LIST: `Dziecko uratowało nasze małżeństwo` - o tym, jak ciąża scementowała związek Darii i Maćka

22 Kwietnia 2013

Daria twierdzi, że gdyby nie Miłosz, dziś być może byliby z mężem już po rozwodzie...

Rodzice dziecko łóżko

źródło: SuperMamy.pl

Droga SuperMamo, drogie SuperMamy,

Po pierwsze chciałabym bardzo, bardzo serdecznie podziękować za tę stronę. Wreszcie jakiś miły, pełen ciepła portal dla mam - czekałam na to od dawna, a konkretnie od dnia, w którym dowiedziałam się, że jestem w ciąży.

To nie był dobry okres dla mojego małżeństwa. Byliśmy z Maciejem parą już od sześciu lat, w tym trzy lata po ślubie. Po dwóch latach od złożenia przysięgi coś zaczęło się psuć - wiadomo, codzienność bywa ciężka - praca, dom, praca, dom, zakupy, sprzątanie, praca. Oddaliliśmy się od siebie. Gdzieś w otchłani kolejnychn tygodni kieratu zapodziały się nasze wspólne wieczory przy winie, wyjścia do teatru, kina. Nagle zaczeliśmy traktować siebie jak współlokatorów, którzy czasem uprawiają seks. W łóżku było nam dobrze, bo oboje wiedzieliśmy, co lubimy, ale duchowo trochę się rozeszliśmy. Było coraz gorzej, a ja czułam przygnębienie, oglądając romantyczne filmy, czytając książki. Zazdrościłam tym szczęśliwym, kwitnącym w związkach kobietom. Miałam 28 lat, niezłą pracę, jakieś tam pieniądze, ale czułam się samotna w małżeństwie.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (42)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-08 16:45:10

re: LIST: `Dziecko uratowało nasze małżeństwo` - o tym, jak ciąża scementowała związek Darii i Maćka

Może coś ze mną nie tak, ale nie wzrusza mnie to

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paulina
(Ocena: 5)
2013-05-13 05:32:54

:)

Stukniete jestesta. Ciąża jest przyjemna, idealni istnieją tylko trzeba ich se wychować i dziecko w szczególności chłopiec to po prostu szczęście do potęgi. Trza tylko wiecej z siebie dawać!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-11 20:54:49

re: LIST: `Dziecko uratowało nasze małżeństwo` - o tym, jak ciąża scementowała związek Darii i Maćka

I banka prysnie po narodzinach, bo on te cala opieke przeniesie na dziecko, Ty juz jej nie bedziesz potrzebowala ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
j
(Ocena: 5)
2013-04-23 11:48:46

re: LIST: `Dziecko uratowało nasze małżeństwo` - o tym, jak ciąża scementowała związek Darii i Maćka

Nie rozumiem, jak można patrzeć na dziecko tylko w kategoriach "kochanego niemowlaka"... Mało kto myśli o tym, że dziecko kiedyś dorośnie, będzie podejmowało własne decyzje, buntowało się...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-22 23:19:03

re: LIST: `Dziecko uratowało nasze małżeństwo` - o tym, jak ciąża scementowała związek Darii i Maćka

Od 10 minut próbuję dodać komentarz i non stop pojawia mi się powiadomienie, że treść jest neizgodna z regulaminem!!! Chciałabym zaznaczyć, że nie ma żadnych wulgaryzmów ani nic z tych rzeczy. To co ja mogę tu w ogóle napisać? Głupota!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-22 23:20:36

O, cud się stał -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nope...
(Ocena: 5)
2013-04-22 16:16:44

re: LIST: `Dziecko uratowało nasze małżeństwo` - o tym, jak ciąża scementowała związek Darii i Maćka

Wg badań antropologów...miłość trwa 3 lata...po tym okresie kobieta widząc że coś się psuje,zachodzi w ciąże. Dziecko przedłuża związek jeszcze o 4 lata... Stąd większość małżeństw z dziećmi rozpada się po 7 latach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
KIKA
(Ocena: 5)
2013-04-22 18:54:32

dlatego warto byc w związku opartym na przyjaźni.. a nie samym zauroczeniu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-23 00:41:58

może zauroczenie mija po 3 latach, ale miłość? Nie zgadzam się z tym. Zresztą jest wiele par, które kochają się po 20latach bycia razem i nawet niekoniecznie mają dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-14 22:41:35

dokladnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
justyna
(Ocena: 5)
2013-04-22 14:03:22

re: LIST: `Dziecko uratowało nasze małżeństwo` - o tym, jak ciąża scementowała związek Darii i Maćka

Super, Gratulacje !! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
miolka
(Ocena: 5)
2013-04-22 14:02:22

re: LIST: `Dziecko uratowało nasze małżeństwo` - o tym, jak ciąża scementowała związek Darii i Maćka

napisałam komentarz mówiący o żenującym artykule, bo to żaden list tylko wymysł redaktorek, a oni go usunęli........... juz bardziej potwierdzić swojej błazenady nie mogliscie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-22 21:16:21

śmieszą mnie najbardziej laski, które żarliwie odpowiadają :p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-22 23:19:56

Ja to jestem ciekawa skąd Wy macie pewność, że to jest nieprawda? Jeden z listów, które się tu pojawiły, napisała moja koleżanka. Po przeczytaniu komentarzy ręce mi opadły, bo w większości chodziło o to, jakoby niby to właśnie któraś z Pań tu piszących wymyśliła ów list, co było kompletną nieprawdą. Nie rozumiem Was.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2013-04-22 11:26:17

re: LIST: `Dziecko uratowało nasze małżeństwo` - o tym, jak ciąża scementowała związek Darii i Maćka

A mnie nie dziwi to że tak się tan kryzys zakończył.Ponieważ to Daria miała problem,a nie Maciek.Jej problemem był brak romantyzmu w związku.Zaczęła mieć wątpliwość co do słuszność swojej decyzji o byciu z Maćkiem.Brakowało jej początkowej fazy związku.Tęskniła za nią.Możliwe że Maciek tego tak nie odczuwał.Rutyna mu nie przeszkadzała,więc nie widział problemu.Ona pewnie nawet mu nie powiedziała o swoich oczekiwaniach.Kiedy pojawiła się ciąża on tak się ucieszył,że na nowo zaczął nosić ją na rękach i traktować jak księżniczkę.No i problem się rozwiązał.Ale zgadzam się z komentarzem kasi że to tylko chwilowe i wcześniej czy później problem powróci.Ponieważ życie to nie komedia romantyczna czy książka Danielle Steel.Rutyna zawsze się kiedyś pojawi,a walczyć z nią można tylko szczerością i jasnym mówieniem czego się oczekuje.Bo niby skąd Maciek ma wiedzieć czego pragnie Daria,skoro ona mu o tym nie mówi.Facet chyba nie jest jasnowidzem.Na początku faceci są romantyczni po to by zdobyć kobietę,a kiedy już ją mają to dają sobie z nim spokój.Romantyzm dla większości facetów nie jest tak istotny jak dla kobiet.Dlatego jeśli się czegoś oczekuje od partnera to należy mu o tym mówić.Może to brzmi banalnie,ale taka jest prawda.Komunikacja w związku to podstawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kicia
(Ocena: 5)
2013-04-22 16:53:03

inna sprawa że oni maja gorsze zadanie niż my, im wystarczy do szczęścia dobre jedzonko seks i zadbana kobietka a my potrzebujemy romantyzmu i bliżej nieokreślonych "porywów serca" tylko jak te porywy zrobić;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-22 21:32:02

W zupełności się zgadzam, że komunikacja jest bardzo ważna, że trzeba mówić o potrzebach. Ale to wiedzą wszyscy, wszędzie na takie rady sie można natknąć, więc każdy potrafi o tym napisać. Ale co wtedy, jeśli ta komunikacja zawodzi? Co kiedy mówi się o pragnieniach i albo ta druga osoba tych pragnień nie chce spełniać, albo nawet o nich słuchać? Albo jak oczekuje się spontaniczności? Wtedy powiedzenie np.: "zabierz mnie do kina/na kolację/ imprezę, potrzebuję odskoczni" skutkuje dokładnym spełnieniem jednorazowo prośby i... na tym koniec. Znów trzeba mówić czego się chce, nie ma"niespodzianki". Co zrobić w takiej sytuacji?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-22 11:24:41

re: LIST: `Dziecko uratowało nasze małżeństwo` - o tym, jak ciąża scementowała związek Darii i Maćka

Super, gratuluję Wam, naprawdę. Ale mam jedno "ale"... To nie dziecko uratowało Wasz związek, tylko Twój mąż :) Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz