LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

20 Sierpnia 2014

Weronika twierdzi, że nie czuje ich wsparcia, ale presję.

nadwaga

Szanowna Redakcjo!

Bardzo bym nie chciała, żeby ktoś potraktował ten list jako kolejne użalanie się nad sobą leniwej grubaski. Znam takie przypadki, kiedy dziewczyny dosłownie ociekają tłuszczem, a potem płaczą, że nikt ich nie lubi, czują się odrzucone i w ogóle nie chce im się żyć. Problem w tym, że nawet nie próbują tego zmienić. Dalej się obżerają, zero ruchu, żadnej kondycji. A jak trzeba z kimś porozmawiać, to zapadają się pod ziemię. W ten sposób trudno być traktowanym normalnie.

Nie mówię, że to nie jest smutne i trudne. Jest i pewnie większość z nich potrzebuje najpierw porady psychologa, a dopiero później dietetyka i trenera. Ale wiecie co je ode mnie odróżnia? Nie tylko to, że ja chcę się zmienić, a one załamują ręce i cierpią bez sensu. One mogą zazwyczaj liczyć na zrozumienie i wsparcie ze strony rodziny. Otyłe nastolatki zazwyczaj mają rodziców i rodzeństwo z nadwagą. U mnie jest zupełnie inaczej.

Moja rodzina jest wysportowana i bardzo szczupła. Mama ma figurę modelki, tata wygląda genialnie, jak na swoje 45 lat, a brat je dokładnie to samo co ja, wcale nie ćwiczy i jest zwyczajnie chudy. W takim otoczeniu naprawdę trudno wytrzymać i nie zwariować.

 

Strony

Komentarze (78)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-07 12:05:30

re: LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

Wypociny kolejnego grubasa który próbuje zrzucić wine za swoją otyłość na innych ... TYPOWE

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-29 19:27:07

re: LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

Cieżko jest bez jakiegokolwiek wsparcia! I doskonale Cię rozumiem. Od zawsze zmagam sie ze sporą nadwagą raz z większymi efektami raz z mniejszymi. Dobrze wiem jak to jest kiedy najbliźsi nie wspierają a ich docinki powoduja odwrotny efekt czyli chęć rzucenia sie na jedzenie i zademonstrowania swojego sprzeciwu. Jednak od dwóch miesięcy zaparłam się zawziełam sie w sobie dziś mija 2 miesiąc od kiedy przeszłam na dietę i regularnie ćwicze, pożegnałam 7 kilo i może aż tak tego nie widzać bo przede mną jeszcze 20 ;) nikt mi nie pogratulował, nikt nie zobaczył różnicy ale ja widzę czuje że ubran ia juz nie są tak obcisłe, że nie puchną mi nogi i nie boli kręgosłup :) Więc życzeć Ci abyś i Ty znalazła w sobie tyle siły i pokazała wszystkim na co Cię stać. Pozdrowiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nati
(Ocena: 5)
2014-08-24 22:29:11

re: LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

Jestes przewrazliwiona takie jest moje zdanie. wez sie za siebie i nie odpuszczaj udowodnij ze potrafisz. ciagle krytykujesz swoja rodzine moze z toba naprawde jest cos nie tak

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
marta
(Ocena: 5)
2014-08-23 11:36:45

re: LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

Po pierwsze, nie odchudzasz się dla nich tylko DLA SIEBIE

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2014-08-22 23:44:56

re: LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

Miałam koleżankę z podobną sytuacją, ale ona mimo że mówiła że ćwiczyła widziałam że pije cole i zjada mnóstwo ciastek przed snem... aha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
a.
(Ocena: 5)
2014-08-25 13:33:22

Moja współlokatorka ma ze 20 kg nadwagi, a codziennie wpieprza po 2 czekolady, ciastka, pije colę i pepsi. Żyć bez tego nie może. A najlepsze jest to, że krytykuje ładne, szczupłe dziewczyny i wyzywa je od dziwek...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-22 17:43:22

re: LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

Wszystkie osoby grube jakie znam (a jest ich w dzisiejszych czasach dużo) jedzą za dużo. Albo bardzo nieregularnie. "Nie mogę schudnąć" to żałosna wymówka. Sama również mam tendencję do tycia, więc po prostu jem mało, ludzie się dziwią, że jem tak mało, ale od większych porcji tyję. Nie każdemu jest dane świetne spalanie, ale w takim razie dobiera się ilość i jakość jedzenia pod swój organizm, a nie porównuje do innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Alison
(Ocena: 1)
2014-08-21 20:43:24

re: LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

Mnie by motywowały takie docinki ze strony rodziny i znajomych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-21 19:26:27

re: LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

Ty wstydź się ich, traktuj jak powietrze, niech poczują się tak jak ty. Napewno jest coś w czym jesteś lepsza np od mamy , pokaż jej to i chwal się tym, krytykuj ją za to co ona robi gorzej. Może wreszcie coś poczuje jak będziesz ciągle jej docinać. A np na plaze idź specjalnie żeby zrobić im na złość. I pamiętaj, jeśli chcesz schudnąć, rób to dla siebie i tylko dla siebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-21 18:50:57

re: LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

Kup ocet jabłkowy, pij 3 razy dziennie ! Pomoże na pewno !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
(Ocena: 5)
2014-08-25 15:26:36

I przy okazji zrujnuje żołądek, brawo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-21 15:18:07

re: LIST: „Jestem otyłą córką szczupłych rodziców. Wstydzą się mnie!”

Największym problemem dziewczyny nie jest waga, ale brak akceptacji w rodzinie, która zaczyna mocno wpływać na jej psychikę. To co robią, nie jest normalne! Obok lekarza chyba należałoby jeszcze odwiedzić psychloga. Całą rodziną

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz