LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

16 Lutego 2014

Prawo daje Żanecie wybór. Nie potrafi go podjąć.

smutek

Szanowna Redakcjo,

zawsze byłam przeciwniczką aborcji na życzenie. Pewnie wielu się narażę, ale popieram ustawę, która obowiązuje w Polsce. Przerwanie ciąży jest możliwe wyłącznie wtedy, kiedy ciąża powstała w wyniku gwałtu, zagraża życiu kobiety lub płód jest uszkodzony. To chyba lepsze rozwiązanie, niż sytuacja, kiedy każda kobieta mogłaby sobie pójść do lekarza, stwierdzić, że jednak nie chce być matką i się wyskrobać. Bo to nie jest dobry moment, bo mnie nie stać, bo nie planowałam, bo facet mnie zostawił. To nie jest wystarczający powód, by zakończyć ludzkie życie. Nawet jeśli uważamy, że to tylko płód, ten płód kiedyś stanie się człowiekiem.

Oczywiście patrzyłam na ten temat z pewnej perspektywy. Nie miałam podobnych problemów, nawet nigdy nie byłam w ciąży. Wyobrażałam sobie jednak, że jeśli sytuacja jest dramatyczna, lepiej podjąć tę decyzję i spróbować normalnie żyć. Bez narażania swojego zdrowia, ani rodzenia dziecka, które prawdopodobnie zaraz umrze, albo nigdy nie będzie samodzielne. To tragiczne rozwiązanie w tragicznym momencie, ale taki wybór powinnyśmy mieć.

Nie przypuszczałam, że kiedyś sama będę musiała decydować. Wiele przemawia za tym, bym skorzystała z tego prawa, ale to jest trudniejsze, niż można sobie wyobrazić. Na pewno nie jest tak, że kobieta jest w stanie prosto z mostu powiedzieć – dobra, pozbądźmy się problemu. Ja nie potrafię.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (279)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-24 22:15:12

re: LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

sama jestem niepełnosprawna i nawet nie chcę myśleć o tym że moja mama by mnie nie urodziła z własnego doświadczenia tewiem że lekarze bardzo często wprowadzają w błąd mówiąc że upośledzenie dziecka bd tak ogromne ze nie dacie sb państwo rady jeśli jest nadzieje trzeba walczyć ja też miałam umrzeć zaraz po urodzeniu dziś jestem szczęśliwą 19stką która w tym roku zdaje mature co prawda nie mam zespołu downa ale chce powiedzieć że zawsze trzeba walczyć a nie od razu skazywać na śmierć znam wiele osób z tym schorzeniem i żyją w miarę swoich możliwości całkiem normalnie chodzą do szkoły mają kolegów

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-07 23:43:13

re: LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

moja ciocia miała znająmo ona tez urodziła syna Miłosza maly miał wrodzone wielowadze serca żył 3 miesące by juz u niej w brzuchu operowany ale przynajmiej go mniała te 3 miescie mogła sie z nim w spokoju pożegnac a njie zabic go tak bez serca tez poponwali jej aborcje mały otrzedł hgodnie a nie jakeś scierwo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Joanna
(Ocena: 5)
2014-03-14 14:04:32

re: LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

W niebie będzie mu lepiej niż tu na świecie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...obca
(Ocena: 5)
2014-03-05 13:36:20

re: LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

Moja najbliższa koleżanka ma bardzo , bardzo chore dziecko- walczyła o nie jak lew- mimo rad lekarzy, aby tego nie robić Dzisiaj żałuję- jest wykończona, zgorzkniała , bez życia - a Mały ciągle cierpi to tragedia patrzeć na cierpienie własnego Dziecka . A co będzie jak ich zabraknie ????????????????Napisz komentarz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-01 12:45:15

re: LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

dla mnie odpowiedz jest tylko jedna: kazdy zasluguje na zycie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-27 00:11:12

re: LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

Jeżeli usuniesz tę ciąże bedziesz żałować tego już zawsze. Jeżeli urodzisz to dziecko nigdy tego nie pożałujesz bo będziesz je od początku kochać mimo, że będzie to wymagało ogromnego wysiłku z twojej strony

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-20 13:17:49

re: LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

Po przeczytaniu Twojego listu mam wrazenie ze jednak juz podjelas decyzje, ze nie chcesz urodzic tego dziecka. Czy to dobry czy zly wybor to nikt inny Ci tego nie powie ale Ty sama sie dowiesz za kilka dni, tygodni, lat. Nie wazne jednak co zrobisz i tak bedzie ciezko wiec postaraj sie dalej byc szczesliwa z mezem i dalej zyc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-19 23:33:56

re: LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

Usuń nie myśl tylko o sobie i męzu ale tez o tym dziecku które nigdy nie bd mogło normalnie zyc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-19 22:57:00

re: LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

Nie skazałabym człowieka na życie w niepełnosprawności czy jeszcze gorzej - kalectwie. Nie mogłabym na to patrzeć każdego dnia i żyć z myślą że gdy mnie zabraknie taki człowiek zostanie sam na pastwie losu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-18 20:19:17

re: LIST: „Muszę sama zdecydować, czy usunąć chore dziecko!”

Może jeszcze rok temu doradziłabym Ci od razu, abyś usunęła ciążę. Takie było moje podejście - jeśli wiadomo na 100%, że dziecko będzie poważnie chore, to aborcja jest najlepszym rozwiązaniem, bo nie oszukujmy się, takie życie stałoby się udręką zarówno dla rodziców, jak i dla tej nowej, małej osóbki, a później dorosłej, zupełnie niesamodzielnej osoby. No właśnie, rok temu. Wtedy wydawało mi się to takie proste, hop i już. Wszystko się zmieniło kiedy sama miesiąc temu urodziłam córeczkę. Jest zdrową, silną dziewczynką. Od początku ciąży wszystko było z nią w porządku i całe szczęście, bo pewnie gdyby była w jakimś stopniu chora to zdecydowałabym się na aborcję. Byłam głupia i kompletnie nie zdawałam sobie sprawy z powagi powstania nowego życia. Dzisiaj, kiedy patrzę na swoje dziecko, chce mi się ryczeć na myśl, że mogłabym zrobić jej taką krzywdę. Dziś jestem pewna, że gdyby była nawet kaleką niezdolną do samodzielnego życia, to nie pozwoliłabym aby spadł jej włos z głowy. Zastanawiam się często, jak bardzo matki kochałyby swoje chore dzieci, gdyby tylko dały im szansę życia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz