylko mamę, o ojcu w moim domu w ogóle się nie mówi. Chyba już wiem dlaczego...

Przez pierwsze lata życia ten temat się nie pojawiał. Wiedziałam, że moje koleżanki mają tatusiów i tak powinno być. Wydawało mi się, że ja kogoś takiego nie mam. Urodziła mnie mama i tyle. Dzięki temu jestem wyjątkowa. Dzisiaj wiem, że to głupie, ale wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jakiś mężczyzna musiał być w życiu mojej mamy. Sama z siebie mnie nie urodziła. Potem była wersja, że tatuś jest „u aniołków”. Potem zorientowałam się, że po prostu umarł. Nie wnikałam w ten temat, bo musiał być bardzo przykry dla mamy. Szkoda, bo może dowiedziałabym się prawdy wcześniej.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (39)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-13 00:59:13

re: LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

Masz prawo dążyć do prawdy. Nie wiesz nic na temat swojego ojca, a to w końcu część Ciebie. Porozmawiaj na poważnie z mamą. Ona Cię kocha i zrozumie, że chcesz znać prawdę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-10 20:43:17

re: LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

a może księdzem jest teraz... mam tu na myśli, że Twoja mama może spotykała się z chłopakiem, który zamiast niej wybrał wiarę. Mój ksiądz opowiadał na religii że kiedyś miał dziewczynę, że wspomina ją jako ciepłą, wspaniałą kobietę, ale wybrał Boga i ona to uszanowała, Może Twoja mama się z tym nie pogodziła, wolała zataić to, że jest w ciąży, żeby później nikt jej nie dogadywał, żeby Tobie również nie dokuczali, a w tym wszystkim wini za to w głebi duszy Boga, od którego się odwróciła. Zacznij patrzeć na to też z innych stron, zadaj sobie pytanie, czy Ty będąc w jej sytuacj postąpiłabyś inaczej, co zmieni w Twoim życiu prawda, czy naprawdę Cię uszczęśliwi, czy tylko sprawi Ci smutek? Może lepiej zostawić sprawę tak jak jest...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wqw
(Ocena: 5)
2013-10-10 19:52:47

re: LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

ho ksiadz tez czlowiek o jeny jeny pogadajcie sobie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-10 15:06:03

re: LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

pewnie poszła na wiejską potańcówkę i tam zaciążyła, nawet pewnie nie wiedziała z kim boo była napruta a ty od razu snujesz takie domysły :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gosska
(Ocena: 5)
2013-10-10 11:14:26

re: LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

Myślę że powinnas odnaleźć ojca i podać go o alimenty za 18 lat.(nie wiem ile masz, strzelam) za karę,że uciekł. No a Tobie wpadnie niezła sumka na start w przyszłość

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-09 23:36:40

re: LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

Oho, sytuacja kleru ostatnio gorąco omawiana w mediach więc redaktorzyny na szybko wymyśliły ciepły artykuł by pasował do medialnych spraw. Nawet nie czytać tych wypocin, szkoda czasu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-10 18:35:36

hehehehe, dokladnie to samo pomyslalam. bardzo aktualny temat :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-10 23:33:51

I tak wymyśliły coś lżejszego, bo mogły stworzyc list od ofiary księdza pedofila. ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-09 23:09:32

re: LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

trzeba przyznać, te wasze "listy" coraz ciekawsze. . .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-09 22:51:50

re: LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

A wiecie dlaczego na papilocie znalazł się list od "córki księdza"?Własnie dlatego,że teraz "modna" jest afera w sprawie księdza pedofila z Dominikany...wszystko dla popolarności prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-09 21:30:36

re: LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

A tam, od razu ksiądz. A może Twoja mama zostałą zgwałcona, albo zaszalała z kilkoma na raz i sama nie wie kim jest tatus. A może tatusiem jest dziadzius?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-09 20:29:01

re: LIST: „Nigdy nie poznałam swojego ojca... Całkiem możliwe, że jestem CÓRKĄ KSIĘDZA!”

nie dobrze ze twoja mama nie chce z toba o tym porozmawiac, moze pogadaj z babcia i z dziadkiem, powiedz im ze jestes juz dorosla ze zaslugujesz na prawde, chcesz wiedziec kim jest twoj ojciec,moze oni przekonaja twoja mame zeby z toba porozmawialaa .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz