LIST: „Kąpię się z 4-letnim synem i nie odczuwam wstydu. Nie jestem pedofilką!”

29 Maja 2016

Liliana twierdzi, że nagość zbliża ją do dziecka. Na razie nie chce z niej rezygnować.

kąpiel dziecka

Z jednej strony wiem, że nie muszę się z niczego tłumaczyć, ale z drugiej - chcę jednak poruszyć ten temat. Kwestia dzieci, rodziców i nagości wiąże się z jakimiś chorymi skojarzeniami, czego zupełnie nie rozumiem. Kiedyś było normalne, że w domu rodzinnym nie było tematów tabu i każdy wiedział, jak inny członek rodziny wygląda nago. Teraz to zbrodnia, bo przecież „tyle się mówi o pedofilii”.

Właśnie takie słowa usłyszałam od dobrej koleżanki, która się dowiedziała, że zdarza mi się kąpać z synkiem. Co z tego, że go rodziłam NAGO, karmiłam NAGIMI piersiami i codziennie widuję go NAGO. On mnie nie może tak zobaczyć, bo to dziwne, ohydne, ble.

Widzę, że chora poprawność polityczna dotarła też do Polski. Szkoda, bo przez wiele lat byliśmy pod tym względem jednym z ostatnich normalnych krajów. Ale już po wszystkim. Zaraz pewnie zaczną zamykać osoby takie, jak ja.

Zobacz również: Uprawiam seks w ubraniu, bo…

 

Strony

Komentarze (28)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kk
(Ocena: 5)
2017-02-10 04:18:03

Sex z mamusią lizał bym jej 50 letnią wilgotna cipke

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aha
(Ocena: 5)
2016-07-29 00:48:17

L eee l mam o 16 lat starszego brata, a ostatni raz wzięłam z nim kąpiel, mając lat... 10? 11? XD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-04 19:55:37

re: LIST: „Kąpię się z 4-letnim synem i nie odczuwam wstydu. Nie jestem pedofilką!”

Ja także kąpałam się z mamą i TATĄ przez pierwsze lata życia. Lubiłam te momenty, nie dlatego że miałam okazję popatrzeć na elementy ich ciał, które zazwyczaj są schowane, ale dlatego że rodzice wtedy skupiali uwagę tylko na mnie i naszej zabawie. To w ten sposób dziecko postrzega wspólną kąpiel. A strefy intymne były dla mnie równie normalne co ręka czy noga. Po prostu element zdrowego ciała. Nie postrzegałąm ich przez pryzmat seksualności, nie mam żadnych dewiacji. Wręcz przeciwnie, nie wstydzę się własnego ciała, bo wiem jak ono wygląda u moich rodziców. Że wygląd kreowany np. przez media nie jest normą. Dodam też, że nadal widuję moich rodziców nago (jak wejdę do łazienki podczas ich mycia czy przebierania to nie zasłaniają się z krzykiem, ale nie chodzą po domu nago), czasem myję się z mamą i razem chodzimy nago po łazience. Przed tatą nie pokazuję się nago. Oni akceptują moje granice a ja ich. Kiedy podczas dojrzewania miałam opory przed pokazywaniem swojego ciała lub oglądania ich, też było ok. Dostosowali się do moich potrzeb. Natomiast mój chłopak, u którego nigdy nie pokazywało się nagiego ciała, przez jakieś 2 lata uczył się, że pokazywanie mi się nago poza sytuacjami intymnymi jest normalne i mnie nie krępuje. Przez tyle czasu np. zasłaniał skurczonego penisa po seksie, odwracał się podczas kąpieli gdy byłam w łazience, wstydził się. Teraz się przyzwyczaił i nam obojgu jest przyjemniej :) także uczcie swoje dzieci od małego, że nagie ludzkie ciało jest normalne. Tym bardziej, że to co schowane wzbudza większą, niekiedy chorą ciekawość. Znam takie przypadki, gdzie dzieci wstydliwych rodziców łapały przypadkowych ludzi za miejsca intymne, gdzie dotykać i patrzeć nie wolno, bo chciały posmakować zakazanego owocu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-31 22:29:42

re: LIST: „Kąpię się z 4-letnim synem i nie odczuwam wstydu. Nie jestem pedofilką!”

Może pokaż synkowi jak uprawiasz seks z jego tatusiem, niech będzie świadomy...:-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-31 14:02:47

re: LIST: „Kąpię się z 4-letnim synem i nie odczuwam wstydu. Nie jestem pedofilką!”

Nie wiem jak reszta, ale ja bym wolała po prostu kąpać się z parterem, nie z dzieckiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-29 20:53:15

re: LIST: „Kąpię się z 4-letnim synem i nie odczuwam wstydu. Nie jestem pedofilką!”

Nie wiem co o tym myśleć. Nie kąpię się z moim synkiem, bo nie czuje takiej potrzeby i uważam, że bliskość można budować inaczej. Aczkolwiek mój synek (ma dwa latka) widuje mnie nago na przykład rano kiedy szykujemy się do wyjścia. Uważam jednak, ze bliskość z dzieckiem powinnaś budować inaczej i dać sobie chwile intymności, a dziecku swobodę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-29 20:17:09

re: LIST: „Kąpię się z 4-letnim synem i nie odczuwam wstydu. Nie jestem pedofilką!”

To kiedy możemy mówić o granicy ? Jak dziecko będzie skryte to nic nie powie nawet jak będzie miało 10 lat, a zapędy mamuśki że mogłaby się tak kąpać i kąpać świadczą o chorej głowej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
patrycja
(Ocena: 5)
2016-05-29 20:09:29

re: LIST: „Kąpię się z 4-letnim synem i nie odczuwam wstydu. Nie jestem pedofilką!”

ja sie kapalam z siostrzenica w wannie jeszcze jak mialam 10 lat :P wiec luz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
patrycja
(Ocena: 5)
2016-05-29 20:10:58

ale przepraszam w sumie za ta wypowiedz, to byla kapiel z dziewczyna wiec w sumie nie jestem w temacie ;d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-29 19:37:05

re: LIST: „Kąpię się z 4-letnim synem i nie odczuwam wstydu. Nie jestem pedofilką!”

po pierwsze 4 letnie dziecko dużo rozumie i pamięta, po drugie jak tam bardzo Ci zależy na oszczędnościach w wodzie to pierz w rzece. Po trzecie nie ma to jak kąpiel z dzieckiem kiedy np. ma się upławy... taaaaaaa :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-29 17:59:57

re: LIST: „Kąpię się z 4-letnim synem i nie odczuwam wstydu. Nie jestem pedofilką!”

Wszyscy ty piszą ze kąpało się z mamą. OK ma też ALE ja podobnie jak wszystkie tu piszące panie jestem kobietą. To co innego jak matka kapie się z córka. Nie wyobrażam sobie w tym wieku kapać się z tatą,to chore. A właśnie z okresu 4-5 lat mam dużo wspomnień. Tak wiec kąpanie syna z matką jest dziwne i niepotrzebne,niesmaczne nawet. Wyobraźcie sobie że ten list pisze ojciec który wychwala kąpiele z córką. Jestem pewna ze wszyscy byliby bardzo oburzeni. Czemu matki traktuje się poblazliwiej? Za mało jest w nas świadomości,może nie o pedofili,ale takim niezdrowym przywiązaniu matek do synów,obsesyjnym wręcz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz