LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

02 Listopada 2014

Dramatyczna historia A., która chce się poddać nieodwracalnemu zabiegowi.

girl

Witajcie...

Najpierw chciałam zapytać – skąd to się wzięło, że zdaniem większości, młode osoby nie mają prawa do podejmowania ważnych decyzji? Jesteśmy jakieś głupsze, że nam nie wolno? Nie widzę zbyt dużej różnicy pomiędzy 25-latką, a osobą 10 lat starszą. Trochę więcej doświadczeń, ale też frustracji, które mogą uniemożliwić racjonalne myślenie. Moim zdaniem każdy sam najlepiej wie, czy potrafi sensownie myśleć i przewidywać konsekwencje. Rok urodzenia nie ma tutaj nic do rzeczy.

Piszę o tym, bo jestem pewna, że tak niektórzy zareagują na mój pomysł. Młoda, jeszcze głupia i bredzi bez sensu. Ja trochę w życiu przeszłam i naprawdę wiem, czego chcę. Zdaję sobie też sprawę, czego nie chcę. Czymś takim na pewno są dzieci. Jedna tragedia mi wystarczy i żaden facet, żadne okoliczności tego nie zmienią. Jestem najlepszym przykładem tego, że antykoncepcja i natura często zawodzi, więc nie chcę ryzykować.

Prawdopodobnie na początku przyszłego roku poddam się zabiegowi sterylizacji. Oczywiście nie w naszym głupim kraju, który we wszystko się wtrąca. Matki mordujące dzieci znajduje po fakcie, a jak ktoś nie chce się rozmnażać, to wszystkiego mu zakazuje.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (153)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-11 01:03:59

re: LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

Jak juz jestes zdecydowana to po co się tutaj wyżalasz. Idz i zrób to na co masz ochote jak nie tutaj to w innym kraju. Tylko żebyś kiedyś nie żałowała swojej decyzji bo ja znałam dziewczyne która była bardzo chora i zaszła w ciąże, oczywiście lekarze mowili ze nie donosi ciązy, że nie ma takiej opcji. Ona sie nie poddała i teraz ma zdrowe dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
BZDURA
(Ocena: 5)
2014-11-05 10:17:37

re: LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

RÓB CO CHCESZ nikogo to nie obchodzi ;3 tylko powiem, ze lekarze czesto sie mylą. Ja tez mam ponoc jakas STRASZNA strukture szyjki, za krotka, czego tam nie ma - a mam 6letniego syna, ciaza ok. Mysle, ze trauma po 1 probie moze zniechecic, takze tego - powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ina
(Ocena: 5)
2014-11-03 22:45:56

re: LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

A ja jestem i mama i katoliczką i uważam że decyzja nalezy Ciebie,to jet Twoje cialo i Twoje życie!ILepiej zrobić taki zabieg niż urodzic i zabić!!kościół ani rząd w niczym Ci nie pomorze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-04 22:15:13

Ty analfabeto nie piszesz lepiej prfzy to po jakiemu?? Mowa tutaj o zupełnie innych rzeczach!!czytanie ze zrozumieniem się kłania!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ppppp
(Ocena: 5)
2014-11-03 22:06:01

re: LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

Rozumiem ale proponuje sie jeszcze zastanowic.. Moja kolezanka bardzo chciała miec dziecko i zachodziła w ciąze kilka razy moze z 7 niestety nie donosiła.. z zajsciem nie miała problemu ale z donoszeniem.. Trafiłado dobrego lekarza i dziś ma super córeczkę.. Nie mozemy wierzyc w to co mówią lekarze zawsze warto te dwie opienie z konsultowac z kolejnymi 3 innymi lekarzami.. Ja akurat mam inne podejscie bo dzieci baardzo chciałam miec juz od gomnazjum lecz wiedziałam ze niczego bym nie mogła zapewnic takiemu maluchowi.. A dzis skonczyłam szkoły i mam wspaniąłącórcie!!;) Facet dzis jest jutro nie;) a miłośc matki do dziecka i dziecka do maki to cos niepowtarzalnego cudownego;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
BZDURA
(Ocena: 5)
2014-11-05 10:21:08

Niestety z miloscia dziecka i matki to jest tak, ze OWSZEM jest niepowtarzalna, tak mocna (w moim przypadku ne od 1 wejrzenia), ze przypomina czasem bąbelki ktore uderzaja do głowy po szampanie:-) radośc niewymowna, ALE taka wiez trzeba zbudować. Cudow nie ma. To kwestia bliskosci, charakteru. Sl;aby charakter- dziecko wjedzie Ci na glowe. Silny - mozesz nie umiec dac ciepla i za iles lat w sumie dziecko Cie unika. NAPRAWDĘ trzeba jeszcze byc wporządku rodzicem. Mam nadzieje, ze mnie się uda. E.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gość
(Ocena: 5)
2014-11-03 20:06:18

re: LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

Pani życie, Pani wybór...ja również nie chcę mieć dzieci, nie lubie ich, nie potrzebuję do szczęścia...mam 28 lat i za 2 lata również chcę zrobić zabieg sterylizacji. Nie widzę w tym nic złego, tylko trzeba być pewnym tej decyzji bo nie mozna już tego cofnąć. Jeśli jest Pani pewna to życzę powodzenia i dobrego lekarza, który będzie ten zabieg wykonywał. A pseudokatolkom serdecznie dziekujemy...chcecie gromadkę dzieci to droga wolna...jednak nie każdy o tym marzy i ma prawo decydowac o sobie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
BZDURA
(Ocena: 5)
2014-11-05 10:24:40

Cofnac nie mozna, ale jesli pojawi sie silne pragnienie - mozna adoptowac. Nie ma w tym nic zlego, tyle dzieci zostalo odrzuconych, czekaja na milosc i cieplo domowe. Czemu nie? Ostatnio rozmawialam z mama patrzac na mojego synka. Mama spytala: a co byś zrobila, gdyby zadzwonili, ze to nie Twoje, ze pomylili w szpitalu. Powiedzialam: i tak oddałam mu juz serce, tak się stało z biegiem lat, poprzez rozmowy z nim (ma tylko 6,5 roku, ale to bardzo mądre dziecko i rozmowa z nim to przyjemnosc), poprzez przutulenie się i zostanie tak przez moment w milczeniu, śmianie sie razem, wspolne chwile. To juz bez znaczenia co by powiedziala biologia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-03 19:50:25

re: LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

Ktoś tu napisał ze pigułki i nie ma mowy, nie spowodują ciąży, to proponuje się puknac w głowę bo ja właśnie mimo REGULARNEGo co do minuty stosowania zaszlam :]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-03 20:00:14

Serio? :o jakie brałaś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-03 20:08:13

Pigułki I PREZERWATYWA. Ja nadal nie wierzę, sorki :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-05 10:39:43

W sumie - ja tez, sciema - pewnie nie chce brzmiec na kretynke wiec pigulki brala tylko akurat TĄ wziela 7 h pozniej niz zwykle plus zapijala winem na wieczor. THANKS FOR ATTENTION

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-05 21:40:03

Albo była na antybiotykach, lub jest.. gruba

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-03 15:48:09

re: LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

Tabletki nie zawsze gwarantują, że nie zajdzie się w ciąże. Miałam Cię opieprzyć, że mając 25 lat jeszcze nie wiesz czego chcesz. Ja mając 25 kategorycznie nie chciałam, dziś mam 27 i moje myślenie powoli się zmienia. Nie mniej, w tej sytuacji rozumiem Cię w 100% i uważam, że masz prawo to takiego wyboru.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-03 15:02:19

re: LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

Ciąża mimo pigułek i prezerwatywy? No jakiś cud! Fake, albo nie umiesz przyjmować tabletek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-03 15:11:45

Też na to zwróciłam uwagę :) na pewno fake.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Annabelle
(Ocena: 5)
2014-12-14 03:42:08

I tutaj mogę Was zadziwić. Ale... CUDA JAK WIDAĆ SIĘ ZDARZAJĄ! Brałam pigułki tak jak powinnam (nie, nie jeden miesiąc i nie jestem nastolatką). I jakoś naszła nas ochota z partnerem, że możemy pokochać się z prezerwatywą (dla odmiany, sama nie wiem co nas pokusiło ;) ) I co? Brak okresu. Jeden test - pozytyw, drugi, trzeci, piąty - pozytyw. Wizyta u ginekologa - jest pani w ciąży. I właśnie po braniu pigułek i z PREZERWATYWĄ.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonimek
(Ocena: 5)
2014-11-03 15:01:19

re: LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

Szczerze to spodziewałam się listu jakiejś kobiety wyzwolonej, która w życiu nie będzie chciała dzieci, postawi na robienie kariery i rozwijaniu swoich zainteresowań, lubi seks, posiadanie męża/dzieci jest daleko na liście priorytetów. A tu wygląda na to, że autorka boi się.. czego? Poronienia? To taki dramat przeleżeć te 9 miesięcy? Teraz dużo ciąż bywa zagrożonych, kobiety, którym lekarz radził przeleżeć w szpitalu cała ciąże (bo np. szyjka macicy była słaba) to rodziły zdrowe dzieci. Te, które nie posłuchały to poroniły, albo urodziły niepełnosprawne. A co tak właściwie autorce lekarze mówili? Na pewno będzie rodzić niepełnosprawne? Przecież napisała, że jak przeleży, to ciąże donosi. Jakieś to dla mnie dziwne. Zrozumiałam, że chodzi tu tylko problem z donoszeniem, o ewentualnych chorobach nie ma mowy. Wnioskuję również, że autorka CHCE mieć kiedyś potomstwo. No i poza tym, nigdy nie uwierzę, że wpadła stosując podwójne zabezpieczenie. Musiałaby tak je stosować, że w ogóle. Tabletki brać sobie byle kiedy, nie dbać o regularność zażywania, pewnie też nikt z nich nie zauważył, że pękła prezerwatywa. Dla mnie to jakiś dziwaczny list, kupy się to wszystko nie trzyma. No chyba, że (a pewnie tak było) został napisany przez redakcję w celu wzbudzenia dyskusji o sterylizacji. Mowy i dyskusji tu wielkiej nie ma, gdyż do legalnej sterylizacji mają tylko mężczyźni prawo. Kobiety muszą zwiedzać Europę bardziej cywilizowaną, więc pozostaje nam jeździć i narzekać ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-03 14:41:18

re: LIST: „Mam 25 lat i jestem zdecydowana na STERYLIZACJĘ. Innego wyjścia nie ma!”

Zrobisz, jak uważasz, oczywiście. Twoje ciało, Twój wybór. Problem jest w tym, że sterylizacja nie daje 100% pewności oraz w tym, że Ty w gruncie rzeczy chcesz mieć dziecko, tylko boisz się powtórki z poronienia. Kiedyś możesz chcieć zawalczyć za każdą cenę. Za cenę leżenia plackiem i każdego ryzyka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz