LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

14 Maja 2014

18-latka obawia się, że nigdy niczego nie osiągnie.

jestem brzydka

Szanowna Redakcjo...

Podobno jestem młoda i mam całe życie przed sobą, ale szczerze mówiąc, mam już wszystkiego dosyć. Nic nie wygląda tak, jakbym chciała i boję się, że nigdy nie będę naprawdę szczęśliwa. Tu nie chodzi o moje wymyślone kompleksy, ale prawdę o mnie. Gdybym była ładna, bogata i pochodziła z zaradnej rodziny, to pewnie tak bym o sobie nie myślała. Mnie nie udało się praktycznie nic, każda kolejna moja wada pociąga za sobą kolejną i następne kłopoty. Codziennie zazdroszczę koleżankom, które lepiej sobie radzą. Są śliczne, mają wszystko, są pewne siebie. Takim ludziom się udaje.

Zastanawiam się nad tym, co mi w życiu wyszło. Jedyne, z czego mogę się cieszyć, to rodzice, którzy naprawdę mnie kochają. Nie zagwarantowali mi tego, co innym, ale przynajmniej są dla mnie dobrzy. Cała reszta to niekończąca się masakra. Chodzę do byle jakiej szkoły, ubieram się w byle co, nie jestem zbyt ładna, nie mam chłopaka i mnóstwa znajomych, brakuje mi perspektyw. Mogłabym tak wyliczać jeszcze długo. W ten sposób nie da się normalnie funkcjonować, więc śmieszą mnie rady, że powinnam pozytywnie patrzeć na świat. Ja naprawdę nie mam do tego powodów.

Mam tylko nadzieję, że takie użalanie się nad sobą chociaż na chwilę mi pomoże, bo zaczynam mieć ze sobą poważny problem. O czym bym nie pomyślała, wszystko wydaje mi się beznadziejne...

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (120)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

patrycja
(Ocena: 4)
2016-02-04 20:37:51

re: LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

Ja mam 36 lat pracuje dorywczo za kelnerke nie mam nikogo i ciągle szukam nie poddaje życie jest bardzo trudne w tym kraju

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-17 19:45:51

re: LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

Cały czas chodziłam przygnębiona, wszystko mnie denerwowało. Nie potrafiłam się kompletnie odnaleźć na świecie. Moje życie było zwykłą egzystencją, czasem nie chciało mi się nawet wstawać z łóżka. Szukałam dla siebie pomocy, ale nie chciałam faszerowac się lekami. Zamówiłam oczyszczanie energetyczne na stronie moc-energii.pl - i naprawdę mi to pomogło. Teraz przez większość dnia mam całkiem dobry humor, umiem docenić to co mam, a obowiązki przestały mnie przerastać. Czuję się jakbym wstała z kolan.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Samantha.
(Ocena: 5)
2014-06-25 13:32:03

re: LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

Uwierz w siebie. Też mam 18 lat, w porównaniu do moich rówieśniczek z klasy mam przeciętną urodę, nie chodzę w modnych, markowych ciuchach, nie chodzę na imprezy i NIGDY NIE MIAŁAM CHŁOPAKA. Pochodzę z przeciętniej rodziny z małymi problemami. A mimo to cieszę się życiem - bo wyznaczyłam sobie cel : pójść na dobre studnia, znaleźć dobrą pracę i pokazać tym moim rówieśnikom, że dałam radę (pomimo tego, że słyszałam te tzw. hejty skierowane w moją stronę). Więc taka rada ode mnie: -jak czujesz się źle we własnej skórze i patrząc w lustro nie podobasz się sobie to to zmień. Zacznij ćwiczyć, zdrowo się odżywiać, zacznij o siebie dbać - bo do dbania nie są potrzebne najlepsze rzeczy z górnej półki - tylko chęci ;) (Ja byłam zawsze szczupłą dziewczyną, z tłuszczykiem tu i ówdzie ^^, ale ćwiczeniami postarałam się o lepszą formę i teraz lepiej patrzy mi się w lustro) -idź do pracy i zacznij oszczędzać to co zarobisz -znajdź kogoś kto będzie cię lubił za to kim jesteś, kogoś kto ma podobne pasje do cb. Uwierz, że dasz radę ;))) Powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lolita
(Ocena: 5)
2014-11-10 20:14:34

żebym ja miała takie problemy. teraz moim największym prolemem są zmarszczki i wory pd oczami. Od miesiąca stosuję kosmetyki firmy beeyes. A co do ubioru, to się nie martw możesz tanio kupić rzeczy z ciuchlandu i przerobić jak chcesz. Ja tak zawsze robię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
miras
(Ocena: 5)
2016-08-18 22:19:42

jak bym miał takie problemy jak ty to bym był szczesliwy tez bym chciał kogos poznac na całe ży

tez szukam odpowiedniej kobiety uroda to nie wszystko liczy sie szczere serce miłośc i czekam na odpowiednią kobiete może wrescie kturas zadzwoni domnie 695678539

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-22 10:07:51

re: LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

Kotku, waże 95 kg przy wzroście 168, też kończe liceum, moje życie tak się potoczylo, że nie mam ojca, a mama jest na dłuuuuugo w szpitalu. Ubieram się w ciuchy po starszej siostrze, która teraz jest za granicą i generalnie obiektywnie patrząc to jestem w dupie. Ale dobrze się uczę, potrafię żyć bez kasy, a studia w tym kraju są darmowe, więc pójdę na najlepszą uczelnie w moim mieście. Ponadto wypracowałam charyzmę, więc mam masę znajomych i kilku przyjaciół, którzy zawsze mogą na mnie liczyć. Mam też chłopaka, a raczej już mężczyznę bo jest dużo starszy ode mnie - mam w nim oparcie. Kurcze, jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, bo mam swoje cele i je osiągam. Gdyby mi wszystko podali na talerzu, to nie byłoby wyzwania, nuuuudy. Porada: znajdź jakąś niszę, w której będziesz mogła zabłysnąć, spróbuj się otoczyć otwartymi ludźmi, nie próbuj się upodabniać do innych - im bardziej się wyróżniasz, tym lepiej, a faceta szukaj też wśród nieco starszych - są dojrzali i tusza im nie przeszkadza, powodzenia! :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aJ
(Ocena: 5)
2014-06-20 19:03:13

re: LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

Poważnie? Ja mam ojca alkoholika, matka ma schizofrenię... a to nawet nie 20% moich problemów... Tobie tylko brakuje pewności siebie. I nie! Użalanie się nad sobą, ani trochę nie pomoże, wręcz przeciwnie, popadniesz w depresję, a nie ma nic gorszego. Tez się strasznie czułam jeszcze dosyć niedawno, ale jakoś doszłam do siebie, gdy znalazłam pracę. Nic nie jest takie złe, niemożliwe i cholera jeszcze wie jak pesymistyczne, jak mówisz. Możesz zrobić co tylko zechcesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Rose
(Ocena: 5)
2014-05-19 20:10:58

re: LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

Sorry, ale jak dla mnie to jesteś po prostu głupia. "Marzę żeby isć do sklepu i kupić wszystko co wpadnie w oko" - uwierz takie gadanie nie ma sensu. Moja rodzina jest dobrze sytuowana, a też nie idę do sklepu i nie kupuje wszystkiego co mi się podoba. Rodzice wpoili mi zasady, miedzy innymi takie, że ciężko zarobionych pieniędzy nie wydaje się tylko na głupoty, a powiedzmy sobie szczerze markowe ubrania nie są rzeczą bez której nie można się obejść. Po drugie jak masz nadwagę to ćwicz i nie zajadaj smutków, a nawet jeśli nie potrafisz nic z tym zrobić to pamiętaj, że rozmiar nie jest najważniejszy. Mam wiele koleżanek, które są grubsze ode mnie, a mają większą ilość adoratorów. Może przestań patrzeć na wszystkich i wszystko, a zwłaszcza na siebie tak powierzchownie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xxx
(Ocena: 2)
2014-05-18 21:03:03

re: LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

1. Masz internet? - polecam trening z Mel B-zacznij od rozgrzewki, abs i pośladków, a potem dorzucaj treningi w miarę możliwości... 2. Idź do pracy na weekendy. Sama tak robię. Rodzice dają mi co prawda pieniądze, ale mam w sobie blokadę i nie potrafię bawić się za pieniądze rodziców ... ("za hajs matki baluj") 3. Faceci, faceci... po pierwsze- bez miłości nie ma związku, a miłość to nie przywiązanie do fizjologii drugiej osoby. W końcu trafisz na tego jedynego, uwierz... ale na pewno nie zechce Cię z miną jakby Ci ktoś kota zabił żelazkiem- UŚMIECH !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ewka
(Ocena: 5)
2014-05-16 23:49:22

re: LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

O ja pierd...nie jestem z bogatej rodziny,wrecz przeciwnie,srednia jestem,zadna pieknosc,ale tez nie brzydka,przyjaciol juz nie mam,zawiodlam sie kilka razy,kilka dobrych kolezanek,mam 20 lat,nie mialam chlopaka i jestem DZIEWICA (pewnie ostatnio na uczelni) i jakos nie robie problemu. Ciuchy lubie kupowac w lumpeksach,bo tanio i zawsze super mozna rzeczy znalezc,wiekszosc dziewczyn tak robi,usmiecham sie,jestem mila i jakos przyciagam ci niektorych (tyle,ze jestem sama,moze to i lepiej). Idz do pracy sezonowej,zrob rundke po takich "sklepach" (polecam,serio),zacznij cwiczyc i sie USMIECHAJ. Znajdz sb chociaz jedna osobe,ktorej bedziesz ufala,tyle wystarczy. Mniej narzekania;) Bedzie dobrze;) Jeszcze Ci moga zazdroscic;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-16 15:23:56

re: LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

Szczerze mówiąc to jestem z bogatej rodziny,moje licealne kieszonkowe to 30zl/miesiac. Rodzice z zasady mnie nie rozpieszczali, chociaz mnie na to stac. Mam drogi telefon i jestem dobrze ubrana. Dzieki pracy,oszczedzaniu i umiejetnosci ubierania sie tanio a dobrze :) wszystko sie da :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mart
(Ocena: 5)
2014-05-16 13:05:24

re: LIST: „Jestem brzydka, biedna, samotna i mam się cieszyć życiem? Niby jak?!”

Całkiem dobrze Cię rozumiem... Ale to nie koniec świata! Dobrze CI mówią, że jesteś młoda i całe życie -przed Tobą. Weź pod uwagę, to że osoby które mają urodę i pieniądze ot tak wcale nie potrafią się tym cieszyć. Tak na serio to te wszystkie rzeczy o których piszesz możesz zmienić.. i im więcej ciężkiej pracy tym lepszy efekt i więcej szczęścia dla Ciebie. Uwierz! Masz 18lat, jeszcze trochę a będziesz mogła się usamodzielnić. Skończysz szkołę, będziesz mogła zarabiać i dzięki temu sama zaplanujesz swój budżet. Własne pieniądze całkiem inaczej się wydaje. Dobry wygląd to też wcale nie jest spowodowany drogimi ubraniami czy gadżetami. Zawsze możesz pochodzić po lumpeksach i zgarnąć jakieś fajne ciuszki za grosze. Możesz też odkładać pieniądze które wydajesz na słodycze i za to kupić sobie jakiś fajny kosmetyk :) Nie od razu Rzym zbudowano! ;) Ale wszystko to ciężka praca i dużo starań, nie warto czekać na coś co wszystko zmieni bo to może nie przyjść. Czas, który przeznaczasz na użalanie się nad sobą równie dobrze możesz spożytkować w inny sposób. Nakręć sobie włosy, poszukaj w internecie domowych sposobów na poprawę wyglądu, poszukaj dorywczej pracy. Jest tyle sposobów na oderwanie się od tego, naprawdę.... I nie mówię tego jako osoba, która patrzy na to z góry a jako osoba która miała podobny problem, ale oderwała się od tego. Mam swoje pieniądze które przeznaczam na potrzeby opłaty, na zachcianki i nawet pomagam rodzicom.... i to nie są miliony.... 1500 zł na rękę opłaty wynoszą mnie około 1200 łącznie z żywnością więc nie mogę powiedzieć, że jestem bogata. Wszystko kwestia tego, czy ucieszy Cię jeden ciuch za 300 zł czy cała torba dorwana na przecenie lub w lumpexach. Oczywiście to nie zawsze są najmodniejsze rzeczy w danej chwili, ale mimo tego można wyglądać ładnie, modnie i schludnie. Warto się czasem zastanowić nad sobą i nad niedaleką przyszłością. Drobne kroki teraz mogą Ci znacznie ułatwić uszczęśliwianie siebie w przyszłości ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz