LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

02 Grudnia 2013

Mariola bije się z myślami, czy powinna mu o tym powiedzieć.

ojciec

Droga Redakcjo i Czytelniczki,

nigdy nie mieszałam się w cudze sprawy, bo jestem zdania, że każdy odpowiada za siebie. Sama nie jestem idealna i zdarzały mi się różne dziwne rzeczy. Jestem wdzięczna, że nikt się tym za bardzo nie interesował, bo chyba spaliłabym się ze wstydu. Ale to jest chyba jedna z tych sytuacji, kiedy nie można spokojnie siedzieć i patrzeć, jak ktoś bliski marnuje swoje życie. Michał jest dla mnie jak brat. Znamy się od dawna i jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Nigdy nie byliśmy ku sobie. To po prostu szczera znajomość damsko-męska bez żadnych podtekstów.

Zawsze się wspieraliśmy. Kibicowaliśmy sobie, kiedy zdawaliśmy egzaminy w szkole, szukaliśmy pracy, rozpoczynaliśmy związki. Jak jedno miało jakiś problem, to drugie zawsze radziło lub przynajmniej pocieszało. Kiedy było ciężko, czasami wystarczył jeden telefon, żeby skutecznie poprawił mi humor. To mój najlepszy przyjaciel, którego nie mogę porównać do żadnej koleżanki. Tym bardziej nie potrafię spokojnie patrzeć na to, w co się wplątał. Najpierw ten dziwny związek, a teraz dziecko, które wychowuje jako swoje.

Wszystko zaczęło się ok. 1,5 roku temu. Wtedy poznał kobietę, która strasznie mu zamieszała w głowie. Nie była zupełnie w jego guście, a zakochał się jak nigdy w życiu. Może i całkiem atrakcyjna, ale znacznie starsza i... zajęta! Tym razem też prosił mnie o radę, a ja mu szczerze powiedziałam, że to chyba kiepski pomysł. Różnica wieku na jego niekorzyść, do tego ona od lat w związku z jednym facetem... Nie ma sensu ściągać sobie takiego kłopotu na głowę. Nie za bardzo chciał słuchać.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (52)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Agata
(Ocena: 5)
2014-01-26 00:15:15

re: LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

Czy Michał ma kogoś, kto dba o niego tak jak Ty? Najlepszego przyjaciela, dobre stosunki z mamą, z ojcem? Spróbuj z nimi porozmawiać, a jeśli to Ty jesteś numerem jeden, warto zaryzykować, bo cel szczytny. Tylko upewnij się, czy ten brak podobieństwa jest aż tak rażący, czy to Twój punkt widzenia - bo jeśli aż tak, nie ma szans, by Michał nie zauważył. Pozdrawiam, nie martw się, znajdziesz jakieś rozwiązanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
po prostu m;)
(Ocena: 5)
2014-01-22 16:11:14

re: LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

A może, On się domyśla, ale naprawdę pokochał swoją obecną żonę jak i dziecko. Jesteś przyjaciółką, ale nie upoważnia Ciebie to do tego by mieszać w życiu innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-12-18 13:22:58

re: LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

ja rowiez daroalabym sobie takie rozmowy.. bo moze to byc jego dziecko a pamietajmy , ze dzieci dziedzicza wiekszosc geno po dziadkach i nie musi byc podobne ani do matki ani do ojca a do babci lub dziadka.. Dwa , ze nie wiadomo jaki maja uklad , moze ona powiedziala mu ze jest ciazy z tamtym a on powiedzial , ze wychowa je jak swoje a nie chcieli sie z tym obnosic bo wiadomo nikomu sie nigdy nie dogodzi i bali sie opinii otoczenia. Ja bym nie zaczynala w to brnac bo oni beda zyc szczesliwie a Ciebie oskarza o probe rozbicia zwiazku lub wtracanie sie. Niestety w zyciu najczesciej tak bywa , ze Ci ktorzy chca dobrze najgorzej na tym wychodza. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
tekla
(Ocena: 5)
2013-12-04 18:25:32

re: LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

Ja bym nic nie mówiła. Noworodki rzadko przypominają od razu z twarzy rodziców :) Jeśli dobrze mu życzysz, daj mu się cieszyć szczęściem, kocha babkę i dziecko kocha jak swoje...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Maudie
(Ocena: 5)
2013-12-04 16:38:26

re: LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

Jeśli dziecko jest ciemnowłose,a rodzice jasnowłosi, to przykro mi. Czysta genetyka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
SwanSong
(Ocena: 5)
2013-12-05 13:51:13

A tu się nie zgodzę :) Moja mama jest blondynką a babcia i dziadek mieli ciemne włosy. Z kolei brak koleżanki urodził się rudy, rodzice mieli ciemne włosy, chłopak po prostu podał się w swojego dziadka. Poza tym geny dziedziczy się co drugie pokolenie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-12-08 18:05:33

kochana, opisany przez ciebie przypadek jest inny, tzn z ciemnych wlosow mogą wyjśc jasne ale z jasncy ciemne juz nie. jest to uwarunkowane allelami recesywnymi w genach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-12-03 00:32:38

re: LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

Dziecko może być podobne nawet do potomka z siódmego pokolenia .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
agent0
(Ocena: 5)
2013-12-03 00:04:38

re: LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

tak się wzburzyłam tym listem (wiem, wiem - redakcja pisała ale nie zmienia to faktu, że po świcie chodzi kilku(dziesięciu) osobników typu "autorki") że aż odpisuję (chociaż sporo juz zpstało skomentowane). Po 1. Widzisz to co chcesz. Nie lubisz jej więc sobie ubzdurałaś, że dzieciak podobny do kogoś innego. Dziecko to nie jest kopiuj-wklej rodzice, żadna ich kalka. Po 2. twój przyjaciel może o tym wiedzieć. Kocha ją, kocha dziecko, chcą być razem, nawet jeśli biologicznie nie jest jego. Po 3. Nagle że ona się puszcza? Skąd taki wniosek że skacze z kwiatka na kwiatek? Po 4. "nie rozsiewasz plotek" i "jesteś pewna" - śmiechu warte. taka przyjaciółka że komentujesz to z jakimiś innymi znajomymi. chcesz mieć jaja? Albo mu powiedz albo przestań mówić o informacjach z pewnego źródła (bo rozumiem, że takowe masz skoro jesteś pewna?) i rozsiewać plotki. Chcesz wpierać przyjaciela? to WSPIERAJ!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
qww
(Ocena: 5)
2013-12-02 23:15:04

re: LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

te kobiety sie wpierdzielaja w cudze zwiazki mieszaja keidy zrozumiecie baby zamaist plotkowac jedna na druga i wtracac sie tam gdzie nie powinno dajcie zyc!jest szczesliwy rozumiem z troski to na pewno robisz ale co mu chcesz dac nauczke uciekaj od niej? sam przejrzy na oczy slowo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2013-12-02 21:38:12

re: LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

Znam parę: on czarny jak smoła, ona czarna jak smoła, a syn słomiany blondyn i córka tak samo. Syn do ojca z twarzy podobny, ale córka zupełnie do nikogo :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-12-02 21:13:57

re: LIST: „Mój przyjaciel chyba wychowuje CUDZE dziecko! Zero podobieństwa...”

Hmm, tu nie chodzi o to, że dziecko nie jest podobne do przyjaciela, a o to, że JEST PODOBNE do byłego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz