LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

08 Lutego 2015

Czesia nie może patrzeć, jak jej przyjaciółka cierpi w związku z nieodpowiednim facetem.

przyjaciółki

Witajcie...

Jestem w trudnej sytuacji i ciekawi mnie zdanie innych na jej temat. Nie jestem zwolenniczką szybkich, nieprzemyślanych ślubów i szybkich rozwodów. Uważam, że decyzja o zamążpójściu powinna być dojrzała i bardzo przemyślana, ale nie jestem też zwolenniczką teorii o obowiązkowym ślubie do grobowej deski. Czasem bywa tak, że ślub po czasie okazuje się fatalnym błędem. Tak jest w przypadku mojej przyjaciółki. 

Kamila jest młodą, piękną dziewczyną. Raczej cicha, spokojna i zamknięta w sobie. Mężczyznom się podoba. Jest też bardzo skromna i niepewna swojej wartości. Ta niepewność wpakowała ją w nieodpowiednie łapy. Facet, z którym się związała na początku wydawał jej się idealny, pomógł jej otworzyć się na ludzi i świat. Taka dusza towarzystwa. Niezbyt przystojny, ale lubiany, z masą znajomych, bardzo rozrywkowy. 

Wyciągnął ją z jej zamkniętego świata i to było coś, za co wszyscy jej przyjaciele byli mu wdzięczni. Widać przyjaźń to za mało, musiała poczuć się kochana, żeby trochę się otworzyć.

 

Strony

Komentarze (26)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

facet wilk
(Ocena: 5)
2015-03-06 04:03:11

re: LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

czytam te wasze komentarze i widzę jakimi jesteście kobietami żałosnymi, powiem krótko jak was nie stać na porządnego gościa to macie siano w głowie. To jest błąd systemu że macie takie myślenie. Niby tyle czytacie a takie jesteście głupiutkie:/ Genetyki ludzkiej nie zmienicie, chciałyście dużego ptaka to macie zdradzacza, chciałyście bogatego to macie dyktaturę itd. bo mi się pisać nie chce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-11 07:37:29

re: LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

Nie mozesz pomoc komus kto tej pomocy nie chce. Wyrazilas juz swoje zdanie. Kamila chce tak zyc jak zyje wiec to jest jej wybor. Jesli bedzie chciala pomocy to o nia poprosi. Jesli bedziesz sie wtracac za bardzo to moze byc koniec Waszejnprzyjazni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-10 20:00:26

re: LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

Rozumiem, jak się czujesz gdyż jestem w podobnej sytuacji. Na szczęście moja przyjaciółka nie wzięła (jeszcze) ślubu z tym chłopakiem. Ale coraz częściej przychodzi do mnie (niby pogadać na luzie przy kawce) ale kończy się na tym, że ona prawie płacze bo okazuje się, że jej Łukasz jej nie szanuje. Kiedyś było tak pięknie, zabiegał o nią. A teraz ważniejsi są koledzy i wódka. Nie raz zdarzyło się, że moja przyjaciółka umówiła się z Łukaszem, po czym przyjechała do niego wystrojona i uśmiechnięta z nadzieją, że spędzą ten czas razem. A on... zostawił ją u siebie w domu i pojechał sobie do kolegi, który niedawno wyszedł z więzienia na przepustkę. Rozumiecie coś z tego?! To tylko jedna przykładowa sytuacja, jest ich duużo więcej. Niestety. Ja już nie przebieram w słowach, mówię jej wprost, że to facet, który w ogóle jej nie szanuje. Ona nigdy już nie będzie na pierwszym miejscu, bo najważniejsi są koledzy. Ona przyznaje mi rację, ale co z tego? Nadal z nim jest, bo jak twierdzi "pogadam z nim, ale to jak grochem o ścianę. Chyba muszę się przyzwyczaić". Ręce mi opadają. Dlaczego kobiety potrafią być takie naiwne?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-09 20:16:48

re: LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

Łatwe to nie jest, wiem bo sama przez to przeszłam... Byłam jak tu piszecie tą "męczennicą" w dodatku młodą i głupią. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć tylko tyle, że ktoś musi nią porządnie wstrząsnąć albo będzie w to brnąć. Ja zostałam z tym sama i zdobyłam się na odwagę dopiero po 3 latach związku. Były to najgorsze 3 lata mojego życia chociaż w tedy nigdy bym się do tego nie przyznała. A to nie był mąż tylko chłopak... Powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-09 13:31:54

re: LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

Nie zostawiaj jej bo ona tylko Ciebie ma. Dziewczyna jest pogubiona, bo jak sama napisalas, ona boi sie byc znowu sama. Pogadaj z nia jeszcze raz i zaprowadz ja do psychologa. Razem mam nadzieje ze pomozecie dziewczynie i ona wyrzuci tego idiote!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-09 09:13:13

re: LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

Ja w przypadku Twojej przyjaciółki widzę syndrom ofiary. Już lata temu odkryto, że ofiary często przywiązują się do swoich oprawców i "kochają" ich "miłością" bezwarunkową. Trochę tak, jakby te złe bodźce w ich życiu, napięcie czy umiejętnie dawkowane cierpienie było im potrzebne - bo to znają. Niestety, ale to trochę jak z zaszczutym psem - pies od początku w ten sposób traktowany, nie poważy się bronić. Być może bardzo niefachowo to określam, ale z pewnością przydałby się jej dobry psycholog, aby z tego bagna się wykaraskać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-09 10:07:56

Jak się wyprowadził, to chodziła na terapię, ale chyba terapeutce nie powiedziała wszystkiego, bo ta jej polecała pracę nad związkiem i walkę o tego faceta...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-09 06:07:42

re: LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

Takie zycie mamy na jakie sobie pozwalamy............

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-09 01:11:48

re: LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

To przykre, że kobiety, które powinny zostawić swoich facetów chcą ratować małżeństwo, a inni po pierwszej kłótni od razu się rozwodzą...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-08 22:31:20

re: LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

Miałam podobną sytuację, tylko że to nie było małżeństwo i sytuacja nie była tak tragiczna jak Kamili (nie było przemocy fizycznej, tylko groźby, zdrady były dyskretniejsze). Oczywiście, że powinnaś działać, ale pamiętaj że życia za kogoś nie przeżyjesz. Skoro boi się, że zostanie sama daj jej poczuć oparcie w sobie. Może poznaj ją z jakimś mężczyzną, który ma klasę. Może dla niego z tego wyjdzie. Moja koleżanka wyszła. Po samym rozstaniu przez ponad rok była tragedia- na zmianę spotykała się z nim potajemnie i płakała, że chce normalnego mężczyznę. W końcu to minęło, ale dalej pozostały ślady po tym toksycznym związku,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-09 07:09:38

Tylko, że ona ma klapki na oczach i nie chce żadnego innego, ona mówi, że chce swojego X, tylko żeby był taki, jak na początku związku, kiedy zwyczajnie udawał zakochanego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-08 17:15:06

re: LIST: „Mam prawo namawiać koleżankę na rozwód? Ona MUSI go zostawić!”

ja namówiłam pryjaciołke do rozwodu... dziś jest szczesliwa mezatka ..z nowym mezem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz