LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

27 Maja 2015

Marta uważa, że zbytnia otwartość rodziców przyniosła odwrotny skutek.

kobieta i mężczyzna

Moi Drodzy...

Mówi się, że Polska jest taka zacofana, wszystko jest tematem tabu i o niczym nie potrafimy normalnie rozmawiać. Większość rodziców ma ogromny problem z tym, żeby poruszyć przy swoim dziecku kwestię seksu, zabezpieczenia, niechcianej ciąży itp. Zrzucają to na nauczycieli, a młodzi i tak wszystkiego dowiadują się od rówieśników. Nic dobrego z tego nie wychodzi, bo wiadomo, jak ułomne są to informacje. Nie wszyscy tak postępują, bo zdarzają się też Polacy bardzo otwarci. Czasami aż za bardzo. Miałam szczęście, a raczej pecha, wychowywać się w takim domu. W mojej rodzinie bez krępacji opowiada się o wszystkim i nikogo nie interesowało, że mogłam być za młoda na niektóre tematy.

Wielu ludzi wspomina rozmowy o seksie z rodzicami jako trudne i kłopotliwe. To są zazwyczaj podchody – dziecko już coś mniej więcej wie, ale nie do końca, a rodzice dochodzą do wniosku, że wypadałoby powiedzieć przynajmniej kilka słów, ale się potwornie wstydzą. I tak się mijamy przez wiele lat, aż wreszcie jest za późno. Dziecko już dzieckiem nie jest, seks już od dawna uprawia, a może nawet samo spodziewa się już dziecka. Beznadziejna sytuacja, ale czasami sobie myślę, że tak jest lepiej... Mnie rodzina obrzydza seks od najmłodszych lat.

 

Strony

Komentarze (39)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 14:00:00

re: LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

Widzisz, mówisz, że trzymanie dziecka pod kloszem zdało by egzamin i wtedy nie miałabyś tego problemu. Ja jestem żywym przykładem na to, że wcale tak nie jest. Od dziecka interesowały mnie tematy seksu, nie wiem czy szybciej niż rówieśników, ale wydaje mi się, że dość szybko. Jednak w moim domu seks byl tematem tabu. Był czymś złym. Nigdy nie rozmawiało się na takie tematy. Rzucenie dwu znacznego żartu w mojej obecności przez kogoś dorosłego kończyło się zimnym, morderczym spojrzeniem matki. Nie jednokrotnie wyłapałam w twarz za jakąkolwiek wzmiankę o seksie. I właśnie to podejście spowodowało, że gdy tylko zaczęłam poznawać mężczyzn, zaczęłam się zachowywać jak pies spuszczony z łańcucha. Może chciałam robić na złość mojej chorej rodzinie. Kiedy w wieku 18 lat, matka mi opowiadała ze nie powinnam dac nawet się dotykać żadnemu mężczyźnie, miałam ochotę wybuchnąć jej śmiechem w twarz, bo miałam już kilka aktów seksualnych za sobą. Widzisz, jestem uzależniona od seksu. Tak jak Ty, mam spaczone myślenie na ten temat. Seks dla mnie zawsze oznaczał wolność, brak podporządkowania innym. I nie potrafię przestać. Tak, właśnie tak kończy się wychowanie pod kloszem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-28 11:25:47

re: LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

Chora matka zepsuła ci psychikę taka prawda. Ale teraz jesteś dorosla i możesz wszystko zmienić, naprawić . Powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-28 01:30:34

re: LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

zglos se do psychologa to nic zlego , a mysle ze moze Ci pomoc, bo masz nielada problem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-27 21:46:06

re: LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

Moja mama bez krepacji rozmawiala ze mna o seksie. Jednak spokojnir dawkowala mi informacje. No chyba ze cos uslyszalam i chcialam wiedziec co to, ale wszystko i tak bylo dostosowane do mojego wieku. Moze dlatego teraz sana jestem otwarta i potrafie rozmawiac na tematy seksu bez czerwonych policzkow ;) mama wie kiedy przezylam swoj pierwszy raz, choc powiedzialam jej o tym duzo pozniej niz on nastapil, ale ktora nastolatka leci do matki opowiadac o swoim rozdziewiczeniu? Wiem ze moge przyjsc do niej z kazdym problemem i jest to dla mnie calkowicie naturalne. Bardzo chcialabym zeby moj syn i corka rowniez przychodzili z tymi problemami do mnie. Wiadomo koledzy bardziej chca zaimponowac niz wykazac sie wiedza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-27 21:01:23

re: LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

Dziewczyny mam problem sama z sobą. Nie wiem czy potrafię żyć w związku. Jestem z moim facetem od trzech lat, od dwóch mieszkamy razem. Wcześniej miałam kilku facetów, poważniejsze i mniej poważne związki. Problem w tym, że bardzo szybko się zakochuję i równie szybko nudzę... Mimo, że mój chłopak jest cudownym człowiekiem, pracowitym, dobrym i kochanym to ciągle mi mało. Byłam szaleńczo zakochana ale gdy emocje opadły i wkradła się rutyna zrobiło się nudno... Podoba mi się wielu facetów, lubię niezobowiązujące flirty, podobają mi się starsi faceci i tak cały czas. Nie potrafię skupić się na dłuższym związku, szukam przygód, lubię zmiany, najchętniej przeprowadzałabym się co chwilę, nie umiem zagrzać nigdzie miejsca. Nie chcę nikogo swoim zachowaniem skrzywdzić ale coraz bardziej mam chęć spakować się i wyjechać w świat. Co do seksu mam podobne podejście jak faceci. Czasami mam ochotę zaliczyć faceta tylko dlatego, że mam ochotę, bez żadnych uczuć. Nie wiem co ze mną nie tak... Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
(Ocena: 5)
2015-05-27 22:39:58

Chyba sobie jednoznacznie odpowiedziałaś na pytanie czego chcesz: chcesz zabawy, zmian, zwiedzania świata, jesteś otwarta i chcesz poznać wiele smaków i kolorów życia. Wg. mnie powinnaś jak najszybciej to spełnić i robić to co CHCESZ, na co masz ochotę w danym momencie. Nikt nie ma prawa Cię oceniać ani osądzać, możesz to zrobić jedynie Ty w zgodzie ze swoim sumieniem. Jestem takim samym przypadkiem jak Ty, uważam, że ludzie nie powinni się wiązać zbyt młodo, ani mężczyźni ani kobiety, powinni eksperymentować i próbować życia, na wiązanie się przyjdzie czas. Moim osobistym zdaniem związek zawsze poniekąd nas ogranicza, bo każdą decyzję musimy podejmować w oparciu także o drugiego człowieka, jego rozwój, szanse, aspiracje... niestety będąc w związkach jedna osoba albo druga często się poświęca i poświęca swoje marzenia, albo je odkłada... Może powinniście ze swoim facetem spróbować pojechać do klubu dla swingersów, może na początek tylko zobaczyć jak to wygląda i się poprzyglądać czy coś takiego Wam odpowiada. W Polsce w Bielsku Białej jest dobre takie miejsce. Jeśli nie, to może warto zaproponować Twemu facetowi jakiś trójkąt, albo inną formę spełniania się poza związkiem? :> W wypadku mego związku sypianie z innymi osobami jeszcze bardziej nas do siebie zbliżyło, ale byliśmy w 100% ze sobą szczerzy i zanim do czegokolwiek doszło SPISALIŚMY reguły, a później omówilismy kilka przykładowych sytuacji żeby zobaczyć czy mamy taki sam punkt widzenia. Ogólnie polecam, bo wg. mnie rozwinęliśmy się i nasz związek jest obecnie nie do rozerwania przez cokolwiek, a i nudy już nie ma :P Ja wychodze z założenia, że lepiej zaspokoić ciekawość i szybko wrócić do swego partnera. Ale każdy jest inny i nie każdy dobrze się odnajdzie w takiej sytuacji. Np. mój facet mimo, że będąc ze mną miał inne kobiety i mimo mego przyzwolenia na to, miał wyrzuty sumienia i źle się z tym czuł, nie jarał go seks z innymi kobietami. Ja natomiast wiem że go kocham, że znim chcę być, ale tak jak Ty czasmi mam ochotę po prostu na jednorazową odmianę, bez angażowania się. Wszyscy faceci, mówią mi, że myślę jak facet tylko wyglądam jak kobieta :P no coś w tym jest, ja nie widzę nic złego w takim zachowaniu o ile nie rani się nikogo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-25 12:53:30

Powyższe rady są proponowane przez książkowy przykład seksoholiczki, która powinna się leczyć. Proszę trochę poczytać na temat....i tylko osoby uzależnione będą twierdziły, że są jedynie nowoczesne i otwarte - tak jak pijaczek pod budką z piwem będzie mówił, że na pewno nie jest alkoholikiem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-05-27 18:42:43

re: LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

Odnoszę wrażenie, że "list" został wstawiony przez osobę będącą zwolenniczką książek do wychowania do życia w rodzinie, zaakceptowanych przez ministerstwo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-02 03:32:14

Niekoniecznie, mam taką samą matkę. Odczuwam wstręt do seksu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-27 15:07:59

re: LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

"(...)kobieta mam obowiązek spełniać zachcianki mężczyzn. Jeśli sprawia mi to radość, to OK. Ale jeśli nie – trzeba zacisnąć zęby, bo takie jest życie." - boże, nie wierze w to co czytam. ta matka jest jakaś nienormalna. Patologia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-27 11:18:06

re: LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

Nauka kochania seksu to wmawianie córce że jak nie ma ochoty to musi po prostu zacisnąć zęby? No chyba nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-27 10:35:41

re: LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

Wszystko jest dla ludzi, ale dla ludzi "z głową"... Ja rozmawiam z moją 8-letnią córką o seksie, ale wszystko w odpowiednich granicach. Przy tego typu rozmowach najważniejsze jest zachowanie umiaru - nie można popadać ze skrajności w skrajność.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-27 09:20:39

re: LIST: „Mama nauczyła mnie kochać seks i to mnie zgubiło!”

Odnoszę wrażenie, że matka z tej opowieści to po prostu pedofilka i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-27 10:09:26

buahahaha xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz