LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

25 Marca 2015

Marta jest pewna, że chłopak w najbliższych dniach wręczy jej pierścionek. Nie chce go przyjąć, ani stracić ukochanego...

panna młoda

Cześć,

mam na imię Marta, mieszkam w Gdańsku, za kilka miesięcy bronię magisterkę. Trochę później, bo pierwsze studia przerwałam po prawie dwóch latach. Od stycznia mieszkam ze swoim chłopakiem i jest nam całkiem dobrze. Jestem zdrowa, pozytywnie nastawiona i mogę też powiedzieć, że szczęśliwa. Nie wszyscy mogą to o sobie powiedzieć, więc chyba coś mi się w życiu udało. Ale jest jedna sprawa, która cały czas nade mną wisi i nie daje mi spokoju...

Nasz związek jest udany i nie mam żadnych wątpliwości, że ma przed sobą przyszłość. Jeszcze się docieramy w tym wspólnym mieszkaniu, ale sprawa jest jak najbardziej poważna. Tylko dla mnie jest jeszcze za wcześnie na ostateczne deklaracje. Nie wyobrażam sobie ślubu w najbliższym czasie. Jak mam zakładać rodzinę, skoro nasze życie nie jest jeszcze do końca stabilne?

Najpierw chciałabym znaleźć stałą pracę, coś osiągnąć, a dopiero potem myśleć o reszcie. Boję się, że mój chłopak nie będzie czekał i postawi mnie w trudnej sytuacji już za chwilę...

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (45)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-23 21:49:21

re: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

Kiedy jestem ciekawa swoich spraw uczuciowych kontaktuję się z wróżbitą Paulusem (wrozbitapaulus.pl), jak dotychczas wszystkie jego wróżby w stosunku do mnie się sprawdzały.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-29 20:20:16

re: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

To chyba nie jest miłość Twojego życva skoro się wahasz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2015-03-26 19:22:57

re: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

Któregoś spokojnego wieczoru usiądź z nim przy lampce wina i powiedz mu, że jesteś teraz ogromnie SZCZĘŚLIWA, bo wszystko układa się po twojej myśli, studia prawie skończone, zaraz jakaś dobra, poważna praca, a jak już to osiągniesz, to WTEDY marzy Ci się też stabilizacja uczuciowa, że moglibyście WTEDY zacząć odkładać na wasz wymarzony ślub. Coś w tym stylu, luźna rozmowa, nie wiem czemu w wielu poważnych związkach wspólne plany to takie tabu i ludzie w ogóle nie rozmawiają o tym co czują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-26 14:30:16

re: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

Tak tak a później ,,mam 40 lat, ciekawe dlaczego nie mogę zajść w ciąże..." albo ,,ups dorobiłam się ale mam 40 lat i żadnej rodziny..." nie rozumiem. Wszystko się da jak się chce a nie pieniędzmi się zasłaniać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2015-03-26 08:17:20

re: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

Jak czytam te listy to się zastanawiam czy Wy nie macie większych problemów. Ja ze swoim chłopakiem jestem prawie 4 lata, podczas których musieliśmy się z wieloma problemami uporać. Mieszkamy razem praktycznie od początku i nie zawsze było kolorowo. Jak się rozglądam dookoła to przypuszczam, że wiele par, by się już dawno rozstało, ale u Nas raczej Nasze nieszczęścia jeszcze bardziej zbliżyły do siebie. Mój chłopak od dawna rozmawia ze mną o przyszłości, planujemy w najbliższym czasie rozpocząć budowę własnych czterech ścianach, natomiast mam wrażenie, że temat zaręczyn i ślubu go przeraża, pomimo, że ma 32 lata. U Nas niewiele by to zmieniło, ponieważ od dawna żyjemy jak małżeństwo no ale cóż. Ja na Twoim miejscu bardzo bym się ucieszyła, że wreszcie moja połówka chce zrobić tak ważny krok do przodu, jakim są zaręczyny,a mam wrażenie, że u mężczyzny to krok milowy do przodu, ciężko im podjąć taką decyzję, bo mają wrażenie, że to ich ograniczy,co równa się z końcem swobody ( zwłaszcza, że czytając komentarze widzę, że nie jest osamotniona w oczekiwaniu na ten dzień). Tak jak wspomniały przedrozmówczynie zaręczyny nie równa sięod razu branie ślubu, możesz przyjąć je ale zastrzec, że ślub weźmiecie np. za 3 lata jak Wasza sytuacja się ustabilizuje. Natomiast odrzucając je zranisz jego ego, uwierz dla mężczyzny podjęcie takiej decyzji nie jest łatwe, więc się powinnaś cieszyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2015-03-26 09:05:55

W życiu bym się nie zgodziła na wspólną budowę domu z kimś, z kim nie łączą mnie oficjalne relacje prawne (czyt. chociażby ślub cywilny).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-26 13:47:02

To tylko świstek, jeżeli ktoś ludzie się kochają i są siebie pewni to dlaczego nie mogą żyć jak małżeństwo? nie dla każdego ślub jest obowiązkiem ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-26 19:15:23

pewne w życiu są tylko śmierć i podatki. każdy kto brał ślub twierdził, że był pewny. ciekawe skąd później taki odsetek rozwodów...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2015-03-26 20:50:09

Tyle, że w przypadku rozwodu sąd może podzielić majątek. W przypadku braku ślubu, dom i dorobek całego życia weźmie ten, kto bardziej cwany.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 17:53:12

re: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

ja na twoim miejscu wypiłabym dwa kieliszki wina i bym sie go spytała prosto z mostu: "Leszek (random name) czy ty chcesz mi się oświadczyć? Bo widziałam to i tamto..." Jakkolwiek ci odpowie powiedz mu szczerze, że ko bardzo kochasz ale dla ciebie to nie jest odpowiedzni moment, nie czujesz się gotowa i blablabla... albo jak ktoś już inny radził, okrężnie opowiedz o koleżance, mozesz ją nawet nazwać swoim imieniem żeby było jeszcze bardziej oczywiste i powiedz co sądzisz. LUDZIE ROZMAWIAJCIE ZE SOBĄ

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-03-25 20:46:00

Hahah fajnie napisane xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 16:41:48

re: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

Przecież możesz przyjąć a nie planować od razu ślubu.. Znam osoby, które były zaręczone 5 lat.. nie żebym to popierała, ale to lepsze niż odrzucenie i zranienie mężczyzny, na którym niby ci zależy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 18:22:17

A co ty masz do popierania? Żeby wziąć ślub to trzeba przynajmniej nazbierać trochę kasy i mieć gdzie mieszkać a nie pół roku po zaręczynach brać kredyt na wesele.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 19:15:57

Co mam do popierania, ze jak się planuje zaręczyny to też przy okazji ślub tak? No to chyba logiczne :D I jakoś pomykanie 5 lat z pierścionkiem.. po co to? Jednak lepsze to niż odrzucanie i tłumaczenie ,,żem niegotowa'

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 20:02:14

ja też uważam za głupie wielkie oświadczyny i deklaracje po niecałym roku czy dwóch a później 10 lat narzeczeństwa bo trzeba nazbierac kasy na slub.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
As.
(Ocena: 1)
2015-03-25 21:39:49

Masz rację, że mogą się zaręczyć ale wcale nie muszą brać od razu ślubu. Po za tym mogą wziąć skromny ślub wtedy tak dużo kasy nie trzeba wydawać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-26 12:20:23

Ale trzeba gdzieś chyba mieszkać? Nikt nie powiedział, że po roku znajomości ma się jej oświadczyć. Chodzi mi o związki paroletnie, w których trzeba się w końcu zdecydować i zdeklarować chęć planowania wspólnej przyszłości. Zaręczyny to jest taki punkt graniczny, w którym się właśnie zaczyna składać te pieniądze na wspólne życie i mieszkanie. Po co by były zaręczyny jak za pól roku bierzesz ślub? Wtedy są zupełnie bez sensu, są traktowane tylko jako symbol bo tak na prawdę oznacza to, że ludzie już dawno planowali wspólną przyszłość i dawno już powinien być ten pierścionek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 14:59:03

re: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

Jeśli boisz się z nim porozmawiać wprost, to pójdź trochę na około i wymyśl historię jak to jedna z Twoich koleżanek ze stażu czy z uczelni się właśnie zaręczyła, a Ty jej kompletnie nie rozumiesz, bo oczywiście miłość, ale to przecież jeszcze nie pora, nie ten czas, Ty byś teraz tak nie mogła, przecież najpierw potrzebujesz stabilizacji itd. Wszystko niby przypadkiem, ot taka spontaniczna rozmówka, ale może facet załapie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 15:06:58

O właśnie, mój pomysł ubrany w słowa:) popieram!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 14:03:59

re: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

Fakt, że facet którego zaręczyny zostają odrzucone czuje się zwykle zraniony i upokorzony. Dlatego nie zdziwiłabym się gdybym cię po tym zostawił, nawet gdybyś wytłumaczyła mu że dla ciebie to jest za wcześnie to on może to odebrać tak że nie jesteś pewna tego czy to właśnie z nim chcesz być dlatego chcesz to odłożyć w czasie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-25 13:26:16

re: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

Nie rozumiem tego jak ludzie nie potrafią ze sobą po prostu porozmawiać. Jak czytam te listy na papilocie to mam wrażenie że ludzie są w związkach ale takich jakby widmo. Są razem ale nie potrafią rozmawiać o planach życiowych (np. mój facet chce teraz dziecka a ja nie chce mieć dzieci jak mam mu to powiedziec) o uczuciach (np. facet spotyka się z byłą, ja jestem zazdrosna jak mam mu to powiedzieć) a teraz taki absurdalny problem. Ludzie wy tak na serio? Mieszkacie ze sobą a nigdy nie rozmawialiście ze sobą o planach na przyszłość? O takich rzeczach się rozmawia na początku związku. No wiadomo że nie po miesiącu randkowania no ale jak człowiek już czuje się pewnie przy drugiej osobie to raczej mówi mu o tym jak sobie wyobraża WŁASNE życie w przyszłości? Czy nie? Czy tylko ja taka głupia że swojemi chłopakowi o tym powiedziałam prawie na poczatku? Jestem z facetem 8 lat, za parę miesięcy bierzemy ślub, często rozmawialiśmy o planach na życie. Na początku może nie o wspólnych ale naszych własnych. Z czasem zdaliśmy sobie sprawę że oboje chcemy tego samego, to na serio takie trudne żeby rozmawiać z partnerem o takich ważnych kwestiach?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz