LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

04 Stycznia 2015

Wiki żali się, że zamiast na randki, chodzi do dermatologa.

pimples

Witajcie...

Mam ze sobą ogromny problem, na który nie mam prawie żadnego wpływu. Powiem szczerze, że wolałabym być chorobliwie otyła, niż mieć problemy ze skórą. Kilogramy zawsze można zrzucić, a walka z cerą czasami w ogóle nie przynosi efektów. Jakoś trzeba żyć, a z taką twarzą nie da się normalnie. Moim zdaniem pryszcze są główną przyczyną, że nic mi nie wychodzi. Na nic gadanie, że trzeba się otworzyć i nie przejmować... Nawet gdybym potrafiła się nie przejmować, to uwierzcie – inni zaraz mi przypomną, że jest ze mną jakiś problem. Przez ludzką podłość nic mi się nie udaje.

Tylko zanim sobie pomyślicie, że jestem pryszczatą nastolatką, która szuka dziury w całym, musicie wiedzieć, że ten problem dotyczy mnie od wielu lat. Dzisiaj mam ich 21. Nie robiłabym afery, gdyby chodziło o zwykły młodzieńczy trądzik. Moje zmiany skórne przypominają trąd. Ludzie się mnie brzydzą. Gdyby ich reakcje były inne, to nie miałabym takiej depresji, jak mam. Powiem szczerze – nie uważam, żebym była beznadziejna i dlatego nikt mnie nie lubi. Winne są wyłącznie problemy ze skórą. I to mnie najbardziej dobija...

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (43)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-08 18:21:21

re: LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

Co za chore pojdejscie... Niektorzy maja blizny i nie wiadomo co jeszcze i rozwijaja sie, maja przyjaciol, chlopakow/dziewczyny, prace i to im w niczym nie przeszkadza... Trzeba tylko zmienic podejscie do siebie bo ludzie widza jesli ktos sam siebie nie lubi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-09 22:37:28

re: LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

nie przejmuj sie niczym i rób swoje zwalanie na pryszcze nic tu nie pomoże .wiem jak to jest bo tez kiedys mialam trądzik .jeszcze ułożysz sobie życie i byc moze za kilka lat bedziesz sie z tego śmiać .pamietaj optymizm i jeszcze raz optymizm!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-07 15:30:03

re: LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

ja rozumiem, ze trudno zyc z takim tradzikiem, ale tekst, ze wolalby miec nadwage bo zawsze mozna zrzucic kg jest glupi. bo jakby miala kg, ktorych nie moglaby za nic w swiecie zrzucic (tak jak jest z jej tradzikiem) to by nie wolala. po co tak glupio porownywac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-06 00:30:00

re: LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

Doskonale Cię rozumiem! W wieku 21 lat nieprzerwanie walczyłam z trądzikiem. Nie były to drobne, białe krostki tylko napuchnięte guzki pełne żółtej ropy. Moja twarz wyglądała jak poligon, nie mogłam patrzeć na siebie w lustrze. Nawet, gdy rozmawiający ze mną ludzie nic nie mówili na temat moich zmian skórnych, ja i tak miałam w głowie myśli typu "pewnie myśli sobie, że jestem strasznym brudasem skoro mam na twarzy coś takiego". Moja psychika była zrujnowana, włóczyłam się po dermatologach, kosmetologach. I wiesz co? W KOŃCU (dziś mam 24 lata) się udało! Nie było poprawy ale nie poddawałam się i to się opłaciło! Tobie radzę to samo, zdaję sobie sprawę z tego, że czasami brakuje już sił ale nie możesz się poddawać. Każdy organizm jest inny i różnie reaguje na dane leki. Ja przyjmowałam wiele specyfików, aż w końcu po długich latach znalazłam Axotret. Skutki uboczne były cholernie uciążliwe, ale poświęciłam kawałek swojego zdrowia i dziś mam "czystą" cerę. Nie licząc blizn, ale to mi nie przeszkadza. Nie wiem, czy Tobie pomógłby ten lek ale chcę Ci pokazać, że powiedzenie "szukajcie a znajdziecie" ma w sobie sporo prawdy. Nie poddawaj się, wiem, że ludzie potrafią być okrutni. Ja również tego doświadczyłam. Kiedyś nawet zaczepiła mnie obca kobieta w pociągu i wypytywała, skąd u mnie taki trądzik! Ludzie czasami nie wiedzą, co mówią... Musisz to przetrwać. Życzę Ci powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki! Będzie dobrze :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kiss
(Ocena: 5)
2015-01-05 21:36:50

re: LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

ktos kto nie miał poważnych problemów z cera nigdy nie zrozumie uczuc takiej osoby.Tradzik potrafi uprzykszyc życie a nawet je znieszczyc.Wiem bo sama to przechodziłam i kazde odbicie w lustro kończyło sie płaczem. Czlowiek sie stara,chodzi po lekarzasz,łyka antybiotyki całymi dniami smaruje twarz maściami i kremami,chodzi na zabiegi i wydaje mnóstwo kasy ,mija rok,2lata trzy lata a tu dalej zadnych efektów i poprawy.Czasami można sie załamac i nic dziwnego ze człowiek traci wiare w siebie.A zdarza sie ze taki tradzik trwa 10lat a nawet całe zycie. Na szczescie ja sie wyleczyłam i jestem teraz zupełnie inną osobą.Wkoncu szcześliwą a moja receptą na cere byly TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE androgenne.One uratowały mi życie.Dziewczyny jesli macie tradzik i nie pomagaja wam zadne masci wybierzcie sie do dobrego ginekologa i zbadajcie hormony.Czasami to one mogą byc powodem strasznego tradziku tak było w moim przypadku.Zespól policystycznych jajników powodował straszne pryszcze.Ale teraz jest juz wszytsko wporzadku.Spróbuje i nie bojcie sie tabletek antykoncepcyjnych bo to one czasami mogą byc jedynym wyjsciem.powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-05 14:34:32

re: LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

A mi się wydaje że dziewczyna się po prostu użala nad sobą i wszystkie SWOJE niepowodzenia zwala na pryszcze. Ja przez całą średnią szkołe walczyłam z silnym trądzikiem rumieniowatym, nażarłam się leków które zniszczyły mi układ pokarmowy a trądzik zniknął z wiekiem ale pozostały ogromne blizny i dziury w twarzy. Pamiętam że kiedy jeszcze chorowałam też czułam się gorsza od innych ale nie do tego stopnia żeby całe nieszczęście zwalać na chorobę. Mam faceta którego poznałam właśnie w tym czasie, miał taki sam problem z twarzą jak ja. To było wiele lat temu a nadal jesteśmy razem i oboje "zdrowi" . Więc sądzę że problemem nie jest jej "choroba" tylko niska samoocena i strach przed tym "co ludzie myślą". To jest zadanie dla psychologa a nie dla dermatologa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-05 14:11:10

re: LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

Moja przyjaciółka miała taki trądzik, cała twarz czerwona i w krostach, przeszło samo ok. 25 roku życia, ale blizny zostały. Dziwi mnie to, bo ona miała zawsze przyjaciół, czasem chłopaków, ma męża, którego poznała, ja miała jeszcze pryszcze, niezła pracę. Zawsze był to jej największy kompleks, ale życia jej nie zniszczył jak widać, myślę, że przesadzasz, bo wydaje Ci się, że wszyscy patrzą tylko na te pryszcze, a to nie prawda, albo spotkałaś na swojej drodze same puste osoby, w co nie chce mi się wierzyć...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-04 21:49:21

re: LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

Współczuję CI. Sama miała ten problem, ale na szczęście podziałał Izotek (brałam na studiach), teraz czasem mi coś wyskoczy ale czysto hormonalnie. Może pomógłby jakiś rozsądny psycholog, zwalczyć ten problem w głowie. Jak inni zobaczą pewną siebie dziewczynę (nawet jeśli w głębi duszy będzie inaczej), zadowoloną z życia itd....to co z tego, że ma trądzik. Nie wiem czy byłaś u endokrynologa, jeśli nie to idź, moja matka (endo.) wyleczyła moją przyjaciółkę z bardzo złośliwego trądziku. Trzymam kciuki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-04 17:37:40

re: LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

Nie przejmuj się swoją cerą. Ja też mam trądzik, a jakoś miałam już kilku chłopaków. Moje przyjaciółki, które mają idealnie gładkie cery nie miały jeszcze żadnego i też mi się żalą, że nie wiedzą czym to jest spowodowane. Mam przyjaciółki, otwieram się na ludzi, nauczyciele traktują mnie dobrze.. Ja po prostu przyzwyczaiłam się. Dobrze czuję się w swojej skórze i inni to widzą. Jeśli znajdziesz sobie przyjaciół nawet z taką twarzą, to oznacza że będą oni prawdziwi i na zawsze. Nie daj się pryszczom. Na pewno w końcu znikną. Wierzę w to i życzę powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-04 17:15:10

re: LIST: „Mogłam być popularna, mieć chłopaka i przyjaciół. Ale pryszcze zniszczyły wszystko!”

Brałam izotek przez ponad rok jak byłam w gimnazjum. Przez kilka lat miałam ładną cere. Dziś mam prawie 21 lat i trądzik, tylko juz nie różowaty, a hormonalny.... Z trądziku nie da sie wyleczyć, zawsze wróci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz