LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

19 Stycznia 2014

Barbara boi się, że jak tak dalej pójdzie, jej córka w liceum zajdzie w ciążę.

nastolatka

Szanowne Czytelniczki!

Piszę ten list, ponieważ liczę na odzew kogoś znacznie młodszego ode mnie. Sama jestem już matką, co prawda młodą, ale wiadomo jak to jest... Różnicy pokolenia nie da się tak łatwo przeskoczyć. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w wieku mojej córki różnie bywa. Dzieci narażone są na ogromną presję i za wszelką cenę chcą wyglądać i zachowywać się jak ich starsi koledzy. Już w „moich czasach” tak było, ale na pewno nie do tego stopnia. Czasami jestem przerażona tym jak potrafi zachować się 14-latka. W jej wieku bawiłam się chyba jeszcze lalkami, a ona... Ona już dawno straciła niewinność.

Nie wychowuje się w patologicznej rodzinie, ma wszelkie warunki, żeby dobrze żyć, ale jednak nie chce tego docenić. Jeśli ja ją o coś proszę, to zawsze zrobi dokładnie na odwrót. Rozumiem bunt, bo w wieku dojrzewania wahania nastroju nie powinny dziwić, ale bez przesady. Czasami boję się, że jak coś nie spodoba się mojej córce, to nie będzie miała oporów, żeby odwinąć mi prosto w twarz. Nie jest „niegrzeczna”. Jest zwyczajnie wulgarna i nieodpowiedzialna.

 

Strony

Komentarze (91)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-27 15:23:29

re: LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

hehe daj numer to moze sie przyda ;D Kto ci powiedzial ze jak sie ma 14 lat to sie jest nieletnim ? matka nautura sprawila ze corka miala juz pewnie krwawienie, wiec moze juz rodzic dzieci wiec moze byc matka. A ty co sluchasz wiekszosci ze 18 lat to dorosla ? bo kto ci tak powiedzial ? wiekszosc? dla mnei to zaden argument. Jak chce byc dorosla to powiedz jej prosze bardzo. Zero kasy zero ozpeiszczanai idz do pracy zarabiaj i utrrzymuj sie. chcesz byc taka dorosla. Krota pilka. Ja bym ja w 3 dni ustawil

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Baśka
(Ocena: 5)
2014-03-27 16:40:51

re: LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

jak ją wychowałaś sama popełniałeś jej błędy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kinga
(Ocena: 5)
2014-01-26 14:16:46

re: LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

No cóż, trudna sprawa. Ludzie w wieku Pani córki często działają na zasadzie: "Zrobię to, bo moja mama wcale nie była taka święta, więc nie ma prawa się przyczepić". Uważam, że powinna sie Pani wraz z mężem zebrac na poważną rozmowę z córką. Powiedzieć jej spokojnie o swoich obawach i przede wszystkim zaznaczyć, jak przykro jest słyszeć wyzwiska i przekleństwa z jej ust. To na pewno nie będzie łatwa rozmowa, moga być nerwy, ale najwazniejsze, to nie reagować na jej agresję agresją, a raczej ją ostudzać. Powiedzieć: "Dobrze, dzisiaj kończymy rozmowę, zaczniemy ją znowu jak się uspokoisz. Do tego czasu zero wyjść z koleżankami". Być może wtedy córka zrozumie, że wrzaskiem i przeklinaniem nie strąci powaznej pogadaki na boczne tory. Trzeba postawić sprawę jasno: na wszystko przyjdzie czas. Powinna Pani tylko unikać organizowania w domu "obozu koncentracyjnego": nadmiernego kontrolowania, bycia oschłą matką, która tylko ogranicza wolność. Przyda się pochwalenie córki za lepszą ocenę, za dobre zachowanie się na jakimś rodzinnym spotkaniu... Jeżeli dziewczyna przez dłuższy czas będzie się zachowywała w miarę poprawnie, można zastosować następującą sztuczkę. Wybrac się do którejś z sieciówek, znaleźć ładną sukienkę, która nie jest wyzywająca, a dziewczęce, kupić ja i dać w prezencie córce, mówiąc: "Ta sukienka będzie Ci ładnie podkreślała figurę, poza tym słyszałam, że tkaniny w łączkę są teraz modne". Wtedy dziewczyna może zacząć traktować Panią jako fajną mamę, która wcale nie chce źle. Wszystko trzeba robić małymi kroczkami, ponieważ problem wulgarnego zachowania córki dosyć mocno się pogłębił. Jeżeli nic nie poskutkuje proponuję wybrac się do psychologa: albo sama po radę, albo z córką. Życzę powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 14:41:52

re: LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

Jest taka jak ją wychowałaś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
no wie Pani...
(Ocena: 5)
2014-01-24 21:50:47

jak w nicku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 23:09:13

re: LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

Póki córka nie skończy 18 lat jest Pani za nią odpowiedzialna. Moim zdaniem mąż powinien własnie, powiedzieć coś stanowczym tonem. My nie przeklinamy w tym domu się nie przeklina a jak chce mieć patologie to zaraz będzie miała... I trzeba jej zakazywać, przeczkać jej złość i wychowywac. Niech nie pozwoli Pani jej wejść na głowę... Powie niehc Pani, że jest za nią odpowiedzialna...może Pani tez wspólnie gdzieś wychodzić z córką...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 15:15:31

re: LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

szlabany nic nie pomogą, zacznie uciekać z domu i tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 15:14:42

re: LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

takie czasy, nie jest to wina złęgo wychowania, mam 17-lat i widze co się ddzieje, jestem ich rówieśniczką, widzę to wszystko i szczerze nwm co moga poradzić na to rodzice, bo te dzieciaki - wychowywane tak, czy inaczej, w szkole, na imprezach sa takei same, to samo im w głowie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 14:46:23

re: LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

Najwyraźniej ją po prostu rozwydrzyłaś. Zabranie komórki, szlaban za np. złe oceny, nie wychodzenie z domu dopóki księżniczka lekcji nie odrobi i tak dalej. Nastolatkowi należy się dyscyplina i tyle, sama byłam tak wychowana i dziękuję mamie że tak robiła, bo inaczej miałabym teraz pusto w głowie... A dyscyplina wcale nie oznacza bicia, kary można wymierzyć w inny sposób. Rozmawianie z 14latką, która zachowuje się jak rozwydrzona alfa-omega nic nie da, trzeba zabrać się za to inaczej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 14:51:35

Zabierze komórkę- kupi sobie nową za kieszonkowe albo ukradnie. Zakaz wychodzenia- ucieknie oknem. Kary są bezsensowne. Najważniejsza jest miłość, zaufanie i wzbudzenie szacunku w dziecku. Jeśli dziecko szanuje rodzica to z własnej ambicji nie powinno chcieć go zranić. Ja tak właśnie byłam wychowywana- w przyjaźni. Wyszło mi to na dobre i z żalem patrzę na osoby, które były wychowywane systemem kar, sztucznych zasad, zakazów. Nie mogłam wiele, nie chodziłam na imprezy ani nie robiłam głupot, ale jeśli już coś robiłam to z głową. Zdarzały mi się głupie pomysły, ale to normalne- dziecka nie upilnuje się w 100%. Tak czy siak wszystko zależy od podejścia do dziecka i tego co tak naprawdę chce się w jego wychowaniu osiągnąć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 21:29:56

ja byłam wychowywana systemem kar, sztucznych zasad i zakazów i ciągłym traktowaniem mnie jak dziecko. mam 20 lat i jestem traktowana jak dziecko z konca podstawowki, moze gimnazjum. nauczyło mnie to tylko tego, jak obchodzić zakazy i nakazy naokoło i jak się wykręcać, żeby nie skłamać. do tego nauczyło mnie to braku zaufania do matki, a to jak się do mnie odzywała poskutkowało tylko tym, że mam ogromne kompleksy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 09:39:21

re: LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

Witam. Obecnie mam 24 lata. Jestem studentką i mam dobrą pracę, ale tak naprawdę to kim jestem i jaka jestem zawdzięczam moim rodzicom. Będąc w gimnazjum byłam niesamowicie wulgarna i nieposłuszna. Szwendałam się ze znajomymi po piwnicach ( tam mieliśmy taką swoją kanciapę) piliśmy, paliliśmy (nie tylko papierosy). Nie byłam dobrą córką. Ciągle kłóciłam się z mamą. Mama prosiła, błagała, krzyczała, dawała kary, a ja nic sobie z tego nie robiłam. W końcu podczas jednej kłótni tata nie wytrzymał (żal zrobiło mu się mamy) i mnie uderzył w twarz i zamknął w pokoju. Od razu wszystko poukładało mi się w głowie. Przemyślałam swoje zachowanie. Nie od razu, ale stopniowo zaczęłam się zmieniać i dogadywać z mamą. Dzisiaj jest między nami bardzo dobrze się układa. Rozmawiamy ze sobą o wszystkim i wiem, że mogę na rodziców liczyć. To dzięki nim nabrałam wiary w siebie i dążyłam do tego, aby być lepsza. I wiecie co? Jestem tacie wdzięczna za tego liścia w twarz. Dlatego proponuje nie tylko prosić córkę o to, aby się zmieniła, ale pokazać jej też kto tak na prawdę rządzi w domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 10:06:50

O tak, przemoc i znęcanie się nad dzieckiem na pewno jest wyjściem. Współczuję ojca, nie wyobrażam sobie, żeby wychowywał mnie ktoś, kto nie ma dla mnie szacunku. To, że zachowywałaś się jak przysłowiowa gówniara było tylko i wyłącznie winą rodziców i ich błędów wychowawczych. Słabi byli, jak już nie dali rady to wybrali bicie, przykre. Dobrze, że wyrosłaś na ludzi, większość maltretowanych dzieci trafia raczej na bruk.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 10:15:19

Boże! Nie wychowałam się w patologicznej rodzinie. Zanim zaczniesz kogoś obrażać to się dwa razy zastanów nad swoimi słowami. Rodzice mają i mieli do mnie szacunek. Zawsze starali się abym wyrosła do dobrą osobę i wiele robili, aby niczego mi nie zabrakło. A czasami trzeba podnieść rękę na dziecko, bo bezstresowe wychowanie niczego nie daje. Przykładem jest córka kobiety, która napisała ten list.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 10:35:41

Co ma bezstresowe wychowywanie do bicia? Nie masz o tym zielonego pojęcia jak widać. Bicie jest równoznaczne z brakiem szacunku. Niektórzy ludzie nie powinni mieć po prostu dzieci, lepiej było kupić pluszaka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 13:08:00

Przemoc? haha:D jeżeli uważasz, że jednorazowy incydent wnosi o przemocy w rodzinie to jesteś w błędzie. Poza tym nie nazwałabym tego brakiem szacunku, tylko chwilą słabości, bezsilnością rodzica. Jeżeli sądzisz, że błędy wychowawcze mają miejsce tylko w rodzinie, to Cię zaskoczę. Wychowuje nas również szkoła, grupa rówieśnicza i masa innych grup do których przynależymy, a w wieku dorastania największym autorytetem jest grupa rówieśnicza, co jest zupełnie normalne. Przemoc fizyczna, ani zadna inna nie jest rozwiązaniem, ale należy być twardym i stanowczym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 15:36:02

Jedeno uderzenie pod wplywem emocji to przemoc w rodzinie? Hahahah tak jak powyzej to chwila slabosci, bo jak inne metody nie pomagaja a rodzice rozpaczliwie chca uratowac swoje dziecko to tylko to pozostaje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 21:32:59

ten kto to uważa za przemoc chyba nie wie jak prawdziwa przemoc wygląda. tylek nie szklanka, nie peknie, a przynajmniej moj nie pekl. jest roznica miedzy klapsem, czy w ostatecznosci strzalem w twarz, a faycktzna przemoca, czyli MALTRETOWANIEM dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kropek
(Ocena: 5)
2014-01-20 08:10:18

re: LIST: „Jestem przerażona zachowaniem 14-letniej córki. Stała się wulgarna!”

pierwsze co to wizyta u ginekologa- oczywiście mężczyzny, nich jej zrobi wykład i zapisze tabletki. moja mama zrobiła tak ze mną i moimi siostrami, teraz już nie jesteśmy nastolatkami a wiem, że na mamę zawsze mogę liczyć, a tamta lekcja była jedną z ważniejszych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 21:28:45

tak, tabletki 14 latce, brawo. Poniżej 16r.z nie mozna zgodnie z prawem zapisywac antykoncepcji. Słyszalam o przypadkach kiedy mialy byc lekami na inne schorzenia i tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-25 18:35:14

Można przepisywać tabletki poniżej 16 roku życia, więc nie gadaj głupot ;))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz