LIST: „Nie wiem, co się ze mną działo, ale zaczęłam pragnąć 17-latka!”

23 Lutego 2014

25-letnia Czytelniczka opisuje swoją nietypową relację ze znacznie młodszym chłopakiem...

lustro

Żyjemy w społeczeństwie nastawionym na branie. Dotyczy to każdej sfery życia, nawet seksu. Chcę więc mogę, szczególnie, że dzisiaj już bardzo niewiele rzeczy podlega społecznemu tabu lub linczowi. Posługujemy się kategorią szeroko pojętej wolności często zapominając, że granice naszej swobody nie powinny zachodzić na granicę komfortu psychicznego drugiej osoby. Moja sytuacja może wydać się śmieszna, ale pragmę podzielić się uwagami, dlaczego czasem warto zapanować nad swoimi popędami...

Mam 25 lat, jestem młoda, dobrze wykształcona, moje zarobki są ok. Pod względem wizualnym prezentuję się w normie. Nie sądzę, żebym miała szanse na wygraną w wyborach miss, ale niczego mi nie brakuje. Często zwracam uwagę mężczyzn, więc chyba mogę stwierdzić, że obiektywnie wyglądam w porządku. Jak niemalże każda młoda kobieta, spotykam czasem na swojej drodze panów, którzy natychmiast wpadają mi w oko. Tak było z K., dokładnie rok temu. Wysoki, wyspotrowany, ciemne włosy, niesamowite, przeszywające spojrzenie brązowych oczu, wesoły sposób bycia. Już na pierwszy rzut oka mogłam stwierdzić, że jest ode mnie młodszy, ale nie przyszło mi do głowy, żeby zastanowić się jak bardzo. Poznaliśmy się przypadkiem w mojej pracy. Pomagałam mu znaleźć konkretny dział w budynku. Myślałam, że przyszedł po swoją dziewczynę, mieliśmy wtedy kilka stażystek... Niestety okazało się, że przyszedł do mamy po pieniądze na obiad. Nie mógł mieć własnych, bo miał 17 lat!

Chociaż na początku mówiliśmy sobie na pan i pani (w ten sposób musimy mówić do każdej osoby, która wchodzi do budynku mojej firmy), to jego mama szybciutko zmieniła formę naszej relacji. Narzuciła mu pozostanie przy formie pani, mi jednak kazała zwracać się do syna po imieniu. Taki rodzaj komunikacji został między nami do dzisiaj.

 

Strony

Komentarze (56)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 3)
2014-07-31 18:27:18

re: LIST: „Nie wiem, co się ze mną działo, ale zaczęłam pragnąć 17-latka!”

Faceci mogą wykorzystywać młode dziewczyny a w drugą stronę to już przestępstwo i litowanie się? Może nie w tych okolicznościach,ale ogólnie to ja bym się nie powstrzymywała

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-06 17:13:21

re: LIST: „Nie wiem, co się ze mną działo, ale zaczęłam pragnąć 17-latka!”

cooo przeciez 17 latek to maly gnoj ktory dlubie w nosie i sie nie myje... a z zachowania jest jeszcze dzieckiem... ble

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-26 15:12:08

re: LIST: „Nie wiem, co się ze mną działo, ale zaczęłam pragnąć 17-latka!”

Ja bym poszła w kierunku, że on chciał ją przelecieć i potem chwalić sie kumplom że przeleciał starszą, a jej by popsuł w mieście opinie - więc dobrze, że do niczego nie dosżło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-26 12:42:51

re: LIST: „Nie wiem, co się ze mną działo, ale zaczęłam pragnąć 17-latka!”

Mój kuzyn na wyjeździe na narty poznał "dziewczynę", która w sposób jawny go wyrywała. Problem w tym, że on miał 16 lat, a ona była po 30! Na początku mu to schlebiało i romans kwitł przez 2 tygodnie, ale potem miał już jej dość, a ona nie chciała odpuścić.. zryta sytuacja, a jeszcze bardzie zryta ta dziewczyna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-27 21:57:07

Chyba ta KOBIETA:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-23 22:32:47

re: LIST: „Nie wiem, co się ze mną działo, ale zaczęłam pragnąć 17-latka!”

znowu pisze w poscie ktory odbiega od tematu mojego postu. Otoz kilka dni temu pisalam,ze jestem z facetem ktory mnie totalnie olewa, wiec ja z braku czulosci przespalam sie z naszym wspolnym kolega(do ktorego notabene zaczynam cos czuc) kazda z Was napisalam mi ,ze zwiazek nie ma sensu,ze przeciez sama widze,ze to nie ma przyszlosci. Niby wskazowke na dalsze dzialanie mam podane jak na tacy , to jednak nadal nie potrafie tego zrobic. Do pewnego czasu myslalam,ze mam jaja ,ze nie z takimi problemami sie zmierzalam,jednak tego nie potrafie zrobic, nie wiem ale chyba jestem na tego czlowieka skazana

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jolly
(Ocena: 5)
2014-02-23 20:25:51

list

ja bym go przeleciała, mały romansik nie zaszkodził by :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kishaaa
(Ocena: 5)
2014-02-23 19:22:35

re: LIST: „Nie wiem, co się ze mną działo, ale zaczęłam pragnąć 17-latka!”

zjebałaś. ja bym przeleciała :>

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-23 19:26:36

też

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ccc
(Ocena: 5)
2014-02-24 14:26:58

ja tak samo :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-24 22:09:09

Poważnie? Z ciekawości zapytam, po ile macie lat?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-23 19:04:15

re: LIST: „Nie wiem, co się ze mną działo, ale zaczęłam pragnąć 17-latka!”

Przesadzone jest to wszystko. Chłopak, który ma 17 lat nie jest jeszcze pełnoletni, ale dzieckiem też już nie jest. Z kolei kobieta mająca 25 lat nie jest jeszcze stara.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-23 19:40:46

Niby racja, ale z tekstu wynika, że chłopiec jest wrażliwy, mógłby się zakochać. Głupio było złamać mu serce i zepsuć pierwszy raz dla widzi-mi-się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-23 16:27:54

re: LIST: „Nie wiem, co się ze mną działo, ale zaczęłam pragnąć 17-latka!”

ja mam 23 lata i podoba mi się Maciej Musiał xd oczywiście nie jestem zakochana i zauroczona, ani nie myślę o jakimś spotkaniu jak 14latka :D po prostu podoba mi się fizycznie :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-23 15:38:07

re: LIST: „Nie wiem, co się ze mną działo, ale zaczęłam pragnąć 17-latka!”

eeeee starsi panowie jak przelecą młoda dziewczynę to nic sie nie dzieje, więc w drugą stronę też to tak działa. Za dużo tu umoralniania, mogliście się chociaż całować :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-23 16:03:42

No nie wiem, przy takich emocjach od całowania do czegoś więcej bardzo krótka droga. Nie wiem czy za dużo tu umoralniania, czasami umoralnić trochę trzeba, szczególnie patrząc na to, co dzieje się wśród młodych ludzi. Z drugiej strony myślę, że gdyby poznali się w innych okolicznościach (impreza, biblioteka, park), mogłoby coś zajść zanim ktokolwiek zapytałby o wiek, nie byłoby żadnego halo wtedy. Dużo zależy od okoliczności, w jakich dwoje ludzi się znalazło. Tutaj się zgadzam z autorką listu, nie powinna wykorzystywać kogoś, kto jest młody i może się zadurzył. Do tego, pewnie miałaby problemy w pracy (jakby jego matka się dowiedziała). Nie mówię, że by ją zwolnili, ale plotki, nieprzyjemna atmosfera.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz