LIST: „Dlaczego mam ustępować miejsca brzuchatym? Przecież ciąża to nie choroba!”

10 Lutego 2016

Wiola twierdzi, że kobiety w stanie błogosławionym to symulantki, które uważają się za pępek świata.

ciężarna kobieta

Chyba wkładam kij w mrowisko, ale chcę to napisać i poznać zdanie innych osób. Ostatnio mam szczęście do spotykania ciężarnych kobiet i czuję się przez nie w jakimś sensie pomiatana. Wcześniej też zdarzały się denerwujące sytuacje, ale jakoś zagryzałam zęby. Wmawiałam sobie, że tak trzeba, bo przecież noszą pod sercem nowe życie. Mnie korona z głowy nie spadnie, a one jakoś spokojniej donoszą.

Ale wiecie co? Coraz bardziej mam tego dosyć. Jestem kobietą, pewnie sama kiedyś zajdę w ciążę, może nie jedną, ale trudno nie zauważyć, że stan błogosławiony to dla niektórych wymówka. Żeby nic nie robić, wpychać się do kolejki i wydawać polecenia. Trochę mi się to kłóci z zapewnieniami, że ciężarna nie znaczy chora. Czasami zachowują się tak, jakby walczyły co najmniej z rakiem.

Nie chcę być niczyim popychadłem, więc panie z brzuchami niech się może uspokoją. 

 

 

Strony

Komentarze (369)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Asia
(Ocena: 5)
2016-11-14 02:50:38

Ja bym ustąpiła ciężarnej, bo wiadomo jak jest. Autobus gwałtownie zahamuje, kobieta się przewróci i... no właśnie, mozna sobie dopowiedzieć. Nie rozumiem tylko dlaczego w sklepach ciężarne mają pierwszeństwo. Nie oceniam tylko zastanawiam się skąd to się wzięło. Ostatnio w Rossmannie stałam w kolejce, a za mną kobieta w ciąży. Przede mną tylko dwie osoby, a ją i tak ekspedientka zawołała, bo ma pierwszeństwo. Nie mam z tym problemu ani pretensji do nikogo, ale dlaczego ja się pytam? To jakieś odruchy z czasów komuny? Przecież by nie poroniła gdyby postała 3 minuty..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-07-02 20:35:25

"Pracuję po 9 godzin dziennie, tracę prawie 2 godziny na dojazdy, nie mam czasu zjeść, mam chorobę przewlekłą przez którą często czuję dyskomfort." A teraz sobie pomyśl że do wszystkich twoich dolegliwości dochodzą te związane z ciążą (tak tak, ciężarne też pracują, też dojeżdżają, też chorują) oraz obawa żeby nie przywalić w coś brzuchem podczas jazdy autobusem. I sama sobie odpowiedz na pytanie - komu obiektywnie należy się miejsce siedzące?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-25 14:41:06

re: LIST: „Dlaczego mam ustępować miejsca brzuchatym? Przecież ciąża to nie choroba!”

Tak, czy owak, przez Was wszystkie, drogie Panie przemawia subiektywizm. Każda z Was ma trochę racji, większość generalnie się myli i tylko w jednym przyznaję Wam bezapelacyjnie: to, że się ustępuje miejsca siedzącego kobietom w ciąży wynika tylko ze względów bezpieczeństwa! Reszta to stek subiektywizmów, jak już napisałam, i skutek osobistych doświadczeń, nie wiem zupełnie z jakiego powodu kwestionowanych wzajemnie! Jakim prawem jedna drugiej mówicie: "Nie masz pojęcia, nie rozumiesz, obyś jak najszybciej znalazła się w jeszcze gorszej sytuacji?" To jest jakieś zbiorowe szaleństwo! Większość z Was pisze o wyrozumiałości, empatii... Cóż, tak naprawdę wcale jej nie okazujecie sobie nawzajem TAKIM stosunkiem. A teraz możecie mnie "zjeść" - smacznego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nie w ciązy.
(Ocena: 4)
2016-02-15 20:50:47

re: LIST: „Dlaczego mam ustępować miejsca brzuchatym? Przecież ciąża to nie choroba!”

witam, pewnie artykuł stworziny dla gównoburzy. Ale wystarczy odrobina wyobraźni, aby zrozumieć dlaczego kobiecie w ciązy należy ustąpić miejsca w autobusie. A wiesz koleżanko dlaczego? nie dlatego, że jest pępkiem świata, nie dlatego, że to stan błogosławiony, nie dlatego że ciąża to choroba, Ale dlatego, że KOBIETA W CIĄŻY może walnąć brzuchem o barierkę, gdy autobus zahamuje. Tu nie chodzi o kulturę a o wyobraźnie. Poza tym - zobaczymy gdy będziesz w ciąży. Zobaczymy, że twoje zdanie będzie równie wyniosłe jak teraz. Nie pozdrawiam. Redakcjo - jeśli to ty, to gratuluję wszczęcia gównoburzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-13 21:41:55

re: LIST: „Dlaczego mam ustępować miejsca brzuchatym? Przecież ciąża to nie choroba!”

Kiedyś miałam torbiel na jajniku i pojechałam do ginekologa (za wizytę było wtedy najwięcej w mieście, ale nigdzie indziej nie mogłam się dostać, a moja ginekolog nie odbierała telefonu). Byłam umówiona, zwijałam się z bólu. Przede mną była ciężarna z dużą nadwagą. Dobrze się czuła, bo rozmawiała swobodnie przez telefon. Według listy była po mnie, ale lekarka poprosiła ją wcześniej, a ja dalej umierałam z bólu. Potem jak już weszłam do gabinetu, to emocje wzięły górę (a potrafię je tłumić przed obcymi ludźmi, bo w końcu kultura zobowiązuje). Lekarka była delikatnie rzecz ujmując zdziwiona, że nie chciałam przepuścić ciężarnej. Płacząc powiedziałam, że podbrzusze mnie tak boli, że drugą noc nie śpię. Od ginekologa pojechałam prosto na SOR. Trzeba ustępować miejsca ciężarnym, ale kobiety powinny szanować też resztę świata. Gdzie jest ta empatia przyszłej matki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-10 10:56:10

to jak kobieta zachowa się w danej sytuacji zależy od jej charakteru a nie od tego czy jest w ciąży czy nie. Ja będąc w ciaązy czułam się świetnie i bez problemu przepuszczałam w kolejce do lekarza inny h którzy spieszyli się np do pracy lub było widać że źle się czują. Nie wolno kategoryzować że jak w ciąży to jej się coś należy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-02-12 11:00:55

re: LIST: „Dlaczego mam ustępować miejsca brzuchatym? Przecież ciąża to nie choroba!”

Szkoda, ze autorce brak dobrego wychowania, kultury i elrmentarnej wiedzy. Wiesz dlaczego powinno sie ustępować miejsca takim osobom? Kierowcy autobusowi jeżdżą różnie, czasami trafi sie wariat na trasie i muszą ostro hamowac. Przy upadku lub uderzeniu kobieta w ciąży może STRACIC DZIECKO lub zacząć przedwczesnie rodzic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-11 21:56:01

re: LIST: „Dlaczego mam ustępować miejsca brzuchatym? Przecież ciąża to nie choroba!”

nigdy nie byłam w ciąży ale wystarczy odrobina wiedzy i słuchanie na lekcjach biologii, żeby wiedzieć jakie to obciążenie dla organizmu kobiety. A komunikacja miejska to takie miejsce że nawet silny młody mężczyzna ma czasem problem, żeby się utrzymać a co dopiero starsza osoba albo kobieta w ciąży. Ustąpienie miejsca osobie starszej, kobiecie w ciąży a nawet matce/ojcu z małym dzieckiem to nic innego jak przejaw dobrego wychowania i empatii. Na prawdę szkoda, że tak dużo ludzi patrzy teraz tylko na czubek własnego nosa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ciężarna
(Ocena: 5)
2016-02-11 20:10:30

re: LIST: „Dlaczego mam ustępować miejsca brzuchatym? Przecież ciąża to nie choroba!”

Witam wszystkich,oczywiście ciąża to nie choroba.ja obecnie jestem w 3 ciąży i ta jest najcieższa dla mnie, żle sie czuje nie moge ustac na nogach bo mi słabo, ciagle mnie mdli, wiecznie wymiotuje, poprostu nie mam siły nawet czaami siedzieć.w wczesniejszych ciążasz było lżej, i naprawde niech ta osoba co pisała ten artykuł sama wymiotuje po 5/6 razy dziennie ze nawet nie bedzie miala siły a przeproszeniem od klozetu głowy podnieść, też stoje w kolejkach choć nie mam siły na to.jestem twarda bo inni są bezlitośni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-11 18:01:33

re: LIST: „Dlaczego mam ustępować miejsca brzuchatym? Przecież ciąża to nie choroba!”

Maatko kochana. ...jaki żenujący jesy ten artykuł. ...pisany tylko po to,żeby podbić liczbę wejść i komentarzy....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-11 16:16:04

re: LIST: „Dlaczego mam ustępować miejsca brzuchatym? Przecież ciąża to nie choroba!”

Zarówno twarda ignorancja i nieustępowanie nikomu jak i celowe wykorzystywanie swojej ciąży dla jakichś korzyści są zachowaniami nagannymi. Ważne jest zachowanie zdrowego rozsądku, kultura osobista i szacunek do drugiej osoby. I wszyscy będą zadowoleni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz