List: `Mój długoletni związek utknął obecnie w martwym punkcie. Czy powinnam zerwać?`

09 Grudnia 2012

Pomóżcie Paulinie podjąć właściwą decyzję.

List

Wiem, że nic nie trwa wiecznie i każda miłość powoli musi zamienić się w przywiązanie. Czy to jednak znaczy, że już do końca życia będę zastanawiała się, co by było gdybym związała się z innym facetem...

Spotykam się z Bartkiem już od 5 lat. Poznaliśmy się na moim półmetku, w drugiej klasie liceum. Był osobą towarzyszącą jednej z moich koleżanek. Ona jednak za bardzo się nim nie interesowała. Spiła się strasznie i przez cały wieczór wymiotowała na ławce przed budynkiem. Bartek w tym czasie nie bardzo wiedział, gdzie ma się podziać. I jakoś tak wyszło, że zaczęliśmy ze sobą tańczyć. Jeden taniec, drugi, trzeci, przez całą noc nie mogliśmy oderwać się od siebie.

No i tak właśnie zaczęła się nasza znajomość. Bartek jest w moim wieku, więc mogliśmy razem przeżywać najważniejsze wydarzenia w naszym życiu. Najpierw uczyliśmy się wspólnie do matury, później razem składaliśmy papiery na studia.

On dostał się na UW w Warszawie, ja poszłam na SGGW. Chociaż zaczęliśmy uczyć się w tym samym mieście, nie zamieszkaliśmy razem. Wprowadziłam się do swojej babci, pod Warszawę, a on wynajął z kolegą kawalerkę. Takie rozwiązanie było podyktowane przez naszych rodziców, którzy nie wyobrażali sobie, że moglibyśmy w tak młodych wieku i oczywiście bez ślubu zamieszkać razem. Jak patrzę na to z perspektywy lat, to wydaje mi się, że gdybyśmy wtedy postawili na swoim może wszystko potoczyłoby się inaczej, a tak nasze drogi zaczęły powoli się rozchodzić.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (176)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

malina
(Ocena: 5)
2014-08-15 22:40:27

re: List: `Mój długoletni związek utknął obecnie w martwym punkcie. Czy powinnam zerwać?`

witam. od czasu załączenia tego listu minęlo dużo czasu. Zapewne autorka podjeła już dawno decyzję. Chcę napisać po to, by dziewczyny mające podobny problem uświadomiły sobie co jest ważne. jestem z chłopakiem 4 lata. wiele razy rozstawalismy się, bo byłam zdania że jestem mloda, musze się wyszaleć, poflirtować z innymi. jednak po tygodniu już mi go brakowało. brakowało mi jego słów, dotyku jego dłoni. słysząc w radiu znajome piosenki leciały mi łzy. zrozumiałam że dla imprez, dla błahych spraw nie warto rezygnować z miłości. teraz wiem że mój chłopak bardzo mnie kocha i nie zostawi. wspiera mnie w każdej chwili, jest kiedy go potrzebuję. to jest moje największe szczęscie. mimo tego że sie kłocimy to bardzo się kochamy. kiedyś często zastanawiałam się czy to "to". myślałam nad tym czy go kocham. jednak spędzając z sobą dużo czasu, widząc miłość w jego oczach już wiedziałam że to on jest tym jedynym. kiedy patrzę na niego widzę miłośc mojego życia, i jeżeli kiedyś bym z tego zrezygnowała dla imprez..wolnosci.. nie wybaczylabym sobie tego. on jest moim największym wsparciem . i mam nadzieję że nam się ułoży życie jak sobie to wymarzyliśmy. więc dziewczyny, jeżeli chcecie kończyć wasz związek zastanówcie się czy naprawdę warto..będziecie wolne, bez zobowiązań, tak jak chcecie.. ale jakim kosztem?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
doda
(Ocena: 5)
2013-03-30 02:06:13

re: List: `Mój długoletni związek utknął obecnie w martwym punkcie. Czy powinnam zerwać?`

dziewczyno jeżeli już teraz to zauważyłaś,to dziękuj Bogu i uciekaj jak najdalej,spełniaj swoje marzenia,bo obudzisz się po 24 latach i będziesz miała w swoim łóżku obcego człowieka którego szczerze nienawidzisz .Ja mam tak samo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-12 22:30:28

jeżeli nic do niego nie czujesz to zerwij. po co się męczyć? ja zrobiłam dokładnie to samo, też po dlugoletnim związku i teraz żyje mi się świetnie. mam swoje życie (studia, obowiązki, zainteresowania, znajomych...itp itd)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-12 21:54:23

Ja wychodzę z założenia, że raz się żyje.. czasy się zmieniły kobiety chcą być nie zależne. Kochana nie mam zamiaru Ci odpowiadać na pytanie co zrobić.. sama musisz zadecydować co jest dla Ciebie ważniejsze.. ale pamiętaj że pół światu tego kwiatu Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-12 13:31:25

Weź się ogarnij dziewczyno!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-11 19:01:13

MAM PODOBNIE EHH. TYLKO U MNIE TKWI PROBLEM W TYM ZE WGL SIE NIE CALUJEMY A DO ZBLIZEN TO JUZ WGL NIE DOCHODZI.. JAKOS MNIE NIE POCIAGA I NIE CZUJE POTRZEBY ZEBY WLASNIE Z NIM TO ROBIC... MA KTOS TAK MOZE? :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-02 21:42:51

Dziewczyno jeśli do niczego miedzy wami nie dochodzi do rzuc go w cholere po co sie meczyc. Tym bardziej ze mowisz ze on Cie nie pociaga.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-10 21:35:16

Sprobuj czegos innego. Ja sama tkwilam w takim zwiazku. Dla niego tez liczyla sie w duzej mierze mama. Az w koncu wyjechalam za granice i poznalam tego prawdziwego...i nie zaluje. Balam sie ale los sam za mnie zadecydowal

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-10 21:01:05

faktycznie macie zupełnie różne spojrzenia na świat, przyszłość. Nie daj się zamknąć w klatce, ani nie ciągnij go po wielkich miastach, jeśli nie czuje się tam dobrze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-10 20:22:02

bez sensu.. to wolisz siedziec przy nim myslec, dumac tylko dlatego ze mozesz nie spotkac kogos lepszego ?? nie rozumiem. albo meczyc sie cale zycie, pragnac kogos poznac bo boisz sie ze zostaniesz sama, jak nir sprawdizsz to nie zobaczysz... nic zlego ci nie doradzam ale moze na prawde warto sie zastanowic nad swoim zyciem co ? nie mozesz miec tez takiego podejcia ze nikogo w tym wieku nie spotkasz, przeciez nie masz 50lat na karku!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-10 19:18:14

chciałam się rozpisać, ale nie mam na to weny, zerwij.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz