LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

03 Maja 2015

Angelika twierdzi, że jej „brzydota przekroczyła wszelkie granice”.

ugly girl

Często czytam tutaj o problemach niektórych dziewczyn i kobiet. Wiele z Was nie lubi siebie, zwłaszcza ze względu na wygląd. Macie mnóstwo kompleksów, ale wydaje mi się, że zazwyczaj same je sobie wymyślacie. Jesteście fajne, ładne, sympatyczne, ale nie wypada Wam się do tego przyznać. Dlatego pojawia się temat małych piersi, krzywego nosa albo rzadkich włosów.

Zazdroszczę takich problemów. Chętnie bym w sobie znalazła jedną rzecz, której nie lubię. Tak się nie da, bo cała jestem beznadziejna... To nie tylko użalanie się nad sobą, ale fakt. Często ludzie dają mi to odczuć, nie mam żadnego powodzenia, nawet rodzice mają mnie za tą brzydszą.

Żyję z piętnem paskudnej dziewczyny, na którą nawet nie chce się patrzeć. Czasami wydaje mi się, że to przesada i jeszcze mogę coś ze sobą zrobić, a kiedy indziej chciałabym roztrzaskać lustro, przed którym stoję. Gdybym chociaż miała wsparcie innych... Ale nie, oni wolą mnie dobijać.

 

Strony

Komentarze (90)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Weronika ;)
(Ocena: 5)
2015-08-15 21:28:07

re: LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

Kochana, na świecie nie ma kobiet brzydkich, tylko jak już to zaniedbane. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nika
(Ocena: 5)
2015-05-18 00:52:08

re: LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

Potrzebny jest psycholog i to szybko. Możesz mieć zaburzone postrzeganie własnego ciała. Wiem, że strasznie to brzmi, ale uwierz, że specjalista może ci pomóc. Nie ma co inwestować w operacje i upiększanie, bo to tylko zabiegi zewnętrzne i mogą pomóc tylko a chwilę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-10 17:50:48

re: LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

Wiem, że powiedzenie że najważniejsze to kochać samą siebie brzmi jak banał. Ale taka jest prawda. Oczywiście, że są rzeczy, których nie zmienisz. Ale są też takie jak na przykład cera, odpowiedni makijaż i figura nad którymi zawsze możesz pracować. A kiedy widzisz efekty swojej ciężkiej pracy, to jest na prawdę bezcenne uczucie. Ja też nigdy nie wierzyłam w siebie. Też sama poszłam na studniówkę, nigdy nie miałam chłopaka, mój pierwszy związek w wieku 21 lat rozpadł się po niecałych dwóch miesiącach. Wciąż mam wrażenie że nigdy nie znajdzie się nikt odpowiedni dla mnie. I mogę obiektywnie powiedzieć, że jestem naprawdę ładna. Twoje szczęście nie zależy od urody, tylko od tego czy akceptujesz siebie samą. I kiedy postanowiłam przestać się skupiać na tym co jest złe, co mi się nie udaje, co jest ze mną nie tak i zaczęłam więcej czasu spędzać z przyjaciółmi i znajomymi, więcej wychodzić, rozwijać swoje zainteresowania, może moje życie nie zmieniło się nie do poznania. Ale zmieniło się moje podejście do niego. Naprawdę wszystko zależy od Ciebie! Jeśli będziesz miała poczucie że zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy żeby zadbać o siebie, nie tylko w sensie wyglądu, ale też tego by stać się ciekawszym, lepszym człowiekiem, na pewno będziesz szczęśliwsza i bardziej zaakceptujesz siebie! Powodzenia! ;*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
(Ocena: 5)
2015-05-07 10:24:43

re: LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

Warto byłoby pomyśleć o wizycie u lekarza endokrynologa. Nadmiernie owłosione ciało, trądzik i nadwaga jednoznacznie mówią, że masz problem z hormonami. Po zrobieniu badań i odpowiednich lekach Twoje ciało może zmienić się nie do poznania. Niektórym osobom na trądzik pomaga także antykoncepcja. Może warto udać się również do ginekologa. Reszta z listy, którą wymieniasz to kwestia estetyki i dorbnych zabiegów jeśli nie potrafisz zaakceptować siebie. Pięknu trzeba pomóc w rozsądny sposób, nie ma brzydkich kobiet, są jedynie te które już w siebie nie wierzą. Co do siłowni to może poprostu warto ją zmienić, a wszystkie negatywne opinie mieć w lekkim poważaniu. One nie daą Tobie szczęścia więc nie warto się nad nimi zatrzymywać. Pozdrawiam serdecznie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kobietka
(Ocena: 5)
2015-05-05 18:36:48

re: LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

Witam, po przeczytaniu twojego listu wywnioskowałam, ze sama siebie tak nazywasz i popadasz w coraz to większe kompleksy. A może gdybyś tak pewnego dnia zrobiła sobie relaksujaca kąpiel? Wymalowala się jak super laska (tylko bez przesady hehehe), ubrala się w najładniejsze swoje ciuchy i poszła na miasto? Do sklepu? Dla każdego się cos znajdzie, nawet i dla osoby z twoja tusza. Musisz tylko nauczyć sie w co się ubrać aby zakryć niedoskonałości i uwydatnic atuty, bo nie wierze, ze jesteś chodzącą porażka. A jeśli nie wygląd, to może charakter? Takim zadreczaniem się nie zajdziesz zbyt daleko. Otwórz sie na ludzi, może w przeszłości się zrazilas, ale to juz było dawno, trener to idiota a chłopaki, którzy odmówili ci patrnerowania na studniowce to palanci. ;) Wiec pomysl nad tym ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-05 10:00:48

re: LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

Może jesteś mało atrakcyjna, piszę może bo nie ma fotek żeby to stwierdzić, a może sobie wmawiasz i koncentrujesz się tylko i wyłącznie na wadach. Może masz ładne oczy?, usta? dłonie? Co do kontaktów z mężczyznami - może sama ich odstraszasz mówiąc o sobie w sposób negatywny, mężczyźni z reguły nie widzą tego co mają przed oczami, ale jeśli zaczniesz przy nich wymieniać co Ci w sobie nie pasuje automatycznie skoncentrują się na tych wadach, więc przestań się użalać nad sobą w towarzystwie. Po drugie z nadwagą i złym stanem skóry można walczyć tylko trzeba bardzo tego chcieć i być konsekwentnym - więc do dzieła. I nie rezygnuj z fajnego ubioru, fryzury czy makijażu - bo to odciągnie wzrok od problematycznych części twojego ciała. I na koniec - przestań sobie wmawiać że jesteś taka straszna - pewnie nie jest tak źle jak myślisz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-05 01:23:49

re: LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

Najlepiej się po prostu poddać i użalać się nad sobą. Więcej pewności siebie i determinacji potrafią zdziałąć cuda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-05 00:05:35

re: LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

Przestańcei piep@rzyc , że nie ma brzydkich ludzi. Są. Chyba, że przejdą operacje plastyczne. Znam kilka , kilkanaście osób, które obiektywnie mówiąc są brzydkie. Po prostu. Nieciekawe rysy twarzy, niezgrabna budowa ciała. I nic z tym się nie da zrobić. Owszem, można ładnie się ubrać, umalować, uczesać, ale wtedy to i tak razi, bo "nie pasuje" do całosci. Taka jest brutalna prawda. Żeby nie było, sama nie uważam się za piękność, ale na szczęście mam kilka ładnych rzeczy, które potrafię podkreślić, dzięki czemu zbieram komplementy. Na brzydotę tylko operacja plastyczna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-05 10:02:26

Nie zgodzę się z tym, to że ktoś jest mało atrakcyjny nie znaczy, że ma wyglądać jak fleja z lat 80.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-04 22:14:03

re: LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

Po pierwsze wydaje mi się, że powinnaś w pierwszej kolejności udać się do psychologa, który popracuje z Tobą nad Twoją samooceną, bo według mnie już zbyt głęboko ugrzęzłaś w swoim dołku i sama się z tego nie wyciągniesz. Zanim zaczniesz poprawiać swoje ciało musisz ułożyć sobie wszystko w głowie, bo wszelkie zmiany muszą pochodzić od wewnątrz. Jak już uporasz się ze swoimi uczuciami i niechęcią do samej siebie, uwierzysz w siebie, będziesz miała wtedy siły i chęci by zmienić się od zewnątrz. Nie chcę Cię zniechęcać do dbania o siebie już teraz, oczywiście staraj się robić wszystko co polepszy Ci humor, jednak jeśli nadal będziesz czuła się gorsza od wszystkich wokół żadne ubrania czy fryzury Ci nie pomogą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-04 22:05:59

re: LIST: „Jestem chodzącą porażką! Niska, gruba, mam fatalną cerę, owłosione ciało, krzywe zęby...”

moja droga mam pomysł wypisz sobie taką afirmację i powieś ją nad łóżkiem i lustrem w łazience " Boże ale ja jestem piękna, a tyle brzydoty po tym świecie chodzi" to nie jest żart zrób to a zobaczysz że problemy znikną

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M-alien paranoia
(Ocena: 5)
2015-05-04 22:56:25

nie znikną jeśli w to nie uwierzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz