LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

21 Grudnia 2014

Nasza Czytelniczka nie przewidziała, że to wielka odpowiedzialność. Teraz szuka dla zwierzaka nowego domu.

mały piesek

Pewnie wyjdę na nieczułą, ale łatwo się mówi. Wszyscy kochają słodkie zwierzątka i zawsze ich bronią. Ja nie chcę niczego złego zrobić. Po prostu się przeliczyłam i nie wiem co dalej. Chyba nie byłam gotowa na aż tak wielkie poświęcenie. Wydawało się, że mały pies to mały kłopot, ale nie dla mnie. Przynajmniej umiem się przyznać do błędu i nie mam zamiaru go przywiązywać do drzewa w lesie, jak wielu sadystów.

Moi rodzice nigdy nie pozwolili na to, żebyśmy mieli jakieś większe zwierzę. Tylko raz zgodzili się na chomika, ale pożył chyba rok i na więcej nie było szans. Bardzo się do niego przywiązałam, rozpaczałam i powiedzieli „dość”. Zawsze zazdrościłam kolegom, którzy mieli w domu psa albo kota. Była we mnie wielka tęsknota za tym. Przysięgałam, że się wszystkim zajmę, ale nic z tego.

Kiedy wreszcie się wyprowadziłam i miałam na to warunki, spełniłam swoje marzenie. Tylko nie przewidziałam kilku rzeczy i teraz wychodzę na potwora...

 

Strony

Komentarze (186)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Violet
(Ocena: 1)
2015-02-06 22:24:18

re: LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

Bądź odpowiedzialna. Chyba cie na to stać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-01-24 08:18:55

re: LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

Przez takie osoby jak ty, coraz więcej zwierząt trafia na ulicę lub do schroniska. ;/ Nie możesz jechać do rodziców? Guzik prawda, w pociągu, za dodatkową niewielką opłatę, możesz jechać z pieskiem. A co, rodzice to jakieś rośliny? Zapuścili korzenie i nie mogą ruszyć dupska, by odwiedzić własną córkę? Imprezy to też nie problem. Odbywają się one w nocy, w normalne dni noc spędzasz w domu, więc i tak i tak psiak nie potrzebuje opieki. Randka? Czemu nie, zaproponuj spacer po parku, przy okazji sprawdzisz potencjalnego Towarzysza Życia, czy potrafi zajmować się twoim zwierzakiem. WYOLBRZYMIASZ PROBLEM. To jest malutki piesek, na razie będzie potrzebował masy zainteresowania, z czasem będzie potrafił zająć się sobą sam, podczas gdy ty będziesz w pracy czy na spotkaniu. Warto nauczyć go też załatwiania potrzeb na gazetę w roku pokoju, wtedy nie będziesz znajdowała niespodzianek na dywanie czy łóżku, gdy nie uda ci się z nim wyjść. Z czasem będzie potrafił wytrzymać 10 godzin bez wyjścia na dwór. Uspokój się dziewczyno (nie nazwę cię kobietą, nie jesteś na tyle odpowiedzialna) i nie szukaj dziury w całym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 01:06:05

re: LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

Jesteś totalnie beznadziejna i oby tylko mniej takich ludzi na świecie było! A co ty myślałaś, że piesek to zabawka i będziesz się nim zajmować tylko wtedy kiedy masz na to ochotę i czas? Masz totalnie głupie wymówki, jak bachora urodzisz to też go oddasz bo trzeba mu będzie brudną dupę przewinąć? Żal mi biednego psiaczka, weź się lepiej w kupę i zajmij psem który Cię kocha i jesteś dla niego całym światem zamiast pisać durne listy jaka ty jesteś nie szczęśliwa!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 19:25:59

Type. Wielka obrończyni pieska, ale o dziecku wypowiada się z pogardą. Brzydzę się takimi ludźmi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gość-ówka
(Ocena: 5)
2015-01-03 17:55:27

"Ludzi poznajemy po tym jak traktują zwierzęta." I. Kant

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
posiadaczka psa
(Ocena: 1)
2015-01-01 22:17:18

re: LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

jesteś nieczułą suką ! rzeczywiście lepiej znajdź pieskowi innego właściciela bo nie zasługujesz na niego ! wynajdujesz problemy. jest mnóstwo samotnych osób posiadających duże psy którzy potrafią się zorganizować z dwoma pracami i psem i nawet spotkanie ze znajomymi nie jest problemem. jeśli chodzi o randki to zawsze można zaproponować jakiś spacer np. po lesie albo dużym parku i wziąć psa ze sobą (ja tak robiłam wielokrotnie), karmę psu można zmienić na tańszą, przez kilka dni będzie wymyślał i wybrzydzał ale jak naprawdę zgłodnieje to zje również tą tańszą, a jeśli chodzi o wyjazdy do rodziców to tutaj minęłaś się z prawdą bo istnieje możliwość przewozu psa w pociągu Ty próbujesz na siłę znaleźć usprawiedliwienie na pozbycie się psa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-30 07:35:06

re: LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

Czy zanim kupilas psa przeczytalas artykul w internecie lub ksiazke o tym jak sie nim opiekowa? Z Twojego listu wynika ze nie. Szkoda pieska nawet nie chce myslec o tym jak sie bedzie czul:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-29 18:56:09

re: LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

sprzedaj mnie tego psiaka niedawno odszedł mój Figaro który 12 lat był chory brudził wymiotował i nosił pieluchy i ostatnie 6 mscy wychodziłam z nim o 3 w nocy dla mnie to był obowiązek ale trzeba byc odpowiedzialnym za zwierzaka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-28 02:10:47

re: LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

podobno rasa mała i bezproblemowa tak? to czemu nie może jeździć w transporterku normalnie w pkp? moi znajomi nauczyli ich małego pieska robić do kuwety, jakbyś wykazała inicjatywę, to byś nie miała tych problemów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-28 02:04:23

re: LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

Ja kupiłam szczeniaka ojcu, który mieszka osobno w dużym domu z wielkim ogrodem, chciał żeby mu ktoś pilnował interesu;) ale chyba wyobrażał sobie to inaczej, bo ten piesek jest bardzo absorbujący, nie będzie siedział w budzie przed domem. I mi go po prostu oddał do mojego studenckiego mieszkanka. Nie mam lekko, ale jak się zepnie tyłek to da się pogodzić to wszystko, uwierz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-28 02:06:58

edit: w sumie nie kupiłam, przygarnęłam go. I mimo, że tak jak Tobie też nieźle rozwala mi plan dnia, częśto nie pójdę na wykład, bo jadę z uczelni na drugi koniec miasta żeby go wysiusiać, nakarmić i się z nim pobawić i lecę z powrotem na zajęcia, ale nigdy bym go nie oddała, bo jest kochany i jestem za niego odpowiedzialna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-26 20:11:53

re: LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

Jesteś popiedolona

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asia
(Ocena: 5)
2014-12-26 15:01:59

re: LIST: „Kupiłam sobie małego pieska, ale to mnie przerosło. Muszę się go pozbyć. Co z nim zrobić?!”

sama mam dwa psy - duzego i malego. pracuje, chodze do szkoly i jeszcze mam dom na glowie, przez pierwsze 1,5 roku bylo ciezko, bo ja wiadomo mlode psy same w domu wszystko psuja ale teraz ciesze sie, ze ich nie oddalam. zawsze jezdza ze mna na wakacje do Polski, ponad 1000 km i jakos sobie radze :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz