LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

01 Lipca 2015

Lena nie wyobraża sobie przygotowywania mięsnych potraw i nie rozumie obaw męża.

wegetarianizm

Szanowna Redakcjo!

Piszę do Was, bo myślę, że nie tylko ja mam taki problem. Coraz więcej ludzi przejmuje się losem zwierząt i własnym zdrowiem, rezygnując z przyjmowania pokarmów zwierzęcych lub przynajmniej mięsa. Można powiedzieć, że weganizm i wegetarianizm są teraz w modzie, co bardzo mnie cieszy. Sama zrezygnowałam z kotletów i wędlin już 3 lata temu. Mam się świetnie, czuję się dobrze, jestem zdrowa jak ryba i co najważniejsze – mam czyste sumienie. Jestem pewna, że do mięsa już nigdy nie wrócę. Nie tylko się od niego odzwyczaiłam, ale zwyczajnie się go brzydzę.

Nie wyobrażam już sobie, żebym miała za własne pieniądze kupić kawałek schabu lub piersi z kurczaka, a potem dotykać je rękami. Już nawet nie wspominam o przygotowaniu mięsnej potrawy i włożenia tego do ust. To już zupełnie odpada i nie ma takiej możliwości. Nie jestem dziwaczką – zapytajcie innych wegetarian i wegan, a każdy potwierdzi, że tak to wygląda. Zwłaszcza, że ja zrezygnowałam ze zwierzęcego białka nie tylko dla zdrowia, ale dlatego, że było mi żal zwierząt. Mój mąż tego nie rozumie, a znaleźliśmy się w specyficznej sytuacji...

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (158)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

klaudia nieznane
(Ocena: 5)
2016-05-24 21:03:03

re: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

Zgadzam sie i z ojcem dziecka i z teściową. To, ze Ty nie jesz mięsa nie oznacza, że dziecko ma też nie jesć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-18 23:51:21

re: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

proponuję pokazać dla męża wykład Garego Yourofskiego na YouTube ' wykład który może zmienić twoje życie' dzięki niemu wiele duszyczek przeszło na wegetarianizm i weganizm ;) pozdrawiam !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-06 23:37:44

re: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

a ja lubie mieso mogę jesc nawet surowe jak jaskiniowcy smacznego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zwegowana
(Ocena: 3)
2015-07-02 23:29:12

re: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

Napisz komentarz...Jak czytam te komentarze to włos się na głowie jeży. Wymyślcie coś lepszego, bo widać, że nie wiecie KOMPLETNIE NIC ani na temat wegetarianizmu, ani weganizmu- tym bardziej. Bo jedyny argument jest taki, że dziecko potrzebuje mięsa. Kto Wam, ludzie, takich głupot naopowiadał?! Mój mąż- weganin od 9 lat. Ja jestem weganką 10 lat, zaczęłam gdy miałam lat 14. Tak, tak, naprawdę. Nie jadłam nabiału, jajek, mięsa i żyłam. I żyję nadal. Chodzę na siłownie, biegam, jeżdżę na rowerze, mam 3,5 letnią córeczkę która je tak jak my, będąc kiedyś ze mną w sklepie spytała z troską w głosie " Mamusiu, dlaczego ci ludzie kupują zwłoki?". Zszokowało mnie to, przyznam. Ciąży nie planowałam, w każdym razie jestem niezmiernie szczęśliwa, że mam Anasię przy sobie. I nikt, żaden durny, niedouczony lekarz nie był i nadal nie byłby mi w stanie wmówić, że białko zwierzęce, swoją drogą napchane sterydami, hormonami, jest mi potrzebne. Absurd! Warto powiedzieć, że wegetarianie, weganie witarianie itd. mają dużo większe pojęcie na temat pożywienia, zdrowej i zbilansowanej diety. Ucząc się, jak łączyć warzywa z warzywami uczymy się przy okazji wszystkiego o jedzeniu. A tak w ogóle, czy naprawdę myślicie, że gdyby pokazać dziecku rzeźnię( swoją drogą myślę, że większość z Wam nie ma zielonego pojęcia co się dzieje w przemyśle nabiałowym, mięsnym, o o tym, że wapń z mleka jest bezużyteczny to nawet nie będę wspominać) to z chęcią popędziłoby do lodówki i wyciągnęło kiełbaskę? Popatrzyłoby na tych ludzi jak na zwyrodnialców, morderców, gwarantuję. Ja już się kurde tyle w życiu natłumaczyłam, że zupa na mięsie to to samo co z mięsem, że ryba to mięso, i nie, nie rośnie do jasnej ciasnej na drzewach, odpowiadania na tysiące pytań w stylu: ,,a co Ty tak w ogóle jesz?" i zamiast wymieniać jarmuż, szpinak, orzechy, jabłka, pomidory, ogórki, koktajle, soję, tempeh, hummus, falafele, tofu, pestki, papryka i czekolada itd nauczyłam się odpowiedzi pochłaniającej znacznie mniej tlenu: Trawę. Kategorycznie, nieodwołanie, do końca swoich nędznych dni na nędznej diecie, tylko i wyłącznie trawę, "Jak ty możesz nie jeść masła, ja bym tak nie mogła?" komentarzy poniżej poziomu krytyki w stylu "Rośliny też cierpią, żryj kamienie!", "dlaczego nie używasz kosmetyków testowanych na zwierzętach? Przecież to bez sensu!" . I dajcie żyć w końcu normalnym weganom, którzy nie wściubiają nosa w Wasze talerze. Przestańcie po prostu zachowywać się jak ignoranci, i dowiedzcie się w końcu coś na temat diety, której tak zażarcie bronimy, bo chyba musi być coś na rzeczy, że ludzie nagle zaczynają dostrzegać ten ból i cierpienie niewinnych stworzeń, żebyś Ty mógł położyć sobie jego zwłoki na talerzu czy też umyć głowę szamponem przetestowanym na spojówkach królika.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-03 08:48:35

Jesteś super! Jestem na diecie wegetariańskiej, myśle ze w przyszłosci zdecyduje sie tez na weganska (mleka nie pije, jajka kupuje tylko z wolnego chowu) i juz mam dosc tlumaczenia i politowania w glosie pt "Ojej,, to nigdy w takim Mcdonaldzie nie zjesz?". Mam tez dosc tlumaczenia ze nie powybieram sobie miesa w zupie, makaronie i innych potrawach. I moze troche rozumiem tych ludzi, bo jeszcze pare lat temu uwazalam ze obiad bez miesa to nie obiad, ale na chlopski rozum- jak mozna zabijac zwierze dla takich pobudek, ze czlowiek lubi je zeżrec na talerzu? I te teksty o byciu drapieznikiem... Wasze drapieznictwo to podejscie to supermarketu i wlozenie kielbasy do koszyka. Gdzie te wasze kly i pazury do rozszxczarpywania surowego miesa?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zwegowana
(Ocena: 4)
2015-07-03 15:48:55

Polecam serdecznie kanał mayathebee2626, a co do Twojego ostatniego zdania filmik-[Q&A] Rozterki przyszłego weganina. :) A teraz paradoks- człowiek uważa się za władce całego Uniwersum a tak naprawdę umiera od jakiegoś szczawiu, bez szans jest w starciu z pumą, tak samo z zderzeniu z sosenką, a co dopiero z betonem, ze stalą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Radosc2
(Ocena: 5)
2015-07-02 22:41:42

re: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

Ja sie absolutnie zgadzam z matka. Tak naprawde ludzie nie potrzebuja miesa aby prawidlowo funkcjonowac. W warzywach jest bardzo duzo roznych witamin i tez bialka. Jej maz nie powiniensie wogole wypowiadac na ten temat bo jego wiedza o tym jest zerowa. On najwidocznije nie rozumie tego ze jak zona go namowila do przestania jedzenia miesa to nawet mu pomogla. Wiecie czym sa teraz faszerowane te zwierzeta. Chemia. Straszna chemia. A bardzo bym chciala zeby ta mama tej dziewczynki widziala ten komentarz. Bardzo bym chciala aby poczytala kilka opinii pewnego nie lekarza. Tak dobrze czytacie nie lekarza. Czlowieka ktory sie odzywia bardzo ale to bardzo zdrowo i nie mowie ze nie je miesa bo tego nie wiem. Moze rowniez jest wegetarianinem. Ale on nie jest lekarzem ale leczy i wiele ludzi tak uwaza. Nazywa sie on Jerzy Zieba. Przez e z ogonkiem. Ja nie moge napisac poprawnie poniewaz nie mam polskiej klawiatury. Rdze troche poczytac na jego temat bo to jest naorawde bardzo madry czlowiek. Pozdrawiam i mam nadzieje ze w koncy jej maz sie opamieta i zrozumie ze wegetarianizm jest naprawde zdrowy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zwegowana
(Ocena: 3)
2015-07-02 23:45:15

Nie przetłumaczysz, siostro :) Sama jestem weganką, nigdy nie zaglądałam komuś w talerze, ale że oni zaczęli w mój, no to ja również nie pozostalam dłużna :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2015-07-02 22:15:53

re: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

Postępuj zgodnie ze swoim sumieniem. Ja także nie dawałabym dziecku mięsa. Dopiero kiedy podrośnie to dałabym mu wybór, jeśli chce jeść mięso niech je.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-02 13:56:52

re: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

lepsza swojska kurka niz gmo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-07-01 20:20:04

re: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

"A raczej on stanie, bo dla mnie nie ma żadnej dyskusji." - podejście z dupy, to nie tylko twoje dziecko i nie tylko ty o tym decydujesz, nie jesteś centrum wszechświata i wszyscy nie muszą robić tego co ty. ogólnie to nie mam nic do wegan/wegetarian o ile nie wtykają nosa w cudzy talerz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-01 17:56:13

re: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

Dziecko samo powinno zdecydować czy chce jeść mięso czy nie (kiedy będzie świadome wyboru). Nie rozumiem jak można narzucać komuś nie jedzenie mięsa, a sama jestem wegetarianką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-01 17:49:28

re: LIST: „Jestem wegetarianką i nie chcę, żeby moja córka jadła mięso. Mąż jest przeciwny. I co teraz?!”

Dzieciom powinno się dawać do jedzenia wszystko ! egzotyczne, pikantne, każde jedzenie ! Człowiek sam powinien decydować i o swoich gustach, ty jadłaś całe dotychczasowe życie mięso i nie masz prawa odbierać tej wolności swojej córce !!!!! Pójdzie do przedszkola i ją wyśmieją ( takie są małe dzieci) i potem całe życie bedziesz ją ciągać po psychologach bo będzie miała uraz na psychice.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zewsząd i znikąd
(Ocena: 3)
2016-03-20 13:19:27

Jedno bardzo proste pytanie: a czy rodzice, którzy dają dzieciom mięcho (bądź co bądź większość) nie decydują za swoje dzieci?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz