LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

02 Września 2015

W ich rodzinnych domach zawsze ktoś jest, a młoda para potrzebuje intymności.

love

Cześć...

Mamy z chłopakiem duży problem. Dobrze nam jest ze sobą i naprawdę nie mogłam na nikogo lepszego trafić. Czasami mi się wydaje, że jest aż za dobrze, bo ciągle chciałabym się do niego przytulać, a może nawet coś więcej. Chyba nie ma w tym nic dziwnego w tym wieku? Mamy już po 18 lat, więc na gimnazjalistów nie trafiło. Wiemy skąd się biorą dzieci i jesteśmy odpowiedzialni. Jak na swój wiek, to nawet bardzo. Ale wiecie co? To wszystko jest bardzo utrudnione. Mieszkamy oboje ze swoimi rodzicami i gdzie mamy się spotykać? Ja już nie mam pomysłów, a naprawdę się kochamy. Od początku było pod górę.

Pamiętam jak moja mama nas przyłapała i potem miałam w domu awanturę. Weszła do mojego pokoju, a chłopak był we mnie wtulony. Na łóżku. Jej się to nie mieści w głowie, bo przecież jestem jej małą córeczką. Zachowała się tak, jakby nas nakryła na seksie, a tylko obok siebie leżeliśmy. Od tego czasu on rzadko u nas bywa i nawet się nie dziwię. Boi się mojej matki. Ojca też, bo chociaż mało mówi, to widać, że coś mu nie pasuje. Według nich nie powinnam mieć jeszcze chłopaka, a na pewno nie być z nim tak blisko.

 

Strony

Komentarze (82)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

OLA
(Ocena: 5)
2015-09-16 20:23:57

re: LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

NIECH CHŁOPAK SOBIE ZROBI ZAMEK W DRZWIACH LUB SIĘ UMÓWI Z RODZEŃSTWEM I DOMOWNIKAMI BY PUKALI. NIE MIESZKA W POKOJU Z BRATEM LUB SIOSTRĄ WIĘC LUZ. BRAT MIAŁ DZIEWCZYNĘ I ZROBIŁ ZAMEK. DLA WSZYSTKICH BYŁO ZROZUMIAŁE ŻE CHCĄ SIĘ CHOĆ PRZYTULIC, NIEKONIECZNIE PRZY LUDZIACH! NAMÓW GO NA ZAMEK I SAMA TEŻ SOBIE ZAŁÓŻ. POWODZENIA!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zatroskana
(Ocena: 5)
2015-11-15 02:11:46

ale nie nie, to on miał pukać nie domownicy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Agnieszka
(Ocena: 1)
2015-09-08 17:36:59

re: LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

Wiecie c nie najbardziej przeraza? Ne tej jeden list i problemy jakies nastolatki. Tylko to ile dzieczyn sie z nia identyfikuje w komentarzach! To jest chore zeby mloda dziewczyna chwala sie po krzakach z facetem bo nie maja gdzie seksu uprawiac. Do glowy by mi nie przyszlo ze ktos kto ma wiecej niz 14 lat moze miec takie prolemy. Serio? Do czego ten swit zmirza ze z wlasnymi rodzicam nie jestescie w stanie porozmawiac o tak waznych kwestiach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dżordż na wolno
(Ocena: 5)
2015-11-15 02:13:37

gdy świt ku końcowi zmirza każda dupa się zeszmirza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-04 11:19:08

re: LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

Strasznie ci wspolczuje bo tez mialam taka sytuacje przez 2 lata. Dopiero kiedy poszlam na studia sytuacja sie unormowala, ale mimo wszystko rozstalismy sie. Dodatkowo z moimi rodzicami nie bylo o czym rozmawiac bo sa bardzo religijni. Jego rodzice byli bardziej liberalni ale to duza rodzina wiec tez zawsze ktos w domu byl. Zalozylismy zamek w jego pokoju ale i tak probowalismy tylko wtedy kiedy bylo w domu jak najmniej ludzi. Wspolczuje ci bo wiem co to znaczy tak sie tułać byle gdzie zeby sie chociaz przytulic i pocalowac bez gapiów. Jedyna rada jest taka jak ktos nizej napisal ze musicie byc cierpliwi i jesli jestescie dobrze dobrano to przetrwacie, a jesli nie to predzej czy pozniej wszystko sie rozwiaze. Z perspektywy czasu nie zaluje tych doswiadczen - doceniam to co teraz mam, nowego faceta, mieszkanie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-08 17:38:30

Dla mnie to jest niepojete zeby ktos, ktokolwiek, nawet moja mama wchodzil, mi do pokoju bez pukania! To jest patologia przeciez.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-03 21:30:01

re: LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

zachowuje sie jakby myslala tylko o seksie. a co do rodzicow to nie zazdroszcze, ale warto z nimi porozmawiac i postawic sprawe jasno

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zazdrosna
(Ocena: 5)
2015-11-15 02:15:06

ja trochę tych rodziców zazdroszczę.. bo nie mam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-03 18:02:25

re: LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

Ja jestem młodą mężatką. Moi rodzice zawsze mieli wyrozumiały stosunek do seksu, nigdy mnie nie pouczali, nigdy nie robili scen. Mój pierwszy chłopak, aktualny mąż, spędził w moim pokoju długaśne godziny. Zawsze dużo się przytulaliśmy, kiedy wychodził, dostawał buziaka. Na pierwsze wakacje pojechałam z nim kiedy miałam 18 lat, ale kiedy mieliśmy po 16 byliśmy na wczasach z moją mamą. Już wtedy mieliśmy dla siebie pokoik. Co zabawne, dziewictwo staciłam jak miałam 21 lat. Nigdy nie wyobrażałam sobie seksu z rodzicami za ścianą. Mnie to onieśmielało i bardzo krępowało, ale nawet kiedy byliśmy sami, to woleliśmy czekać na odpowiedni moment. Bliskość to nie tylko seks, to też pocałunki, przytulenia, ja nie żałuję, że długo czekaliśmy, podejrzewam, że mój mąż też nie. Jakoś nie rozumiem dlaczego nastolatki tak szybko zaczynają. Nie potępiam tego, ale nie do końca rozumiem. My też mieliśmy ochotę, też nas ciągnęło, ale kurczę, na wszystko przychodzi czas. Dla mnie czasem na seks jest moment, kiedy już po krzakach się chować nie musisz (ewentualnie możesz - dla urozmaicenia :D)...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Renata
(Ocena: 5)
2015-09-03 10:19:09

re: LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

jakie chore komentarze, aż żal czytać ludzie. opanujcie się, zero zrozumienia. Pewnie jesteście brzydkie i żaden Was nie chce, a najwięcej macie do powiedzenia. ja mam podobną sytuację jak ta dziewczyna, jestem 3 lata z chłopakiem i właśnie co zdałam maturę śpiewająco. jakoś w liceum byłam najlepszą uczennicą w szkole, więc co to wg za głupoty. To, że WY nie potrzebujecie bliskości swojej drugiej połówki to już z Wami coś nie halo, czekajcie nawet z sexem do usranej śmierci, powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-03 11:44:57

Chodzi o to, że powinna trochę panować nad swoją seksualnością, a nie lecieć w krzaki, bo ją swędzi. ;p No i ta dziewczyna pisze też, że jeśli zimą nie będą mieli gdzie się bzykać, to kontakt im się urwie. Zatem chodzi tylko o jedno, a przecież seks to tylko jedna z "kilku" części związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2015-09-03 08:32:58

re: LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

Cześć Dziewczyny. Miałam podobną sytuację. Ja mam dużą rodzinę i nie miałam własnego pokoju, a mój chłopak (teraz już mąż) miał bezrobotną matkę. Nie mieliśmy nawet gdzie posiedzieć i spokojnie porozmawiać, nie mówiąc już o przytulaniu się, a co dopiero pocałunku. Też przez ponad rok mieliśmy taki problem. Byliśmy ze sobą prawie dwa lata, kiedy spróbowaliśmy pierwszy raz. Też chodziliśmy do lasu, po parkach, po sadach. Niestety zdarzało się że nie raz robiliśmy raz w tygodni lub raz na dwa tygodnie. Przez zimowe miesiące może zrobiliśmy to dwa razy. Jak znajomi zostawili nas sami w mieszkaniu (byli trochę starsi, ale też kiedyś byli w naszej sytuacji i rozumieli nas). Problem rozwiązał się trochę kiedy mój chłopak kupił samochód, ale rada dla dziewczyny z artykułu. Jeśli naprawdę się Kochacie to wytrzymacie bez sexu, a każde zbliżenie będzie czymś wyjątkowym i wyczekiwanym. Jeśli przetrwacie to radzę wam wyprowadzić się i zamieszkać razem. Może jest trudno, jest mniej czasu, bo trzeba pracować i studiować (tylko zaocznie, dziennie nie dacie rady), ale to pokazuję czy naprawdę pokazuję czy związek przetrwa. Zaczynają się kłótnie, ale jest warto. Ja już jestem ze swoim mężem prawie 7 lat. Wzięliśmy ślub i jestem w ciąży, ale wiem że mój partner zawsze będzie ze mną. Wszystkim dziewczyną to radzę, bo obserwuje jak kilkuletnie związki rozpadają się po pół roku mieszkania razem. Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia i miłości

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-03 08:22:00

re: LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

Jak mi się to podoba jak wszystkie udają takie cnotki niewydymki hahaha :) a niby po co sie dwoje ludzi łączy ?? miedzy innymi po to zeby uprawiac seks i plodzic kiedys dzieci :):)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Życzliwy Bydgoszczanin
(Ocena: 5)
2015-11-15 02:19:23

ja myślałem że nokia łączy ludzi,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-02 23:19:55

re: LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

Mam 21 lat, z chłopakiem jestem prawie 4 lata. Też na początku był ten problem, ale jak skończyłam 18 lat, on jest starszy, pierwszy raz przenocował u mnie. Mamie nie było to na rękę, ale postawiłam na swoim. Później przyszedł kolejny raz, postawiłam na swoim. Przyzwyczaiłam rodziców do jego obecności, a teraz śpimy razem w moim domu i z niczym nie ma problemu. Bez szczerej rozmowy z mamą się nie obyło. Moja rada: pogadaj szczerze z rodzicami, a jeśli to nie pomoże powoli zacznij ich przyzwyczajać. Nie może do Ciebie nie przychodzić, bo się boi. Tak nic się nie zmieni. Powodzenia :) A do wszystkich komentarzy na temat zdawania matury itp. też miałam takie problemy w tym wieku, a teraz jestem na studiach, więc nie jestem jakimś "głąbem". Nie oceniajcie ludzi zbyt pochopnie. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-03 08:46:02

u mnie nie było wyboru, jak mój chłopak dostał akurat rozstroju żołądka i nie mógł wracać do domu, mama się zgodziła, żeby sapał u nas, w połowie nocy stwierdził, że nie może spać, przyszedł z pościelą i ułożył się na podłodze... a od kiedy mieliśmy remont i na podłodze nie dało się spać (wszędzie pył, szkoda pościeli), śpi ze mną w jednym łóżku, teraz nawet nie ma problemu, żeby spał u mnie nawet, gdy nie ma nikogo w domu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lilith
(Ocena: 5)
2015-09-03 13:55:09

Od 3 lat jestem z facetem, od 2 narzeczoną, mam 21 lat. Od początku u niego zostawałam, później on stopniowo u mnie (mieszkałam z Tata i dziadkami), on z rodzicami i siostra, ale mieli dom, my 2 pokojowe mieszkanie. Teraz od pół roku mieszkamy w swoim własnym mieszkaniu i jesteśmy szczęśliwi. Za 2 lata ślub, za kilka dzieci. Ja szczerze Tacie mówiłam o swoich potrzebach i mimo, że nie za bardzo lubił mojego faceta już się do niego przekonał. A, i w tym roku zaczynam mgr. Porozmawiaj z rodzicami! Szczerze, to wele daje. A co do wypowiedzi, że seks może czekać etc. Nie, nie może. To nasza natura, popęd seksualny jeśli jest blokowany prowadzi do naprawdę poważnych zaburzeń.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-02 22:41:39

re: LIST: „Kocham się z chłopakiem po krzakach, bo w domu nie ma warunków! Gdzie mamy TO robić?”

Spoko ja mam 22 w tym roku i mój chłopak z którym jestem 3 lata mieszka 300 km ode mnie, a jak do niego jadę to za każdym razem jest problem..Syndrom opuszczonego gniazda jak nic u moich rodziców jest - szczególnie u mamy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz