LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

18 Września 2013

Mariola nie pozostawia suchej nitki na mieszkańcach blokowisk.

impreza

Szanowna Redakcjo,

przeczytałam list, w którym Wasza czytelniczka opisuje miłość do sąsiada. Codziennie go podgląda itd. To już jej sprawa. Z jednej strony jest to kompletny brak kultury, bo sama nie chciałabym, żeby ktoś gapił się w moje okna, ale z drugiej... Skoro ten facet paraduje bez skrępowania i nie zainwestował w żaluzje albo rolety, to już jego sprawa. Niech ona patrzy dalej na niego, a on niech jej pokazuje, jak dokładnie wygląda jego życie. Tym akurat nikomu nie przeszkadzają. Sama mieszkam na blokowisku i chciałabym, żeby moim jedynym problemem było to, czy mogę dokładnie kogoś podejrzeć. Niestety, życie w takim miejscu to zazwyczaj koszmar, bo niektórzy ludzie po prostu nie potrafią dzielić przestrzeni z innymi.

Każdego dnia przysięgam sobie, że zrobię wszystko, by się stąd wyprowadzić. Tutaj nie da się normalnie żyć. Kilka lat temu wyszłam za mąż, mam 2-letnią córeczkę, przeprowadziłam się z mężem do miasta. Rodziny nam pomogły i kupiliśmy mieszkanie na nowym osiedlu. Wydawało nam się, że to dobry plan, bo w mieście jest przecież tak kulturalnie i normalnie... Mam wrażenie, że niektórzy ludzie mogą się wynieść ze swojej wioski, ale wieś nigdy z nich nie wyjdzie. Nie mówię akurat o sobie, bo ja nie sprawiam problemów.

 

Strony

Komentarze (85)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-28 20:43:41

re: LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

od 1 roku w moim bloku wprowadzila sie jakas banda chamow ! puszczaja muzyke o 1 w nocy 12 w dzien ciagle nie mozna spac ! i jeszcze u nas w klatce mieszkaja z 3 pijaki ktorzy sprwadzaja swoich kolegow a po klatce czuc denaturat....i tych sasiadow co puszczaja muzyke....leca {nie wymieniam najgorsze przeklenstwa} a jak czlowiek chce odpoczac to juz ta muzyka lubudubudubu jakies strasznev piosenki discopolo tak to ja dobre discopolo lubie ale takie to poprostu nie da sie slichac !!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kropka.
(Ocena: 5)
2013-10-09 07:31:18

re: LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

Było kupić mieszkanie na starym osiedlu. Ja 20 lat-od urodzenia mieszkam w jednym i tym samym bloku. W sumie nigdy nie było problemów z sąsiadami, czasami wiadomo- jakieś urodziny czy coś, ale też wszystko kulturalnie. Jak jest syf na klatce to robią go osoby z zewnątrz . A Pani Marioli proponowałabym dać sobie spokój- miasto to nie wieś gdzie każdy sobie pomaga i się każdym interesuje... tu jest znieczulica.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-26 13:43:12

re: LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

Wielka paniusia z miasta. Chyba mieszkasz w slamsach nie na eleganckim osiedlu. Szkoda czasu na czytanie tych bzdur.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 23:32:44

Mieszkam w centrum wielkiego miasta w j kamienicy. Dobra dzielnica, wiele modnych lokali dookoła, ekskluzywne sklepy i galerie. Na klatce ktoś pali, ktoś pluje, ktoś nabazgrał graffiti na świeżo odmalowanej ścianie. To nie są slumsy, to normalna część miasta, a muzyczne tortury znoszę kilka razy w tygodniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-19 21:36:47

re: LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

Zaczynam się cieszyć, że 3/4 moich sąsiadów z bloku nie żyje i dom jest prawie pusty :O

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2013-09-19 17:54:28

re: LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

Dlatego ja boję się nowych osiedli. Każdy wziął kredyt na 30 lat i czuje się jak pan na włościach. Sama będę szukać mieszkanie na starszych osiedlach, gdzie ludzie mieszkają już od lat, wyrobili sobie pewną "dyscyplinę", a przed zakupem mieszkania można się kilka razy przejść po osiedlu i na własne uszy i oczy przekonać się, czy mieszkają tam normalni ludzie czy bydło. Kupowanie mieszkania u dewelopera to jak kupowanie kota w worku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K.
(Ocena: 5)
2013-09-29 22:36:41

Ja podobnie. Mam porównanie. Mieszkałam w bloku z wielkiej płyty i wszyscy się znali, nie było żadnych problemów na klatce. Mieszkam w nowym strzeżonym osiedlu - duża rotacja mieszkańców, większość wynajmuje i niestety głośna muzyka, wymiociny, imprezy w środku tygodnia są ciągle. Ale pani z listu proponuję trochę pokory, ciekawe czy sąsiadom nie przeszkadza płaczące (A w przyszłości biegające po mieszkaniu) dziecko :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-19 14:27:32

re: LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

Pamiętajcie, że cisza nocna nie oznacza, że trzeba siedzieć cicho wyłącznie od 22 do 6 rano! W ciągu dnia sąsiedzi, którzy uporczywie nękają nas wrzaskami lub muzyką, także poniosą odpowiedzialność, jeśli to zgłosicie na policję lub straż miejską. W ten sposób uciszyłam pewną samotną mamuśkę, która całymi dniami grała mi polski hip hop na cały regulator. Nie tylko ja odżyłam, ale może jej dziecko zacznie się normalnie rozwijać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-19 09:37:24

re: LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

Co jest złego w chodzeniu nago po domu? Wszak nikomu tym krzywdu nie robią. To jest ich mieszkanie i mogą sobie chodzić jak chcą. A może cię to wnerwia bo naga sąsiadka ma lepsze ciało od twojego? :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xxxxxxxxxx
(Ocena: 5)
2013-09-19 14:15:58

w sumei taka prawda, ich mieszkanie ich sprawa co robią jak się zachowuja, ale w guście byoby przynajmniej nie wychdozenie na balkon tak jak natura Cie stworzyła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-18 22:42:13

re: LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

Skoro przeszkadzają Ci sąsiedzi to wyprowadź się do domku jednorodzinnego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-18 21:50:45

re: LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

Ja z kolei mam problem z lokatorkami na mieszkaniu- po prostu zatruwają mi życie. Jestem studentką. Udało mi się wynająć miejsce w ładnym, zadbanym, nowym i niedrogim mieszkaniu. Obawiam się, że będę musiała zmienić lokalizację, ponieważ moje lokatorki o każdej porze dnia i nocy nie dają mi żyć. Zachowują się jak dwie podstarzałe, zgorzkniałe stare panny i sknery. Przeszkadza mi włączanie pralki lub czajnika elektrycznego po 23.00 (sprzęty są nowe i chociaż mam je za ścianą to ich nie słyszę, ale one owszem). Wymyślają jakieś regulaminy i ograniczenia na mieszkaniu (jest nawet instrukcja korzystania z WC). Nakazują oszczędzać światło, wodę, a same nie oszczędzają. Przeszkadza im jak ktoś się głośniej odezwie albo zaśmieje, a same bez przerwy głośno się śmieją i rozmawiają. Zajmują łazienkę, pralkę, zlew, najwięcej miejsca w lodowce, a najlepsze jest to, że wylizały d** właścicielom i ja z moją współlokatorką nic nie możemy zrobić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-18 21:34:37

re: LIST: „Moi sąsiedzi rujnują mi życie! Zasikane windy, palenie na klatkach, huk muzyki - Mam tego dość!”

Też mam problem z chamskimi sąsiadami. Mieszkamy . we wspólnocie, w budynku znajduje się szkolna klasa, którą po kryjomu sprzedała gmina. Dyrektorka szkoły jest bardzo chamska i robi wszystko nie pytając o zdanie innych mieszkańców. Po naszym podwórku spacerują rodzice, siadają na naszych ławkach, jedzą nasze owoce i parkują samochody na naszym trawniku, a jak się komuś zwróci uwagę to jeszcze na ciebie naskoczą, ze to przecież teren szkoły, a szkoła podwórka nie ma. No parkować jest komu ale żeby sprzątnąć, skosić trawę? Nie! Druga sąsiadka na dobiar złego jak pojechaliśmy na wczasy zabiła nam okna na strych bo uważała, że przez to cieknie na jej sufit. Normalnie dom wariatów. Chcemy się wyprowadzić ale na razie nie ma żadnych korzystnych ofert. Bo z takimi sąsiadami nie da się żyć!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz