LIST: `Ja jestem dosyć bogata, a mój chłopak biedny. Ciągle się przez to kłócimy!`

29 Stycznia 2013

Marta poważnie zastanawia się nad przyszłością swojego związku.

jestem bogata

Dobra, nie będę tutaj ściemniać, jaka to jestem nieszczęśliwa, smutna, bo mój chłopak wciąż mi wypomina, że moja rodzina ma więcej kasy niż jego. Czy to jest grzech być bogatym? Co ja poradzę na to, że urodziłam się w takim, a nie innym domu. Mój ojciec jest właścicielem kilku stacji paliw, ma też własny hotel i restaurację. Mama też pracuje w tym biznesie. Mimo kryzysu, dobrze im idzie. Nie narzekamy na brak kasy. Mamy wielki dom za miastem, trzy samochody, jeździmy za granicę przynajmniej 2-3 razy w roku (moglibyśmy i częściej, ale rodzice nie mają czasu, bo muszą pilnować firmy).

Ja, chociaż jeszcze nie zarabiam, mam już własne konto, na które ojciec przelewa mi co miesiąc kilka stówek na ciuchy i kosmetyki i jakieś tam wyjścia do kina czy pubu. Nie jest to może strasznie dużo, ale na pewno mam więcej niż moje koleżanki z klasy, które muszą żebrać w domu o każdy grosz.

Z racji tego, że mieszkamy w dość niewielkim mieście, chodzę do liceum państwowego z innymi ludźmi z miasta. Zresztą nie wiem, czy nawet jak bym miała możliwość to poszłabym do szkoły prywatnej. Tam podobno są strasznie beznadziejni ludzie.

Strony

Komentarze (175)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

LOL
(Ocena: 5)
2016-07-08 21:25:33

Hej. Daj dupy frajerowi z kasą. Inne się puszczają, zrób to i ty. Nie bądź gorsza. Dziwki naprawdę dobrze zarabiają. Wykorzystaj to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Riossso
(Ocena: 5)
2015-10-01 11:41:34

re: LIST: `Ja jestem dosyć bogata, a mój chłopak biedny. Ciągle się przez to kłócimy!`

Nie ma co ukrywać, że takie związki są bardzo skomplikowane.. Ciebie i Twojego chłopaka różni dom z którego pochodzicie.. To juz nie chodzi o jego męska dume.. Absolutnie jemu jest przykro i źle musi się z tym czuć, że sam nie potrafiłby Ci zapewnić tego co przez cały czas zapewniali Tobie rodzice. Postaw się w jego sytuacji.. Chociaż spróbuj go zrozumieć, bo wiem, że dla Ciebie może to być trudne. On musiał do wszystkiego dążyć sam.. Kto wie czy dzieciństwo nie pozostawiło na nim jakiegoś śladu.. Ciężkie i naprawdę smutne jest to, że czasami rodziców nie stać na takie rzeczy, które inni rówieśnicy mają a ty też byś chciała mieć.. To jest wtedy bezradność.. Dlatego może być mu teraz głupio i przykro polegając na Tobie. Mężczyzna od wieków pracował na dom i rodzine.. Mężczyzna chciał zapewniać jej szczęście.. Zobacz jak on musi się czuć z tym wszystkim.. Jeśli bardzo Ci na nim zależy i naprawdę go kochasz, zmień to co kochałaś do teraz na tego który może zostać z Tobą do końca życia.. Pieniądze szczęścia nie daja.. Przez nie są straszne problemy.. Zrezygnuj z tego co oferują Ci rodzice i postaraj odbudować siebie na nowo.. Zbuduj to razem z nim.. Na pewno będzie szczęśliwy.. Napewno doceni Twoje poświęcenie i trud jaki w to włożyłaś.. Dacie rade i jestem tego pewna.. Sama byłam w podobnej sytuacji i nam się udało to zrobić. Życzę powodzenia. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
obiektyvny
(Ocena: 5)
2015-09-18 23:17:58

re: LIST: `Ja jestem dosyć bogata, a mój chłopak biedny. Ciągle się przez to kłócimy!`

sorry ale z takich związków nic nie wychodzi to tak jak romans lekarza z pielęgniarką...zna ktoś szczęśliwą pielęgniarkę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ddd
(Ocena: 5)
2013-12-26 14:06:13

re: LIST: `Ja jestem dosyć bogata, a mój chłopak biedny. Ciągle się przez to kłócimy!`

A ja uwazam, ze ta dziewczyna nie potrafi zarządzać swoimi pieniędzmi. Fajnie, ze masz kase, ale zwiazek to wspolne bycie razem. Wg mnie to idąc na wesele powinniście conajmniej razem kupic ten prezent, a wyszlo na to, ze kupiła go sama i ostentacyjnie przyszlas z nim na wesele, też na miejscu faceta bym się wkurzyla. To samo z perfumami. Nie ustaliliscie zasad gry. Kupiłaś drogi prezent, wiec narzucilas tempo zwiazku. Facet sprawdził cenę, bo go zaskoczylas tym prezentem i stwierdzil ze nie da rady Ci kupic coś na tym poziomie. Po drugie laska jak jestes w liceum i masz kase to inwestuj ja w siebie, a w facet bardziej by się ucieszył jak byś mu laurkę zrobila z marzeniami na przyszlosc i śmiesznymi rysunkami, ktory finansowo nic nie kosztuje, a pokazuje zaangażowanie. Poznaliście się na ognisku i wtedy bylo fajnie, bo siedzieliscie na kawalku drewna i spiewalisci i opowiadaliscie kawały. Jestes mloda, baw się, a nie zachowujesz się jak 30 letnia baba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nati
(Ocena: 5)
2013-11-10 22:07:22

re: LIST: `Ja jestem dosyć bogata, a mój chłopak biedny. Ciągle się przez to kłócimy!`

szkoły prywatne są super ja chodze i naprawde jest spoko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Milen
(Ocena: 5)
2013-02-11 20:02:19

re: LIST: `Ja jestem dosyć bogata, a mój chłopak biedny. Ciągle się przez to kłócimy!`

A może pogadaj z nim szczerze o tym, powiedz że dla Ciebie to że nie ma tyle pieniędzy nie jest ważne, nie musicie zawsze wychodzić na pizzę, do kina czy na basen. Powiedzmy raz w tygodniu, czy na dwa gdzieś wychodzicie, a tak to spotykacie się w domu. Może rzeczywiście drogie prezenty wprawiają go w zakłopotanie. Mój chłopak nie lubi gdy mu coś kupuje, bo uważa że to niepotrzebne, a mieszkamy razem prawie trzy lata, oboje pracujemy, żyje nam się całkiem dobrze. Facetowi trzeba prosto z mostu inaczej nie zrozumie. Masz bogatych rodziców, ciesz się z tego, to ci powinno ułatwić życie, nie chodzi mi o obnoszenie się z tym, ale masz okazję na zagraniczne wyjazdy, droższe ciuchy, i lepszy start w życiu bo ktoś zawsze bedzie ci mógł finansowo pomóc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sdfj
(Ocena: 5)
2013-02-01 16:19:29

dziewczyno, Ty nie masz za grosz taktu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anionim
(Ocena: 5)
2013-01-31 23:34:27

a, Twoi rodzice są bogaci, nie Ty, kochana:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-17 18:54:17

Co za glupi komentarz. Rodzice i dzieci to wspólnota (także finansowa), jeśli tego nie rozumiesz to ci współczuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-31 23:32:06

zacznij się sama utrzymywać to zobaczysz, jak wtedy jest ciężko i w jakiej sytuacji znajduje się ten chłopak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-08 11:46:45

a gdzie jest napisane,ze jej chlopak utrzymuje sie sam??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
W.
(Ocena: 5)
2013-01-30 21:31:05

Prawda jest taka, że jeśli znaleźlibyście się w jej sytuacji to by wam się w dupach poprzewracało od tej kasy. Wiem, co mówię bo nie raz widziałam co pieniądz potrafi zrobić z człowiekiem. Radzicie jej, aby tego nie pokazywała, ukrywała to. Dziewczyna ma specjalnie ubierać się w lumpeksach i dostosowywać się do chłopaka? Ma nie podróżować? Bo to największe zło? To nie jej wina ,że się znalazła w takim miejscu i takich okolicznościach. Dużo z was by dużo dało, aby mieć takie życie. I nie uważam tego za złe, tylko wkurzają mnie wasze hejtujące komentarze co do ludzi którzy zazdroszczą rzeczy innym. Druga sprawa: status materialny nie jest problemem tylko przekonania. Jeśli on byłby wyrozumiały to nie robiłby jej wyrzutów. Wystarczyłoby aby chłopak znalazł dorywczą pracę. I na pewno od czasu do czasu starczałoby na tego typu przyjemności. To kwesta zaradności chłopaka. I nie mówcie że nie da się tego pogodzić. Jeśli są dobre chęci to wszystko da się zrobić. Wkrótce wyjedziecie na studia on będzie żył na własny rachunek i wszystko się ułoży. Tak dla jasności sama identyfikuję się z autorką listu bo sama pochdzę z owej "bogatej" rodziny a mimo to jestem prawie niezależna finansowo, bo jest mi wstyd pytać o kasę rodzicó, również jestem studentką agh a wiadomo nie jest łatwo, znajduję czas na pasję i przyjaciół, a po ukończeniu startuję z własną firmą. Więc niech te przeklęte lenie nie jęczą że nie da się pogodzić pracy z szkołą- to kwestia organizacj/ marnotrawstwa czasu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-31 15:45:45

Zapewne i tak już tego nie przeczytasz, ale co tam, i tak napiszę, co chciałem. Piszesz o usamodzielnieniu podczas studiów. A przyszło Ci na myśl, że biednych nie zawsze jest stać na studia, szczególnie w innym mieście?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz