LIST: Jestem życiową ofermą. Nic mi się nigdy nie udaje. Żaden facet mnie nie chce...

14 Września 2012

Justyna uważa, że nikt nie znajduje się w gorszej sytuacji niż ona.

Depresja

Kilka dni temu znalazłam w szafie swój stary pamiętnik. Czytając wypociny sprzed lat, zdołowałam się na maksa. Już będąc w gimnazjum, moje życie wyglądało tragicznie. Pijacka rodzina, brak chłopaka, problemy z nauczycielami. Żebym jeszcze była piękna... Ale nie, ja zawsze byłam największym pasztetem w okolicy.

Dzisiaj mam już 26 lat, wyprowadziłam się z mojego rodzinnego miasta do Warszawy, pracuję... Tak naprawdę jednak niewiele się u mnie zmieniło. Jestem załamana. Do trzydziestki zostały mi już tylko cztery lata, a ja nadal nie znalazłam faceta! Oczywiście były jakieś przelotne znajomości, jednak nigdy nie wynikało z tego nic poważnego. Na szczęście, nie jestem już dziewicą, to dopiero byłby wstyd...

Strony

Komentarze (157)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-13 23:51:57

re: LIST: Jestem życiową ofermą. Nic mi się nigdy nie udaje. Żaden facet mnie nie chce...

Popadałam w marazm. Nie chciało mi się nic. Problemy z chłopakiem, rodziną, słabo płatna praca – wszystko mnie dobijało. Czułam się na skraju wyczerpania. Zamówiłam rytuał oczyszczenia energetycznego ze strony moc-energii.pl i o dziwo wszystko zaczęło zmieniać się na lepsze. Moja sytuacja poprawiła się pod każdym względem i mam powazne plany życiowe. Mogę powiedzieć że wyszłam z dołka i stanęłam na nogi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-04 11:55:13

re: LIST: Jestem życiową ofermą. Nic mi się nigdy nie udaje. Żaden facet mnie nie chce...

Wiele osób (zwykłych ludzi a nawet celebrytów i biznesmenów) regularnie korzysta z usług wróżki. Podpowiada im jaką drogę wybrać itd. Pokusiłam się i też teraz często korzystam z porad wróżki annatur.adm@wp.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-11-03 22:31:02

rozumiem Cię... mi też w życiu mało się udaje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-21 23:14:16

Może masz depresję ja na nią cierpię od około 2 lat z tym, że jest ona dość "delikatna" , nigdy siebie nie lubiłam , jestem brzydka , mam nieładne, ciało etc , od niedawna nawet zaczęłam uważać siebie za idiotkę , że jestem głupia, nikt mnie nie lubi, itd , rozumiem Cię ja na szczęście mam oparcie w ojcu , z matką relację są dość poprawne , w sumie ona nawet sama stwierdziła, że mam pecha w życiu i totalnie w żadnej dziedzinie mi się nie wiedzie , to przykre , bo muszę się z nią zgodzić w 100%. Trzymaj się, rozumiem Cię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 17:39:43

każdy ma wady i zalety, wątpię,że nie masz niczego czym mogłabyś się pochwalić, a o swoich kompleksach lepiej nie mówić, nawet stary proboszcz na lekcjach religii w gim.o tym mówił,to śmieszne,ale zapadło mi w pamięć, bo tez nie jestem idealna. Weź się w garść, nie trzeba mieć worka pieniędzy żeby wyglądać i czuć się dobrze, jestem bardzo oszczędna,bo nie lubię wyciągać pieniędzy od rodziców, na ten przykład powiem,że na wesele siostry ubiorę się za ok 60 zł, sukienka z H&M za 20zł z przeceny długa,fioletowa,elegancka, buty za 19.99 w CCC i dodatki jeszcze niekompletne,ale kolczyki w MOHITO za 6.99,kwiatek z Centrum Chińskiego we włosy i lakier do paznokci za 6zł no plus rajstopy, torebkę pożyczę i jestem bardzo zadowolona,ze wydałam na to mało,a wyglądam na prawdę ładnie, możesz chodzić do second handów i tam szukać ubrać, a zdarzają się okazje, na cerę i trądzik poczytaj o domowych maseczkach, jeżeli nie spróbujesz możesz użalać się tak nad sobą do końca życia, a żeby kogoś poznać, najlepiej wychodź sama-nie koniecznie co weekend na imprezę,ale np, raz w tygodniu na kawę do kawiarni, na rower, na spacer, pochodzić po CH i zobaczyć co jest modne,poszukać okazji itp.dasz radę, zacznij tez ćwiczyć, chociaż sama przy muzyce,nawet jeśli nie schudniesz to poprawisz kondycję. a więc DO ROBOTY!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 13:36:15

Ja mam 20 lat, nie mam chłopaka, jestem dziewicą, dostałam się na studia, ale na kierunek na który nie mam ochoty iść,... Na płatną uczelnię nie pójdę, bo nie mam na to pieniędzy. Nie pracuję, bo każdy pracodawca wymaga doświadczenia, a jego też mi brakuje. Znajomych też mam mały krąg, z którymi wyjść na jakąś imprezę też raczej się nie da. bo są ,,domatorami". Cóż nie sądzę by cos się zmieniło... Pewnie zostanę starą panną, co w mojej rodzinie jest popularne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-18 19:36:35

Mam tak samo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 12:15:36

nie płacz tylko weź sie ku*** kobieto w garść

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-15 22:06:45

Nie zgodzę się z wypowiedzią poniżej. Jestem w tej samej sytuacji z tym, że mam 22 lata. I z każdą zmianą szkoły próbowałam zmienić siebie...wejść do tak zwanej elity być lubianą i co z tego? Nic nie sprawiło, że przestano się ze mnie wyśmiewać nie wspomnę o braku spojrzeń płci przeciwnej. Bieda rujnuje w tych czasach człowieka i wprowadza w depresję. Nie masz się za co ubrać jesteś nikim. Mam duże piersi i jestem szczupła ale jestem niska i nie mam się za co ubrać i to wystarczy żeby mi mówili, że jestem brzydka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-15 21:32:06

Też kiedyś miałam takie podejście i robiłam z siebie wiecznie ofiarę.Może wpływ na to miały szykany i wyśmiewanie rówieśników ,bo to potrafi zepsuć psychikę . Jednak w czasie gdy poszłam do liceum , poznałam nowych ludzi ,ogarnęłam się i zauważyłam ,że dużo zależy od nas samych wiele rzeczy się pozmieniało .Nagle stałam się osobą atrakcyjną a chłopaki ,którzy się ze mnie wyśmiewali teraz się ślinią na mój widok i adorują :) weź się w garść ,dbaj o siebie , zdrowo się odżywiaj ,fajne ubrania możesz znaleźć w lumpeksach i zacznij życie o początku ,bo przeszłości i tak nie zmienisz :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-15 18:27:32

Wiem co czujesz. Mam trochę podobnie. Aż wstyd o tym mówić. :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz