LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

05 Marca 2014

Ilona podpowiada, jak wyglądać dobrze i nie zbankrutować.

stylizacja

Szanowna Redakcjo,

mam nadzieję, że dacie mi możliwość podzielenia się swoimi spostrzeżeniami na temat wizerunku Polek, bo myślę, że to ważna sprawa. Jestem stylistką, ale nie jedną z tych samozwańczych, które występują w TV i na ściankach, nie mając na ten temat zielonego pojęcia. Na co dzień pracuję z klientkami i dbam o to, jak się prezentują. Przeglądam ich szafy, zabieram na zakupy, poszukuję odpowiednich ubrań na własną rękę, wysyłam do fryzjera, kosmetyczki. Cieszy mnie, że niektóre z nas chcą coś zmienić, ale nie oszukujmy się – to wciąż za mało. W naszym kraju brakuje modowej świadomości. Także na Waszych łamach nie brakuje fajnie wyglądających dziewczyn, ale większość z nich tylko udaje, że się na tym zna.

Nie powinnam uogólniać, ale powiem to wprost – jesteśmy zaniedbane, a kiedy chcemy to zmienić, wtedy stajemy się zwyczajnie śmieszne. Jednym okiem oglądamy celebrytów, drugim szafiarki i tak się tym inspirujemy, że wychodzi tandetnie. Warto zdać sobie sprawę, że to nie są najlepsze wzory do naśladowania. Nie chcę się rozwodzić akurat na ten temat, ale powiem tak – ci ludzie nie za bardzo się na tym znają. Kopiują swoich odpowiedników z zagranicy, ale robią to bardzo nieudolnie. Chociaż, i tak muszę to docenić, bo większość Polek nie robi zupełnie nic, żeby jakoś się prezentować... Krem z Biedronki i ciuchy z second handów to za mało.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (244)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

W
(Ocena: 5)
2014-03-15 10:07:36

re: LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

Można ubrać tenisówki z lidla, można ubrać bluzke z second handu [ pełno w nich teraz moich ulubionych oversizów ] i wyglądać w tym dobrze, natomiast autorka nie zupełnie to miała na myśli, a poza tym jesli dobre sie czujecie z tym jak wygladacie, to co na siebie zarzucacie to nie czytajcie po prostu artykułu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K
(Ocena: 5)
2014-03-14 21:24:22

re: LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

Jestem "chłapaczycą", chodzę w męskich ciuchach, ale nie wyglądam jak menel. Ten artykuł bardzo mi się spodobał. Dziewczyny, dbajcie chociaż o twarz, włosy i paznokcie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ada
(Ocena: 5)
2014-03-14 20:04:34

re: LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

ZAPUSZCZONYCH? hahaha pozdrowienia, dla redakcji, ze w ogole to opublikowaliscie. Brawo za wyczucie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-09 19:49:12

re: LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

Nie wiem jaka stylistka jest na tyle zorientowana, żeby nie wiedzieć, że przeceny w H&M mają pełne ceny (20, 30 PLN), a nie 19.99. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stokrotka
(Ocena: 5)
2014-03-08 18:03:39

re: LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

Czyżby autorka listu Ilona była i stylistką i trenerką jednocześnie??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Młoda
(Ocena: 5)
2014-03-08 10:37:03

re: LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

Moze byc biednie ale z jakims jednak smakiem i przede wszystkim - SCHLUDNIE! Jak widze te przetłuszczone włosy to po prostu chcę wyjść. Mam uraz do konca zycia po tym jak zobaczyłam na WF dziewczynę ewidentnie brudną.. Masakrycznie tłuste włosy, wśród których znajdowały się całkiem pokaże białe kropki (łupież). Twarz chyba nigdy nie zaznała peelingu, spojrzenie też takie zmęczone.. tragedia. Zeby to jeszcze była jakas emerytka.. a to młoda dziewczyna, studentka! MYĆ WŁOSY!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-07 22:10:02

re: LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

marna prowokacja dziennikarska....szczególnie bawi mnie to porównanie z ZAGRANICO ;) w Londynie to akurat ludzie biegają sobie po ulicach i mają wszystko w dupie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-07 15:08:14

re: LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

brawo dla autorki listu! możesz być z siebie dumna. po przeczytaniu tego listu poczułam się jak biedna, zapuszczona, brudna i niedomyta, obciachowa i w ogóle blee chociaż wcale tak nie wyglądam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-07 14:26:54

re: LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

Mnie tam nie przeszkadza gdyś ktoś ubiera się biednie, każdy się ubiera tak jak na to stać, a Polska jak sama autorka tego tekstu zauważyła, nie jest bogatym krajem. Poza tym śmieszy mnie promowanie tych sieciówek typu HM czy ZARA w których sprzedawane są zwykłe chińskie szmaty w kosmicznych cenach, i płacimy za metkę a nie za jakość. Bo wystarczy się tam przejść i pooglądać te ubrania, jakie tandetne cienkie szmaty, ale cena 100zł. To już lepiej iść do marketu i kupić o wiele taniej, jakość taka sama, a często nawet lepsza. Co mnie razi w ludziach to: gdy założą ubrania, które do siebie nie pasują kolorystycznie lub fasonem, razi mnie ubiór wulgarny z cycami na wierzchu, krótka spódniczka niemal opaska na biodra, nie lubię tez ordynarnych buciorów na koturnie jakie są teraz modne, takie buldożery dla prostytutek na 15 cm szpilce i koturnie, ohydztwo a jak one w tym chodzą nie mam pojęcia. Rażą mnie odrosty na włosach, skóra opalona na solarium, tona tapety na buzi. A także legginsy cienkie jak rajstopy noszone przez kobiety, często grubaski, z tyłkiem na wierzchu, co wygląda okropnie. Tyle co mi przychodzi teraz do głowy. Natomiast to że ktoś ubiera się biednie mi nie przeszkadza, byleby wszystko do siebie pasowało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-07 00:36:10

re: LIST: „Jestem stylistką i mam kilka rad dla zapuszczonych Polek...”

Kochanie.. nie czaruj godnością.. i nie wypisuj że " w ostateczności " Polki powinny ubierać się w galeriach handlowych w tzw. sieciówkach.. bo Polki niestety.. duża część chociażby pracujących i studiujących dziewcząt ma godności wiele.. za to pieniędzy mało.. nawet na sieciówki. Więc ta reklama jest całkowicie bez sensu.. jeśli kogoś stać to wiadomo, że pójdzie do sieciówki.. jeśli ktoś jej po prostu bogaty to wiadomo że pójdzie do projektanta.. a jeśli liczy złotówki to prawdopodobnie pozostaje ciucholand, który swoją drogą też jest urokliwy niekiedy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz