LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

09 Grudnia 2015

Ewelina przekonała się, że może na nią liczyć nawet w najtrudniejszych sytuacjach.

pigułka dzień po

Cześć!

Z tego co widzę, to nowa władza bierze się za wszystkie tematy, które jej nie odpowiadają. Nawet jeśli są to rzeczy bardzo potrzebne. Najpierw in vitro, teraz pigułka „dzień po”. Niedługo kobieta już w ogóle nie będzie miała nic do gadania. Jak jesteś bezpłodna – to trudno, jak zaszłaś w niechcianą ciążę – wspaniale. Oni wszystko wiedzą najlepiej. Jeśli chcesz mieć dzieci, to się o nie pomódl, a jeśli nie chcesz, to się nie zbliżaj do facetów. Nic dobrego z tego nie będzie.

Ja akurat mam coś do powiedzenia w tej sprawie, bo skorzystałam z obowiązującego jeszcze prawa. Może nie bezpośrednio, ale dzięki dostępowi do antykoncepcji awaryjnej nie jestem teraz w niechcianej ciąży. A było ryzyko, że naprawdę zaszłam i moje życie wywróci się do góry nogami. Jestem pełnoletnia, ale co z tego? Najpierw trzeba zdobyć wykształcenie, pracę, naprawdę się zakochać, a dopiero potem jest czas na rodzinę.

Gdyby nie ta możliwość i mama, to pewnie wybierałabym teraz imię dla dziecka...

 

Strony

Komentarze (46)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-10 16:33:14

re: LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

moze byl nieplodny i po co to

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-10 15:01:52

re: LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

A co mama miala zrobic? Wychowywac i utrzymywac swojego wnuka?! Bardzo dobrze ze kupila dziewczynie tabletke. Sama jestem matka i bardzo chce zeby dzieci mialy do mnie zaufanie, zeby pamietaly ze zawsze im pomoge nie warzne w co sie wpakuja. Popieram mame w 100%

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ala
(Ocena: 5)
2015-12-10 14:26:41

re: LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

Bardzo mądra mama. Nie zacofana jak zagorzali katolicy, którzy nie wiedzą nic o zapłodnieniu i żyją w średniowieczu myśląc, że biorąc tabletkę dzień po zabija się dziecko - choć tak naprawdę do żadnego zapłodnienia wtedy jeszcze nie doszło :) jak widać te "mądrzejsze" osoby tyle wiedzą na temat zapłodnienia co małe trzyletnie dziecko na temat, skąd się biorą dzieci :) Radzę trochę poczytać i się douczyć a nie pieprzyć farmazony. Jakby moja córa przyszła do mnie z takim problemem i jeśli miałaby problem sama pójść do apteki - pomogłabym jej i kupiłabym tą tabletkę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2015-12-09 20:32:37

re: LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

Tak swoją drogą czy któraś z Was zastanawiała się kiedyś w czym tkwi sekret potęgi przemysłu farmaceutycznego ? Reklama, aktorzy którzy grają "lekarzy, specjalistów" potrafi Wam wmówić wszystko, ludzie którzy nie mają pojęcia, są nie dociekliwi łykają wszystko. a do meritum ... średnio tabletka "48h po" możemy przyjąć kosztuje 80 zł (plus/minus), jej głównym składnikiem jest pregesteran czyli syntetyczny zamiennik naszego naturalnego -progesteronu, w tej tabletce jest go "końska dawka" a jej odpowiednikiem, jest poprostu przyjęcie 3-4 tabletek antykoncepcyjnych które mają również w swoim składzie progesteran jednak w mniejszej dawce. Zastanawiałyście się dlaczego na ulotce z tyłu pisze, że jeżeli zapomnisz w danym dniu tabletki to na drugi dzień weź dwie ? no właśnie dlatego żeby zwiększyć dawkę progesteranu i to zabezpieczy nas, zadziała "wczesnoporonnie"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2015-12-09 15:08:35

re: LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

Może i matka pomogła córce, dała jej wsparcie psychiczne. Ale przyzwyczaja też młodą dziewczynę do nieodpowiedzialności i nie chodzi mi tu o seks, tylko to, że ona w takich losowych przypadkach nie jest nawet sama w stanie iść do tej apteki, sama nie umiałaby sobie pomóc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Somnolent
(Ocena: 5)
2015-12-09 14:26:18

re: LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

Nie mogę pojąć, jak niektórzy są niesprawiedliwi. Jak możecie nazwać tę dziewczynę puszczalską nie znając jej? Jak to jest w ogóle możliwe, że macie tyle jadu w sobie? To jest tylko i wyłącznie jej sprawa, czy zamierza brać antykoncepcję - tak, ta tabletka, którą wzięła jest formą antykoncepcji. Co więcej, nie można mówić tu o jakiejś nieodpowiedzialności - zabezpieczyli się z partnerem, ona brała wcześniej tabletki. Ślepy los, trudno zdarza się. Bardzo bawi mnie podejście zagorzałych katolików do tego tematu. Błagam, zarodek można nazwać płodem dopiero po zagnieżdżeniu się w macicy. Po jednym dniu od dostania się spermy do pochwy NIC SIĘ NIE DZIEJE. Czy naprawdę uważacie urodzenie dziecka za najlepszy pomysł? W momencie kiedy, zakładając, że potencjalna matka nie ma pracy, nie ma nikogo do pomocy? Jak Wy to sobie wyobrażacie. Czy nie lepiej jest zażyć tabletkę po, niż później słyszeć w mediach o matce, która utopiła swoje własne dziecko? Mówię tutaj oczywiście o skrajnych przypadkach, ale przecież tak jest i nie ma się co oszukiwać. Czy Wam na prawdę ciezko jest pojąć, ze dziecko to wydatki, trzeba mu poświęcić czas - a niestety, bez stałej pract i dochodów nie uda się mu tego wszystkiego zapewnic. Mało tej dziewczyny nie chcecie ukrzyzować za to, że sypia z chlopakiem, którego zna od kilku lat, tylko dlatego, że napisała, że trzeba się porządnie zakochać. Blagam Was, ona może sobie sypiać z kimkolwiek jej się żywnie podoba, a Wam nic do tego. Nie była nieodpowiedzialna, zna tego mężczyznę kilka lat, do tego zabezpieczają się. Pamietajcie, że seks jest dla ludzi i nie nadawajmy temu na siłę jakiegoś oczernienia. Oni znali konsekwencje seksu i się z nimi liczyli. Bardzo popieram mamę tej dziewczyny. Nie każda by się tak zachowała, a szkoda. Bo wszystkim powinno zależeć na dobru wlasnego dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-09 16:08:34

Te rozszalałe panie odpiszą Ci, że "mogła nie uprawiać seksu". One nie widzą różnicy pomiędzy antykoncepcją awaryjną a środkami wczesnoporonnymi. Jestem bardzo wyrozumiała dla takich osób, jak autorka listu. Cieszę się, że ma fajną mamę, ale szkoda, że autorka sama nie poszła po pigułkę (sorki, chyba ma więcej niż 15 lat. :P) Poza tym wiesz... komentujące nie przyjmują do wiadomości, że np. 30-letnia kobieta nie chce mieć dzieci, zabezpiecza się, ale z antykoncepcją bywa różnie, więc czasem taka osoba musi sięgnąć po antykoncepcję awaryjną. Reasumując, te hejterki chyba w ogóle nie uprawiają seksu, skoro według nich seks służy tylko do celów prokreacyjnych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-09 13:38:00

re: LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

Ja raz wzięłam tą tabletkę. Nie miałam żadnych skutków ubocznych, okres dostałam 2 dni później niż normalnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-09 11:48:50

re: LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

ja uwazam ze ta tabletka powinna byc dostepna, bzduraA jest nazywanie jej wczesno poronna ,to jest tabletka ktora nie dopuszcza do zaplodnienia, tabletki poronne to takie co mozna w pierwszych 3 miesiacach zarzyc i takie to juz sa faktycznie mordercze. ponadto owszem nalezy brac odpowiedzialnosc , ale jezeli ktos sie zabezpiecza a zabezpieczenie nie zadziala ( a tak sie zdarza to juz inna kwestia) mniej litosci mam da durni ktorzy w ogole nie uzyja chocby gumki a potem placz i lament.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-09 11:54:55

Masz rację, ale poczytaj niektóre komentarze. xD Dla tych niby ogarniętych ludzi zastosowanie pigułki, która nie dopuszcza do zapłodnienia, to "ludobójstwo". :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ilona
(Ocena: 5)
2015-12-09 10:34:16

re: LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

W zasadzie rozumiem autorkę tekstu. Mam 24 lata, niedawno urodziłam córkę. Zostałam wychowywana surowo, ale wiem, że moja mama pomogłaby mi w taki sposób. Gdybym była pełnoletnia, na pewno by mi pomogła, gdybym była nastolatką też by pomogła, ale wtedy już byłabym na kontrolowanym. Kiedy miałam lat 17, byłam ponad rok z chłopakiem to wiedziałam, ze nie byłoby problemu, żeby mama poszła ze mną po tabletki anty. I chciałabym, żeby moja córka znała konsekwencje, ale wiedziała, ze w razie czego może na mnie liczyć. Dla niektórych to dramat. Sama mam awaryjnie taką tabletkę, ale mam nadzieję, ze nigdy nie będę zmuszona jej użyć. Kurcze, są różne sytuacje w życiu człowieka, nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć. Sama miałam cieżki poród, ratowano mi życie. Jestem prawie pół roku po porodzie i boję się seksu, żeby nie zajść w ciaże, mam traumę po porodzie. Być może dzięki tym tabletkom łatwiej będzie mi wrócić do seksu, oprócz terapii. I mozecie mi mówić o tym, że ktoś nie dorósł do seksu, że jest nieodpowiedzialny. Jednak nie o to chodzi. Pamiętajcie, nie oceniajmy książki po okładce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonimKA
(Ocena: 5)
2015-12-09 10:13:11

re: LIST: „Mama kupiła mi pigułkę dzień po. Jest dla mnie bohaterką!”

W takim razie tylko pozazdrościć mamy ;) Ja w tym roku miałam przygodę z tą tabletką, jednak musiałam radzić sobie sama. Moja mama jest sceptycznie nastawiona do tego tematu mimo, że jestem już dawno mam 20 +. Do dziś nie ma o niczym pojęcia. Gdyby nie ta tabletka teraz właśnie czekałabym na poród. Całe szczęście, że ona istnieje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz