LIST: Mam 27 lat i nieudane małżeństwo za sobą. Rozwód w moim wieku to porażka...

30 Sierpnia 2012

Ania zaczęła spotykać się ze swoim byłym mężem w ósmej klasie.

Samotna

Moi Kochani,

Piszę po trosze, by opowiedzieć swoją historię, a po trosze by ostrzec przed podejmowaniem poważnych decyzji w młodym wieku, bez doświadczenia…

W listopadzie skończę 27 lat, więc technicznie mam jeszcze 26, a już mam za sobą wieloletni związek, małżeństwo i rozwód. Mojego męża poznałam w podstawówce, w ósmej klasie. Chodził do innej szkoły, ale przyszedł z moją koleżanką jako para na bal ósmych klas. Bardzo mi się spodobał, ja jemu też, ale to nie było tak, że dwa dni później wyznaliśmy sobie miłość. Nie mieliśmy ze sobą kontaktu do końca roku szkolnego ani w czasie wakacji, a wtedy nie było Facebooka, wiec sprawa nie była taka prosta. Bardzo się ucieszyłam, kiedy we wrześniu zobaczyłam go w liceum, do którego poszłam. W naszym rodzinnym mieście nie ma wielu szkół, więc to nie był jakiś cud i wielki zbieg okoliczności. Po prostu los mi sprzyjał. Nam sprzyjał.

Nie chodziliśmy do tej samej klasy. Ja byłam na profilu językowym, on w klasie humanistycznej. W listopadzie, po kilku „rozgrzewkowych” imprezach byliśmy już parą. I tak przez kolejnych 10 lat. On był moim pierwszym, a ja jego pierwszą. Zaczęliśmy spędzać ze sobą każdą wolną chwilę, nawet przerwy między lekcjami. Na długiej zawsze chowaliśmy się na schodach prowadzących do szkolnych podziemi i się całowaliśmy. Wracałam do klasy taka, wiecie, rozwalona. Ale strasznie pozytywnie wspominam tamten czas. To chyba była nasz najlepszy okres. Zero kłótni, ukradkowe spojrzenia, dotyk. Ale nie poszliśmy do łóżka tak szybko...

 

Strony

Komentarze (234)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kjotio
(Ocena: 5)
2014-10-14 14:00:50

re: LIST: Mam 27 lat i nieudane małżeństwo za sobą. Rozwód w moim wieku to porażka...

Sama niedawno rozstałam się z mężem, w sądzie już leżą papiery rozwodowe. Będę mieć 28 lat i będę rozwódką. Od 11 lat razem, od 5 lat małżeństwem. Straszne to jest, że ludzie się kochają, a potem wychodzi jak wychodzi... Bardzo podobna historia do mojej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-30 23:16:26

re: LIST: Mam 27 lat i nieudane małżeństwo za sobą. Rozwód w moim wieku to porażka...

Ja mam 27 lat i dwa rozwody za sobą i co ja mam powiedzieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-06 14:45:29

re: LIST: Mam 27 lat i nieudane małżeństwo za sobą. Rozwód w moim wieku to porażka...

4 miesiące temu rozstałam się z mężem i myślałam, że tego nie przeżyję. Na szczęście pomogł mi przyjaciółka, podrzuciła mi książkę „The Journey” Brandon Bays. Na początku stwierdziłam, że to pic na wodę, ale że byłam zdesperowana, to zaczęłam robić ćwiczenia. Płakałam prawie 2 tygodnie, a potem poczułam ulgę. Brandon będzie teraz w Polsce i juz nie mogę się doczekać spotkania z nią osobiście. Polecam wszystkim cierpiącym: www.thejourney.com.pl.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-04 11:58:08

re: LIST: Mam 27 lat i nieudane małżeństwo za sobą. Rozwód w moim wieku to porażka...

Zmień coś w swoim życiu pomoże ci w tym wróżka. Ja korzystam z wróżby prze e-maila. Może to śmieszne ale czasem tego potrzebuje, oczywiście z umiarem i ślepo w to nie wierze. Ale są rzeczy o których nie można pogadać z nikim, a w tym przypadku jestem anonimowa. Wróżby prawie zawsze są trafione, czasem sprawdzają się z większym opóźnieniem ale jednak. Pomagają rozwiać wiele wątpliwości i często dodają odwagi. Dla zainteresowanych to korzystam z annatur.adm@wp.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-26 23:09:04

Przygnębiająca historia. To znaczy dla głównej bohaterki nie, bo najprawdopodobniej znajdzie męża z którym pojedzie w podróż poślubną do Toskanii - 27 lat to pryszcz, A takie marzenie jest łatwo spełnić :-) . Znacznie łatwiej dostać to, niż to co już miała. Ale może nie dowie się "co miała" i będzie szczęśliwa. I wbrew temu co pisze - w ogóle nie dziwie sie ze facet natychmiast zgodzil sie na propozycję rozwodu z powodu kasy - też bym nie oponował. Ludzie powinni dobierać się wedle zainteresowań :-) jak nie wyjdzie nie ma sensu mieć do siebie pretensji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-18 12:48:04

przykre, że zaważyła kasa....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-07 23:00:35

Ja mam 24 lata, byłam w związku z facetem lat 7- praktycznie od zawsze.Psuło się, nie potrafiłam od niego odejść,ale czułam w głębi serca,że nie będę z nim szczęśliwa tak,jakbym tego chciala. Odwazylam sie,odeszlam od niego- rok po rozstaniu byl dla mnie meka,cierpialam,tesknilam,plakalam. Minely 2 lata.Poznałam chlopaka,jestem z nim przeszczesliwa!Tamtego rowniez kochalam ponad zycie,ale czulam,ze to nie "to". DZIEWCZYNY!NIE PRZECIAGAJCIE ZWIAZKOW TYLKO DLATEGO,ZE DLUGO ZE SOBA CHODZICIE! Słuchajcie swojego serca :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-06 23:53:36

moja znajoma jest w twoim wieku ma 2 dzieci i jest po rozwodzie do tego jest brzydkaai pracuje na produkcji to dopiero jest porazka. co do ciebie jestes egoistka nie lubie cie przypominasz mi moja siostre myslisz ze jestes pepkiem swiata i wszytsko ci sie nalezy.za duzo chcesz od zycia, zycze ci zebys była sama hahaha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-06 14:01:14

Jak dla mnie (nie obrażając nikogo) to ludziom się ostatnio w d.upach przewraca. Jak jest dobrze to są razem ale wystarczy byle problem i już rozwód, bo tak prościej. Znam sporo par, które się rozeszły z byle głupoty. Najbardziej smuci mnie to że cierpią na tym ich dzieci. Gdzie się podziały ludzkie odruchy? Zero wsparcia, bo po co się męczyć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-04 12:22:06

Moja sąsiadka ma 24 lata i ma 5letnią córke - jest 3 lata po rozwodzie :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz