LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

13 Lutego 2013

Marta ma niepochlebne zdanie na temat Święta Zakochanych.

walentynki

W czwartek Walentynki. I serio czuję się tak, jak bym była jedyną osobą na świecie, która nie cieszy się z tego powodu. Wszystkie moje koleżanki już od kilku dni przeżywają, co podarują swoim „miśkom” lub co dostaną od nich. Żałosne. Na co dzień narzekają na swoich facetów, że tamci nie dzwonią, nie piszą SMS-ów; że często ważniejsi są ich kumple; że żłopią piwo na kanapie, zamiast je przytulić, czy pocałować. No ale Walentynki to Walentynki. Wtedy obowiązkowo trzeba zamanifestować swoje uczucia do partnera.

Strony

Komentarze (279)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonimus
(Ocena: 5)
2013-02-23 12:41:28

re: LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

Nie żeby list był napisany przez osobę, która akurat nie ma chłopaka. Jakoś ciężko mi w to uwierzyć, że zerwała z nim z takiego powodu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-17 17:30:12

re: LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

nawet nie czytalam tego listu, wystarczyl mi tytul zeby napisac komentarz. Szczerze gardze ludzmi ktorzy pisza takie glupoty ze nienawidza walentynek bo powinno sie uczucia okazywac codziennie, a co z dniem dziecka, dniem kobiet, babci, dziadka? to samo? To jest jeden dzien w roku ktory obchodza zakochani, tak samo jak kobiety maja jeden dzien w roku (dzien kobiet) kiedy to faceci kupuja im kwiaty itp. gdyby robili to codziennie to juz przestaloby byc wyjatkowe, wiec przestancie pier*** ze was walentynki denerwuja, jak nie chcecie to ich nie obchodzcie, zamknijcie sie w piwnicy i siedzcie tam bo nikt wam nie chce kupic kartki. Jakbyscie mialy kogos kto chce was w ten dzien obdarowac to byscie po scianach skakaly pajace

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-16 17:37:14

re: LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

Ja nawet nie spędzałam walentynek z chłopakiem bo całe dnie haruję jak wół...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-17 13:49:48

miałam na drugi dzień egzamin, więc też nie spędziliśmy razem. nie uznaję tego święta, jedna wielka komercja. ironią jest, że mamy rocznicę zawsze w walentynki :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-17 17:31:13

ty co pracujesz jak wol, chwalisz sie czy żalisz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-15 15:16:15

re: LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

ale chrzanicie... o jezu Walentynki są beznadziejne trzeba kochać cały rok a nie jeden dzień. no dobrze a jak ktoś kocha cały rok i tak to nie ma prawa się jarać walentynkami? pozostaję w szczęśliwym związku, zabiegamy i staramy się o siebie każdego dnia. w walentynki tak samo, to chyba normalne, że ktoś jest podekscytowany takim dniem? nie patrzcie na wszystko tak... czarno-biało

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-15 11:17:18

re: LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

Strasznie głupi ten list.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-15 09:38:47

re: LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

Następny list będzie o skompromitowanej na Walentynkowej randce licealistce, zgadłam?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-15 00:18:56

re: LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

To tak jakbyś napisała, że nienawidzisz Świąt Bożego Narodzenia. Bo przed nimi ludzie też głupieją, biegają po sklepach i wydają setki złotych. Dla kogo? Większość dla rodziny, które kocha i chce z nimi spędzić wspólnie czas, na który nie zawsze jest czas w ciągu roku, przy okazji obdarowując jakimś prezentem od serca. Ale wielu ludzi prześciguje się w kupowaniu "kto kupi leprzy i droższy prezent" żeby siępokazać przed rodziną, jak to mi się dobrze powodzi a to, że cały rok nie widuje męża, bo ten jeździ w delegacje z firmy (czyt. z kochanką), ale co tam ważne, że dużo zarabia, a kobieta chodzi a to do kosmetyczki, a to na zakupy i nie interesuje jej to, że synuś ćpa, bo przecież nie ma dla niego czasu, więc jak mogła by to zauważyć. Albo może przejdźmy do tematu mężów, którzy cały rok piją i biją swoje żony, a na święta tak je kochają, jakby były najważniejsze na świecie. Więc wybacz, ale śmieszą mnie takie artykuły jak ten.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ona
(Ocena: 5)
2013-02-15 01:11:00

Boże Narodzenie jest Świętem, a walentynki? Czystą komercją. Fakt, mam mężczyznę od 2lat. on też mi ciągle przypominał o walentynkach od tygodnia, ale po co? Nie narzekam na Niego, jest mi z bym cudownie, a jakoś też nie przepadam za walentynkami. Wtedy 'zakochani" głupieją, a sklepy/kafejki/kina itp. nieźle zarabiają. Jeżeli się kogoś kocha, to się kocha cały rok, a nie jeden dzień. Zgadzam się z autorką listu. Choć jej zdanie jest może nieco wyolbrzymione.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-17 17:32:44

kuzwa nastepna, co nie kocha jeden dzien tylko caly rok... i co z tego ze ktos na tym zarabia? jak ci chlopak kupi kartke albo kwiaty w walentynki to wyrzucisz czy sie ucieszysz??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-14 23:48:32

re: LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

aha, czyli jezeli jest dzien babci to nie skladamy jej zyczen nie dajemy prezentu i nie mowimy ze kochamy bo babcie sie kocha caly rok a nie tylko w tym dniu ? ludzie ogarnijcie sie wiadomo ze sie kochamy caly rok, ale codziennie jest jakies "swieto" na "czesc" roznym rzeczom i o to one.Amen

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-14 23:12:14

re: LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

"Co wam się, barany, nie podoba w tym święcie? O co wam chodzi? Co roku, gdy tylko zbliża się magiczna data 14 lutego, wychodzą na powierzchnię antywalentynkowe uosie i wszem i wobec ogłaszają światu, jakie to święto jest beznadziejne, jaka to komercja i bezsens. Pozują na zbuntowanych, chełpią swoją obojętnością i pogardą dla święta miłości. Wyśmiewają tych, którzy tego dnia chcą w szczególny sposób potraktować swoich ukochanych. Kim są ci ludzie? Z pewnością jest to grupa naiwniaków, dla których słowo komercja ma zawsze pejoratywne znaczenie. Srają na reklamy walentynkowe, srają na samonapędzającą się machinę konsumpcji, ale nie zauważają, że to święto niczym nie różni się od Bożego Narodzenia czy Wielkanocy. Dlaczego w inne święta tak bardzo nie przeszkadza im komercja? W przypadku Gwiazdki, św. Mikołajów możemy zobaczyć już na dwa miesiące przed 24 grudnia. Dwa miesiące czystej komercji! A jednak, gdy przychodzi czas Wigilii, siadają przy stole, wpieprzają komercyjne żarcie, wręczają i dostają komercyjne prezenty, a wieczór kończą przed komercyjną telewizją. Wszechobecna komercja nie przeszkadza im na co dzień, bo są nią tak przesiąknięci, że jej zapach dochodzi do nich wtedy, gdy zbliża się jedno z najbardziej intymnych świąt – właśnie Walentynki. Bądźcie konsekwentni i wypieprzcie z kalendarza Dzień Kobiet, Dzień Matki i Dzień Dziecka. Do tej samej grupy należą mądralińscy, których ulubionym twierdzeniem jest „uczucia należy wyznawać przez cały rok, a nie tylko w jeden dzień!”. Tym z kolei, w niezrozumiały dla mnie sposób, święto koliduje z codziennością. Nie wiem, kto im zabrania mówić „kocham” przez resztę roku, tak samo jak nie mam zielonego pojęcia, dlaczego właśnie w ten jeden dzień…nie chcą tego robić! O co tu chodzi? Daremne to, co piszę, bo wam i tak wykrzywi się morda na widok ludzi, którzy tego dnia w szczególny sposób okazują swoje szczęście. Rozgoryczenie, samotność i głęboko skrywane skąpstwo zastąpicie pieniackimi poszczekiwaniami skierowanymi w tych, którzy ulegli tej cholernej komercji. Żal mi tylko waszych partnerów i partnerek. Jak wiele jest tego dnia nieszczęśliwych ludzi, których partnerzy oznajmili, że nie obchodzą tego święta i jak im przykro się zrobi na widok normalniejszych par. Mało to jest przypadków, gdy smutna dziewczyna na próżno będzie czekała na jedno maleńkie okazanie czułości i spotka się tylko z brakiem zrozumienia? Jak czulibyście się, gdyby wasza druga połówka oznajmiła, że ma w dupie wasze urodziny, bo ona nie chce dostosowywać się do tradycji i nie złoży wam życzeń, nie wręczy choćby symbolicznego prezentu? Jak czulibyście się, gdyby oznajmiono wam, że nie będzie innych świąt, bo śmierdzą komercją? Wbijcie sobie do swoich pustych łbów, że każdy związek rodzi pewne zobowiązania i jeśli wymyślono walentynki, to nie po to, by dzielić ludzi, ale by ich zbliżać, a antywalentynkowe nastawienie jest obrazem pustki w waszych łbach." Kominek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-17 17:34:44

wkoncu ktos podziela moje zdanie, i dobitnie to ujal. szacun

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-14 22:42:05

re: LIST: Nie znoszę Walentynek. Uczucia powinno sie wyznawać cały rok, a nie tylko 14 lutego!

Ludzie, jest już ten koniec świata? Bo od 21 grudnia siedzę w bunkrze i już mi się kończą konserwy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-14 23:33:11

no wyobraź sobie, że ten koniec świata to była jedna wielka ściema! ja też niedawno wyszłam z bunkru, bo dostałam telefon od sąsiadów. Tobie też radzę wyjść, a jak będziesz miała chwilę wolnego, zapraszam Cię na Survival Party! ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz