LIST: `Nie stać nas w tym roku na prezenty dla rodziny męża. Jestem zmuszona pożyczyć od koleżanki...`

18 Grudnia 2012

Małgosia jest załamana. Problemy finansowe nie pozwalają jej cieszyć się Bożym Narodzeniem.

choinka światełka

Do Świąt zostało już tak mało czasu. Ludziom powoli udziela się ten gwiazdkowy klimat. Tylko ja jakoś nie potrafię cieszyć się tym wszystkim. Im bliżej do Bożego Narodzenia, tym łapię coraz większego doła. Powód jest oczywiście jeden – KASA, a raczej jej brak…

Od trzech lat jestem mężatką i jak na razie jest bardzo ciężko. Mnie i moją siostrę wychowywała tylko mama. Pracowała jako salowa w szpitalu na dwie zmiany, żeby zarobić na jedzenie i opłaty. Od mału byłam więc przyzwyczajona do tego, że w życiu nie ma nic za darmo. Nie myślałam jednak, że po ślubie będzie jeszcze gorzej.

Kiedy poznałam Marka wydawało mi się, że wreszcie odmieni się mój los. Jego rodzice mają duże gospodarstwo rolne, olbrzymią hodowlę krów i śpią na kasie. Niestety, on jako średni syn ma z tego niewiele. Jego najstarszy brat został na gospodarce, młodszy z kolei jeszcze studiuje i to na niego rodzice wykładają kasę.

Strony

Komentarze (65)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Optymistka
(Ocena: 5)
2012-12-28 01:39:56

sorry ale większości osób nie stać ma prezenty...takie państwo i takie zarobki. Pensje głodowe a ceny z kosmosu. Ledwo nas stać na przeżycie (nie mówie o osobach, które mieszkają z rodzicami i nie wiedza ile co kosztuje). Ludzie idą na studia a to jest koszt powiedzmy, że około 400 zł miesięcznie + jedzenie, środki czystości itp 200 zł, pokój + media około 700 zł (piszę o warszawie i nie wcale w super dzielnicach), bilety około 150 zł, o ubraniach ito można zapomnieć, to już wychodzi 1450 zł a wiadomo, że i to ciężko zarobić...Nie piszcie, że można iść na darmowe studia dzienne, bo książki, bilety, legitymacje itp też kosztują a utrzymać też się trzeba. BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nela
(Ocena: 5)
2012-12-25 03:26:38

Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy tak płaczą z powodu jakiś głupich prezentów... sama nigdy nie kupuję drogich rzeczy, zresztą na święta nie dajemy sobie w rodzinie prezentów, a jedynie na mikołajki i to drobiazgi do max 10zł lub ręcznie robione. Osobiście tak samo się cieszę gdy dostanę kwiatka zerwanego na łące jak i drogie perfumy, choć wolę kwiatka. Na miejscu autorki sama powiedziałabym, że nie powinno się dawać drogich prezentów, że to tylko tradycja i chodzi o pamieć a nie drogie sprzęty. Swoją drogą ludzie, którzy są materialistami to ludzie, z jakimi nie chcę mieć nigdy do czynienia. A niestety w tym liście czytam tylko o materialistach, począwszy od autorki, przez jej męża, do całej rodziny...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 21:04:31

skoro twoj mąż nie chce przyznać się przed rodziną, że was nie stać, że nie macie pieniędzy... to niech on się martwi by od kogoś pożyczyć, niech on weźmie dodatkową fuchę - to jego rodzina

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 20:28:15

Dzis wlasnie bylam na zakupach i wpadlam z mama i chlopakiem na swietny pomysl....Na wigilii(i swietach)bede ja,moja mama,tata,mlodszy brat,chlopak i jego brat.Niby kasa jest ,ale stwierdzilismy ze poco kombinowac i tracic kase.Mianowicie wymyslilam ze poprostu kazdemu z nas kupmy po jego ulubionej slodkosci.Bombonierce lub czekoladkach ktorych normalnie nie jemy na codzien.Np braciszkowi kupilam ,,hipopotamki'z kinder do tego jeszcze jakies czekoladki ,,myszki'(3,50)tacie bombonierke z rumem(3euro)mamie troche lepsze gorzka czekolade poniewaz nie przepada za klasycznymi czekoladami (3e)chlopakowi czekoladki z karmelem(3e)a jego bratu Ferrero Rocher(3,5)kazdemu mordka sie ucieszy ,ze dostanie cos dobrego,ale nie bedziemy tracic kupe kasy.Zrobcie to samo.To maja byc tylko upominki,a nie wypasione sprzety!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 21:03:50

tez jestem w podobnej sytuacji i jedziemy do rodziny meza BEZ prezentow poniewaz w tym roku nie mozemy sobie na nie pozwolic. Wiem ,ze nie jest to przyjemne uczucie kiedy to wszyscy beda ci wreczac prezenty a ty dla nikogo nic nie masz....takie jest zycie Swieta sa po to zeby byc z rodina zjesc uroczysta kolacje i tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 02:01:21

NIE MA NIC GORSZEGO OD DUMY FACETA!!!!!!!!! SKORO CHCE ZGRYWAC PANISKO ZE STOLICY COZ TO NIEVH ON SIE MARTWI I W RAZIE CZEGO SWIECI OCZAMI PRZED SWOJA RODZINKA....ALE W KONCU TO SA RODZICE YTO CZEMU GRAC PRZED NIMI, CZEMU NIE POIWEDZIEC JAK JEST....DZIWNY TEN TOWJ MAZ POWINNAS Z NIM POGADAC BO TERAZ JESTESCIE MALZENSTWEM I TO JUZ NIE TYLKO JEGO ZYCIE ALE I TWOJE!!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-20 18:38:10

no qrcze, nie stać was to nie kupujcie i tyle :P święta są po to żeby pobyć razem a nie żeby prezenty dostawać... ja bym powiedziała że nie mam jak im kupić prezentów i dlatego proszę żeby mi też nic nie dawali :p i tyle ;))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
123456
(Ocena: 5)
2012-12-20 15:24:54

Jak jesteś taka zawzięta i nie przeżyjesz bez tych prezentów to idź i ukradnij, ale według mnie to czas żeby zacząć myśleć racjonalnie i mieć w dupie te świąteczne prezenty skoro cię na nie nie stać. Takie wygłupy to tylko dla tych, których stać na to! Niektórzy muszą spojrzeć w końcu realnie na te święta a nie tylko płaczą bo musza obdarować ciocię, babcię, wujka, teścia. Po co?! To są święta a nie dzień dobroci. Oprzytomnijcie ludzie a nie sracie tymi prezentami a później są szlochy i płacze bo brak funduszy na cokolwiek! Błogosławieni Ci, którzy potrafią przeżyć święta bez tych idiotycznych prezentów :]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
E
(Ocena: 5)
2012-12-20 00:00:50

U mnie w tym roku zrobiliśmy takie coś: na wigilii będzie 10 osób (nie licząc dzieciaków), składamy się po 5 zł na osobę, co daje w sumie 50 zł na głowę (i każdy z nas wydaje tylko 50 zł) i z tej puli kupowany jest jakiś upominek (jaki kto sobie zażyczy do tej kwoty lub jakaś niespodzianka). I tak zamiast wydawania mnóstwa kasy nawet na jakiś drobiazg do każdego, za niewiele kasy obdarowana cała rodzina. Wyjątkiem są dzieci, do nich kupuje co kto chce ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-19 20:14:26

Nie pożyczaj od nikogo pieniędzy , pojedz bez prezentów. Na pewno nikt się nie zapyta czego nic nie macie , jeżeli jednak się twoja teściowa tym zainteresuje to nic nie odpowiadaj lub powiedz żeby porozmawiała z twoim mężem . Jesteś w kropce , chciałabyś aby rodzina męża się dowiedziała , ale nie chcesz aby maż się obraził. Ty nic nie będziesz przecież mówić , doprowadź do tego aby sami się zorientowali , a jeżeli twój mąż będzie chciał kupować prezenty to niech on pożyczy od kolegi. Czy rodzice twojego męża nigdy was nie odwiedzili ? Nie wiedzą w jakich warunkach mieszkacie ? Dla Ciebie byłoby na rękę jak by się wszystkiego dowiedzieli , może by jakoś pomogli . Spróbuj wyjść z tego tak aby nikt nie był pokrzywdzony i nikt się nie obrażał . Przemyśl jak to zrobić , musisz podjąć jakieś działania ! Przykro mi , że nie możesz porozmawiać i wytłumaczyć mężowi , że nie możecie zawsze udawać państwa z Warszawy ,bo prędzej czy później to się źle skończy ! Pozdrawiam , powodzenia i Wesołych Świąt !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz